{"id":18516,"date":"2008-03-13T21:32:37","date_gmt":"2008-03-13T19:32:37","guid":{"rendered":"http:\/\/Artyku\u0142emtymchc\u0119Wamzaproponowa\u0107zorganizowaniewswoich\u015brodowiskachszantowych\u015bpiewanek.Dzi\u0119kizebranemutumateria\u0142owib\u0119dzieciemogliwzbogaci\u0107ka\u017cd\u0105piosenk\u0119barwn\u0105anegdot\u0105.Dlaczegoszanty?Anodlatego\u017cedo"},"modified":"2008-03-13T21:32:37","modified_gmt":"2008-03-13T19:32:37","slug":"szantowe-impresje-3","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/szantowe-impresje-3\/","title":{"rendered":"Szantowe Impresje"},"content":{"rendered":"<p> Artyku\u0142em tym chc\u0119 Wam  zaproponowa\u0107 zorganizowanie w swoich \u015brodowiskach szantowych \u015bpiewanek. Dzi\u0119ki zebranemu tu materia\u0142owi b\u0119dziecie mogli wzbogaci\u0107 ka\u017cd\u0105 piosenk\u0119 barwn\u0105 anegdot\u0105.<br \/><!--more--><\/p>\n<p>Dlaczego szanty? Ano dlatego \u017ce do ich \u015bpiewania, nie jest potrzebny ani szczeg&oacute;lnie pi\u0119kny g\u0142os, ani umiej\u0119tno\u015b\u0107 gry na instrumencie muzycznym. Poza tym szanty zwane s\u0105 r&oacute;wnie\u017c &#8211; pie\u015bniami pracy. Gdy nasza dru\u017cyna ma do wykonania jak\u0105\u015b uci\u0105\u017cliwe zadanie np. \u0142adowanie sprz\u0119tu na ob&oacute;z, wsp&oacute;lnie \u015bpiewane szanty pozwalaj\u0105 umili\u0107 monotonne zaj\u0119cie.<\/p>\n<p><strong>A teraz troch\u0119 historii&#8230;<\/strong><\/p>\n<p>   Pierwsza oficjalny zapis, o pie\u015bni \u015bpiewanej na pok\u0142adzie przy wybieraniu liny pochodzi z pracy dominikanina Feliksa Fabri z Ulm kt&oacute;ry w 1493 pop\u0142yn\u0105\u0142 do Palestyny na galerze weneckiej. Natomiast pierwszym zbiorem morskich pie\u015bni jest dzie\u0142o niejakiego Barboura pt. The Complyant of Scotland (1549).<\/p>\n<p>Muzyka szant jest zwykle bardzo prosta, dostosowana do rytmu pracy. Cz\u0119sto wida\u0107 w niej wp\u0142ywy irlandzkie, szkockie, celtyckie. W s\u0142owach przewijaj\u0105 si\u0119 r&oacute;\u017cne tematy: t\u0119sknota za l\u0105dem, kobiety, ci\u0119\u017cka praca. Pe\u0142no w nich oklepanych zwrot&oacute;w: morze jest s\u0142one, fale rycz\u0105. A jednak Szanty maj\u0105 sw&oacute;j urok. Trudno mi okre\u015bli\u0107 na czym on polega. Ka\u017cdy z was jednak mo\u017ce go odkry\u0107 sam&#8230;<\/p>\n<p><strong>WST\u0118P<\/strong><\/p>\n<p>   Dzi\u015b udamy si\u0119 w podr&oacute;\u017c niezwyk\u0142\u0105. Zamknijcie na chwil\u0119 oczy i przenie\u015bcie si\u0119 razem ze mn\u0105 w czasy wielkich \u017caglowc&oacute;w. W czasy, gdzie rytm pracy odmierza\u0142o monotonne skrzypienie pok\u0142adu i \u0142opot \u017cagli na wietrze. W czasy, gdy herbaciane klipry \u015bciga\u0142y si\u0119 po oceanach, w walce o zysk i s\u0142aw\u0119. Wtedy, to triumfy \u015bwieci\u0142a pewien szczeg&oacute;lny rodzaj pie\u015bni &#8211; Szanty.<\/p>\n<p>Co to takiego szanty? Pie\u015bni pracy &mdash; rytmiczne i monotonne, jak i czynno\u015b\u0107, podczas kt&oacute;rej j\u0105 wykonywano. A by\u0142o to stawianie i zwijanie wielkich \u017cagli rejowych, brasowanie ci\u0119\u017ckich rei, pompowanie wody, wybieranie kotwicy, i wiele, wiele innych zaj\u0119\u0107. Szanta stawa\u0142a si\u0119 wi\u0119c swoistym narz\u0119dziem pracy, bez kt&oacute;rego &#39;nie sz\u0142a&#39; \u017cadna robota na pok\u0142adzie.<\/p>\n<p> Zaw&oacute;d szantymena (\u015bpiewaj\u0105cego szanty na statku) ceniony by\u0142 niekiedy na r&oacute;wni z profesj\u0105 cie\u015bli czy \u017caglomistrza. Na wielu statkach wachty wypo\u017cycza\u0142y sobie nawzajem szantymena, by\u0142o to wi\u0119c zaj\u0119cie w du\u017cym stopniu specjalistyczne Pocz\u0105tkowo szantymen otrzymywa\u0142 nawet wy\u017csze wynagrodzenie ni\u017c zwyk\u0142y marynarz i nie pracowa\u0142 tak ci\u0119\u017cko jak reszta za\u0142ogi &mdash; by\u0142 traktowany podobnie jak bosman, cie\u015bla czy \u017caglomistrz. Szantymen nie musia\u0142 pi\u0119knie \u015bpiewa\u0107, ani te\u017c gra\u0107 na instrumencie, cho\u0107 by\u0142o to bardzo po\u017c\u0105dane. Bardziej od talent&oacute;w muzycznych za\u0142oga ceni\u0142a umiej\u0119tno\u015b\u0107 prowadzenia ludzi i kierowania wsp&oacute;lnym wysi\u0142kiem, r&oacute;wnie\u017c jego do\u015bwiadczenie. Szantymen zna\u0142 jak nikt liny i ca\u0142y takielunek, musia\u0142 wiedzie\u0107 &#8211; na pewno i od razu &#8211; co, jak i gdzie poluzowa\u0107, wybra\u0107 i ob\u0142o\u017cy\u0107 oraz co i jak przy tym \u015bpiewa\u0107. Dobry szantymen powinien mie\u0107 te\u017c poczucie rytmu, umie\u0107 improwizowa\u0107 i dobr\u0105 orientacj\u0105 tego co si\u0119 dzieje w danej chwili na statku, przecie\u017c to od niego zale\u017ca\u0142o, czy \u017cagle zostan\u0105 postawione na czas, czy reje zostan\u0105 zbrasowane odpowiednio szybko podczas zwrotu i nie z\u0142api\u0105 wiatru z przeciwnej strony, w ko\u0144cu, czy podczas wybierania tali\u0105 gejtawy \u015blamazarny marynarz nie straci palc&oacute;w w bloku.<\/p>\n<p><strong>ROZ\u015aPIEWANIE<\/strong><\/p>\n<p> Dzielimy dru\u017cyn\u0119 na 4 grupy. Ka\u017cdej, dajemy do za\u015bpiewania po jednej zwrotce kanonu.<\/p>\n<p><u>&#39;Dalej Jerry&#39; &#8211; s\u0142owa: M.Siurawski<\/u><\/p>\n<p><em>Dalej Jerry, w g&oacute;r\u0119 szk\u0142o!<br \/>Mo\u017ce by tak, rygi-dygi!<br \/>Po kropelce i na g\u0142osy<br \/>&#39;Gore i ostrygi&#39;?<\/p>\n<p>Ostrygi, ostrygi! \u015awie\u017ce mam ostrygi!<br \/>Dobre, t\u0142uste, \u015bwie\u017cute\u0144kie mam ostrygi!<\/p>\n<p>Gore! Gore!<br \/>Gore, gore, gore!<br \/>Dawaj beczkow&oacute;z, bo tam<br \/>gore, gore, gore!<\/p>\n<p>Ko\u0144czy si\u0119 noc;<br \/>Bledn\u0105 ranne gwiazdy.<\/em> <\/p>\n<p> Kanon ten stanowi muzyczn\u0105 ilustracje, niekt&oacute;rych obrazk&oacute;w z \u017cycia Baltimore nad zatok\u0105 Chesapeake, jest wi\u0119c w pewnym sensie pie\u015bni\u0105 morsk\u0105. Ma r&oacute;wnie\u017c swoj\u0105 histori\u0119.<\/p>\n<p>Na pocz\u0105tku osiemnastego wieku w tym miasteczku powsta\u0142o Towarzystwo Anakreontyczne. Pod t\u0105 oryginaln\u0105 nazw\u0105 kry\u0142o si\u0119 stowarzyszenie &#39;d\u017centelmen&oacute;w r&oacute;\u017cnorakiej profesji, kt&oacute;rzy zbierali si\u0119 raz w tygodniu, aby \u015bpiewa\u0107, r&oacute;\u017cnorakie pie\u015bni ch&oacute;ralne i kanony&#39;. Sama nazwa wzi\u0119\u0142a si\u0119 od imienia greckiego poety Anakreonta z Teos, kt&oacute;ry w VI wieku przed nasz\u0105 er\u0105 tworzy\u0142 pogodne wiersze o tematyce biesiadnej i mi\u0142osne.<\/p>\n<p>Opr&oacute;cz niew\u0105tpliwej zas\u0142ugi dla historii &#8211; jak\u0105 jest pie\u015b\u0144 &#39;Dalej Jerry&#39;, cz\u0142onek tego towarzystwa &#8211; niejaki Francis Key &#8211; ws\u0142awi\u0142 si\u0119 jeszcze jedn\u0105 rzecz\u0105. Ot&oacute;\u017c w 1814 roku, podczas ataku brytyjskiego okr\u0119tu na Fort McHenry, broni\u0105cy dost\u0119pu do miasta, do melodii &#39;Anachreon in Heaven&#39; (Anakreont w niebiosach) napisa\u0142 s\u0142owa. A ca\u0142o\u015b\u0107 nazwa\u0142 &#39;The Star-Spangled Banner&#39; (Gwia\u017adzisty Sztandar). Dzisiaj jest to hymn Stan&oacute;w Zjednoczonych.<\/p>\n<p><strong>SZANTY KABESTANOWE.<\/strong><\/p>\n<p> Oto jak o szantach kabestanowych pisze jeden z najwi\u0119kszych polskich szantymen&oacute;w, cz\u0142onek zespo\u0142u &#39;Cztery Refy&#39; &#8211; Jerzy Rogacki:<\/p>\n<p>&quot;W pierwszej fazie (wybieranie luzu \u0142a\u0144cucha i napinanie go) gromko brzmia\u0142y \u017cwawe szanty o charakterze marszowym. Gdy kotwica by\u0142a ju\u017c w pionie &mdash; przy jej rwaniu przewa\u017cnie nie \u015bpiewano, a energi\u0119 potrzebn\u0105 do wykonywania tej wyj\u0105tkowo m\u0119cz\u0105cej pracy wyzwala\u0142y kr&oacute;tkie a tre\u015bciwe okrzyki. Przy podnoszeniu wyrwanej kotwicy (a by\u0142y to ci\u0119\u017ckie kotwice admiralicji) \u015bpiewano znacznie wolniejsze szanty, cz\u0119sto w metrum na 3\/4, czy 6\/8. Ich zwrotki zawiera\u0142y niekiedy do\u015b\u0107 rozbudowane i egzotyczne w\u0105tki&quot;&quot;<\/p>\n<p><u>&#39;Co si\u0119 zdarzy\u0142o jeden raz&#39; s\u0142owa: B. Ch\u0119ci\u0144ski, M. Dagnan.<\/u><\/p>\n<p><em>Co si\u0119 zdarzy\u0142o jeden raz, D G<br \/>Nie uwierzycie mi, A7 D<br \/>Gdym wdepn\u0105\u0142 sobie w pi\u0119kny czas D G<br \/>W New-Yorsk\u0105 Chatham Street. A7 D<\/p>\n<p>Ci\u0105gnij pomalutku, a\u017c do skutku, D G A7 D<br \/>Jak te New York girls, co nie ta\u0144cz\u0105 polki. D G A7 D<\/p>\n<p>Dziewuszka grzeczna vis-a-vis<br \/>Obra\u0142a kurs na wprost:<br \/>&#8211; Tu\u017c, tu\u017c na Bleeker mieszkam, Street<br \/>Wi\u0119c si\u0119 zabra\u0142em z ni\u0105.<\/p>\n<p>Ci\u0105gnij pomalutku, &#8230;<\/p>\n<p>Kielicha &#8211; rzek\u0142a &#8211; znajdziesz tam,<br \/>Przek\u0105sk\u0119, to i sio.<br \/>Mamusia nas wita\u0142a w drzwiach,<br \/>Siostrzyczek ca\u0142y rz\u0105d.<\/p>\n<p>Ci\u0105gnij pomalutku, &#8230;<\/p>\n<p>Do wierzchu nalewano szk\u0142o<br \/>I pito a\u017c po dno,<br \/>A\u017c zacz\u0105\u0142 kr\u0119ci\u0107 si\u0119 jak b\u0105k<br \/>M&oacute;j globus w miejscu, o &#8230;<\/p>\n<p>Ci\u0105gnij pomalutku, &#8230;<\/p>\n<p>Przyjaci&oacute;\u0142eczk\u0105 wzrusza bo<br \/>Ja przypominam jej<br \/>Braciszka, co w Szanghaju jest<br \/>Za nie wiadomo co.<\/p>\n<p>Ci\u0105gnij pomalutku, &#8230;<\/p>\n<p>Przejrza\u0142em nagle, oczy tr\u0105c<br \/>Kr&oacute;low\u0105 Bo\u017ce Chro\u0144,<br \/>Ten go\u0142y facet w \u0142&oacute;\u017cku jest<br \/>Bez w\u0105tpliwo\u015bci mn\u0105.<\/p>\n<p>Ci\u0105gnij pomalutku, &#8230;<\/p>\n<p>Pustynn\u0105 i\u015bcie zionie w kr\u0105g<br \/>Golizn\u0105 ka\u017cdy k\u0105t,<br \/>A bez bielizny, forsy kto\u015b<br \/>Jest bez w\u0105tpienia mn\u0105.<\/p>\n<p>Ci\u0105gnij pomalutku, &#8230;<\/p>\n<p>To w czym do portu szed\u0142em, do\u015b\u0107<br \/>Wytworn\u0105 mia\u0142o wo\u0144.<br \/>Po m\u0105czce rybnej w&oacute;r, a-hoj,<br \/>Jak ula\u0142 na Cape Horn.<\/p>\n<p>Wszystko pomalutku ci\u0105gnie si\u0119 do skutku,<br \/>Jak te New York girls, co nie ta\u0144cz\u0105 polki.<\/em> <\/p>\n<p>   Polka jako taniec narodzi\u0142a si\u0119 w Pradze, w po\u0142owie ubieg\u0142ego wieku i szybko opanowa\u0142a sale balowe &oacute;wczesnej Europy. Trafi\u0142a r&oacute;wnie\u017c na morze, gdzie ta\u0144czono j\u0105<br \/>\nw portach, a za\u0142ogi \u017caglowc&oacute;w \u015bpiewa\u0142y w jej rytmie swoje szanty przy kabestanie i fa\u0142ach.<\/p>\n<p>Cho\u0107 stosunkowo p&oacute;\u017ano, lecz polka w ko\u0144cu zaw\u0119drowa\u0142a za Atlantyk, i st\u0105d pytanie skierowane do ameryka\u0144skich dziewczyn: &#39;Can&#39;t you dance the Polka?&#39;<\/p>\n<p>Z szant\u0105 ta wi\u0105\u017ce te\u017c si\u0119 pewna dramatyczna historia. Ot&oacute;\u017c poniewierane i wyzyskiwane dziewczyny z najwi\u0119kszych nowojorskich dom&oacute;w publicznych na rogu Broadwayu i Pierwszej Alei, udr\u0119czone, bez widok&oacute;w na przysz\u0142o\u015b\u0107, decydowa\u0142y si\u0119 cz\u0119sto na samob&oacute;jstwo. Wychodzi\u0142y wtedy na ulic\u0119 i \u015bpiewa\u0142y &#39;Can&#39;t you dance the Polka?&#39;, jako swoje po\u017cegnanie i zapowied\u017a rych\u0142ego odej\u015bcia z tego \u015bwiata.<\/p>\n<p><u>&#39;Hiszpa\u0144skie Dziewczyny&#39; s\u0142owa: A, Mandryga\u0142, G. Wasilewski<\/u> <\/p>\n<p><em>\u017begnajcie nam dzi\u015b hiszpa\u0144skie dziewczyny, e C H7<br \/>\u017begnajcie nam dzi\u015b marzenia ze sn&oacute;w. e C H7<br \/>Ku brzegom angielskim ju\u017c rusza\u0107 nam pora, e D e H7<br \/>Lecz kiedy\u015b na pewno wr&oacute;cimy tu zn&oacute;w. e C H7 e H7 e<\/p>\n<p>I smak waszych ust hiszpa\u0144skie dziewczyny, e C H7<br \/>W noc ciemn\u0105 i z\u0142\u0105 nam b\u0119dzie si\u0119 \u015bni\u0142. e C H7<br \/>Leniwie pop\u0142yn\u0105 zn&oacute;w rejsu godziny, e D e H7<br \/>Wspomnienie ust waszych przysporzy nam si\u0142. e C H7 e H7 e<\/p>\n<p>Nied\u0142ugo ujrzymy zn&oacute;w w dali Cap Deadman,<br \/>I g\u0142ow\u0119 barani\u0105 stercz\u0105c\u0105 w\u015br&oacute;d wzg&oacute;rz.<br \/>I statki stoj\u0105ce na redzie przed Plymouth,<br \/>Klarowa\u0107 kotwic\u0119 najwy\u017cszy czas ju\u017c.<\/p>\n<p>I smak &#8230;<\/p>\n<p>A potem zn&oacute;w \u017cagle na masztach rozkwitn\u0105.<br \/>Kurs szyper wyznaczy do Portland i Wight.<br \/>I zn&oacute;w stara \u0142ajba potoczy si\u0119 ci\u0119\u017cko,<br \/>Przez fale w kierunku na Beachie Fairlie Land.<\/p>\n<p>I smak &#8230;<\/p>\n<p>Zab\u0142ysn\u0105 nam biel\u0105 ska\u0142 z\u0119by pod Dover,<br \/>I zn&oacute;w noc w kubryku w\u015br&oacute;d legend i bajd.<br \/>Powoli i znojnie tak p\u0142ynie nam \u017cycie,<br \/>Na wodach i w portach South Foreland Light.<\/p>\n<p>I smak &#8230;<\/em> <\/p>\n<p>Typowa pie\u015b\u0144 powrotu \u015bpiewana przy kabestanie, znana ju\u017c w XVI wieku. Pocz\u0105tkowo \u015bpiewana przez za\u0142ogi okret&oacute;w wojennych, kt&oacute;re powraca\u0142y do Anglii, z Morza \u015ar&oacute;dziemnego, wzd\u0142u\u017c brzeg&oacute;w Hiszpanii. Od nich przej\u0119li je ludzie ze statk&oacute;w Handlowych i wkr&oacute;tce &#39;Hiszpa\u0144skie..&#39; sta\u0142a jedn\u0105 z najbardziej lubianych pie\u015bni powrotu.<\/p>\n<p>W tek\u015bcie jest sporo geografii (mo\u017cecie to wykorzysta\u0107 na jakiej\u015b &#39;geograficznej&#39; zbi&oacute;rce).<\/p>\n<p>Cape Deadman to dzisiejszy Dodman Point, na p&oacute;\u0142nocny wsch&oacute;d od Falouth, a Barania G\u0142owa, to &#8211; p\u0142yn\u0105c dalej na wsch&oacute;d &#8211; Rame Head, ju\u017c przy Plymouth. Portland i Wight to wyspy przy Weymouth i Portsmouth, a za przyl\u0105dkiem Beachy Head ods\u0142aniaj\u0105 si\u0119 latarnie Dungennes i zatoka South Foreland, pomi\u0119dzy kt&oacute;r\u0105 bielej\u0105, s\u0142ynne kredowe ska\u0142y Dover.<br \/>&#39;Shenandoah&#39; s\u0142owa: A. Mendryga\u0142, R. Soli\u0144ski<\/p>\n<p><u>Shenandoah<br \/>t\u0142umaczenie : Andrzej Mendygra\u0142, R. Soli\u0144ski<br \/>muzyka tradycyjna<\/u> <\/p>\n<p><em>O, Missouri, ty wielka rzeko! D G D<br \/>&#8211; Ojcze rzek, kto bieg tw&oacute;j zmierzy? G D<br \/>Wigwamy Indian na jej brzegach, h G<br \/>&#8211; Away, gdy cz&oacute;\u0142no mknie poprzez nurt Missouri. D fis G h A7 D<\/p>\n<p>O, Shenandoah, jej imi\u0119 by\u0142o,<br \/>I nie wiedzia\u0142a co to mi\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n<p>A\u017c przyby\u0142 kupiec i w rozterce<br \/>Jej w\u0142asne ofiarowa\u0142 serce.<\/p>\n<p>A stary w&oacute;dz rzek\u0142, \u017ce nie mo\u017ce<br \/>Bia\u0142emu c&oacute;rka wodza \u015bcieli\u0107 \u0142o\u017ce.<\/p>\n<p>Lecz w&oacute;dka bia\u0142ych wzrok mu mami;<br \/>Ju\u017c wojownicy \u015bpi\u0105 z duchami.<\/p>\n<p>Wzi\u0105\u0142 cz&oacute;\u0142no swe i z biegiem rzeki<br \/>Dziewczyn\u0119 uwi&oacute;z\u0142 w kraj daleki.<\/p>\n<p>O, Shenandoah, czerwony ptaku,<br \/>Wraz ze mn\u0105 p\u0142y\u0144 po \u017cycia szlaku.<\/p>\n<p>O, Missouri, ty wielka rzeko!<br \/>Wigwamy Indian na jej brzegach.<\/em> <\/p>\n<p> Pie\u015b\u0144 ta narodzi\u0142a si\u0119 w\u015br&oacute;d kanadyjskich &#39;voyageurs&#39;, kt&oacute;rzy zapo\u017cyczyli j\u0105 od Indian. P&oacute;\u017aniej &#39;sp\u0142yn\u0119\u0142a&#39; dalej z nurtem Missouri i Missisipi do Nowego Orleanu, gdzie zacz\u0119li j\u0105 \u015bpiewa\u0107 dokerzy, a od nich przej\u0119li j\u0105 marynarze.<\/p>\n<p>Samo s\u0142owo &#39;Shenandoah&#39; ma bardzo romantyczne pochodzenie. W j\u0119zyku Indian z plemienia Dakota znaczy &#39;C&oacute;rka Gwiazd&#39;.<br \/>Po wybraniu z dna kotwica zawisa\u0142a teraz nad lustrem wody. Aby zamocowa\u0107 j\u0105 na pok\u0142adzie lub przy burcie, nale\u017ca\u0142o j\u0105 najpierw podci\u0105gn\u0105\u0107 do kotbelki a nast\u0119pnie &#39;z\u0142owi\u0107&#39; Cat and fish &#8211; tak czynno\u015b\u0107 t\u0105 nazywali Anglicy.<\/p>\n<p>A c&oacute;\u017c to s\u0105 kotbelki, kt&oacute;re pojawi\u0105 si\u0119 w nast\u0119pnej szancie? By\u0142y to dwie mocne belki d\u0119bowe lub tekowe, przymocowane do pok\u0142adu nad kubrykiem, prostopadle do burt. Na ich zwie\u0144czeniach, cz\u0119sto rze\u017abiono g\u0142ow\u0119 kota, kt&oacute;rego oczy mia\u0142y strzec przed niebezpiecze\u0144stwem.<\/p>\n<p><u>&#39;Cheely man&#39; s\u0142owa: M. Siurawski<\/u><\/p>\n<p><em>Rwij j\u0105 do g&oacute;ry, a-jo! Cheely man!<br \/>Z kotbelki za sznury, a-jo! Cheely man!<br \/>A zobacz tam w d&oacute;\u0142 kt&oacute;ry, a-jo!<br \/>Cheely man, o! O-a-jo! Cheely man!<\/p>\n<p>I \u0142a\u0144cuch luzuj,<br \/>Niech leci z kluzy,<br \/>I \u017cywo ludzie,<br \/>Nie \u017ca\u0142uj mozo\u0142u,<\/p>\n<p>We\u017a na dwa bloki z do\u0142u,<br \/>I r&oacute;wno, pospo\u0142u,<br \/>Teraz j\u0105 chwytaj,<br \/>I tali\u0105 omotaj,<\/p>\n<p>Ci\u0119\u017cka tu robota,<br \/>I jeszcze raz w g&oacute;r\u0119,<br \/>Powoli i z trudem,<br \/>Mocno, cho\u0107 z b&oacute;lem,<\/p>\n<p>Ci\u0119\u017cka jak o\u0142&oacute;w,<br \/>Nie\u0142atwy po\u0142&oacute;w,<br \/>I r&oacute;wno z do\u0142u, a-jo!<\/p>\n<p>Cheely man, o! O-a-jo! Cheely man!<\/p>\n<p>O! O-a-jo! Cheely man!<\/em> <\/p>\n<p>Okrzyk &#39;Cheerilly man&#39; by\u0142 bardzo popularny w angielskiej flocie handlowej i wojennej. Nie tylko popularne, ale i stare. U Szekspira, w pierwszej scenie &#39;Burzy&#39; s\u0142yszymy taki oto tekst &#39;Heigh, my hearts, cherily, cherily, my hearts, yare, yare! Take in the topsail&#39;.<\/p>\n<p><strong>SZANTY FA\u0141OWE<\/strong><\/p>\n<p>Kiedy w g&oacute;r\u0119 sz\u0142y g&oacute;rne marsle i bramsle, bombramy albo \u017cagle gaflowe, szantyman intonowa\u0142 szant\u0119 fa\u0142ow\u0105 na tzw. D\u0142ugie poci\u0105gni\u0119cia.<br \/>Fa\u0142 bieg\u0142 z g&oacute;ry wzd\u0142u\u017c masztu przez tali\u0119, zamocowan\u0105 zwykle do \u017celiwnego ucha. Ludzie stoj\u0105c g\u0119siego przy poziomym odcinku fa\u0142u &#8211; wybierali lin\u0119 w czasie partii ch&oacute;ralnej, a gdy szantymen \u015bpiewa\u0142 swoja sol&oacute;wk\u0119 &#8211; odpoczywali.<\/p>\n<p>Aha &#8211; aby da\u0107 wam wyobra\u017cenie o skali tego wysi\u0142ku, powiem wam i\u017c np. marsreja grota (jeden z \u017cagli) na Darze Pomorza, wa\u017cy\u0142a 2,5 tony, a podnoszono j\u0105 w ci\u0105gu dw&oacute;ch i p&oacute;\u0142 minuty.<\/p>\n<p><u>&#39;Emma&#39; s\u0142owa: M. Siurawski<\/u><\/p>\n<p><em>Emma, Emma, pozw&oacute;l mi, E7 H E<br \/>&#8211; Zrobi\u0119 ma\u0142e baby Juliannie. E D E<br \/>Emma, Emma, po co wstyd? E7 H E<br \/>&#8211; Zrobi\u0119 ma\u0142e baby Juliannie. E D E<\/p>\n<p>I! Zako\u0142ysz mocno i<br \/>I! Poci\u0105gnij ile si\u0142.<br \/>I! Pod \u017cagiel we\u017amy go,<br \/>W upa\u0142 i pogod\u0119 z\u0142\u0105.<br \/>I! Do przodu i w ty\u0142,<br \/>Stary g\u0142upi i z\u0142y.<br \/>O! Choler\u0119 mu w bok, (dawaj!)<br \/>Bo najp&oacute;\u017aniej za rok.<br \/>No! I wybierz ten luz,<br \/>(Jeszcze!) O! Dwa razy i szlus.<br \/>I! Ostatni to raz!<br \/>(Ob\u0142&oacute;\u017c) O! Do koi ju\u017c czas<\/em> <\/p>\n<p>W epoce klipr&oacute;w rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 rywalizacja miedzy flot\u0105 angielsk\u0105 o ogromnych ju\u017c wtedy tradycjach i historii, i m\u0142oda ale dynamiczn\u0105 flota ameryka\u0144sk\u0105. W wy\u015bcigu o rynki zbytu, szybko\u015b\u0107 i tona\u017c wygrywali Amerykanie, czego Angole nie mogli im darowa\u0107. Przegrywaj\u0105cy wy\u015bmiewali si\u0119 przy ka\u017cdej okazji z nie lubianych Jankes&oacute;w, a zw\u0142aszcza z fatalnych &#8211; zdaniem Anglik&oacute;w &#8211; porz\u0105dk&oacute;w i zwyczaj&oacute;w &#8211; panuj\u0105cych na statkach ameryka\u0144skich. Czego pi\u0119knym przyk\u0142adem jest ta szanta:<\/p>\n<p><u>&#39;Congo River&#39; s\u0142owa: J. Sikorski<\/u><\/p>\n<p><em>Czy by\u0142e\u015b kiedy\u015b tam nad Kongo River? D G<br \/>&#8211; Razem, o! e D G<br \/>Tam febra niez\u0142e zbiera \u017cniwo. D A D<br \/>&#8211; Razem we\u017amy go, ho! A D<\/p>\n<p>Bra\u0107 si\u0119 ch\u0142opcy, bra\u0107, a \u017cywo! D G<br \/>&#8211; Razem, o! D D G<br \/>Cholerne brzegi Kongo River! D A D<br \/>&#8211; Razem we\u017amy go, ho! A D<\/p>\n<p>Jankeski okr\u0119t w rzek\u0119 wp\u0142yn\u0105\u0142;<br \/>Tam b\u0142yszcz\u0105 reje barw\u0105 \u017cyw\u0105.<\/p>\n<p>Bra\u0107 si\u0119 ch\u0142opcy &#8230;<\/p>\n<p>Sk\u0105d wiesz, \u017ce okr\u0119t to jankeski?<br \/>Zbroczone krwi\u0105 pok\u0142adu deski.<\/p>\n<p>Bra\u0107 si\u0119 ch\u0142opcy &#8230;<\/p>\n<p>Ach Kongo River, a potem Chiny;<br \/>W kabinach same sukinsyny.<\/p>\n<p>Bra\u0107 si\u0119 ch\u0142opcy &#8230;<\/p>\n<p>Ach, powiedz kto tam jest kapitanem?<br \/>John Mokra \u015bliwa &#8211; stary palant.<\/p>\n<p>Bra\u0107 si\u0119 ch\u0142opcy &#8230;<\/p>\n<p>A kto tam jest pierwszym oficerem?<br \/>Sam Tander Jim, cwana cholera.<\/p>\n<p>Bra\u0107 si\u0119 ch\u0142opcy &#8230;<\/p>\n<p>A kogo tam maj\u0105 za drugiego?<br \/>Satrap\u0119 &#8211; Johna Piekielnego.<\/p>\n<p>Bra\u0107 si\u0119 ch\u0142opcy &#8230;<\/p>\n<p>A bosman &#8211; czarnuch zaple\u015bnia\u0142y;,<br \/>Jack z Frisco li\u017ce mu sanda\u0142y.<\/p>\n<p>Bra\u0107 si\u0119 ch\u0142opcy &#8230;<\/p>\n<p>Kuk lubi z ch\u0142opcem pobaraszkowa\u0107;,<br \/>I nie ma czasu by gotowa\u0107.<\/p>\n<p>Bra\u0107 si\u0119 ch\u0142opcy &#8230;<\/p>\n<p>Jak my\u015blisz, co maj\u0105 na \u015bniadanie?<br \/>T\u0119 wod\u0119, co mia\u0142 kuk w kolanie.<\/p>\n<p>Bra\u0107 si\u0119 ch\u0142opcy &#8230;<\/p>\n<p>Jak my\u015blisz, co na obiad zjedz\u0105?<br \/>Z handszpaka stek podlany z\u0119z\u0105.<\/p>\n<p>Bra\u0107 si\u0119 ch\u0142opcy &#8230;<\/p>\n<p>Nie zgadniesz, jaki tam jest \u0142adunek &#8211;<br \/>Z plugawych tawern sto dziewczynek.<\/p>\n<p>Bra\u0107 si\u0119 ch\u0142opcy &#8230;<\/em> <\/p>\n<p><strong>SZANTY REFOWE<\/strong><\/p>\n<p>Refowanie &#8211; czyli zwijanie \u017cagla. By\u0142a to czynno\u015b\u0107 trudna i niebezpieczna. Trzeba by\u0142o wspi\u0105\u0107 si\u0119 na rozchybotan\u0105 rej\u0119 po wantach i tam, bez zabezpiecze\u0144 refowa\u0107 \u017cagle. Marynarze robili to stoj\u0105c na cienkiej linie &#8211; percie. Je\u017celi pracowa\u0142y dwie wachty &#8211; cz\u0119sto zaczyna\u0142a si\u0119 rywalizacja &#8211; kto lepiej zrefuje sw&oacute;j \u017cagiel. Obie r\u0119ce marynarz musia\u0142 u\u017cywa\u0107 do pracy, wymaga\u0142o to od niego niesamowitej zr\u0119czno\u015bci. Pod spodem by\u0142 tylko pok\u0142ad i morze.<\/p>\n<p>Towarzyszy\u0142a im te\u017c pie\u015b\u0144:<\/p>\n<p><u>&#39;Paddy Doyle&#39; S\u0142owa: M. Siurawski, J. Sikorski.<\/u><\/p>\n<p><em>Hej o hej! brac na gejtawy o-o D A7 D G<br \/>&#8211; Paddy Doyle znowu sprzeda\u0142 nam pic G D A7 D<br \/>Hej o hej! bra\u0107 na gejtawy o-o<br \/>&#8211; Paddy zrobi\u0142 nas w konia jak nic<br \/>Hej o hej! &#8230;<br \/>&#8211; Buty dziurawe Paddy nam dal<br \/>Hej o hej! &#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Wida\u0107 Paddy interes w tym mia\u0142<br \/>&#8211; Za ten stary, dziurawy but<br \/>&#8211; Zwi\u015bnie Paddy z rei jak drut<br \/>&#8211; Obok Doyle&#39;a zawi\u015bnie nasz kuk<br \/>&#8211; Stary z\u0142odziej, brudas i mruk<br \/>&#8211; Buty dziur maja, bracie, jak ser<br \/>&#8211; Przyjdzie czas &#8211; Paddy ze\u017cre je, hej!<br \/>&#8211; Bosman znowu na wanty nas gna<br \/>&#8211; No to pluj z g&oacute;ry na tego psa<br \/>&#8211; Kuk si\u0119 spas\u0142 przy nas jak t\u0142usty wieprz<br \/>&#8211; Zdrowo b\u0119dzie upu\u015bci\u0107 mu krew<br \/>&#8211; Jutro chief znowu komu\u015b da w pysk<br \/>&#8211; B\u0119dzie wa\u0142a mi\u0105\u0142 z tego, nie zysk<br \/>&#8211; Paddy Doyle znowu sprzeda\u0142 nam pic<br \/>&#8211; Paddy zrobi\u0142 nas w konia jak nic.<\/em> <\/p>\n<p>Paddy to popularne okre\u015blenie Irlandczyka. Ale ten konkretny istnia\u0142 naprawd\u0119 i nie zapisa\u0142 si\u0119 chlubnie na kartach historii.<\/p>\n<p>By\u0142 to kupiec \u017cyj\u0105cy na prze\u0142omie XVIII i XIX wieku w Dublinie, kt&oacute;ry handlowa\u0142 wyposa\u017ceniem \u017ceglarskim &#39;kiwaj\u0105c&#39; przy tym klient&oacute;w, ile si\u0119 da\u0142o.<br \/>Jak podaj\u0105 &oacute;wczesne gazety, zosta\u0142 powieszony przez nieznanych sprawc&oacute;w, prawdopodobnie m\u015bciwych marynarzy.<\/p>\n<p><strong>SZANTY BRASOWE<\/strong><\/p>\n<p>Wbrew pozorom by\u0142a to jedna z najbardziej niebezpiecznych prac na pok\u0142adzie. Wybierano zawsze brasy zawietrzne, w zwi\u0105zku z czym ludzie pracowali po najbardziej nachylonej stronie pok\u0142adu, cz\u0119sto po sam pas w wodzie. Wystarczy\u0142a chwila nieuwagi i cz\u0142owiek wypada\u0142 za burt\u0119.<\/p>\n<p>A same brasy? By\u0142y to jedne z lin u\u017cywanych do stawiania \u017cagli.<\/p>\n<p>Przy tej robocie ludzie chwytali lin\u0119 g\u0119siego i szli wzd\u0142u\u017c burty w kierunku rufy, wybieraj\u0105c bras. Chyba najs\u0142ynniejsz\u0105 szant\u0105 brasow\u0105 jest:<\/p>\n<p><u>&#39;Z pijanym \u017ceglarzem, co zrobimy?&#39; s\u0142owa: R. Burchard i inni<\/u><\/p>\n<p><em>Z pijanym \u017ceglarzem co zrobimy, e<br \/>Z pijanym \u017ceglarzem co zrobimy, D<br \/>Z pijanym \u017ceglarzem co zrobimy, e<br \/>Gdy przyjdzie raniutko. G<\/p>\n<p>Hej, jak si\u0119 zabawimy,<br \/>Hej, jak si\u0119 zabawimy,<br \/>Hej, jak si\u0119 zabawimy,<br \/>Gdy przyjdzie raniutko.<\/p>\n<p>Z\u0142&oacute;\u017cmy go w ratowniczej \u0142odzi &#8230;<br \/>Szpunt wyci\u0105gnijmy, niech tonie w wodzie &#8230;<br \/>Pagajami na nogi go stawiajmy &#8230;<br \/>W z\u0119z\u0119 z\u0142o\u017cywszy w\u0119\u017cem lejmy &#8230;<br \/>Trzymajmy go za nogi, gdy rzyga\u0107 b\u0119dzie &#8230;<br \/>Wszorujemy go w likszpar\u0119 &#8230;<br \/>Ob\u0142o\u017cymy go na knadze &#8230;<br \/>Przeci\u0105gniemy go przez kip\u0119 &#8230;<br \/>Sterem go zr&oacute;bmy, gdy sztywnym b\u0119dzie &#8230;<br \/>Ickiem go zr&oacute;bmy, gdy wiotkim b\u0119dzie &#8230;<br \/>Powiesimy go na rei &#8230;<br \/>Zaszta\u0142ujemy go do forpiku &#8230;<br \/>Przeci\u0105gniemy go pod kilem &#8230;<br \/>Zarefujemy go wraz z grot\u017caglem &#8230;<br \/>Zmarlujemy go na bomie &#8230;<br \/>W\u0142&oacute;\u017cmy go do kapita\u0144skiej koi &#8230;<br \/>Par\u0119 pagaj&oacute;w mu w pup\u0119 dajmy &#8230;<br \/>Dziewczyny do koi te\u017c mu nie dajmy &#8230;<br \/>Klina na kaca te\u017c mu nie dajmy &#8230; <\/p>\n<p>Istnieje te\u017c \u015bliczna kaszubska wersja tej szanty, \u015bpiewana przy stawianiu \u017cagli na &#39;Lwowie&#39; &#8211; pi\u0119knym polskim przedwojennym \u017caglowcu.<br \/>O d\u017cigi, d\u017cigi! Wzieny razem!<br \/>O, d\u017cigi, d\u017cigi! Razem, razem!<br \/>O, d\u017cigi, d\u017cigi! Wzieny, wzieny!<br \/>Jo! Ho! Margeryta! (3x)<br \/>Chod\u017a, ca\u0142uska dej nom!<\/em> <\/p>\n<p><strong>PIE\u015aNI KUBRYKU<\/strong><\/p>\n<p>Zostawmy na chwil\u0119 szanty i zajrzyjmy wsp&oacute;lnie pod pok\u0142ad \u017caglowca. Konkretnie do szczeg&oacute;lnego miejsca, a mianowicie do Kubryku. By\u0142o to miejsce w kt&oacute;rym znajdowa\u0142y si\u0119 koje, na \u015bcianach wisia\u0142y sztormiaki oraz ozdoby wykonane przez marynarzy. W powietrzu unosi\u0142a si\u0119 charakterystyczna mieszanka zapach&oacute;w na kt&oacute;r\u0105 sk\u0142ada\u0142y si\u0119 zapach tytoniu, gotowanego mi\u0119sa, susz\u0105cych si\u0119 lin, myd\u0142a, kawy, mahoniu, we\u0142nianych koc&oacute;w i najwspanialszego z zapach&oacute;w: pieczonego chleba. To tu umilano sobie czas urz\u0105dzaj\u0105c np. walki karaluch&oacute;w.<\/p>\n<p>W takich warunkach \u015bpiewano jedne z najpi\u0119kniejszych marynarskich pie\u015bni &#8211; Pie\u015bni Kubryku.<\/p>\n<p>Pie\u015bni kubryku s\u0105 inne ni\u017c szanty, spokojniejsze, o mi\u0142ej dla ucha melodii. Cz\u0119sto utrzymane w formie ballady. Nie czuj\u0119 si\u0119 w nich charakterystycznego dla szant rytmu pracy.<\/p>\n<p>W\u0142a\u015bnie pie\u015bni\u0105 kubryku jest Po\u017cegnanie Liverpoolu:<\/p>\n<p><u>&#39;Po\u017cegnanie Liverpoolu&#39; s\u0142owa: K.Kuza. J.Rogacki<\/u><\/p>\n<p><em>\u017begnaj nam dostojny, stary porcie C C7 F C<br \/>Rzeko Mersey \u017cegnaj nam. G7<br \/>Zaci\u0105gn\u0105\u0142em si\u0119 na rejs do Kalifornii, C C7 F C<br \/>By\u0142em tam ju\u017c niejeden raz. C G7 C<\/p>\n<p>A wiec \u017cegnaj mi, kochana ma!<br \/>Ju\u017c za chwil\u0119 wyp\u0142yniemy w d\u0142ugi rejs.<br \/>Ile miesi\u0119cy ci\u0119 nie b\u0119d\u0119 widzia\u0142 nie wiem sam,<br \/>Lecz pami\u0119ta\u0107 zawsze b\u0119d\u0119 ci\u0119.<\/p>\n<p>Zaci\u0105gn\u0105\u0142em si\u0119 na herbaciany kliper,<br \/>Dobry statek, cho\u0107 s\u0142aw\u0119 ma z\u0142\u0105.<br \/>A \u017ce kapitanem jest tam stary Burgess,<br \/>P\u0142ywaj\u0105cym piek\u0142em wszyscy go zw\u0105.<\/p>\n<p>A wiec \u017cegnaj&#8230;<\/p>\n<p>Z kapitanem tym p\u0142yn\u0119 ju\u017c nie pierwszy raz,<br \/>Znamy si\u0119 od wielu, wielu lat.<br \/>Je\u015bli\u015b dobrym \u017ceglarzem, rad\u0119 sobie dasz,<br \/>Je\u015bli nie &#8211; to\u015b cholernie wpad\u0142.<\/p>\n<p>A wiec \u017cegnaj&#8230;<\/p>\n<p>\u017begnaj nam dostojny, stary porcie,<br \/>Rzeko Mersey \u017cegnaj nam,<br \/>Wyp\u0142ywamy ju\u017c na rejs do Kalifornii,<br \/>Gdy wr&oacute;cimy &#8211; opowiemy wam.<\/p>\n<p>A wiec \u017cegnaj&#8230;<\/em> <\/p>\n<p>Herbaciany Kilper to tak naprawd\u0119 &#39;David Crocket&#39;, zwodowany w roku 1853 w stoczni &#39;Mystic&#39; w Stanach Zjednoczonych. Dziesi\u0119\u0107 lat p&oacute;\u017aniej kliper ten rozpocz\u0105\u0142 regularn\u0105 \u017ceglug\u0119 na trasie Liverpool &#8211; Kalifornia pod dow&oacute;dztwem Johna Burgesa, znanego z utrzymywania niezwykle surowej dyscypliny na pok\u0142adzie. Jak podaj\u0105 dzienniki &#39;Loyda&#39;, w roku 1874 Burgess wypad\u0142 za burt\u0119 w czasie ostatniej podr&oacute;\u017cy przed odej\u015bciem na emerytur<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Artyku\u0142em tym chc\u0119 Wam zaproponowa\u0107 zorganizowanie w swoich \u015brodowiskach szantowych \u015bpiewanek. Dzi\u0119ki zebranemu tu materia\u0142owi b\u0119dziecie mogli wzbogaci\u0107 ka\u017cd\u0105 piosenk\u0119 barwn\u0105 anegdot\u0105.<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-18516","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18516","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18516"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18516\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18516"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18516"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18516"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}