{"id":18087,"date":"2007-02-23T21:25:38","date_gmt":"2007-02-23T19:25:38","guid":{"rendered":"http:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/jeszcze-tysiac-zakretow-i-inne-przygody-2-2-15\/"},"modified":"2007-02-23T21:25:38","modified_gmt":"2007-02-23T19:25:38","slug":"jeszcze-tysiac-zakretow-i-inne-przygody-2-2-15","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/jeszcze-tysiac-zakretow-i-inne-przygody-2-2-15\/","title":{"rendered":"Jeszcze tysi\u0105c zakr\u0119t\u00f3w i inne przygody"},"content":{"rendered":"<p align=\"justify\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/images\/stories\/marzec2007\/GK_rzeka.jpg\" border=\"1\" alt=\"Przyk&amp;lstrok;adowy obraz\" hspace=\"7\" vspace=\"7\" width=\"113\" height=\"86\" align=\"left\" \/><\/p>\n<p align=\"justify\"><span style=\"font-size: 10pt; font-family: Verdana\"><strong>Je\u017celi \u017cegluga rzeczna w czasie dnia mo\u017ce by\u0107 fascynuj\u0105ca, to jak okre\u015blimy \u017ceglug\u0119 rzeczn\u0105 noc\u0105? Nale\u017cy tu zastosowa\u0107 stopniowanie opisowe &ndash; &bdquo;bardziej fascynuj\u0105ca&rdquo; lub &bdquo;najbardziej fascynuj\u0105ca&rdquo;(1)<\/strong><\/span> <\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\"><span style=\"font-size: 10pt\"><strong>Wojtek Pietrzczyk<\/strong><\/span> <\/p>\n<p align=\"justify\"><span style=\"font-size: 10pt\">Kolejna noc by\u0142a chyba najd\u0142u\u017csza w \u017cyciu dla wszystkich. W naszym stanie praca tyczkami by\u0142a tak normalna, \u017ce mo\u017cna by\u0142o przy niej spa\u0107. Walka z przysypianiem urozmaicona by\u0142a licznymi omamami &ndash; rozmowy, kt&oacute;re sobie tylko wyobra\u017cali\u015bmy, siedz\u0105cy w trzcinach koledzy ze szko\u0142y, najgorsze by\u0142o budzenie si\u0119 na wachty, kt&oacute;re wydawa\u0142o si\u0119 snem, a by\u0142o rzeczywisto\u015bci\u0105. Sny te\u017c mieli\u015bmy nienajgorsze &ndash; najcz\u0119\u015bciej by\u0142 to p\u0142yn\u0105cy za nami ob&oacute;z, st\u0105d nieustanne skargi &bdquo;dlaczego \u0142odzie kabinowe nas nie wezm\u0105 na pok\u0142ad?&rdquo;. Oko\u0142o p&oacute;\u0142nocy zn&oacute;w pojawi\u0142y si\u0119 bobry &ndash; tym razem nikt nie zwraca\u0142 na nie uwagi.<\/span> <\/p>\n<p align=\"justify\"><span style=\"font-size: 10pt\">Co ciekawe, u Druha Bosmana w pewnym momencie zasz\u0142a dziwna reakcja &ndash; przesta\u0142 przysypia\u0107, powiedzia\u0142 do siebie &bdquo;Mam rentgen w oczach!&rdquo; i rzeczywi\u015bcie widzia\u0142 najmniejsze przeszkody. Pracowa\u0142 przez ponad dwie godziny, aby &bdquo;nie zmarnowa\u0107 ci\u0105gu&rdquo;, nieco p&oacute;\u017aniej obudzi\u0142 zmian\u0119. By\u0142a 2:30. <\/span><\/p>\n<p align=\"justify\"><span style=\"font-size: 10pt\">Kiedy poszed\u0142 spa\u0107, na dziobie zosta\u0142 Darek z latark\u0105, ja za\u015b na rufie. Obydwaj byli\u015bmy coraz mniej \u015bwiadomi tego, co si\u0119 wok&oacute;\u0142 nas dzieje. Wtedy trafili\u015bmy na wir, lub po prostu odbicie pr\u0105du (nie wiadomo co si\u0119 tak naprawd\u0119 dzia\u0142o), tratwa zacz\u0119\u0142a porusza\u0107 si\u0119 ruchem wirowym i zatrzyma\u0142a si\u0119 niespodziewanie.<\/span> <\/p>\n<p align=\"justify\"><span style=\"font-size: 10pt\">Rzuci\u0142o nami lekko do przodu, uda\u0142o si\u0119 nie spa\u015b\u0107. Stali\u015bmy zatrzymani na wystaj\u0105cym nie wiadomo sk\u0105d konarze. Noc by\u0142a wyj\u0105tkowo ciemna, Darek w\u0142\u0105czywszy latark\u0119 oceni\u0142 sytuacj\u0119 &ndash; konar wbi\u0142 si\u0119 pomi\u0119dzy worki i jest niedobrze. W takich sytuacjach najlepiej by\u0142oby si\u0119 wycofa\u0107, ale przy takim pr\u0105dzie to niemo\u017cliwe. G\u0142\u0119boko\u015b\u0107 1,8 metra (prawie ca\u0142a d\u0142ugo\u015b\u0107 tyczki &ndash; pod warunkiem \u017ce pr\u0105d nie wyrywa\u0142 jej z r\u0119ki) uniemo\u017cliwia\u0142a manewry. I my\u015bleli\u015bmy, \u017ce zastanie nas tam dzie\u0144 &ndash; nie uda si\u0119 pokona\u0107 Pisy w dwie doby i nie uda si\u0119 dop\u0142yn\u0105\u0107 do Warszawy w pi\u0119\u0107 dni&hellip; Darek podwin\u0105\u0142 r\u0119kawy, po\u0142ama\u0142&nbsp; r\u0119kami to, co si\u0119 da\u0142o, zaparli\u015bmy si\u0119 na tyczkach tyle, ile mogli\u015bmy i spr&oacute;bowali\u015bmy popchn\u0105\u0107 nie do ty\u0142u, czyli pod pr\u0105d, ale w bok. I jakim\u015b cudem si\u0119 uda\u0142o. Po mro\u017c\u0105cym nam krew w \u017cy\u0142ach chrobotaniu gdzie\u015b na dolnej warstwie butelek zeszli\u015bmy z przeszkody i pop\u0142yn\u0119li\u015bmy dalej swobodnie.<\/span> <\/p>\n<p align=\"justify\"><span style=\"font-size: 10pt\">Oko\u0142o czwartej zacz\u0119\u0142a si\u0119 szar&oacute;wka. Dziesi\u0119\u0107 minut p&oacute;\u017aniej trzeba by\u0142o obudzi\u0107 Bosmana, co te\u017c uczynili\u015bmy. Standardowe procedury wygl\u0105da\u0142y tak, \u017ce cz\u0142owiek wybudza\u0142 si\u0119 powolutku, kilka razy trzeba by\u0142o powtarza\u0107, spokojnie t\u0142umaczy\u0107, \u017ce jeste\u015bmy na tratwie, sami, nie wiadomo gdzie. Tak wi\u0119c Druh Bosman sta\u0142 i budzi\u0142 si\u0119, \u015bni\u0142o mu si\u0119, \u017ce jest na tratwie i \u017ce ma wstawa\u0107.<\/span> <\/p>\n<p align=\"justify\"><span style=\"font-size: 10pt\">Tymczasem zbli\u017ca\u0142o si\u0119 do nas drzewo. Ros\u0142o ono nie do g&oacute;ry, ale w bok &ndash; nad sam\u0105 wod\u0105, zajmuj\u0105c jedn\u0105 trzeci\u0105 szeroko\u015bci rzeki. Pod nim rwa\u0142 nurt.<br \/>Druh Bosman nie widzia\u0142 tego drzewa, nie wiadomo czy przy\u015bni\u0142oby mu si\u0119, nawet gdyby je zobaczy\u0142 z bardzo bliskiej odleg\u0142o\u015bci.<br \/>Drzewo nie by\u0142o zielone &ndash; o tej porze wszystko by\u0142o jednakowo szare.<\/span> <\/p>\n<p align=\"justify\"><span style=\"font-size: 10pt\">Stali\u015bmy na tratwie machaj\u0105c z ca\u0142ej si\u0142y tyczkami, naturalnie znowu nie si\u0119gali\u015bmy dna. Zostawa\u0142o nam wios\u0142owanie, jak to bywa w podobnych sytuacjach, bardzo szybkie. Wios\u0142owali\u015bmy na tyle sprawnie, \u017ce tratwa by\u0142a ju\u017c w po\u0142owie poza zasi\u0119giem drzewa. Druh Bosman pos\u0142ysza\u0142 ostre &bdquo;Siadaj!&rdquo; i usiad\u0142 po turecku, wci\u0105\u017c jeszcze nie wiedzia\u0142 czy mu to si\u0119 \u015bni, czy raczej nie.<\/span> <\/p>\n<p align=\"justify\"><span style=\"font-size: 10pt\">Drzewo by\u0142o ju\u017c stare, mi\u0119dzy ga\u0142\u0119ziami dojrza\u0142em k\u0119pki mchu. Potem wszystko dzia\u0142o si\u0119 bardzo szybko. Sta\u0142em na samym ko\u0144cu tratwy, przyjmuj\u0105c obronn\u0105 pozycj\u0119, a kiedy wje\u017cd\u017cali\u015bmy w drzewo z\u0142apa\u0142em ga\u0142\u0105\u017a, kt&oacute;ra zosta\u0142a mi w r\u0119ku. W drugiej r\u0119ce mia\u0142em jeszcze tyczk\u0119 &ndash; w momencie uderzenia o wod\u0119 wypu\u015bci\u0142em wszystko, jeszcze przez sekund\u0119 si\u0119 dziwi\u0142em, a potem mo\u017ce niezbyt \u0142adnym, ale jak si\u0119 okaza\u0142o skutecznym&nbsp; stylem goni\u0142em tratw\u0119, uwa\u017caj\u0105c \u017ceby nurt mi nie zerwa\u0142 sanda\u0142&oacute;w. <\/span><\/p>\n<p align=\"justify\"><span style=\"font-size: 10pt\">Darek zacz\u0105\u0142 chwyta\u0107 si\u0119 trzcin, Druh Bosman si\u0119 obudzi\u0142 i zrobi\u0142 to samo. Wyrwali ich troszk\u0119(2), zanim si\u0119 uda\u0142o zatrzyma\u0107 tratw\u0119. Teraz trzeba by\u0142o tylko podp\u0142yn\u0105\u0107 nieco z boku, tak \u017ceby nie wci\u0105gn\u0119\u0142o mnie pod, lub \u017ceby nie pot\u0142uk\u0142o mnie o tratw\u0119. Z\u0142apa\u0142em podan\u0105 mi przez Bosmana tyczk\u0119 (tak mi si\u0119 wydaje, chocia\u017c nikt tego nie pami\u0119ta) i wgramoli\u0142em si\u0119 na pok\u0142ad. Jeszcze w Rydzewie przypadkowo natchn\u0119\u0142o mnie \u017ceby wzi\u0105\u0107 rezerwowy polar &ndash; teraz si\u0119 przyda\u0142, tak jak koszulka, w kt&oacute;rej pierwotnie mia\u0142em zdobywa\u0107 Warszaw\u0119. Spodnie zapewni\u0142 Darek, lekko wilgotne(3), chocia\u017c mia\u0142 je pod swoimi spodniami przeciwdeszczowymi. Tak ubrany z\u0142apa\u0142em si\u0119 od razu za tyczk\u0119, \u017ceby si\u0119 rozgrza\u0107.<\/span> <\/p>\n<p align=\"justify\"><span style=\"font-size: 10pt\">Ju\u017c prawie dop\u0142ywamy (w opowiadaniu), a w tym momencie Autor (w najprawdziwszym \u017cyciu) dopija oran\u017cad\u0119 i rzuca butelk\u0119 do pude\u0142ka z napisem &bdquo;tratwa 2007&rdquo;. Czytelnicy rzucaj\u0105 puste butelki do kosza na \u015bmieci, kt&oacute;ry w polskich domach znajduje si\u0119 zwykle pod zlewem. Do zobaczenia za miesi\u0105c.<\/span> <\/p>\n<p align=\"justify\"><span style=\"font-size: 10pt\"><strong>Wojciech Pietrzczyk<\/strong><\/span> <\/p>\n<p align=\"justify\"><span style=\"font-size: 10pt\"><span style=\"font-size: 8pt\">1.Druh Bosman jako posiadacz umys\u0142u \u015bcis\u0142ego przyj\u0105\u0142 te rewelacje do wiadomo\u015bci jako &ndash; tako, jednak nie zgodzi\u0142 si\u0119 ju\u017c na do\u0142\u0105czenie lirycznych wyzna\u0144 Autora (chodzi o wiersz &bdquo;Zawywszy bole\u015bnie ku pe\u0142ni Ksi\u0119\u017cyc&oacute;w&#8230;&rdquo;). &bdquo;Tekst musi mie\u0107 mocny pocz\u0105tek i ciekawe zako\u0144czenie &ndash; stwierdzi\u0142 &ndash; i tyle &ndash; podsumowa\u0142 &ndash; a tak, to by si\u0119 to za przeproszeniem kupy nie trzyma\u0142o&rdquo;<\/span><\/span> <\/p>\n<p align=\"justify\"><span style=\"font-size: 10pt\"><span style=\"font-size: 8pt\">2. Dwu-trzymetrowy pas<\/span><\/span> <\/p>\n<p align=\"justify\"><span style=\"font-size: 10pt\"><span style=\"font-size: 8pt\">3. To jest wzgl\u0119dne poj\u0119cie, mo\u017cna sobie wyobrazi\u0107 czym dla nas by\u0142o &bdquo;suche&rdquo; albo &bdquo;lekko wilgotne&rdquo; &ndash; wszystko to, czego nie da\u0142o si\u0119 jeszcze wy\u017cyma\u0107.<\/span><br \/><\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Je\u017celi \u017cegluga rzeczna w czasie dnia mo\u017ce by\u0107 fascynuj\u0105ca, to jak okre\u015blimy \u017ceglug\u0119 rzeczn\u0105 noc\u0105? Nale\u017cy tu zastosowa\u0107 stopniowanie opisowe &ndash; &bdquo;bardziej fascynuj\u0105ca&rdquo; lub &bdquo;najbardziej fascynuj\u0105ca&rdquo;(1)<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-18087","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18087","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18087"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18087\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18087"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18087"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18087"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}