{"id":18312,"date":"2007-10-06T19:32:54","date_gmt":"2007-10-06T17:32:54","guid":{"rendered":"http:\/\/Domjestniedu\u017cy,schowanywzacisznymzak\u0105tku\u017boliborza.Przetoczy\u0142si\u0119przezniego&nbsp;ka"},"modified":"2007-10-06T19:32:54","modified_gmt":"2007-10-06T17:32:54","slug":"ludzie-sie-z-tym-rodza-albo-nie-4","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/ludzie-sie-z-tym-rodza-albo-nie-4\/","title":{"rendered":"Ludzie si\u0119 z tym rodz\u0105 albo nie"},"content":{"rendered":"<p align=\"justify\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"images\/stories\/Image\/07_10\/WT_ZOSKA.jpg\" border=\"1\" alt=\"Wybrany obraz\" hspace=\"5\" vspace=\"5\" width=\"100\" height=\"124\" align=\"left\" \/>Dom jest niedu\u017cy, schowany w zacisznym zak\u0105tku \u017boliborza. Przetoczy\u0142 si\u0119 przez niego&nbsp;kawa\u0142 historii. Siedzimy przy stole, przy kt&oacute;rym odby\u0142o si\u0119 tyle wa\u017cnych rozm&oacute;w, \u017ce nikt nie zada sobie trudu, by je policzy\u0107. Tu&nbsp;spotykali si\u0119 ludzie, kt&oacute;rym na sercu le\u017ca\u0142y losy harcerstwa, tu przychodzili i wci\u0105\u017c przychodz\u0105 harcerze w ka\u017cdym wieku, by pogada\u0107, poradzi\u0107 si\u0119, poby\u0107. <\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\">Na st&oacute;\u0142 wje\u017cd\u017ca zupa szczawiowa, potem drugie danie. Kiedy Gosia, wnuczka gospodyni, parzy herbat\u0119, goszcz\u0105ca nas Danuta Rossman podsuwa jeszcze talerz szarlotki. Trzeba podo\u0142a\u0107. W ko\u0144cu, kiedy siedzimy przy herbacie, mo\u017cna zacz\u0105\u0107 rozmawia\u0107. A raczej pos\u0142ucha\u0107 &ndash; o autorytetach. Bo dzi\u015b coraz trudniej o prawdziwy autorytet w harcerstwie. A kiedy\u015b?<\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"center\">***<\/p>\n<p align=\"justify\">Trzeba zacz\u0105\u0107 od Kami\u0144skiego &ndash; zaczyna stanowczo druhna Danusia. &#8211; To na przestrzeni pokole\u0144 by\u0142a szalenie ciekawa posta\u0107. Mn&oacute;stwo rzeczy zrobi\u0142, mn&oacute;stwo umia\u0142 i rzeczywi\u015bcie by\u0142 autorytetem. Z tym, \u017ce to nie by\u0142 w&oacute;dz. Zreszt\u0105 tego typu te\u017c by\u0142 Jan, m&oacute;j m\u0105\u017c. By\u0142 autorytetem, natomiast absolutnie nie mia\u0142 jakiej\u015b takiej wodzowskiej charyzmy. No c&oacute;\u017c, bywaj\u0105 i tacy. <\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\">Si\u0119gam g\u0142&oacute;wnie do czas&oacute;w wojny, bo przed wojn\u0105 to sobie by\u0142am w dru\u017cynie, by\u0142am zast\u0119pow\u0105 i to wszystko. Dru\u017cynow\u0105 by\u0142a Hanka Zawadzka. Ona by\u0142a takim autorytetem na pewno. Jak mia\u0142y\u015bmy zbi&oacute;rki, rady dru\u017cyny, to wszystkie si\u0119 ba\u0142y okropnie. Ona ca\u0142e \u017cycie by\u0142a taka, \u017ce wszyscy, co z ni\u0105 mieli do czynienia bardzo j\u0105 cenili, bardzo powa\u017cali i bardzo si\u0119 jej bali. Ka\u017cdy by\u0142 sztywny, nic nie m&oacute;wi\u0142. Nie by\u0142o z ni\u0105 \u0142atwo, ale by\u0142a autorytetem, do ko\u0144ca \u017cycia. W dodatku by\u0142a taka typowo kobieca, uwa\u017ca\u0142a, \u017ce harcerstwo \u017ce\u0144skie to jest co\u015b warte, a m\u0119skie niekoniecznie. Feministka taka wojuj\u0105ca. Ja przez to mia\u0142am z ni\u0105 pewne k\u0142opoty, bo wsp&oacute;\u0142pracowa\u0142am du\u017co z ch\u0142opcami&hellip;<\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\">Czy z takimi autorytetami mo\u017cna by\u0142o dyskutowa\u0107? Je\u015bli chodzi o Kami\u0144skiego, to na pewno. Po wojnie on cz\u0119sto w tym domu bywa\u0142, du\u017co rozmawia\u0142 z Janem. To by\u0142 autorytet, ale absolutnie nie trzeba by\u0142o przed nim sta\u0107 na baczno\u015b\u0107. A przed Hank\u0105 cz\u0142owiek by najch\u0119tniej sta\u0142. Wytwarza\u0142a wok&oacute;\u0142 siebie taki wizerunek nieznosz\u0105cej sprzeciwu, a poza tym jak kto\u015b mia\u0142 inne zdanie, to przegada\u0142a go.<\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\">W czasie wojny mia\u0142y\u015bmy \u015bwietn\u0105 komendantk\u0119. To by\u0142a Jaga Falkowska. U niej ko\u0144czy\u0142am kurs dru\u017cynowych w czasie wojny &#8211; Plejady.&nbsp; By\u0142 sierpie\u0144, wstawa\u0142y\u015bmy o 3 rano, \u017ceby zobaczy\u0107 te Plejady. To by\u0142a kobieta wykszta\u0142cona, bardzo inteligentna i kulturalna. A przy tym wszystkim bardzo elegancka. A potem to w\u0142a\u015bciwie takiego wielkiego autorytetu nie by\u0142o. Bo wojna to by\u0142 taki najintensywniejszy okres. Ja wtedy z ch\u0142opcami, z Szarymi Szeregami wsp&oacute;\u0142pracowa\u0142am bardzo. Wtedy dla ch\u0142opc&oacute;w, z dwudziestej trzeciej i nie tylko, takim autorytetem, poza Kami\u0144skim, by\u0142 m&oacute;j m\u0105\u017c. <\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\"><em>By\u0142 autorytetem naturalnym, mia\u0142 jaki\u015b charyzmat, by\u0142 cz\u0142owiekiem buduj\u0105cym szacunek i zaufanie swoj\u0105 postaw\u0105, zachowaniem, spojrzeniem, \u017cyj\u0105cym w prawdzie, czyny jego by\u0142y zgodne ze s\u0142owami.<\/em> (Stefan Mirowski o Janie Rossmanie)<\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\">Dziadek w czasie wojny prowadzi\u0142 kursy &bdquo;charyzmatyczne&rdquo; &ndash; przypomina Gosia. &ndash; Tak, to by\u0142y kursy harcmistrzowskie &bdquo;Szko\u0142y za lasem&rdquo;. One w jaki\u015b spos&oacute;b pomaga\u0142y ch\u0142opcom budowa\u0107 autorytet. Na pewno. Przewa\u017cnie odbywa\u0142y si\u0119 w gronie kilku os&oacute;b. Oni si\u0119 mn&oacute;stwa rzeczy uczyli, ale te\u017c nie ka\u017cdy m&oacute;g\u0142 przej\u015b\u0107 taki kurs. Sporo ich sko\u0144czy\u0142o. Jan w\u0142a\u015bnie przez te kursy stawa\u0142 si\u0119 autorytetem. Potem te\u017c spotykali si\u0119 prywatnie i na najrozmaitsze tematy rozmawiali. Jana zdanie zawsze by\u0142o brane pod uwag\u0119 i by\u0142o wa\u017cne.<\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\">Jeszcze przed wojn\u0105, tak jak nauczyciele na og&oacute;\u0142 mieli autorytet u m\u0142odzie\u017cy, tak samo dru\u017cynowy zdecydowanie mia\u0142 autorytet u swojej dru\u017cyny. Inaczej po prostu nie mog\u0142o by\u0107. Nie nadawa\u0142by si\u0119, nie wysz\u0142oby mu nic z tej pracy. A by\u0142o du\u017co naprawd\u0119 bardzo ciekawych postaci. Mia\u0142am nieprawdopodobne szcz\u0119\u015bcie, \u017ce bardzo du\u017co by\u0142o w\u015br&oacute;d nich moich bliskich przyjaci&oacute;\u0142. Takim zdecydowanie wodzowskim typem to by\u0142 Tadeusz Zawadzki. On mia\u0142 i autorytet i charyzm\u0119 wodza. Nie by\u0142o mowy, \u017ceby kto\u015b go nie s\u0142ucha\u0142. No ale to ludzie si\u0119 z tym rodz\u0105, albo nie.<\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\"><em>S\u0105 liczni instruktorzy, kt&oacute;rzy taki autorytet maj\u0105, maj\u0105 jaki\u015b charyzmat, jaki\u015b dar przyrodzony i &#8211; zwykle nie\u015bwiadomie &#8211; go rozwijaj\u0105.<\/em><\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\">Ci wszyscy ludzie, o kt&oacute;rych opowiadam, mieli taki w\u0142a\u015bnie przyrodzony dar. Tacy si\u0119 urodzili po prostu. Mirowski by\u0142 bardzo du\u017cym autorytetem. W harcerstwie po jego \u015bmierci zrobi\u0142a si\u0119 straszna luka. Ja go pozna\u0142am jako \u0142\u0105czniczka Tadeusza Zawadzkiego, przez Wawer. Jakie pierwsze wra\u017cenie na mnie zrobi\u0142 zrobi\u0142? (\u015bmiech). W G&oacute;rze Kalwarii jest taki zak\u0142ad dla starc&oacute;w i tam jest kapliczka, pos\u0105g \u015bwi\u0119tego Antoniego. Ta figura mi od razu przypomina\u0142a Stefana, albo Stefan Antoniego. To by\u0142o pierwsze wra\u017cenie. Ale nie by\u0142 \u0142adny, ten \u015bwi\u0119ty Antoni. <\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\">Pami\u0119tam lata pi\u0119\u0107dziesi\u0105te. Zacz\u0105\u0142 si\u0119 ruch oddolny, aresztowania na W\u0119grzech, my\u015bmy si\u0119 tutaj bali, chodzi\u0142o o to, \u017ceby t\u0119 m\u0142odzie\u017c jako\u015b wzi\u0105\u0107 w gar\u015b\u0107. W pi\u0119\u0107dziesi\u0105tym sz&oacute;stym roku, 8 grudnia &#8211; pami\u0119tam, bo by\u0142y urodziny mojego m\u0119\u017ca &#8211; urz\u0105dzili\u015bmy tu spotkanie towarzyskie, panie w eleganckich sukniach i tak dalej. Tego wieczoru urywa\u0142y si\u0119 telefony z \u0141odzi\u0105. Od Kami\u0144skiego, \u017ce tam si\u0119 spotykaj\u0105 przedstawiciele ZMP. A r&oacute;wnocze\u015bnie Kami\u0144ski ma u siebie spotkanie starych instruktor&oacute;w. W ko\u0144cu przyjecha\u0142 jaki\u015b \u0142\u0105cznik od Kami\u0144skiego. Rezultat by\u0142 taki, \u017ce ca\u0142e to moje eleganckie towarzystwo siad\u0142o na pod\u0142odze i zacz\u0119\u0142o \u015bpiewa\u0107 harcerskie piosenki. A w niedziel\u0119 spotkali\u015bmy si\u0119 na rynku Starego Miasta w Muzeum Warszawy. I z tego spotkania postanowili\u015bmy pojecha\u0107 do \u0141odzi. Wynaj\u0119tym miejskim autobusem pojechali\u015bmy. Na miejscu przyszed\u0142 do nas pan minister Bie\u0144kowski. Powiedzia\u0142, \u017ce to bardzo \u0142adnie, \u017ce si\u0119 tyle ludzi interesuje harcerstwem, ale jak wiatr historii wieje, to lepiej wtedy siedzie\u0107 w domu. Wtedy ju\u017c Jan nie wytrzyma\u0142 i powiedzia\u0142: Panie ministrze, ale to ju\u017c tak dziwnie jest, \u017ce jak wiatr historii wieje, to harcerze s\u0105 na ulicy.<\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\"><em>Prawdziwy autorytet tworzy tylko osobisty przyk\u0142ad, prawdziwo\u015b\u0107 czyn&oacute;w, odpowiedzialno\u015b\u0107, porz\u0105dek i konsekwencja.<\/em><\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\">W 59 roku Kami\u0144ski kiedy odchodzi\u0142 powiedzia\u0142: je\u015bli kto\u015b mo\u017ce zosta\u0107 w tym uk\u0142adzie, to niech zostanie z m\u0142odzie\u017c\u0105. Niech ta m\u0142odzie\u017c nie zostanie sama.<\/p>\n<p align=\"justify\">Czy dzisiejsze harcerstwo nie ma ju\u017c szansy na takie autorytety? &ndash; My\u015bl\u0119, \u017ce jednak ma. Uwa\u017cam, \u017ce Gosia jest takim autorytetem. Ona ma co\u015b w sobie takiego, \u017ce ludzie do niej si\u0119 garn\u0105 i pos\u0142uchaj\u0105. Licz\u0105 si\u0119 z jej zdaniem. Na pewno s\u0105 tacy, kt&oacute;rzy mog\u0105 du\u017co zdzia\u0142a\u0107. My\u015bl\u0119, \u017ce jest w harcerstwie du\u017co m\u0105drych ludzi. Uczciwych, sensownych. Tylko ic<br \/>\nh nie wida\u0107.<\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\"><strong><\/p>\n<table border=\"0\" align=\"left\">\n<tbody>\n<tr>\n<td><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"images\/stories\/Image\/07_10\/WT_ROSNER.jpg\" alt=\"Wybrany obraz\" width=\"100\" height=\"99\" \/>&nbsp;<\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p>hm. Danuta Rossmanowa<\/strong> by\u0142a \u0142\u0105czniczk\u0105 Tadeusza Zawadzkiego &quot;Zo\u015bki&quot; dru\u017cynow\u0105 14 W\u017bDH &quot;B\u0142\u0119kitna Czternastka&quot;, szefow\u0105 szkolenia hufca Warszawa \u017boliborz. \u017bona hm. Jana Rossmana. W ich domu, na \u017boliborzu, odbywa\u0142y si\u0119 spotkania &bdquo;Bandy czworga&rdquo; (Stefan Mirowski, Jan Rossman, Halina Wi\u015bniewska, Anna Zawadzka).<\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\">Obiad zjad\u0142a i opowie\u015bci wys\u0142ucha\u0142a<br \/><strong>phm. Monika Marks<\/strong><\/p>\n<p align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p align=\"justify\">Cytaty pochodz\u0105 z ksi\u0105\u017cki &bdquo;Styl \u017cycia&rdquo; Stefana Mirowskiego.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dom jest niedu\u017cy, schowany w zacisznym zak\u0105tku \u017boliborza. Przetoczy\u0142 si\u0119 przez niego&nbsp;kawa\u0142 historii. Siedzimy przy stole, przy kt&oacute;rym odby\u0142o si\u0119 tyle wa\u017cnych rozm&oacute;w, \u017ce nikt nie zada sobie trudu, by je policzy\u0107. Tu&nbsp;spotykali si\u0119 ludzie, kt&oacute;rym na sercu le\u017ca\u0142y losy harcerstwa, tu przychodzili i wci\u0105\u017c przychodz\u0105 harcerze w ka\u017cdym wieku, by pogada\u0107, poradzi\u0107 si\u0119, poby\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-18312","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18312","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18312"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18312\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18312"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18312"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18312"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}