Jakim typem harcerskiej diety jesteś?

Maciej Pietrzczyk / 25.08.2017

Cechą charakterystyczną Wędrowniczej Watry jest to, że trzeba sobie samemu ugotować jedzonko. Generalnie to fajna sprawa, można się przy tym świetnie bawić, albo czegoś nauczyć. Jednak nie każdy je tak samo, oj nie… Zróbcie ten teścik i dowiedzcie się jaką harcerską dietą jesteś?

Pierwszy raz w życiu jesteś kwatermistrzem na obozie. Zastanawiasz się nad wysokością dziennej stawki żywieniowej na uczestnika. Wydaje Ci się, że to jest mniej więcej tak:

A) A tak z 3 zeta, albo mniej, serio bez przesady
B) Do 15-20 PLN, albo bankrutujemy
C) Jak nie będzie to minimum 30 złotych polskich to lepiej już szukać prawnika…

Stoisz z ekipą i z wózkiem w Tesco czy innym Lidlu i zastanawiacie się nad zakupem produktów spożywczych na wyjazd. Priorytetem przy ich wyborze jest:

A) Cena. Po taniości, jak mało wydamy to kupimy kontener szarego papieru
B) Stosunek ceny do jakości, jesteście racjonalni, nie chcecie się otruć i umrzeć z głodu, myślicie tak logicznie, że aaaaaj, kapitalizm nigdy was nie oszuka :–)
C) Zależy nam na tym, aby wybierane przez was produkty, ich opakowania i wasze życie miały jak najmniejszy ślad ekologiczny. Przy wyborze masła orzechowego kłócicie się przez kilka minut czy lepiej wesprzeć producentów kawy z Afryki Zachodniej czy lokalną kooperatywę spożywczą (co wiąże się ze zmianą miejsca zakupów). Dokładacie oczywiście od siebie hajs, bo nie ma opcji, żeby się zmieścić przy 5 złotych, które ustaliliście jako ściepa na jedzenie (a do tego 2 złote już w wózku, więc cześć, jedzmy ziemię).

Gdy zewsząd słychać, że „harcerze jedzą pasztet hehe, i konserwy hehe, i koty hehe” to myślisz sobie:

A) HEHE OOO, ANIA, SEBA – TO O NAS
B) Muszę przyznać, że kiedyś zdarzyło mi się zjeść widelczyk pasztetu, ale generalnie to jemy inne rzeczy… zwierzęta…na pewno nie koty…
C) TO NIE JEST MOJE HARCERSTWO

Wchodzisz z grupą harcerzy do sklepu na obozie. Po 5 minutach…

A) Grzecznie stoisz w kolejce. Jedyne, co cię wyróżnia to wzrost, ponieważ podobnie jak reszta w jednej ręce ściskasz colę, a w drugiej zdobytą po szarpaninie dużą paczkę POPCORN AMERICA, twojego przysmaku od lat
B) Dalej ustawiasz dzieciaki w kolejce i odkładasz na półki wszystkie produkty, które biorą nieustannie do rąk i równie dobrze mogłyby być składnikiem mniej więcej wszystkiego oprócz jedzenia (potem sam kupujesz cziperki)
C) Gorączkowo szukasz w internecie czy jest obok jakaś agroturystyka w której dzieci mogłyby sobie nakupić zdrowych jaj i białego sera, a nie tylko te czipsy

Zakupy pakujesz:

A) W nic, biorę w łapy (wszystko się rozwala)
B) W milion reklamówek – zrywek (ale i tak w jednej jest coś ostrego i się wszystko rozwala)
C) W papierowe torby (w których urywa się dno i wszystko się rozwala)

Na Watrze:

A) Codziennie o 7, 14 i 19 z patrolem rozkładacie karimatę, wyciągacie pasztet, chleby (kupione przed watrą – to mus) i robicie jakieś 150 kanapek. Większość z nich zostaje, ale nikogo to nie smuci, bo jesteście systematyczni i najedzeni
B) Chodzilibyście na zajęcia, ale nie pójdziecie głodni. Trzeba zauważyć, że w kociołku niełatwo udusić wołowinę i, że wokół nie brak ignorantów, którzy nie doceniają dobrej kuchni…
C) Nawet nie jesteś w stanie powiedzieć co, gdzie i kiedy jadłeś

Możesz wybrać tylko jedną rzecz do jedzenia. Wybierasz:

A) ARBUZ BO SIĘ NAJEM I NAPIJE
B) Wybiorę porządny baton energetyczny, nie wiadomo co nas czeka oraz kiedy następny posiłek… Proteiny do boju.
C) MOGĘ WYBRAĆ CO CHCĘ! Wiadomo – rambutan. Jagodzian rambutan słynie ze swoich widowiskowych owoców, krwistoczerwonych i pokrytych kolcami przypominającymi włosy. Występuje w Chinach, Malezji, Wietnamie i innych rejonach Azji Południowo-Wschodniej. Mimo groźnie wyglądającej skórki, owoce średnicy od 3 do 6 centymetrów dają się łatwo obierać. Wnętrze kryje miękki miąższą, słodkawy, ale z kwaśną nutką. Pychota.

Gdybyś musiał zamówić dla każdego na Watrze pizzę:

A) MAŁA HAWAJSKA DLA KAŻDEGO!
B) Poszukałbym zniżek dla grup, zamówił przynajmniej dwa rodzaje, jakieś sosy, nie wiem, głupi pomysł w ogóle
C) W opór drogiej pizzy z rukolą

 

PODLICZ ODPOWIEDZI:

Jeśli dominują odpowiedzi:

A) RYZKOWNA. Ale jest ryzyko jest zabawa. Pomyśl tylko, co można zrobić z zaoszczędzonymi pieniążkami! Kochasz efekt skali, jara cię chwalenie się oszczędzaniem na zdrowiu i smaku. Ale jedno trzeba przyznać: ma być jedzenie – jest jedzenie.

B) DIETA. No po prostu dieta – zaplanowana, przemyślana, dopieszczona. No umiesz jeść. Być może minąłeś się z powołaniem i zamiast być na Watrze to powinieneś się rozwijać gdzieś w gastro nad morzem.

C) Dieta Cud. Właściwie to cudów niestworzonych – JEDZ NIE GADAJ, JEDZENIE NIE JEST DO ROBIENIA ZDJĘĆ (zazdro, u nas tylko bryndza). Zjadłeś? To pogadaj, bo to w sumie ciekawe.

 

Maciej Pietrzczyk - podharcmistrz, instruktor Chorągwi Kieleckiej. Student studiów magisterskich w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Szef działu „Na Tropie Kultury”. Rzecznik prasowy Międzynarodowego Harcerskiego Festiwalu Kultury Młodzieży Szkolnej Kielce.

  • Maciek Pietrzczyk

    Ojej, niech to spadnie już