{"id":18012,"date":"2006-12-20T21:15:04","date_gmt":"2006-12-20T19:15:04","guid":{"rendered":"http:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/jeszcze-tysiac-zakretow-i-inne-przygody-2-2-12\/"},"modified":"2006-12-20T21:15:04","modified_gmt":"2006-12-20T19:15:04","slug":"jeszcze-tysiac-zakretow-i-inne-przygody-2-2-12","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/jeszcze-tysiac-zakretow-i-inne-przygody-2-2-12\/","title":{"rendered":"\u001eJeszcze tysi\u0105c zakr\u0119t\u00f3w&#8230;\u001d i inne przygody."},"content":{"rendered":"<p><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><strong><\/p>\n<div align=\"justify\">\n<div><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><strong><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" style=\"width: 100px; height: 77px\" height=\"77\" alt=\"Wybrany obraz\" hspace=\"5\" src=\"images\/stories\/pisare.jpg\" width=\"100\" align=\"left\" vspace=\"5\" border=\"1\" name=\"view_imagelist\" \/>Za oknem grudzie\u0144, co nikogo jako\u015b nie dziwi &ndash; tymczasem nasi bohaterowie&nbsp;po kilkunastu godzinach monta\u017cu tratwy zauwa\u017caj\u0105, \u017ce czas si\u0119 nie zatrzyma\u0142 &ndash; wr\u0119cz przeciwnie &ndash; gna jeszcze szybciej, ch\u0142opaki stoj\u0105 na brzegu, a przyda\u0142oby si\u0119 zacz\u0105\u0107 rejs, i to zaraz. Wi\u0119c&#8230;<\/strong><\/font><\/div>\n<p><\/div>\n<p><\/strong><\/font><br \/><!--more--><br \/><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><\/p>\n<div align=\"justify\"><\/p>\n<div><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><strong>Wojtek Pietrzczyk<\/strong><\/p>\n<p><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><strong>I.&nbsp;Tutaj zaczyna si\u0119 jazda.<br \/><\/strong><\/font><\/p>\n<div><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\">Po pierwsze udali\u015bmy si\u0119 na poszukiwanie przyrz\u0105d\u00f3w steruj\u0105cych, bo nasze&hellip; zosta\u0142y w hangarze. Ale uznali\u015bmy, \u017ce to nawet lepiej, bo wyczyn b\u0119dzie wi\u0119kszy. Znale\u017ali\u015bmy w ko\u0144cu odpowiednie dwumetrowe ga\u0142\u0119zie. Potem nadszed\u0142 czas na apteczk\u0119 &ndash; tutaj powsta\u0142 zestaw w postaci wody utlenionej, gazy (to wymy\u015bli\u0142 Darek), banda\u017ca elastycznego i czego\u015b najmocniejszego (tak to okre\u015bli\u0142 Druh Bosman) od b\u00f3lu, co by\u0142o w aptece. Z tak skompletowan\u0105 apteczk\u0105 \u015bmia\u0142o i bez ryzyka mieli\u015bmy dop\u0142yn\u0105\u0107 a\u017c do samej Stolicy. Kolejn\u0105 spraw\u0105 by\u0142 zakup dziesi\u0119ciu czekolad, baterii do latarki i karty do\u0142adowuj\u0105cej do telefonu. Reszt\u0119 mieli\u015bmy &ndash; ekwipunek za\u0142adowany w czarne wory le\u017ca\u0142 na pok\u0142adzie, przywi\u0105zany lin\u0105. Mieli\u015bmy to, co na sobie, trzy czyste koszulki w razie wyj\u015bcia do Warszawy, sztormiaki, jeden \u015bpiw\u00f3r, jeden telefon, jeden portfel, \u017cagiel, 10 konserw, d\u017cem, trzy chleby i ogromn\u0105 niebiesk\u0105 nieprzemakaln\u0105 plandek\u0119 i trzy zapa\u0142ki w pude\u0142ku, oraz popsut\u0105 zapalniczk\u0119, kt\u00f3ra i tak od razu gdzie\u015b zgin\u0119\u0142a. <\/p>\n<p>Jednostk\u0119 nale\u017ca\u0142o ochrzci\u0107. Nad brzegiem rzeki sta\u0142 pi\u0119kny bar, w kt\u00f3rym pi\u0119kni ludzie siedzieli prowadz\u0105c delikatne pi\u0119kne rozmowy. Wszed\u0142em tam, podszed\u0142em do stolika, poprosi\u0142em jakiego\u015b przyzwoicie ubranego pana \u017ceby wyszed\u0142 i zrobi\u0142 nam zdj\u0119cie. Wyszed\u0142 razem z ca\u0142\u0105 rodzin\u0105, potem wyszli jego koledzy&hellip; Zrobi\u0142o si\u0119 ciasno i wtedy znienacka przyst\u0105pili\u015bmy do chrztu. Stan\u0119li\u015bmy w kr\u00f3tkim, ale r\u00f3wnym szeregu, a ja wypowiedzia\u0142em zaimprowizowan\u0105 formu\u0142\u0119:<\/font><\/div>\n<div><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><em><br \/>Nadaj\u0119 Ci imi\u0119 Halina.<br \/>P\u0142y\u0144 po tym szlaku,<br \/>Rozs\u0142awiaj\u0105c imi\u0119 konstruktor\u00f3w, budowniczych i \u017ceglarzy.<br \/>(tutaj nie wiedzia\u0142em, co powiedzie\u0107, jednak wybrn\u0105\u0142em szcz\u0119\u015bliwie&hellip;)<br \/>Amen.<br \/><\/em><\/font><\/div>\n<div><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><br \/>Nast\u0119pnie chlusn\u0105\u0142em naszym jedynym napojem &ndash; wod\u0105 z sokiem z pi\u0119ciolitrowego baniaka. Osoby zgromadzone na brzegu zacz\u0119\u0142y bi\u0107 brawo, kilka os\u00f3b zrobi\u0142o zdj\u0119cia aparatami w telefonach kom\u00f3rkowych. Jeden pan powiedzia\u0142 &bdquo;Nawalcie si\u0119 zdrowo, \u017ceby\u015bcie nie widzieli, co robicie&rdquo;, na co musieli\u015bmy mu wyt\u0142umaczy\u0107, \u017ce Prawo Harcerskie nam nie pozwala si\u0119 znieczula\u0107 nawet przy takich wyczynach. Towarzystwo poczeka\u0142o kulturalnie a\u017c odp\u0142yniemy kilka metr\u00f3w i wr\u00f3ci\u0142o do baru. Ch\u0142opcy kt\u00f3rzy wcze\u015bniej z nami rozmawiali i obserwowali przedsi\u0119wzi\u0119cie r\u00f3wnie\u017c wr\u00f3cili, wydaje si\u0119, \u017ce do chuliga\u0144stwa.<\/p>\n<p>Byli\u015bmy na wodzie. Pod nami ko\u0142ysa\u0142a si\u0119 &bdquo;Halina&rdquo;. Ustalili\u015bmy wcze\u015bniej, \u017ce b\u0119dzie to &bdquo;Riposta&rdquo;, a &bdquo;Halina&rdquo; wchodzi\u0142a w gr\u0119 tylko, je\u015bliby chodzi\u0142o o nazwanie tratwy imieniem \u017cony druha dru\u017cynowego. Ci\u0119\u017ckie boje o nazw\u0119 zako\u0144czy\u0142y si\u0119 tym, \u017ce si\u0119 zwyczajnie pomyli\u0142em przy chrzcie. Nazywali\u015bmy wi\u0119c j\u0105 i tak i tak. Mia\u0142a ona 4,2159 stopy (128,5 cm) szeroko\u015bci i 318 cm d\u0142ugo\u015bci. Wyporno\u015b\u0107 wynosi\u0142a oko\u0142o 0,5 tony, my wa\u017cyli\u015bmy ze wszystkimi rzeczami oko\u0142o 280 kilogram\u00f3w, mo\u017ce nawet mniej, plus podest oko\u0142o 90 kilogram\u00f3w, jednym s\u0142owem mieli\u015bmy zapas i komfort psychiczny.<br \/>&nbsp;<br \/>Pierwsze kilka kilometr\u00f3w by\u0142o ci\u0119\u017ckie &ndash; najpierw przeprawa pod mostem, gdy z naprzeciwka p\u0142yn\u0105\u0142 statek pasa\u017cerski &bdquo;Sm\u0119tek&rdquo; i \u015bmiech ludzi na brzegach, dziewczyny chichocz\u0105ce na \u0142awkach, babcie szepcz\u0105ce co\u015b wnuczkom z dziwnym u\u015bmiechem. Dodatkowo w mie\u015bcie odbywa\u0142y si\u0119 akurat trzy wesela na raz i chwilami og\u0142usza\u0142 nas d\u017awi\u0119k dziesi\u0105tek klakson\u00f3w.<\/p>\n<p>Zrobi\u0142o si\u0119 mi\u0142o, gdy opu\u015bcili\u015bmy granice miasta i betonowe brzegi. Wtedy zacz\u0119\u0142o si\u0119 nam podoba\u0107 &ndash; po obu stronach wysokie trzciny, jedyni ludzie to w\u0119dkarze, kt\u00f3rych guzik obchodzili\u015bmy. Siedzieli\u015bmy sobie we trzech na tratwie, a woko\u0142o wszystko wariowa\u0142o &ndash; mn\u00f3stwo kaczek, jask\u00f3\u0142ek i dziesi\u0105tki ptak\u00f3w, kt\u00f3rych nie znali\u015bmy, p\u0142oszy\u0142a przecie\u017c i tak cicho p\u0142yn\u0105ca tratwa. Z otwartymi ustami patrzyli\u015bmy na wchodz\u0105ce ci\u0119\u017cko do wody bobry, od czasu do czasu co\u015b mocno chlupa\u0142o kilka metr\u00f3w od nas. Wtedy Darek u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 szeroko i m\u00f3wi\u0142 &bdquo;Szczupak&hellip; Jakbym mia\u0142 tutaj w\u0119dk\u0119&hellip;&rdquo;. Radosn\u0105 atmosfer\u0119 wprowadzi\u0142 fakt, \u017ce Druh Bosman i Darek musieli zadzwoni\u0107 do domu i jako\u015b wyt\u0142umaczy\u0107 si\u0119 z tego co teraz robi\u0105&hellip; Nawet je\u015bliby kto\u015b nam kaza\u0142 wraca\u0107, nie by\u0142o jak.<\/p>\n<p>Ca\u0142a organizacja \u017cycia na tratwie by\u0142a prosta &ndash; rozmieszczeni byli\u015bmy we trzech &ndash; jeden na &bdquo;dziobie&rdquo; drugi na &bdquo;\u015br\u00f3dokr\u0119ciu&rdquo; trzeci na &bdquo;rufie&rdquo;. Ten z przodu i ten z ty\u0142u pracowali ci\u0119\u017cko, ten w \u015brodku odpoczywa\u0142 lub spa\u0142 (ju\u017c po paru godzinach ten \u015brodkowy zasypia\u0142 kamiennym snem bez wzgl\u0119du na pogod\u0119). Zmiana nast\u0119powa\u0142a po dw\u00f3ch godzinach, &bdquo;kolejka&rdquo; przesuwa\u0142a si\u0119 o jedn\u0105 osob\u0119. Ca\u0142o\u015b\u0107 dawa\u0142a taki efekt, \u017ce pracowa\u0142o si\u0119 cztery godziny bez przerwy, potem spa\u0142o si\u0119 dwie i znowu&nbsp; cztery godziny. Pory(1), w kt\u00f3rych ka\u017cdy chodzi\u0142 spa\u0107, nie zmienia\u0142y si\u0119, o czym przekona\u0142 nas na samym pocz\u0105tku Darek prowadz\u0105c w pami\u0119ci kilka oblicze\u0144, podobno prostych.<\/p>\n<p>Sam rejs zacz\u0105\u0142 si\u0119 o 17:50, ze wzgl\u0119du na op\u00f3\u017anienia spowodowane dojazdem i zakupami w mie\u015bcie, wi\u0119c od 18:00 zacz\u0119li\u015bmy liczy\u0107 nasze wachty. Moja kolej na spanie wypada\u0142a w godzinach 18 &ndash; 20, 24 &ndash; 02,&nbsp; 06 &ndash; 08, 12 &ndash; 14, mo\u017cna pooblicza\u0107, \u017ce Darek spa\u0142 22 &ndash; 24, 04 &ndash; 06, 10 &ndash; 12, 16 &ndash; 18. Marcinowi pozostawa\u0142o nic innego, jak k\u0142a\u015b\u0107 si\u0119 w godzinach 20 &ndash; 22,&nbsp; 02 &ndash; 04, 08 &ndash; 10, 14 &ndash; 16. Proste.<br \/><\/font><\/div>\n<p><\/p>\n<div><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><strong>Jak wida\u0107 &ndash; zaczyna by\u0107 ciekawie. Napi\u0119cie powinno wzrosn\u0105\u0107 ju\u017c za miesi\u0105c (kr\u00f3tko i konkretnie powiedziane &ndash; jak w dobrym filmie z Clintem Eastwoodem).<br \/><\/strong><\/font><\/div>\n<div><font face=\"verdana,geneva\" size=\"2\"><br \/><font size=\"1\">1.Inaczej godziny. Dla zainteresowanych (lub tych co zrozumieli inaczej): nasza odzie\u017c te\u017c si\u0119 nie zmienia\u0142a.<\/font><\/font><\/div>\n<p><\/font><\/div>\n<\/div>\n<p><\/font><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Za oknem grudzie\u0144, co nikogo jako\u015b nie dziwi &ndash; tymczasem nasi bohaterowie&nbsp;po kilkunastu godzinach monta\u017cu tratwy zauwa\u017caj\u0105, \u017ce czas si\u0119 nie zatrzyma\u0142 &ndash; wr\u0119cz przeciwnie &ndash; gna jeszcze szybciej, ch\u0142opaki stoj\u0105 na brzegu, a przyda\u0142oby si\u0119 zacz\u0105\u0107 rejs, i to zaraz. Wi\u0119c&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-18012","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18012","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18012"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18012\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18012"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18012"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18012"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}