{"id":18284,"date":"2007-09-16T11:01:10","date_gmt":"2007-09-16T09:01:10","guid":{"rendered":"http:\/\/Jaktosi\u0119sta\u0142o,\u017cetusiedz\u0119,tuwNovejSedlicy,patr"},"modified":"2015-09-04T10:45:10","modified_gmt":"2015-09-04T08:45:10","slug":"i-tyle-bedzie-tego-wszystkiego-3","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/i-tyle-bedzie-tego-wszystkiego-3\/","title":{"rendered":"I tyle b\u0119dzie tego wszystkiego&#8230;"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\"><strong>Jak to si\u0119 sta\u0142o, \u017ce tu siedz\u0119, tu w Novej Sedlicy, patrz\u0119 na g\u00f3ry, deszcz i p\u0142on\u0105ce sterty zeschni\u0119tych li\u015bci. Dotar\u0142em tu dzi\u0119ki ukrai\u0144skiej rodzinie, rumu\u0144skiemu mi\u0142o\u015bnikowi heavy metalu i zaspanemu kierowcy ci\u0119\u017car\u00f3wki. Gdzie\u015b za Humenne nabra\u0142em przekonania, \u017ce to jedyny dobry wyb\u00f3r, cho\u0107 nic tu tak naprawd\u0119 nie ma.<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: right;\" align=\"justify\"><em>\u017bycie sk\u0142ada si\u0119 z okruch\u00f3w tera\u017aniejszo\u015bci, kt\u00f3re zapadaj\u0105 w pami\u0119\u0107 i tak naprawd\u0119 tylko z tego sk\u0142ada si\u0119 nasz \u015bwiat.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\"><strong>Andrzej Stasiuk<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">Na dworcu w Przemy\u015blu \u201ew\u0119drowcy, w\u0142\u00f3cz\u0119dzy, tu\u0142acze\u201d z wyluzowanymi minami i \u015bci\u0105gni\u0119tymi mi\u0119\u015bniami szykuj\u0105 si\u0119 do wej\u015bcia do autobusu. Siedz\u0105 na plecakach, popijaj\u0105 wod\u0119 i zerkaj\u0105 na siebie ze znawstwem. Jeden ma nawet notes podobny do mojego, co\u015b tam w nim pisze, tak jak ja. By\u0107 mo\u017ce nawet pisze to samo, to znaczy, \u017ce tam siedzi kole\u015b w niebieskiej koszulce i pisze co\u015b w notesie. I obydwaj mo\u017ce nawet my\u015blimy, \u017ce piszemy co\u015b zupe\u0142nie wyj\u0105tkowego. Mam wra\u017cenie, \u017ce wszyscy zaraz wyci\u0105gn\u0105 Stasiuka i zaczn\u0105 \u201ezatapia\u0107 wzrok w nico\u015bci\u201d i nie pozostanie ju\u017c nic jak tylko urwa\u0107 si\u0119 st\u0105d i wraca\u0107 do domu.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" border=\"0\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<blockquote>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">Ukrai\u0144ska celniczka z\u0142o\u015bci si\u0119 gdy kto\u015b wpisuje w wiz\u0119 \u201etourist\u201d w rubryce \u201ecel\u201d. Ma by\u0107 tranzyt, bo na Ukrainie nikt si\u0119 nie chce zatrzymywa\u0107.<\/p>\n<\/blockquote>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">No wi\u0119c skraplam si\u0119 w autobusie do Suczawy za 100 z\u0142otych w jedn\u0105 stron\u0119. Kierowca ma z\u0142ote z\u0119by, rozche\u0142stan\u0105 koszul\u0119 i zwyczaj wyrzucania \u015bmieci do row\u00f3w podczas postoj\u00f3w. Z ka\u017cdym kilometrem Ukraina ginie w mroku, a ja nawet nie spogl\u0105dam na map\u0119 by zobaczy\u0107 przez jakie miasta jedziemy. Wsz\u0119dzie jakie\u015b festyny, chyba jest \u015bwi\u0119to. Na ulicach wyczesani m\u0142odzie\u0144cy i dziewczyny w tanich sukienkach. Na latarniach \u017c\u00f3\u0142to-niebieskie flagi. Na scenach rozstawionych w kurzu wiejskich targowisk wielkie billboardy reklamuj\u0105ce w\u00f3dk\u0119.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" border=\"0\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">Granica w Sirecie wydaje si\u0119 zupe\u0142nie nierealna i tylko gor\u0105czkowe przepakowywanie toreb przemytnik\u00f3w siedz\u0105cych za mn\u0105 u\u015bwiadamia mi, \u017ce to dzieje si\u0119 naprawd\u0119. Ukrai\u0144ska celniczka z\u0142o\u015bci si\u0119 gdy kto\u015b wpisuje w wiz\u0119 \u201etourist\u201d w rubryce \u201ecel\u201d. Ma by\u0107 tranzyt, bo na Ukrainie nikt si\u0119 nie chce zatrzymywa\u0107, wszyscy jad\u0105 do Rumuni i ona sprawia wra\u017cenie jakby mia\u0142a nam to za z\u0142e.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" border=\"0\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">Suczawa o 4 nad ranem jest pusta i jedynie psy wa\u0142\u0119saj\u0105 si\u0119 po ulicach. Autobus dotar\u0142 2 godziny przed czasem, kierowca wygoni\u0142 pasa\u017cer\u00f3w ze \u015brodka i przepad\u0142 w mroku. Szukam bankomatu, w kt\u00f3rym m\u00f3g\u0142bym wymieni\u0107 pieni\u0105dze. Potem jad\u0119 na Gara Suceava \u017ceby z\u0142apa\u0107 jaki\u015b poci\u0105g do Iacobeni. Zamiast mas\u0142a kupuj\u0119 margaryn\u0119, zamiast mleka \u015bmietan\u0119.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" border=\"0\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<blockquote>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">\u00a0Na wielkich tablicach informacyjnych wypisano z dum\u0105, \u017ce modernizacja jest wsp\u00f3\u0142finansowana przez Uni\u0119 Europejsk\u0105 i to przecie\u017c bardzo dobrze.<\/p>\n<\/blockquote>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">K\u0142adzie jakie\u015b d\u0142ugopisy, notesiki, zapalniczki i znika w g\u0142\u0119bi wagonu. 1-2 leje,\u00a0 nie wi\u0119cej, liczy, \u017ce kto\u015b to kupi i zna si\u0119 na rzeczy. Wszyscy rzucaj\u0105 si\u0119 na to chi\u0144skie myd\u0142o- powid\u0142o, przebieraj\u0105 w tym i wymieniaj\u0105 uwagami. Handlarz wraca po chwili, inkasuje pieni\u0105dze i zn\u00f3w znika.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" border=\"0\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">Wysiadam w upa\u0142 Iacobeni i z przera\u017ceniem stwierdzam, \u017ce droga, na kt\u00f3rej chc\u0119 z\u0142apa\u0107 stopa do Borsy jest zamkni\u0119ta. Na wielkich tablicach informacyjnych wypisano z dum\u0105, \u017ce modernizacja jest wsp\u00f3\u0142finansowana przez Uni\u0119 Europejsk\u0105 i to przecie\u017c bardzo dobrze. Tyle, \u017ce mnie czeka spacer do innej szosy w pe\u0142nym s\u0142o\u0144cu.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" border=\"0\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">\u017beby dojecha\u0107 do Borsy trzeba wspi\u0105\u0107 si\u0119 na Prislop i potem serpentynami zjecha\u0107 na sam d\u00f3\u0142, do podn\u00f3\u017cy G\u00f3r Rodnia\u0144skich. Po drodze, w dolinach kolejnych strumieni mijamy sklecone z drewna i folii prowizoryczne obozowiska Cygan\u00f3w- kolorowe, w ci\u0105g\u0142ym ruchu umorusanych dzieci, nie mam czasu im si\u0119 przyjrze\u0107 bo kierowca p\u0119dzi jak szalony a na ich widok przeklina pod nosem. A mnie a\u017c skr\u0119ca by wysi\u0105\u015b\u0107, wyj\u0105\u0107 aparat i zacz\u0105\u0107 robi\u0107 dok\u0142adnie to po co tu nie przyjecha\u0142em.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" border=\"0\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">G\u0142\u00f3wny plac Borsy, rozgrzany jak piec, hucz\u0105cy rykiem silnik\u00f3w rozklekotanych dacii i rumu\u0144skim disco. Szukam jakiego\u015b cienia, jakiego\u015b skrawka ch\u0142odu. I sklepu z map\u0105. Nie znajduje ani jednego ani drugiego. Zach\u0119cony wielkim napisem Borsa Tourist wlok\u0119 si\u0119 pod g\u00f3r\u0119. Gdy patrz\u0119 na cennik nocleg\u00f3w w namiocie przyklejony na drzwiach jednego z dom\u00f3w zastanawiam si\u0119 gdzie podzia\u0142a si\u0119 ta rumu\u0144ska tanizna, o jakiej z takim entuzjazmem rozpisuje si\u0119 m\u00f3j przewodnik. Id\u0119 dalej, resztk\u0105 si\u0142 pr\u00f3buj\u0119 si\u0119 dogada\u0107 z m\u0142od\u0105 ekspedientk\u0105 lokalnego spo\u017cywczaka. Nic nie rozumie, bierze 10 lei i pokazuje mi miejsce na namiot. Pami\u0119tam jeszcze tylko ch\u0142\u00f3d wody z ogrodowego szlaucha po czterdziestogodzinnej podr\u00f3\u017cy. Po godzinie \u015bpi\u0119 ju\u017c jak zabity, a dooko\u0142a mnie huczy burza. Zd\u0105\u017cy\u0142em w ostatniej chwili.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" style=\"height: 29px;\" border=\"0\" width=\"6\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">Bogdan Voda, 100 kilometr\u00f3w i 1 dzie\u0144 drogi dalej. Budz\u0119 si\u0119 o \u015bwicie i wychodz\u0119 przed namiot prosto w mg\u0142\u0119. Nie widz\u0119 nic, ani stogu znajduj\u0105cego si\u0119 kilka metr\u00f3w za moim schronieniem, ani drzewa tu\u017c przed nim, ani tym bardziej zielonych wzg\u00f3rz, kt\u00f3re jeszcze wczoraj przywodzi\u0142y na my\u015bl architektoniczne wariacje Gaudiego. Ustawi\u0142em namiot tak by m\u00f3c na nie patrze\u0107. I z tej mg\u0142y dobiegaj\u0105 mnie tylko odg\u0142osy koni ci\u0105gn\u0105cych wozy przez pobliski most i g\u0142osy wo\u017anic\u00f3w. Dobiega do mnie zapach ko\u0144skiego potu i papierosowego dymu, reszty opowie\u015bci mog\u0119 si\u0119 domy\u015bla\u0107. Potem wychodz\u0119 na most. Wozy wy\u0142aniaj\u0105 si\u0119 z mg\u0142y, wo\u017anice w s\u0142omianych kapeluszach, kobiety w kwiecistych chustach, dzieci, siano, kury, kozy na postronkach, psy, parskaj\u0105ce konie. To wszystko wy\u0142ania si\u0119 z mg\u0142y na kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119, na kilka trzask\u00f3w migawki by zn\u00f3w si\u0119 w tej mgle pogr\u0105\u017cy\u0107 i rozp\u0142yn\u0105\u0107.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" border=\"0\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">Kilka godzin p\u00f3\u017aniej wype\u0142niony pulsowaniem rumu\u0144skiego techno \u017c\u00f3\u0142ty mercedes wiezie mnie do Syhotu Marmaroskiego. To podobno kolejny \u201ejedyny geometryczny \u015brodek Europy\u201d. Postawili tu nawet z tej okazji jaki\u015b s\u0142up czy obelisk. Id\u0119 t\u0119tni\u0105cymi wiejskim \u017cyciem ulicami miasta i nabieram pewno\u015bci, \u017ce \u017caden \u015brodek kontynentu to nie jest. Chyba, \u017ce ca\u0142y kontynent waha si\u0119 jeszcze nad wyborem miasto czy wie\u015b. Bo to miasto, tych kilkadziesi\u0105t blok\u00f3w, ulic i autobus\u00f3w jeszcze tej decyzji do ko\u0144ca nie podj\u0119\u0142o. Jeszcze.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" border=\"0\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<blockquote>\n<p style=\"text-align: left;\">\u00a0Suma przypadk\u00f3w jakie sprawi\u0142y, \u017ce 8 godzin p\u00f3\u017aniej siedzia\u0142em na rynku w w\u0119gierskim Tokaju i jad\u0142em pizz\u0119 jest tak niewiarygodna, \u017ce trac\u0119 si\u0142y by w jakikolwiek logiczny spos\u00f3b j\u0105 opowiedzie\u0107.<\/p>\n<\/blockquote>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">Malowa\u0142 je przez ponad 40 lat, potem zmar\u0142 i sam spocz\u0105\u0142 pod jednym z nich. Sched\u0119 po Ionie Stanie Patrasie przej\u0105\u0142 jego ucze\u0144 Dymitru Pop. I po dzi\u015b dzie\u0144 maluje weso\u0142e nagrobki na cmentarzu w Sapancie. Ka\u017cdy to ma\u0142a opowie\u015b\u0107 o \u017cyciu i \u015bmierci tego, kto pod nim le\u017cy. S\u0105 ich setki, st\u0142oczone na niewielkiej przestrzeni. Mi\u0119dzy nimi niemieccy tury\u015bci, wycieczka japo\u0144czyk\u00f3w z cyfr\u00f3wkami. I ci staruszkowie\u2026W ka\u017cd\u0105 histori\u0119 wczytuj\u0105 si\u0119 z uwag\u0105, oboje wygl\u0105daj\u0105 jakby zeszli z tych obrazk\u00f3w. Przepadaj\u0105 w plamach s\u0142o\u0144ca, pojawiaj\u0105 si\u0119 to tu , to tam, przemieszczaj\u0105 si\u0119 po cmentarzu z pr\u0119dko\u015bci\u0105 \u015bwiat\u0142a. I znikaj\u0105. Ja te\u017c, to jedyne miejsce, kt\u00f3re zwiedzi\u0142em. W Barsanie, w Syhocie, w Bogdan Vodzie czy Dragomiresti dochodz\u0119 pod same drzwi monastyr\u00f3w i cerkwi. I zawracam. Nie znosz\u0119 zwiedzania.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" border=\"0\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">Suma przypadk\u00f3w jakie sprawi\u0142y, \u017ce 8 godzin p\u00f3\u017aniej siedzia\u0142em na rynku w w\u0119gierskim Tokaju i jad\u0142em pizz\u0119 jest tak niewiarygodna, \u017ce trac\u0119 si\u0142y by w jakikolwiek logiczny spos\u00f3b j\u0105 opowiedzie\u0107. Przez Satu Mare przemkn\u0105\u0142em z pr\u0119dko\u015bci\u0105 ameryka\u0144skiej p\u00f3\u0142ci\u0119\u017car\u00f3wki kierowanej przez mi\u0142o\u015bnika heavymetalu. Zd\u0105\u017cy tylko powiedzie\u0107, \u017ce to jest miasto pi\u0119knych ludzi, a ja zd\u0105\u017c\u0119 po\u017ca\u0142owa\u0107, \u017ce nie zatrzyma\u0142em si\u0119 tu cho\u0107by na chwil\u0119. Satu Mare &#8211; nazwa, od kt\u00f3rej zaczyna\u0142bym ka\u017cdy wiersz gdybym tylko je pisa\u0142 (ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie nie pisz\u0119) pozostaje za mn\u0105. Kilkana\u015bcie minut p\u00f3\u017aniej m\u00f3j heavymetalowiec odmawia przyj\u0119cia zap\u0142aty za transport i z piskiem opon zostawia mnie na doskonale pustynnym przej\u015bciu granicznym mi\u0119dzy Rumuni\u0105, a W\u0119grami.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" border=\"0\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<blockquote>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">\u00a0Na szcz\u0119\u015bcie odgazowana i ciep\u0142a cola dzia\u0142a na mojego kierowc\u0119 jak kilogram amfetaminy<\/p>\n<\/blockquote>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">\u201eFilip\u201d?- pyta celniczka takim tonem jakby oczekiwa\u0142a tego, \u017ce odpowiem dajmy na to \u201eHonorata?\u201d i rzuc\u0119 jej si\u0119 na szyj\u0119 jak starej znajomej. Nic takiego si\u0119 jednak nie dzieje. Nast\u0119pne dwie godziny sp\u0119dzam na wybudzaniu z kilkusekundowych drzemek w\u0119gierskiego kierowcy rumu\u0144skiego Tira, kt\u00f3ry mimo zm\u0119czenia musi dzi\u015b dotrze\u0107 do Miszkolca. Mnie ma wysadzi\u0107 w Nyiregyhazie ale z ka\u017cdym kilometrem i jego chrapni\u0119ciem nadzieja, \u017ce wyjd\u0119 z tej przygody ca\u0142o topnieje we mnie, a wizja kolacji w Tokaju zmienia si\u0119 w perspektyw\u0119 odwiedzin w\u0119gierskiego szpitala (w najlepszym wypadku). Na szcz\u0119\u015bcie odgazowana i ciep\u0142a cola dzia\u0142a na mojego kierowc\u0119 jak kilogram amfetaminy i bezpiecznie wysiadam na rondzie w Nyiregyhazie. Godzin\u0119 p\u00f3\u017aniej przechadzam si\u0119 po rynku w Tokaju i tak jak Stasiuk w \u201eJad\u0105c do Babadag\u201d zastanawiam si\u0119 czy aby na pewno nie umar\u0142em. Zamiast do sypialni id\u0119 na poczt\u0119.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" border=\"0\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">Do przej\u015bcia granicznego w Satoraljaujhely trzeba doj\u015b\u0107. 6 kilometr\u00f3w w pra\u017c\u0105cym s\u0142o\u0144cu, przez pola spalonych s\u0142onecznik\u00f3w i cyga\u0144skie osiedla, gdzie umorusane dzieciaki \u017cebrz\u0105 o papierosy i pieni\u0105dze. Przekraczam granic\u0119, siadam na zdezelowanym s\u0142owackim przystanku autobusowym i zastanawiam si\u0119 co dalej. S\u0142owacki Raj? A mo\u017ce kraina krasowa, Wielka Fatra? Decyzj\u0119 pomaga podj\u0105\u0107 mi nadje\u017cd\u017caj\u0105cy autobus. A zatem Humenne.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" border=\"0\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">Tak, to by\u0142o ju\u017c za Humenne, tory rozdzielaj\u0105 si\u0119 w tym miejscu i poci\u0105g ostro skr\u0119ca w kierunku Sniny i Stakcina. Przez \u015bciernisko idzie m\u0119\u017cczyzna, do jego st\u00f3p skacze bia\u0142y piesek. Dooko\u0142a postindustrialna degrengolada s\u0142owackiego Zakarpacia. Nic z zapieraj\u0105cych dech w piersiach przesmyk\u00f3w prze\u0142omu Hornadu czy krasowych jaski\u0144. Brud, smr\u00f3d, bieda i kominy na horyzoncie. Tu nic nie ma i w\u0142a\u015bnie po to tutaj jad\u0119.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" border=\"0\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">Spotkam tu m\u0142odego Ukrai\u0144ca, kt\u00f3ry jako jedyny nie zdziwi si\u0119, ze podr\u00f3\u017cuj\u0119 sam (on te\u017c tak woli). Spotkam Najbardziej Zawstydzonego Cz\u0142owieka \u015awiata i nie zrobi\u0119 mu zdj\u0119cia w obawie by od tego nie znikn\u0105\u0142. B\u0119d\u0119 kibicowa\u0142 meczowi tenisowemu dw\u00f3ch rolnik\u00f3w rozgrywaj\u0105cemu si\u0119 w samym \u015brodku zakarpackiej puszczy. Gdy mecz si\u0119 zako\u0144czy oni wsi\u0105d\u0105 na rowery i odjad\u0105, a dzieciak, kt\u00f3ry do tej pory liczy\u0142 punkty zlezie z wysokiego krzese\u0142ka i w chaszczach zarastaj\u0105cych kort zacznie szuka\u0107 brudnych, zniszczonych pi\u0142ek.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" border=\"0\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"justify\">A potem b\u0119dzie Nova Sedlica, Medzilaborce, Svidnik. I w ko\u0144cu b\u0119dzie Dukla, z tym idealnym niczym do zaoferowania, z kilkoma ulicami na krzy\u017c, spo\u017cywczakiem i schroniskiem m\u0142odzie\u017cowym z ciep\u0142\u0105 wod\u0105 za jakie\u015b \u015bmieszne grosze. Usi\u0105d\u0119 tam na rynku w Dukli, popatrz\u0119 na \u201em\u0119drc\u00f3w i boginie\u201d i b\u0119d\u0119 wiedzia\u0142, \u017ce to ju\u017c koniec. Potem p\u00f3jd\u0119 poszuka\u0107 poczty, wsi\u0105d\u0119 do autobusu i odjad\u0119. I tyle b\u0119dzie tego wszystkiego.<\/p>\n<table class=\" alignleft\" border=\"0\" align=\"center\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak to si\u0119 sta\u0142o, \u017ce tu siedz\u0119, tu w Novej Sedlicy, patrz\u0119 na g\u00f3ry, deszcz i p\u0142on\u0105ce sterty zeschni\u0119tych li\u015bci. Dotar\u0142em tu dzi\u0119ki ukrai\u0144skiej rodzinie, rumu\u0144skiemu mi\u0142o\u015bnikowi heavy metalu i zaspanemu kierowcy ci\u0119\u017car\u00f3wki.<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[315,683,349,684,195],"class_list":["post-18284","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2","tag-filip-springer","tag-rumunia","tag-ukraina","tag-wegry","tag-wyjdz-w-swiat"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18284","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18284"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18284\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":22212,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18284\/revisions\/22212"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18284"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18284"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18284"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}