{"id":17984,"date":"2006-11-26T17:07:04","date_gmt":"2006-11-26T15:07:04","guid":{"rendered":"http:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/byle-do-wieczora-4\/"},"modified":"2006-11-26T17:07:04","modified_gmt":"2006-11-26T15:07:04","slug":"byle-do-wieczora-4","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/byle-do-wieczora-4\/","title":{"rendered":"Byle do wieczora"},"content":{"rendered":"<p><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><\/p>\n<div align=\"justify\"><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><strong><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" style=\"width: 98px; height: 100px\" height=\"100\" hspace=\"5\" src=\"images\/stories\/monika.jpg\" width=\"98\" align=\"left\" vspace=\"5\" border=\"1\" name=\"view_imagelist\" \/>Pierwszy listopada to dzie\u0144 niezwyk\u0142y. Tego jednego dnia&nbsp; harcerze wype\u0142zaj\u0105 spod ziemi niczym d\u017cd\u017cownice po deszczu. Je\u015bli o mnie chodzi, wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich mog\u0142aby wpe\u0142zn\u0105\u0107 tam z powrotem.<\/strong><\/font> <\/div>\n<p><\/font><br \/><!--more--><br \/><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><\/p>\n<div align=\"justify\"><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><\/p>\n<p><strong>phm. Monika Marks<\/strong><\/p>\n<p><strong>Scena pierwsza<\/strong>. Czas akcji: 1 listopada 2006. Miejsce akcji: wie\u015b ok. 2,5 tys. mieszka\u0144c\u00f3w, cmentarz (jedyny, wi\u0119c nienumerowany). Mijam handluj\u0105cych zniczami wzd\u0142u\u017c g\u0142\u00f3wnej cmentarnej drogi. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich to dzieci. Wiadomo &ndash; nawet najm\u0142odsi mog\u0105 przyda\u0107 si\u0119 w rodzinnym biznesie. Przy jednym stoliku czw\u00f3rka ch\u0142opc\u00f3w, zaj\u0119ta na\u015bladowaniem rycerzy Jedi, nie zwraca uwagi na klient\u00f3w. Ceny zniczy nabazgrali na wydartych strz\u0119pkach tektury. Kupuj\u0119 przy stoisku obok. Wracaj\u0105c zauwa\u017cam u jednego z ch\u0142opc\u00f3w beret z lilijk\u0105. Zaczyna pada\u0107, drugi wyjmuje z plecaka kangurk\u0119.<\/p>\n<p><strong>Scena druga<\/strong>. Czas akcji: 1 listopada 2006. Miejsce akcji: miasto powy\u017cej 500 tys. mieszka\u0144c\u00f3w, cmentarz pierwszy. Pada na ca\u0142ego. Kilkoro harcerzy walczy z niebiesk\u0105 p\u0142acht\u0105, usi\u0142uj\u0105c nak\u0142oni\u0107 j\u0105 do lewitacji nad ich g\u0142owami. P\u0142achta odmawia pos\u0142usze\u0144stwa, postanawiaj\u0105 wi\u0119c rozpi\u0105\u0107 j\u0105 na stela\u017cu. Z braku stela\u017ca znajduj\u0105 gdzie\u015b dwa sporych rozmiar\u00f3w patyki. Nawet skuteczne, tylko r\u0119ce dr\u0119twiej\u0105 po pewnym czasie. Troskliwa druhna otwiera parasol.<\/p>\n<p><strong>Scena trzecia<\/strong>. Czas akcji: wci\u0105\u017c ten sam. Miejsce akcji: miasto powy\u017cej 500 tys. mieszka\u0144c\u00f3w, cmentarz drugi. Harcerze zn\u00f3w nieco zakamuflowani (berety gdzieniegdzie), ale za to nie da si\u0119 ich nie us\u0142ysze\u0107. W zasadzie wpisuj\u0105 si\u0119 doskonale w atmosfer\u0119 panuj\u0105c\u0105 pod cmentarnymi murami. Festyn, baloniki, zabawki, zapiekanki i pra\u017cone orzeszki. Przy grillu nawet kilka stolik\u00f3w, z g\u0142o\u015bnik\u00f3w muzyka, sielanka. Harcerze rado\u015bnie porykuj\u0105 przeboje polskiego rocka, przeplataj\u0105c to od czasu do czasu gromkim &bdquo;taaaaanie zniczeeee tyyylko u naaas&rdquo;.<\/p>\n<p><strong>Retrospekcja.<\/strong> Czas akcji: 1 listopada 1997. Miejsce akcji: miasto powy\u017cej 500 tys. mieszka\u0144c\u00f3w, cmentarz trzeci. Stoj\u0119 przy stoliku ze zniczami. Hektolitry wody spadaj\u0105 mi z nieba na g\u0142ow\u0119. Szcz\u0119kam z\u0119bami z zimna. Co par\u0119 minut podje\u017cd\u017ca tramwaj. T\u0142umy ludzi wysypuj\u0105 si\u0119 prosto na nas. Mamy chyba najbardziej strategiczne miejsce w ca\u0142ej okolicy. Tyle, \u017ce wszyscy usi\u0142uj\u0105 czym pr\u0119dzej dosta\u0107 si\u0119 do pawilonu, w kt\u00f3rym znicze s\u0105 mo\u017ce nieco dro\u017csze, a obs\u0142uga nie tak sympatyczna, jak u nas, ale na pewno nie kapie za ko\u0142nierz. Musimy wygl\u0105da\u0107 \u017ca\u0142o\u015bnie, bo jedna pani, wyra\u017anie ju\u017c zaopatrzona, podchodzi do nas i u\u017calaj\u0105c si\u0119 nad naszym n\u0119dznym losem, kupuje znicz za z\u0142ot\u00f3wk\u0119.Inna cz\u0119stuje nas herbat\u0105 z termosu (&bdquo;Biedactwa, musicie tu sta\u0107 w tak\u0105 pogod\u0119?&rdquo;).<\/p>\n<p><strong>Ci\u0105g dalszy sceny trzeciej<\/strong>. Powoli dociera do mnie straszliwa prawda. Czy\u017cby jedynym skutecznym sposobem zach\u0119cenia ludzi do zakupu zniczy u harcerzy, by\u0142o wzbudzenie w nich lito\u015bci? Do tego stopnia, \u017ce nie warto nawet wysila\u0107 si\u0119, solidnie i na nasz\u0105 miar\u0119 profesjonalnie podchodz\u0105c do sprawy?<\/p>\n<p><strong>Scena czwarta<\/strong>. Czas akcji: 1 listopada 2006. P\u00f3\u017any wiecz\u00f3r. Miejsce akcji: miasto powy\u017cej 500 tys. mieszka\u0144c\u00f3w, cmentarz czwarty (i ostatni). Handluj\u0105cych harcerzy nie ma i nie by\u0142o. Ale beret\u00f3w, rogatywek i kapeluszy miga mi\u0119dzy alejkami sporo. Czasem tylko b\u0142y\u015bnie przypi\u0119ta do kurtki ma\u0142a lilijka. Najwi\u0119cej jest ich w zak\u0105tku z brzozowymi krzy\u017cami. Na niekt\u00f3rych z tych krzy\u017cy wisz\u0105 wyp\u0142owia\u0142e chusty i proporce. A ci w beretach, rogatywkach i z lilijkami, przemykaj\u0105 cicho. Czasem przystaj\u0105 na chwil\u0119. U\u015bmiechaj\u0105 si\u0119 do znajomych. Sami tu przyszli. Nikt im nie kaza\u0142. Przychodz\u0105 co roku. <\/p>\n<p>Pierwszego listopada zawsze wyczekuj\u0119 wieczoru.<\/p>\n<p><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><\/p>\n<div><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><strong><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" style=\"width: 98px; height: 100px\" height=\"100\" hspace=\"5\" src=\"images\/stories\/monika.jpg\" width=\"98\" align=\"left\" vspace=\"5\" border=\"1\" name=\"view_imagelist\" \/>phm.Monika Marks <\/strong>&#8211; namiestniczka&nbsp; w\u0119drownicza hufca Warszawa \u017boliborz, by\u0142a dru\u017cynowa 127 Warszawskiej Dru\u017cyny W\u0119drowniczej &quot;Plejady&quot;, szefowa dzia\u0142u felieton\u00f3w Magazynu W\u0119drowniczego Na Tropie, studentka geografii na Uniwersytecie Warszawskim.<br \/><\/font><\/div>\n<p><\/font><\/font><br \/><\/font><\/div>\n<p><\/font><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pierwszy listopada to dzie\u0144 niezwyk\u0142y. Tego jednego dnia&nbsp; harcerze wype\u0142zaj\u0105 spod ziemi niczym d\u017cd\u017cownice po deszczu. Je\u015bli o mnie chodzi, wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich mog\u0142aby wpe\u0142zn\u0105\u0107 tam z powrotem.<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-17984","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17984","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17984"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17984\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17984"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17984"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17984"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}