{"id":17912,"date":"2006-10-22T14:11:38","date_gmt":"2006-10-22T12:11:38","guid":{"rendered":"http:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/jeszcze-tysiac-zakretow-3\/"},"modified":"2006-10-22T14:11:38","modified_gmt":"2006-10-22T12:11:38","slug":"jeszcze-tysiac-zakretow-3","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/jeszcze-tysiac-zakretow-3\/","title":{"rendered":"Jeszcze tysi\u0105c zakr\u0119t\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><\/p>\n<div align=\"justify\">\n<div><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><strong><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" style=\"width: 134px; height: 100px\" height=\"100\" hspace=\"5\" src=\"images\/stories\/meandry.jpg\" width=\"134\" align=\"left\" vspace=\"5\" border=\"1\" name=\"view_imagelist\" \/>Osiemdziesi\u0105t kilometr\u00f3w zaskoczenia, zachwytu, strachu i walki ze sob\u0105 &ndash; to historia o trzech kolegach, niebezpiecznej rzece i wyczynie na granicy mo\u017cliwo\u015bci, by\u0107 mo\u017ce o T\u0119sknocie Za Przygod\u0105 i Spe\u0142nieniu Marzenia (to dla tych bardziej romantycznych).&nbsp;Ta relacja to jedyny dokument opisuj\u0105cy wydarzenia tamtych dni&#8230;<\/strong><\/font><\/div>\n<p><\/div>\n<p><\/font><br \/><!--more--><br \/><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><\/p>\n<div align=\"justify\">\n<div><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><br \/><strong>Wojtek Pietrzczyk<\/strong><\/p>\n<p>I.&nbsp;Przygotowania<br \/><\/font><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\">Ca\u0142a wyprawa zacz\u0119\u0142a si\u0119 ju\u017c nieco wcze\u015bniej &ndash; przesad\u0105 by\u0142oby tu m\u00f3wienie o jakich\u015b szczeg\u00f3\u0142owych, ogromnych planach, bo okoliczno\u015bci zmusi\u0142y nas do improwizacji. Szcz\u0119\u015bcie sprzyja\u0142o nam akurat na tyle, \u017ce z ukrywan\u0105 zwykle zawzi\u0119to\u015bci\u0105 i niewzruszon\u0105 wiar\u0105 w powodzenie ekspedycji uda\u0142o nam si\u0119 osi\u0105gn\u0105\u0107 chocia\u017c to, co tu opisuj\u0119. Elementem, kt\u00f3rego nale\u017ca\u0142o si\u0119 chwyci\u0107 na samym pocz\u0105tku by\u0142y butelki &ndash; setki butelek zbieranych najpierw przez cz\u0142onk\u00f3w wachty &bdquo;Pasat&rdquo; nast\u0119pnie przez ich ca\u0142e rodziny i znajomych ich znajomych, a\u017c w ko\u0144cu wszystkich zwi\u0105zanych z 33 KHD\u017b &bdquo;Pasat&rdquo;. Po r\u00f3\u017cnych przej\u015bciach z ich transportem, kt\u00f3re by\u0142y niew\u0105tpliwie fascynuj\u0105ce, ale nie a\u017c tak, \u017ceby je opisywa\u0107, mieli\u015bmy og\u00f3lne spojrzenie na kszta\u0142t spraw, czyli chodzili\u015bmy wok\u00f3\u0142 kartonowego pud\u0142a naszego wzrostu, wype\u0142nionego po brzegi butelkami, kt\u00f3re sta\u0142o gdzie\u015b w ciemnym k\u0105cie bosmanatu. Ostro\u017cno\u015bci nigdy za wiele, wi\u0119c na obozie przeprowadzono dodatkowe zbieranie butelek, kt\u00f3re prawie podwoi\u0142o ich ilo\u015b\u0107. Dopiero po zbudowaniu tratwy okaza\u0142o si\u0119 \u017ce by\u0142o ich blisko tysi\u0105c. Po\u0142owa zimuje obecnie na Mazurach, a do budowy wykorzystali\u015bmy oko\u0142o 528,23 kwart czyli 132,06 galon\u00f3w czyli 879,88 p\u00f3\u0142kwart brytyjskich, czyli po prostu 500 litr\u00f3w. Pierwszy etap, czyli zbieranie butelek, trwa\u0142 niemal ca\u0142y rok, polega\u0142 na zwo\u017ceniu wszystkiego do gara\u017cu druha Wojciecha Pietrzczyka i by\u0142 jedynym przeprowadzonym do ko\u0144ca zgodnie z za\u0142o\u017ceniami elementem operacji.<\/p>\n<p>Drugi etap mia\u0142 miejsce ciemn\u0105 noc\u0105, 1 sierpnia 2006 roku. Ob\u00f3z stacjonarny odjecha\u0142, ob\u00f3z w\u0119drowny spa\u0142. Tymczasem Druh Bosman wraz z bratem oraz ja siedzieli\u015bmy w hangarze rozmy\u015blaj\u0105c. Wtedy to po raz pierwszy dopisa\u0142o nam szcz\u0119\u015bcie. A by\u0142o tak: tratw\u0119 zamierzali\u015bmy zbi\u0107 z dost\u0119pnych w ca\u0142ym hangarze, a nikomu nie potrzebnych listewek. I tu pojawi\u0142 si\u0119 malutki problem &ndash; deseczki, listewki, \u017cerdki, wszystko by\u0142o d\u0119bowe. Gwo\u017adzie nie chcia\u0142y wchodzi\u0107 zupe\u0142nie i ca\u0142e obecne towarzystwo zacz\u0119\u0142o nerwowo chodzi\u0107 w k\u00f3\u0142ko, kto\u015b nawet powiedzia\u0142 &bdquo;no ale kiedy\u015b to si\u0119 uda&rdquo; i sprawa zaczyna\u0142a wy\u015blizgiwa\u0107 si\u0119 z r\u0105k. Dodatkowo wszed\u0142 akurat druh B\u0142o\u0144ski i kilkoma s\u0142owami uzmys\u0142owi\u0142 nam, \u017ce przedsi\u0119wzi\u0119cie skazane jest na pora\u017ck\u0119. Starali\u015bmy si\u0119 udawa\u0107, \u017ce ta argumentacja nie robi na nas \u017cadnego wra\u017cenia i nasze zwykle nic nie wyra\u017caj\u0105ce twarze przybra\u0142y jeszcze bardziej nieprzenikliwy wyraz. Wtedy to podj\u0119li\u015bmy z Druhem Bosmanem m\u0119sk\u0105 decyzj\u0119, \u017ce trzeba przesta\u0107 my\u015ble\u0107 i i\u015b\u0107 si\u0119 odla\u0107. To nas uratowa\u0142o.<\/p>\n<p>Po pierwsze, wtedy zawsze wraca humor, po drugie nie chcia\u0142o si\u0119 nam zbyt daleko odchodzi\u0107. Po minucie wszystko by\u0142o ju\u017c jasne &ndash; w tym wieku nie jest wa\u017cne jak, wa\u017cne na co. Pod \u015bcian\u0105 le\u017ca\u0142y stare podesty od namiot\u00f3w. Podobno by\u0142y stare i przegni\u0142e i mo\u017cna by\u0142o z nimi zrobi\u0107 co si\u0119 tylko zechce. To nie by\u0142y sprawdzone informacje, wi\u0119c pobieg\u0142em zaraz do komendanta o\u015brodka. Szcz\u0119\u015bliwie, pomimo pierwszej w nocy, nie spa\u0142 jeszcze &ndash; siedzia\u0142 u\u015bmiechni\u0119ty przy ognisku. Tak zawile jak tylko mog\u0142em udzieli\u0142em mu kilku informacji, potem uprzejmie odpowiedzia\u0142em na seri\u0119 pyta\u0144, nast\u0119pnie sam zapyta\u0142em o podesty, kt\u00f3re &bdquo;mo\u017ce troszk\u0119 ewentualnie by si\u0119 nam przyda\u0142y&rdquo;. Komendant si\u0119 zgodzi\u0142, stwierdzi\u0142 \u017ce s\u0105 tak niezdatne do u\u017cytku \u017ce mo\u017cemy zabra\u0107 wszystkie. Grzecznie podzi\u0119kowa\u0142em za rozmow\u0119 z pi\u0119knym bielskim akcentem, przeprosi\u0142em za k\u0142opot i ulotni\u0142em si\u0119.<\/p>\n<p>Dalsze kilka godzin zaj\u0119\u0142o nam wyj\u0119cie z kupy podest\u00f3w tego \u015brodkowego, kt\u00f3ry wed\u0142ug nas by\u0142 najmniej uszkodzony przez deszcz od g\u00f3ry i wilgo\u0107 od strony ziemi. Przenie\u015bli\u015bmy go do hangaru, gdzie czeka\u0142y nas kolejne do\u015b\u0107 sceptyczne komentarze i niedowierzanie, ca\u0142kiem zreszt\u0105 s\u0142uszne, bo jak na razie nic jeszcze nie mia\u0142o prawa si\u0119 uda\u0107.<\/p>\n<p>Przyjrzeli\u015bmy si\u0119 podestowi &ndash; nie by\u0142o tak kolorowo. Rzeczywi\u015bcie, jego domniemana zgni\u0142o\u015b\u0107 by\u0142a po cz\u0119\u015bci faktem &ndash; cz\u0119\u015b\u0107 desek odpad\u0142o, on sam wa\u017cy\u0142 jakie\u015b 198,42 funt\u00f3w, czyli 90 kilogram\u00f3w. Zn\u00f3w ka\u017cdy zastanawia\u0142 si\u0119, czy inni te\u017c czuj\u0105 to samo. Wisia\u0142a nad nami gro\u017aba niepowodzenia. Ale przyj\u0119li\u015bmy to twardo i m\u00f3wili\u015bmy, \u017ce wszystko w jak najlepszy porz\u0105dku. W ko\u0144cu nawet obecny przy wszystkim Janek&nbsp; uzna\u0142 \u017ce rzeczywi\u015bcie co\u015b mo\u017ce z tego by\u0107. Przybili\u015bmy odpadaj\u0105ce deski, te kt\u00f3re si\u0119 z\u0142ama\u0142y zaraz po stani\u0119ciu na nich wyrzucili\u015bmy&nbsp; g d z i e \u015b&nbsp; w noc. Dobrze \u017ce&nbsp; n i k t&nbsp; nie przechodzi\u0142 &ndash; to by\u0142a wyj\u0105tkowo ciemna noc i nie wiedzieli\u015bmy w&nbsp; k o g o&nbsp; rzucamy. <br \/>Zupe\u0142nie na oko stwierdzi\u0142em, \u017ce tratwa jest za d\u0142uga i nale\u017cy j\u0105 skr\u00f3ci\u0107, wszyscy z min\u0105 znawc\u00f3w zgodzili si\u0119 i obci\u0119li\u015bmy oko\u0142o metra podestu. Otucha wst\u0105pi\u0142a w nasze serca, gdy zobaczyli\u015bmy, \u017ce dwie g\u0142\u00f3wne \u017cerdzie, na kt\u00f3rych opiera\u0142a si\u0119 konstrukcja s\u0105 w \u015brodku \u015bwie\u017ce, wi\u0119c dobili\u015bmy jeszcze kilka gwo\u017adzi, wyrwali\u015bmy jedn\u0105 wyj\u0105tkowo niebezpieczn\u0105 desk\u0119 zostawiaj\u0105c w tym miejscu zupe\u0142nie bezpieczn\u0105 dziur\u0119. Reszt\u0119 pracy zostawili\u015bmy sobie na noc przed wyp\u0142yni\u0119ciem, poza tym trzeba by\u0142o zrobi\u0107 porz\u0105dek w hangarze, na czym zesz\u0142o Druhowi Bosmanowi z moj\u0105 skromn\u0105 pomoc\u0105 gdzie\u015b do wp\u00f3\u0142 do czwartej&nbsp;(przyp.2) i przestali\u015bmy my\u015ble\u0107 o tratwie jak na razie.<\/font><\/div>\n<p><\/p>\n<div><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><br \/>Jeste\u015bcie ciekawi co si\u0119 sta\u0142o dalej? Je\u017celi tak, czekajcie z ut\u0119sknieniem na nast\u0119pny numer &bdquo;Na Tropie&rdquo;. Mo\u017ce s\u0105 te\u017c w\u015br\u00f3d Was zupe\u0142nie niezainteresowani dalszymi przygodami Druha Obo\u017anego i Bosmana (bo Darka Pierwszego Oficera dopiero poznacie). Nie dziwi\u0119 si\u0119 &ndash; bo szczerze m\u00f3wi\u0105c nic ciekawego si\u0119 jeszcze nie dzieje&#8230; Tym bardziej warto czeka\u0107 na kolejn\u0105 porcj\u0119 (tym razem naprawd\u0119 wci\u0105gaj\u0105c\u0105) przyg\u00f3d Owej Za\u0142ogi, ju\u017c&#8230; nied\u0142ugo(przyp.3)<\/font><\/div>\n<p><\/p>\n<div><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><strong><br \/>Wojciech Pietrzczyk<\/strong><br \/>33 Kielecka Harcerska Dru\u017cyna \u017beglarska &quot;Pasat&quot;<\/p>\n<p><font size=\"1\"><strong>Przypisy i wyja\u015bnienie trudniejszych termin\u00f3w:<\/strong><br \/>1.&nbsp;Janek &ndash; posta\u0107 nieznana jeszcze czytelnikom, prawdopodobnie nie zostanie nigdy poznana, co szanownemu Jankowi dodaje uroku, gdy\u017c &bdquo;Nieznany Owoc kusi&rdquo; (chocia\u017c &bdquo;Co z oczu to z serca&rdquo;).&nbsp;<\/p>\n<p>2. Wtedy to t\u0119skni\u0105c za jedyna mi\u0142o\u015bci\u0105 mojego \u017cycia za\u015bpiewa\u0142em &bdquo;Czwarta nad ranem&#8230; Mo\u017ce sen przyjdzie?&#8230;&rdquo; Na co Druh Bosman odpowiedzia\u0142 &bdquo;Zaraz, jeszcze te bojki trzeba przenie\u015b\u0107, no i nie wiem jeszcze gdzie p\u00f3jdziemy spa\u0107. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, nie drzyj si\u0119&rdquo;<br \/>&nbsp;<br \/>3. Czyli w nast\u0119pnymi numerze. Informacje na ten temat mo\u017cna zdobywa\u0107 za pomoc\u0105 zwiadu, na grach terenowych, capstrzykach i uroczystych, zorganizowanych w tym celu apelach. Dru\u017cyny w\u0119drownicze mog\u0105 wpisa\u0107 znalezienie odpowiedzi na to pytanie do rocznego planu pracy. Harcerskie dru\u017cyny po\u017carnicze maj\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107 ukrycia odpowi<br \/>\nedzi w sikawce (tak naprawd\u0119 nazywa si\u0119 ona pr\u0105downica), za\u015b zuchy odnajd\u0105 j\u0105 majsterkuj\u0105c, no a dru\u017cyny wiejskie o specjalno\u015bci spadochroniarskiej&#8230;<\/p>\n<p><\/font><\/font><\/div>\n<p><\/div>\n<p><\/font><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Osiemdziesi\u0105t kilometr\u00f3w zaskoczenia, zachwytu, strachu i walki ze sob\u0105 &ndash; to historia o trzech kolegach, niebezpiecznej rzece i wyczynie na granicy mo\u017cliwo\u015bci, by\u0107 mo\u017ce o T\u0119sknocie Za Przygod\u0105 i Spe\u0142nieniu Marzenia (to dla tych bardziej romantycznych).&nbsp;Ta relacja to jedyny dokument opisuj\u0105cy wydarzenia tamtych dni&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-17912","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17912","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17912"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17912\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17912"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17912"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17912"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}