{"id":18562,"date":"2008-05-09T01:40:14","date_gmt":"2008-05-08T23:40:14","guid":{"rendered":"http:\/\/Wkolejnejcz\u0119\u015bciprzyg&oacute;dRobercikaijegoweso\u0142ejkompaniizszafywyskakujeszefHSR,zgadaj\u0105cegolustraprzemawia&bdquo;szefowawszystkichw\u0119drownik&oacute;w&rdquo;,naczelnyNaTropieprzebiera"},"modified":"2008-05-09T01:40:14","modified_gmt":"2008-05-08T23:40:14","slug":"drugi-mafeking-czyli-przygody-ostatniego-skauta-odc5-3","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/drugi-mafeking-czyli-przygody-ostatniego-skauta-odc5-3\/","title":{"rendered":"Drugi Mafeking czyli przygody ostatniego skauta- odc.5"},"content":{"rendered":"<p style=\"margin-bottom: 0cm\" align=\"justify\">   W kolejnej cz\u0119\u015bci przyg&oacute;d Robercika i jego weso\u0142ej kompanii z szafy wyskakuje szef HSR, z gadaj\u0105cego lustra przemawia &bdquo;szefowa wszystkich w\u0119drownik&oacute;w&rdquo;, naczelny Na Tropie przebiera si\u0119 za muzykuj\u0105cego Cygana, a rzecznik prasowy ZHP roni najprawdziwsze \u0142zy obdarowany bukietem r&oacute;\u017c.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm\" align=\"justify\">&#8211; Tak jest! &#8211; krzykn\u0105\u0142 Wacek najbardziej dziarskim tonem, jaki tylko umia\u0142 z siebie wydoby\u0107. Zaraz potem od\u0142o\u017cy\u0142 s\u0142uchawk\u0119 i jeszcze zasalutowa\u0142, w takim by\u0142 bojowym nastroju. By\u0142a sobota, wcze\u015bnie rano, w domu s\u0142ycha\u0107 by\u0142o jeszcze senne pomruki ch\u0142opak&oacute;w przewracaj\u0105cych si\u0119 na drugi bok.<\/p>\n<p>&#8211; Pobudka, pobudka, pobudka, wstaaaaaaa\u0107! &#8211; rykn\u0105\u0142 Wac\u0142aw i sam rzuci\u0142 si\u0119 do szafy, aby zamieni\u0107 pi\u017camowe kalesony na pachn\u0105ce jeszcze sk\u0142adnic\u0105 (kt&oacute;r\u0105 sk\u0142adnic\u0105 &#8211; my to ju\u017c dobrze wiemy) boj&oacute;wki. W tym czasie rozczochrany Krzysio si\u0119gn\u0105\u0142 pod \u0142&oacute;\u017cko i wyci\u0105gn\u0105\u0142 spod niego tr\u0105bk\u0119-sygna\u0142&oacute;wk\u0119. &#8211; S\u0142u\u017cba! &#8211; pu\u015bci\u0142 do nas oko i wyszed\u0142 na klatk\u0119 schodow\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Pioooooon si&oacute;dmyyyyyyyy! Pobudka pobudka, wstaaaaaaa\u0107! &#8211; krzykn\u0105\u0142 z u\u015bmiechem, a zaraz potem przystawi\u0142 instrument do ust. D\u017awi\u0119czna melodia dotar\u0142a do wszystkich mieszka\u0144c&oacute;w nad i pod nami.<\/p>\n<p>Robercik sta\u0142 akurat na balkonie nad miednic\u0105 z deszcz&oacute;wk\u0105 (odk\u0105d zacz\u0119\u0142o si\u0119 lato, oszcz\u0119dzali\u015bmy wod\u0119 w ten spos&oacute;b. G\u0142\u0119boko wierzyli\u015bmy, \u017ce w rezultacie wi\u0119cej jej zostanie dla Afryki. Opr&oacute;cz tego Mareczek codziennie wysy\u0142a\u0142 do Senegalu jedno jab\u0142ko. &quot;Dla mnie to tylko jedno jab\u0142ko &#8211; m&oacute;wi\u0142 za ka\u017cdym razem &#8211; a dla nich&#8230; Dla nich&#8230; sami wiecie&#8230;&quot; A my kiwali\u015bmy g\u0142owami ze zrozumieniem, bo przecie\u017c wiedzieli\u015bmy).<br \/>Wi\u0119c Robercik sta\u0142 nad t\u0105 miednic\u0105 i polewaj\u0105c sobie g\u0142ow\u0119 wod\u0105 z konewki nuci\u0142 melodi\u0119, kt&oacute;r\u0105 wygrywa\u0142a tr\u0105bka:<\/p>\n<p>&hellip;A gdy b\u0119dziem zasypiali<br \/>Niech ci\u0119 nawet sen nasz chwali&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Tfffffcoooo? &#8211; zakrztusi\u0142em si\u0119 us\u0142yszawszy, co pod\u015bpiewuje. W\u0142a\u015bnie gotowa\u0142em porann\u0105 herbat\u0119 na kocio\u0142ku (to te\u017c by\u0142a heca! &quot;Kocio\u0142ek &#8211; nie mo\u017ce go na biwaku zbrakn\u0105\u0107! To wok&oacute;\u0142 kocio\u0142ka zgromadzisz swych harcerzy po porannym rozruchu, a przy duskusyi w ramach wieczornicy niechaj zasmakuj\u0105 ugotowanej prze Ciebie groch&oacute;wki!&quot; &#8211; przeczytali\u015bmy w podrzuconym nam podr\u0119czniku. Mieli\u015bmy by\u0107 wzorcowi, wiec kocio\u0142ek by\u0142 niezb\u0119dny. Troch\u0119 trudu w\u0142o\u017cyli\u015bmy w przygotowanie kr\u0119gu ogniskowego w M-3, jednak sta\u0142o si\u0119 to faktem. Po kilku wnioskach G\u0142&oacute;wna Kwatera ufundowa\u0142a nam okap i juz mo\u017cna by\u0142o zamieni\u0107 nasze \u017cycie w porz\u0105dny biwak, zgodnie z planem i rozkazem S3\/2008)<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c:<\/p>\n<p>&#8211; Tfffffcoooo? &#8211; zakrztusi\u0142em si\u0119 us\u0142yszawszy, co pod\u015bpiewuje Robercik. I zaraz potem wyskoczy\u0142em na korytarz i szeptem spyta\u0142em Krzysia, co to on wygrywa, przecie\u017c to wieczorna piosenka!<br \/>&#8211; Przygotowanie do zaprawy poraaaaanneeeej, czaaaas pi\u0119\u0107 minut! Przypominam, \u017ce obow\u0105zuj\u0105 stroje gimnastyczne!- Krzykn\u0105\u0142, zagrawszy melodi\u0119 jeszcze raz, po czym wskoczy\u0142 do mieszkania i zatrzasn\u0105\u0142 drzwi.<br \/>&#8211; Dobre, nie? &#8211; zapyta\u0142. I parskn\u0105\u0142 \u015bmiechem &#8211; Niez\u0142y \u017cart, zagra\u0107 to z rana, haha! Ciekawe, czy kto\u015b si\u0119 zorientuje?<br \/>&#8211; Baczno\u015b\u0107! &#8211; rykn\u0105\u0142em w\u015bciek\u0142y &#8211; Nie wiesz czym grozi robienie sobie \u017cart&oacute;w? Nie wiesz, po co to wszystko teraz robimy? Do\u015b\u0107 mamy k\u0142opot&oacute;w? Chcesz zn&oacute;w stan\u0105\u0107 przed s\u0105dem harcerskim?<br \/>&#8211; Ooooch nieeee! &#8211; Mareczek us\u0142yszawszy &bdquo;s\u0105d harcerski&rdquo; zacz\u0105\u0142 w panice ubiera\u0107 mundur na lew\u0105 stron\u0119, a reszta momentalnie schowa\u0142a si\u0119 pod \u0142&oacute;\u017cka. Zupe\u0142nie s\u0142usznie, po tym co si\u0119 sta\u0142o w zesz\u0142ym tygodniu&#8230; Byli\u015bmy wzorow\u0105 jednostk\u0105, wi\u0119c i wymagania mieli\u015bmy wy\u017csze. Nawet pozornie niewinne podstawienie nogi przypadkowo spotkanemu komendantowi chor\u0105gwi&hellip;<\/p>\n<p>&#8211; Spok&oacute;j! &#8211; zawo\u0142a\u0142em &#8211; Springer idzie!<\/p>\n<p>Wyjrzeli\u015bmy za okno. To rzeczywi\u015bcie by\u0142 on, dzi\u015b dla niepoznaki szed\u0142 przebrany za graj\u0105cego na akordeonie Cygana, przed nim za\u015b bieg\u0142o dziecko z kubeczkiem. Nieliczni przechodnie wrzucali tam jakie\u015b grosze. Tylko kt&oacute;ry Cygan nosi chust\u0119 &quot;Na Tropie&quot;?<\/p>\n<p>&#8211; Przygotowa\u0107 si\u0119! &#8211; zawo\u0142a\u0142em. Ch\u0142opcy ostatnim ruchem poprawili koce na \u0142&oacute;\u017ckach i stan\u0119li w szeregu. Us\u0142yszeli\u015bmy kroki na schodach i zawodz\u0105cy walc z &quot;Nocy i dni&quot;, grany na charcz\u0105cym akordeonie. Od czasu do czasu przebija\u0142 tupot dzieci\u0105tka i brz\u0119k grosik&oacute;w.<br \/>&#8211; Jest na pierwszym pi\u0119trze &#8211; szepn\u0105\u0142 Krzysio<br \/>&#8211; Yhym&#8230; Teraz wchodzi na drugie &#8211; skuli\u0142 si\u0119 w sobie Mareczek &#8211; jak zwykle robimy?<br \/>&#8211; Jak zwykle &#8211; potwierdzi\u0142em &#8211; jest na trzecim, uwaga! &#8211; podszed\u0142em do drzwi i uchyli\u0142em je nieznacznie.<br \/>&#8211; Ohoho, jaki pi\u0119kny dzie\u0144. S\u0142ysz\u0119 akordeon, to na pewno ten stary Cygan (w tym momencie us\u0142yszeli\u015bmy co\u015b podobnego do pe\u0142nego satysfakcji &quot;hehe&quot;, ale bardzo st\u0142umionego). A ostatni\u0105 osoba jakiej si\u0119 dzi\u015b spodziewamy to redaktor Filip Springer! (kroki zacz\u0119\u0142y rado\u015bnie podskakiwa\u0107) &#8211; Dobra, na miejsca! &#8211; Wacek wypr\u0119\u017cy\u0142 si\u0119 w szeregu. W drzwiach zadrga\u0142a klamka.<br \/>&#8211; Teraz! &#8211; szepn\u0105\u0142em.<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm\" align=\"justify\">&quot;P&oacute;jdziem rad, harcerzy polskich r&oacute;d, harcerzy polskich r&oacute;d! Spocznij!&rdquo; &#8211; zabrzmia\u0142o pot\u0119\u017cnie. W drzwiach sta\u0142 ju\u017c nasz go\u015b\u0107.<br \/>&#8211; ooo, nie spodziwali\u015bmy si\u0119! &#8211; powiedzia\u0142em z wielkim przekonaniem &#8211; w\u0142a\u015bnie jeste\u015bmy po apelu, panie, eee, panie&#8230; W\u0142a\u015bnie, kim pan jest?<br \/>&#8211; HA! TO JA! Nie poznali\u015bcie mnie, co? &#8211; z dum\u0105 wykrzykn\u0105\u0142 druh redaktor i na dow&oacute;d tego star\u0142 z policzka cz\u0119\u015b\u0107 \u015bniadej karnacji.<br \/>&#8211; Hmmm&#8230; Zupe\u0142nie si\u0119 tego nie spodziewali\u015bmy! &#8211; zabrzmia\u0142 pomruk podziwu.<br \/>&#8211; No tak, naturalnie, naturalnie, jestem przecie\u017c profesjonalist\u0105!<br \/>&#8211; Tak jest! &#8211; zawo\u0142ali\u015bmy rado\u015bnie. A potem jeszcze &quot;hip hip, hurra!&quot;<br \/>&#8211; Ale widz\u0119, \u017ce jeszcze macie troch\u0119 do roboty&#8230;<\/p>\n<p>No tak, trzeba by\u0142o zrobi\u0107 gimnastyk\u0119 dla bloku&#8230; Dzisiaj by\u0142a kolej na Robercika, kt&oacute;ry zasalutowa\u0142 tylko, szepn\u0105\u0142 z przej\u0119ciem &quot;s\u0142u\u017cba!&quot; i wyszed\u0142 na parapet. Efektownie zjecha\u0142 po rynnie w stron\u0119 formuj\u0105cych si\u0119 ju\u017c szereg&oacute;w mieszka\u0144c&oacute;w. M\u0142odzie\u017c szkolna niecierpliwie drepta\u0142a w miejscu, ostatni emeryci zje\u017cd\u017cali jeszcze wind\u0105&#8230;<br \/>&#8211; Mieszkaniami zbi&oacute;rka! &#8211; pad\u0142a komenda i ju\u017c po chwili zapanowa\u0142 porz\u0105dek, umilk\u0142y szepty, a Robercik m&oacute;g\u0142 zacz\u0105\u0107 od kr\u0105\u017cenia bioder.<\/p>\n<p>&#8211; Widz\u0119, \u017ce Wam dobrze idzie &#8211; Springer przez moment patrzy\u0142 z okna na podw&oacute;rko, po czym odwr&oacute;ci\u0142 si\u0119 do nas. &#8211; Idea harcerstwa rozprzestrzenia si\u0119 do\u015b\u0107 szybko, wkr&oacute;tce opanujemy ca\u0142e osiedle. W przysz\u0142ym tygodniu b\u0119dzie szkolenie na komendant&oacute;w blok&oacute;w&#8230;<br \/>&#8211; Mam spraw\u0119 &#8211; Wacek podni&oacute;s\u0142 r\u0119k\u0119.<br \/>&#8211; Prosze, druhu Wac\u0142awie. Pami\u0119taj jednak, \u017ce nie mo\u017cesz u\u017cy\u0107 s\u0142owa &quot;militaryzm&quot;.<br \/>&#8211; Czemu?<br \/>&#8211; Hmmmm&#8230; Nie i ju\u017c.<br \/>&#8211; Ale czemu nie mog\u0119 u\u017cy\u0107 s\u0142owa &quot;militaryzm&quot;?<br \/>&#8211; Jakiego s\u0142owa?<br \/>&#8211; &quot;Militaryzm&quot;<br \/>&#8211; Nie s\u0142ysza\u0142em o czym\u015b takim. Zobacz jakie pi\u0119kne lato za oknem! (A lato by\u0142o pi\u0119kne tego roku).<br \/>&#8211; Rano mia\u0142em telefon. Dzwonili z G\u0142&oacute;wnej Kwatery i b\u0119dzie wizytacja. Przy\u015bl\u0105 tutaj cz\u0142owieka od wizerunku, \u017ceby sprawdzi\u0142 czy odpowiadamy jego programowi.<br \/>&#8211; Kiedy?<br \/>&#8211; W samo po\u0142udnie&#8230;<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>S\u0142o\u0144ce w\u0119drowa\u0142o coraz wy\u017cej po niebosk\u0142onie, a im wy\u017cej by\u0142o, tym bardziej zafrasowani byli\u015bmy my&#8230; Bo to by\u0142a pierwsza powa\u017cna kontrola &#8211; nie wiedzieli\u015bmy, jak si\u0119 przygotowa\u0107. Mareczek w panice czyta\u0142 &quot;O metodzie harcerskiej i jej stosowaniu&quot;, a po ka\u017cdym rozdziale cichutko p\u0142aka\u0142. Wacek pr<br \/>\nzetrz\u0105sa\u0142 ca\u0142e mieszkanie w poszukiwaniu puszek, butelek i kapsli, kt&oacute;re mog\u0142yby zdradzi\u0107 nieharcerski charakter naszego dotychczasowego \u017cycia. Z \u0142azienki dobiega\u0142y&#8230; radosne okrzyki. To odbicie druhny Anny B\u0142aszczak (https:\/\/natropie.zhp.pl\/content\/view\/741\/60\/) l\u015bni\u0142o coraz ja\u015bniej, a ja polerowa\u0142em lustro wszelkimi najlepszymi \u015brodkami.<br \/>&#8211; O, a tutaj jeszcze m&oacute;g\u0142by\u015b przeczy\u015bci\u0107? &#8211; zapyta\u0142o odbicie, wskazujac naturalnie na&#8230; ram\u0119, kt&oacute;rej nie po\u015bwi\u0119ci\u0142em dostatecznej uwagi.<br \/>&#8211; Ooo, oczywi\u015bcie! A mog\u0142aby mi druhna powiedzie\u0107 co\u015b o tym&#8230;<br \/>&#8211; Nie mog\u0119 Ci nic powiedzie\u0107 na temat militaryzmu, poza tym pytaj o co chcesz.<br \/>&#8211; Niech druhna powie mi co\u015b o tym&#8230; wizytatorze?<br \/>&#8211; Aaaa, masz na my\u015bli Rzecznika Prasowego ZHP! C&oacute;\u017c, jest to druh Adam Zawadzki, znany ze swojego poczucia humoru, metod pracy i w\u0142asnego zdania na wiele, wiele temat&oacute;w.<br \/>&#8211; Poczucie humoru&#8230;<br \/>&#8211; Mo\u017cecie spr&oacute;bowa\u0107 uj\u0105\u0107 go jakim\u015b nietypowym \u017cartem&#8230;<br \/>&#8211; Nietypowym&#8230; Co\u015b wymy\u015blimy, mamy godzin\u0119.<br \/>&#8211; Powodzenia! Ale m&oacute;g\u0142by\u015b podczy\u015bci\u0107 jeszcze tutaj?<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>&#8211; Przynios\u0142em wam troch\u0119 pozna\u0144skiej wody kranowej &#8211; u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 Springer i nala\u0142 do kubka troch\u0119 bia\u0142ej cieczy z p\u0119katego baniaczka.<br \/>&#8211; Nieeeee! &#8211; zzielenia\u0142 Wacek i pobieg\u0142 do \u0142azienki. (&quot;Tylko nie po lustrze!&quot; &ndash; dobieg\u0142 nas stamt\u0105d przestraszony g\u0142os)<br \/>&#8211; A mo\u017ce zr&oacute;bmy mu \u017cart &#8211; zaproponowa\u0142em &#8211; podobno go\u015b\u0107 ma niesamowite poczucie humoru, wi\u0119c si\u0119 ucieszy, \u017ce nie tylko mamy pi\u0119kne mundurki, a ca\u0142y nasz blok ma otwarte pr&oacute;by przewodnikowskie, ale te\u017c mamy dystans do siebie i spory luz.<br \/>&#8211; Dystans do siebie to wspania\u0142a rzecz &#8211; przem&oacute;wi\u0142 Robercik &#8211; czasem zak\u0142adam pagony do g&oacute;ry nogami, gdy\u017c zdaje sobie spraw\u0119 i\u017c wszystko jest pewn\u0105&#8230;<br \/>&#8211; ***** &#8211; ze zrezygnowaniem zakl\u0105\u0142 Wacek. Zrobi\u0142o nam si\u0119 przez moment przykro. A ju\u017c czasami my\u015bleli\u015bmy \u017ce Robercik jest normalny.<br \/>&#8211; pam param pam pam&#8230; &#8211; zanuci\u0142 Krzysio, my\u015bl\u0105c zapewne o czym\u015b bardzo odleg\u0142ym.<br \/>&#8211; &#8230;pam pam pam &#8211; doko\u0144czy\u0142 fraz\u0119 Mareczek.<br \/>&#8211; Most na rzece Kwai &ndash; mrukn\u0105\u0142 si\u0119 Wacek.<br \/>&#8211; Zr&oacute;bmy tu szpital wojskowy! &#8211; rozpromieni\u0142 si\u0119 Filip Springer &#8211; niez\u0142y \u017cart, absurd jakich ma\u0142o!<br \/>&#8211; Ja mog\u0119 by\u0107 piel\u0119gniark\u0105! &#8211; zawo\u0142a\u0142 u\u015bmiechni\u0119ty Robert. Spojrzeli\u015bmy na niego z niesmakiem &#8211; Musi by\u0107 piel\u0119gniarka, w ka\u017cdym szpitalu jest &#8211; t\u0142umaczy\u0142 si\u0119 niepewnie.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Mieli\u015bmy tylko godzin\u0119, wi\u0119c praca nasza by\u0142a nieco prowizoryczna. Pod sufitami zawis\u0142y bia\u0142e prze\u015bcierad\u0142a, Krzysio wypisa\u0142 karty chor&oacute;b i powiesi\u0142 na ka\u017cdym \u0142&oacute;\u017cku. Wacek polewa\u0142 keczupem zabanda\u017cowanego Mareczka, kt&oacute;ry ze \u015bmiechem kuli\u0142 si\u0119 na \u0142&oacute;\u017cku, rozpryskuj\u0105c czerwon\u0105 ma\u017a na pozosta\u0142ych. Na drzwiach zawis\u0142a informacja &quot;Szpital wojskowy, niezatrudnionym wst\u0119p wzbroniony. Uwaga! Zagro\u017cenie epidemiologiczne!&quot; Mi\u0119dzy \u0142&oacute;\u017ckami przechadza\u0142a si\u0119 d\u0142ugonoga siostra z opask\u0105 na ramieniu i w profesjonalnym czepku (sk\u0105d Robercik go wzi\u0105\u0142? Nawet nie pytali\u015bmy&#8230;).<\/p>\n<p>Zapanowa\u0142a \u017cartobliwa atmosfera, zaraz sk\u0105d\u015b wzi\u0119\u0142a si\u0119 mandolina i ju\u017c p\u0142yn\u0119\u0142a wojskowa piosenka:<\/p>\n<p>Niech \u017cyje wojna! Muzyczka marsza r\u017cnie!<br \/>Wojna, pieni\u0105\u017cki sypi\u0105 si\u0119!<br \/>Wroga lej w imi\u0119 Boga,<br \/>Za cudz\u0105 kiesze\u0144 oddaj m\u0142ode \u017cycie swe!<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm\" align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm\" align=\"justify\">i ju\u017c tanecznym krokiem Robercik biega\u0142 to tu, to tam, banda\u017cuj\u0105c co popadnie, a gdy nadszed\u0142 odpowiedni moment, sam za\u015bpiewa\u0142:<\/p>\n<p>Po \u015bmierci Ci wykopi\u0105 wygodny wsp&oacute;lny gr&oacute;b,<br \/>Weso\u0142o jest tam ch\u0142opie, co krok to inny trup!<br \/>A gdy Ci\u0119 uczu\u0107 fala w mi\u0142osny popchnie sza\u0142<br \/>to z siostr\u0105 ze szpitala zabit\u0105 b\u0119dziesz spa\u0142!<\/p>\n<p>W tym momencie otwar\u0142y si\u0119 drzwi i wkroczy\u0142 ON. Zamarli\u015bmy, nie wiedz\u0105c, co pocz\u0105\u0107, lecz tylko na chwil\u0119. &#8211; Baczno\u015b\u0107!- zawo\u0142a\u0142 druh Springer, sam pr\u0119\u017c\u0105c si\u0119 w mundurze angielskiego lotnika. Spojrza\u0142 na sw&oacute;j str&oacute;j i szybko poprawi\u0142 si\u0119:<br \/>&#8211; Attention!<br \/>i zaraz potem p\u0142ynn\u0105 angielszczyzn\u0105, z lekkim akcentem spod Hampshire zameldowa\u0142:<br \/>&#8211; Druhu Rzeczniku! Melduj\u0119 pierwszy szpital wojskowy na inspekcji! Stan: sze\u015b\u0107, obecni wszyscy!<br \/>&#8211; Spocznij &#8211; odpowiedzia\u0142 zaraz Druh Rzecznik, r&oacute;wnie\u017c po angielsku, tylko akcent mia\u0142 taki jakby bardziej spod Liverpoolu. Natychmiast wyczu\u0142 to Krzysio i rzuci\u0142 \u017cartobliwie:<br \/>&#8211; Hey, Jude! Wykrwawiam si\u0119!<br \/>&#8211; Allright! &#8211; rzuci\u0142 Robercik i rzuci\u0142 si\u0119 do jego \u0142&oacute;\u017cka z now\u0105 porcj\u0105 banda\u017cy.<br \/>&#8211; Naprawd\u0119 wykrwawia si\u0119! &#8211; zawo\u0142a\u0142 znad \u0142&oacute;\u017cka, a Krzysio spod pachy puszcza\u0142 fontanny keczupu a\u017c pod sufit!<br \/>&#8211; Tracimy go! &#8211; naprawd\u0119 uda\u0142 mu si\u0119 ten histeryczny krzyk.<br \/>&#8211; Odsu\u0144 si\u0119 kobieto! &#8211; zawo\u0142a\u0142 Springer i ju\u017c przyk\u0142ada\u0142 mu do klatki dwa \u017celazka, a sam Krzysio rzuca\u0142 si\u0119 po \u0142&oacute;\u017cku, imituj\u0105c elektrowstrz\u0105sy.<br \/>&#8211; Och, och, niech kto\u015b mi udzieli pierwszej pomocy!<br \/>&#8211; S\u0142ysz\u0119, \u017ce kto\u015b tu potrzebuje pierwszej pomocy! &#8211; i oto z szafy wypad\u0142 dh Jakub Sieczko.<br \/>&#8211; Druh Jakub Sieczko! &#8211; wyrwa\u0142o nam si\u0119 z garde\u0142.<br \/>&#8211; Tak to ja! Baczno\u015b\u0107!<br \/>wyci\u0105gn\u0105\u0142 z zanadrza ma\u0142y magnetofonik i postawi\u0142 na pod\u0142odze. Cichutki podk\u0142ad midi zagra\u0142 wst\u0119p, a druh Sieczko wypr\u0119\u017cony na baczno\u015b\u0107 za\u015bpiewa\u0142 kr&oacute;tki hymn:<\/p>\n<p>Czasem potrzebne Ci mleko, czasem potrzebny jest ser<br \/>Lecz gdy si\u0119 stanie nieszcz\u0119\u015bcie<br \/>Potrzebny Ci HSR!<br \/>Nam nie potrzeba zaszczyt&oacute;w, bo my jak pomocna r\u0119ka!<br \/>Bo dla nas liczy si\u0119 s\u0142u\u017cba<br \/>I weso\u0142a piosenka!<\/p>\n<p>&#8211; I kto potrzebuje pomocy? &#8211; rzuci\u0142 si\u0119 do \u0142&oacute;\u017cka i oto jedn\u0105 r\u0119k\u0105 robi\u0142 ju\u017c masa\u017c serca a drug\u0105 przykr\u0119ca\u0142 odznak\u0119, na trzeci\u0105 za\u015b zak\u0142ada\u0142 r\u0119kawiczk\u0119 gumow\u0105 &#8211; bo niezwykle wa\u017cne jest te\u017c bezpiecze\u0144stwo ratownika. &#8211; Zaraz, zaraz, co\u015b mi tu nie pasuje&#8230; Keczup? Zaraz, zaraz, czy to jaki\u015b g\u0142upi \u017cart?<br \/>&#8211; \u017bAAAAAAAART! &#8211; zawo\u0142ali\u015bmy rado\u015bnie i ju\u017c wszyscy wstali z \u0142&oacute;\u017cek, odrzucili banda\u017ce, a Robercik poci\u0105gn\u0105\u0142 za sznurek i nad nami rozwin\u0105\u0142 si\u0119 pi\u0119kny banner &quot;WITAMY DRUCHA PSZEWODNICZ\u0104CEGO&quot;<br \/>&#8211; Kto to pisa\u0142? &#8211; szepn\u0105\u0142em.<br \/>&#8211; Ja! &#8211; wypr\u0119\u017cy\u0142 si\u0119 dumnie Wacek &#8211; Fajna niespodzianka, nie?<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Potem wszystko sta\u0142o si\u0119 bardzo szybko &#8211; kto\u015b podbieg\u0142 do druha Adama i chcia\u0142 go podrzuci\u0107 na wiwat na r\u0119kach, tylko \u017ce po\u015blizn\u0105wszy si\u0119 na jakim\u015b banda\u017cu wpad\u0142 na niego z ca\u0142ym impetem, tak \u017ce obaj wpadli w nasz MKO &#8211; Mieszkaniowy Kr\u0105g Ogniskowy. Druh Adam powoli wsta\u0142, otrzepa\u0142 z popio\u0142u sw&oacute;j galowy mundur, poplamiony przy okazji keczupem i wyszed\u0142. Przed drzwiami odwr&oacute;ci\u0142 si\u0119 i powiedzia\u0142 tylko jedno s\u0142owo: &quot;Po\u017ca\u0142ujecie&quot;. &quot;Chyba nie ma w zwyczaju przeklina\u0107 &ndash; pomy\u015bla\u0142em &#8211; sam bym si\u0119 nie powstrzyma\u0142&quot;. Teraz siedzieli\u015bmy i nie wiedzieli\u015bmy za bardzo, co ze sob\u0105 zrobi\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce ty nam pomo\u017cesz? Jeste\u015b w ko\u0144cu od ratowania! &#8211; rzuci\u0142 Krzysio do siedz\u0105cego na \u0142&oacute;\u017cku dha Jakuba Sieczko.<br \/>&#8211; Przykro mi, Harcerska S\u0142u\u017cba Ratownicza mo\u017ce wiele, lecz nie ratuje przed g\u0142upot\u0105 &#8211; powiedzia\u0142 jedno z m\u0105drzejszych zda\u0144 w tym odcinku. Zaraz potem stan\u0105\u0142 na parapecie i nadstawi\u0142 ucha.<br \/>&#8211; Ocho, kto\u015b potrzebuje resuscytacji! &#8211; rzek\u0142 do siebie i po\u0142o\u017cy\u0142 dwa palce na swej Odznace Ratownika &#8211; Czas na mnie, czuwaj! &#8211; zd\u0105\u017cyli\u015bmy jeszcze us\u0142ysze\u0107 i ju\u017c go nie by\u0142o &ndash; odlecia\u0142.<br \/>&#8211; Chyba trzeba b\u0119dzie go zwyczajnie przeprosi\u0107&#8230;<br \/>&#8211; Na pewno b\u0119dzie go trzeba przeprosi\u0107 &#8211; Mareczek poda\u0142 nam pismo z odpowiedni\u0105 piecz\u0105tk\u0105.<br \/>&#8211; Oho&#8230; Nie martwcie si\u0119, wymy\u015blimy co\u015b dobrego. Trzeba to zrobi\u0107 po naszemu, z jajem!- powiedzia\u0142 wreszcie druh redaktor.<\/p>\n<p>Spojrzeli\u015bmy po sobie z niepokojem. Ju\u017c do\u015b\u0107 mieli\u015bmy wyst\u0119p&oacute;w, ale trze<br \/>\nba by\u0142o spr&oacute;bowa\u0107. Ten ostatni raz.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Kolejni go\u015bcie zajmowali \u0142awki, wkr\u0105g by\u0142o zielono od mundur&oacute;w. Po scenie przemykali si\u0119 jeszcze pracownicy techniczni, kto\u015b sprawdza\u0142 ostatni raz mikrofony &#8211; &quot;jeden, jeden, dwa, dwa&quot; &#8211; echo nios\u0142o si\u0119 po ca\u0142ym parku, publiczno\u015b\u0107 zgromadzona wok&oacute;\u0142 plenerowej sceny szemra\u0142a cichutko. Za scen\u0105 trwa\u0142y ostatnie gor\u0105czkowe przygotowania.<\/p>\n<p>To ju\u017c! Rozb\u0142ys\u0142o \u015bwiat\u0142o. Na scen\u0119 niepewnym krokiem wszed\u0142 Robercik.<\/p>\n<p>&#8211; Czuwaj! Witam wszystkich na wieczorku po\u015bwi\u0119conym Naszemu Drogiemu Druhowi Rzecznikowi. Dzi\u015b b\u0119dzie, eee, dzi\u015b przewidzieli\u015bmy w programie naszym tutaj&#8230; No w\u0142a\u015bnie to, co przewidzieli\u015bmy jest w\u0142a\u015bnie niespodziank\u0105, yyy &#8211; Robercik bardzo \u017ale znosi\u0142 trem\u0119, ale dzielnie par\u0142 dalej &#8211; mamy nadziej\u0119, \u017ce program spodoba si\u0119 Wam wszystkim, a szczeg&oacute;lnie Naszemu Drogiemu Druhowi Rzecznikowi. Zapraszam!<\/p>\n<p>A w pierwszym rz\u0119dzie siedzia\u0142 sam Druh Rzecznik &#8211; na razie nieporuszony, lecz z ka\u017cdym kolejnym wyst\u0119pem twarz mu pogodnia\u0142a. Ch\u0142opcy zacz\u0119li od rzeczy ambitnych, na sam pocz\u0105tek posz\u0142a sztuka &quot;Nasza Historia&quot; &#8211; z niesamowit\u0105 finezj\u0105 przedstawione dzieje skautingu. I niekt&oacute;rzy twierdz\u0105, \u017ce nawet u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119, gdy na scenie Robercik jako Robert Baden-Powell podchodzi\u0142 Bur&oacute;w i zaskakiwa\u0142 ich g\u0142o\u015bnym &quot;a ku-ku!&quot;, \u015bpiewaj\u0105c przy okazji na pogodn\u0105 melodi\u0119:<\/p>\n<p>Burze, straszny Burze,<br \/>w borze ko\u0144 tw&oacute;j bryka,<br \/>lecz mi nie ucieknie, lecz mi nie ucieknie<br \/>podejd\u0119 Ci\u0119 pi\u0119knie<br \/>Moja jest Afryka!<\/p>\n<p>za\u015b oczy mu powilgotnia\u0142y ze wzruszenia, gdy Wacek jako Andrzej Ma\u0142kowski t\u0142umaczy\u0142 pierwszy rozdzia\u0142 &quot;Scouting for Boys&quot; a Krzysio \u015bpiewa\u0142 rzewn\u0105 ko\u0142ysank\u0119:<\/p>\n<p>Ju\u017c Andrzej powieki ma ci\u0119\u017ckie<br \/>Ju\u017c Andrzej nad ksi\u0105\u017ck\u0105 \u015bpi<br \/>Zmog\u0142o go dzie\u0142o tak wielkie<br \/>Harcerstwo mu si\u0119 \u015bni!<\/p>\n<p>Wiele jeszcze by\u0142o atrakcji tego wieczoru: tradycyjne i nowoczesne piosenki harcerskie, pokazy gimnastyczne, by\u0142y te\u017c wiersze powa\u017cne, nagradzane brawami, a zdarza\u0142y si\u0119 te\u017c fraszki, po kt&oacute;rych salwy \u015bmiechu przetacza\u0142y si\u0119 przez widowni\u0119. A wszystko przygotowane przez nas, przez nas przedstawiane. Po godzinie pot la\u0142 si\u0119 z nas strumieniami. A\u017c w ko\u0144cu nadszed\u0142 fina\u0142owy moment.<\/p>\n<p>&#8211; Z \u017cartami r&oacute;\u017cnie bywa &#8211; zacz\u0105\u0142 Robercik wzruszonym g\u0142osem &#8211; czasem nie wychodz\u0105, czasem mog\u0105 sprawi\u0107 przykro\u015b\u0107, wbrew wszelkim zamierzeniom&#8230; Dlatego dzi\u015b za wszelkie b\u0142\u0119dy&#8230;<\/p>\n<p>I nad scen\u0105 zawis\u0142 ogromny banner, na kt&oacute;rym by\u0142o tylko jedno s\u0142owo: PSZEPRASZAMY!<\/p>\n<p>(- Kto to pisa\u0142? &#8211; szepn\u0105\u0142em.<\/p>\n<p>&#8211; Ja! &#8211; wypr\u0119\u017cy\u0142 si\u0119 dumnie Wacek &#8211; Fajne, nie?)<\/p>\n<p>Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie nikt na to nie zwr&oacute;ci\u0142 tego wieczoru uwagi, bo nie wa\u017cna jest forma, ale tre\u015b\u0107! Zaraz do Druha Rzecznika podbieg\u0142 sam redaktor Springer z ogromnym bukietem czerwonych r&oacute;\u017c.<\/p>\n<p>&#8211; Oj, oj &#8211; tym razem druh Adam by\u0142 ju\u017c naprawd\u0119 wzruszony i nie m&oacute;g\u0142 znale\u017a\u0107 odpowiedniego s\u0142owa.<\/p>\n<p>Nie musia\u0142, bo zaraz potem wszyscy obecni zawi\u0105zali ogromny kr\u0105g, a po lesie echo ponios\u0142o wsp&oacute;lny \u015bpiew.<\/p>\n<p>Wykorzystano tekst piosenki &bdquo;Wojenka na weso\u0142o&rdquo; Kapeli Czerniakowskiej<\/p>\n<p><\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm\" align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm\" align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<table border=\"0\" cellspacing=\"0\" cellpadding=\"0\" height=\"120\">\n<tbody>\n<tr>\n<td width=\"10\" background=\"..\/images\/aut_tab\/aut_lewa.gif\">&nbsp;<\/td>\n<td background=\"https:\/\/natropie.zhp.pl\/images\/aut_tab\/aut_sr.gif\">   <strong>phm. Wojciech Pietrzczyk<\/strong> &#8211; pilot Chor\u0105gwi Kieleckiej, dzia\u0142a w 33 Kieleckiej Harcerskiej Dru\u017cynie \u017beglarskiej &quot;Pasat&quot;. Student etnologii na Uniwersytecie Jagiello\u0144skim, cz\u0142onek Ochotniczej Stra\u017cy Po\u017carnej w Bilczy, sk\u0105d pochodzi.<\/td>\n<\/tr>\n<\/tbody>\n<\/table>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm\" align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n<p style=\"margin-bottom: 0cm\" align=\"justify\">&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W kolejnej cz\u0119\u015bci przyg&oacute;d Robercika i jego weso\u0142ej kompanii z szafy wyskakuje szef HSR, z gadaj\u0105cego lustra przemawia &bdquo;szefowa wszystkich w\u0119drownik&oacute;w&rdquo;, naczelny Na Tropie przebiera si\u0119 za muzykuj\u0105cego Cygana, a rzecznik prasowy ZHP roni najprawdziwsze \u0142zy obdarowany bukietem r&oacute;\u017c.<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-18562","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18562","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18562"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18562\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18562"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18562"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18562"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}