{"id":18606,"date":"2008-06-19T23:16:50","date_gmt":"2008-06-19T21:16:50","guid":{"rendered":"http:\/\/Narowerze&ndash;\u015bwietnyasfaltpozwalaj\u0105cyrozp\u0119dzi\u0107si\u0119do70km\/h.Nakajakach&ndash;silnypr\u0105dipozwalanedrzewa.Nabieganiu&ndash;ci\u0105\u017c\u0105cyplecakzbuk\u0142akiemibutamirowerowymi.Przednami&ndash;widocznazka\u017cdejstrony&ndash;wysokaha"},"modified":"2015-07-02T16:31:37","modified_gmt":"2015-07-02T14:31:37","slug":"skubanstwo-i-swietne-emocje-3","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/skubanstwo-i-swietne-emocje-3\/","title":{"rendered":"Skuba\u0144stwo i \u015bwietne emocje"},"content":{"rendered":"<p><strong>Na rowerze \u2013 \u015bwietny asfalt pozwalaj\u0105cy rozp\u0119dzi\u0107 si\u0119 do 70 km\/h. Na kajakach \u2013 silny pr\u0105d i pozwalane drzewa. Na bieganiu \u2013 ci\u0105\u017c\u0105cy plecak z buk\u0142akiem i butami rowerowymi. Przed nami \u2013 widoczna z ka\u017cdej strony \u2013 wysoka ha\u0142da z wiatrakami i kominami. Zaczyna si\u0119 zabawa! Zaczyna si\u0119 Szarpanina!<\/strong><\/p>\n<p>Jakie\u015b 60 km rowerem, 35 km biegiem, 7 km kajakiem. Tratw nie b\u0119dzie. Ulga? By\u0142o by ciekawie\u00a0 ale tym razem ta przyjemno\u015b\u0107 mia\u0142a mnie omin\u0105\u0107. Zadania specjalne.<\/p>\n<p>Szarpanina 2008. miejsce: Be\u0142chat\u00f3w i okolice. Jedna jedyna g\u00f3ra. Sztuczna ha\u0142da z wiatrakami na szczycie. Sze\u015b\u0107 grubych dominuj\u0105cych komin\u00f3w widocznych niemal z ka\u017cdej strony. Wsz\u0119dzie dooko\u0142a lasy. G\u0119ste iglaki i jakie\u015b skuba\u0144stwo sztywne i drapi\u0105ce. Do tego doskonale znane przynajmniej wi\u0119kszo\u015bci startuj\u0105cym czepialskie je\u017cyny.<br \/>\nNa li\u015bcie startowej 19 mocnych zespo\u0142\u00f3w + jeden poza konkurencj\u0105. Upa\u0142.<br \/>\nZapowiada\u0142a si\u0119 walka do ko\u0144ca.<\/p>\n<p>Punktualnie o 8.00 wystartowali\u015bmy. Pierwszy etap to bieg na orientacj\u0119. Ok. 5km po mie\u015bcie. Mapka w r\u0119ku. Dwie opcje zaliczania punkt\u00f3w, kt\u00f3re \u0142adnie uk\u0142adaj\u0105 si\u0119 w p\u0119tl\u0119. Nie ma wi\u0119c znaczenia kierunek startu. Gdzie biegniemy? Tam, gdzie mniej zespo\u0142\u00f3w. Nie b\u0119dzie kork\u00f3w przy podbijaniu karty.<br \/>\nCh\u0142opaki, zaczynamy spokojnie! Krzyczy A\u015bka. Do\u0142\u0105czam si\u0119, nie ma co \u0142apa\u0107 zadyszki na samym pocz\u0105tku. Czeka nas jeszcze 100km.<\/p>\n<p>STAAAAAART!<\/p>\n<p>I posz\u0142y konie po betonie. Ile to mog\u0142o trwa\u0107? 25min? Punkt za punktem i ju\u017c startujemy na rowerach. A mia\u0142o by\u0107 spokojnie\u00a0 wysz\u0142o jak zwykle. Samopoczucie? Zadyszki nie ma. No to ile fabryka da\u0142a! Sporo asfaltu, nale\u017cy to wykorzysta\u0107.<br \/>\nDrugi etap, rowerowy. Bardzo szybki. P\u00f3\u017aniej oka\u017ce si\u0119, \u017ce sami organizatorzy nie spodziewali si\u0119 takiej walki od samego pocz\u0105tku. Kolejny punkt. Tunel pod torami.<br \/>\nJazda torami nie jest \u0142atwa. Szczeg\u00f3lnie, gdy kamienie nie wype\u0142niaj\u0105 przestrzeni mi\u0119dzy belkami. Czasem trzeba prowadzi\u0107. Alternatywy nie ma bo obok tylko bardzo zapiaszczona droga. Przedsmak jazdy lasami. Niewa\u017cne. Jeste\u015bmy w czubie\u00a0 a to rajd przygodowy.<\/p>\n<p>Rowery mo\u017cemy zostawi\u0107, jednak brakuje obiecanych work\u00f3w na spd. Trzeba zabra\u0107 ze sob\u0105. Niedobrze. Moje wa\u017c\u0105 460g jeden. Na trekingu poczuj\u0119 ci\u0119\u017car na plecach&#8230;<br \/>\nWpadamy z kajakami do wody. Czeka nas walka z pr\u0105dem, wartko sp\u0142ywajacym po p\u0142ytkim, kamienistym dnie. Dooko\u0142a sporo zwalonych drzew. Jeszcze da si\u0119 p\u0142yn\u0105\u0107. Potem b\u0119dzie trudniej.<br \/>\nCoraz wi\u0119cej zespo\u0142\u00f3w rezygnuje, prowadz\u0105 kajaki brzegiem. Z A\u015bk\u0105 dajemy r\u00f3wno, po\u0142ykamy kolejne stopnie i przeszkody. P\u0142ywanie pod pr\u0105d niestety proste nie jest, jednak i tak \u0142atwiejsze ni\u017c targanie ci\u0119\u017ckiego sprz\u0119tu. \u0141atwiej by\u0142o wskoczy\u0107 czasem do wody, przeci\u0105gn\u0105\u0107 go po krzakach czy mieli\u017anie, rozp\u0119dza\u0107 si\u0119 w cieniu drzewa, gdzie nurt s\u0142abszy by uderzy\u0107 w optymalnym momencie i przeskoczy\u0107 przeszkod\u0119. Walczy\u0142y\u015bmy wios\u0142em i cia\u0142em, uk\u0142adaj\u0105c odpowiednio ci\u0119\u017car. dwie laski w kajaku: zdaj\u0119 si\u0119 na do\u015bwiadczenie A\u015bki, brak si\u0142 rekompensujemy technik\u0105 i finezj\u0105<\/p>\n<p>Przy stopniu (tu w ko\u0144cu musia\u0142y\u015bmy wyci\u0105gn\u0105\u0107 kajak z wody) spotka\u0142y\u015bmy fotografa, kt\u00f3ry poinformowa\u0142 nas, \u017ce dop\u0142yn\u0119\u0142y\u015bmy to jako pierwsze. Pogratulowa\u0142 si\u0142y. \u015awietnie\u00a0 ten etap naprawd\u0119 wiele kosztowa\u0142 mnie si\u0142, bardzo mi si\u0119 spodoba\u0142, po raz pierwszy mia\u0142am okazj\u0119 p\u0142yn\u0105\u0107 w takich warunkach. Super.<\/p>\n<p>Tylko, \u017ce tak naprawd\u0119 na tym etapie ci, co p\u0142yn\u0119li, stracili najwi\u0119cej. Kary czasowe nie wyr\u00f3wnywa\u0142y szans. Strategicznie nale\u017ca\u0142o kajak po prostu przenie\u015b\u0107 brzegiem. Taki etap kajakowy bez wody<\/p>\n<p>I w ten spos\u00f3b znale\u017ali\u015bmy si\u0119 na samym niemal ko\u0144cu. Eh\u2026 Wysoka cena za doskona\u0142\u0105 szko\u0142\u0119 p\u0142ywania przeurocz\u0105 rzeczk\u0105. Ci co nie pop\u0142yn\u0119li, co prawda zyskali na czasie, jednak stracili wiele wspania\u0142ych wra\u017ce\u0144. C\u00f3\u017c\u2026 to rajd i poszukiwanie estetyki powinno znale\u017a\u0107 si\u0119 na dalszych miejscach\u2026 rozterka w tym miejscu pozostanie, szko\u0142a si\u0119 z pewno\u015bci\u0105 przyda.<br \/>\nJak\u017ce wi\u0119c odmiennie jawi si\u0119 ocena tego etapu w skali 1-5 (max): w kategorii przygoda: 5, w kategorii strategia: 1<\/p>\n<p>Nie mog\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce \u017ca\u0142uj\u0119. To by\u0142a najlepsza cz\u0119\u015b\u0107 tego rajdu. bo w tym kszta\u0142cie najtrudniejsza.<\/p>\n<p>Przepak. W ko\u0144cu. Mo\u017cna zrzuci\u0107 kompletnie przemoczone na poprzednim etapie buty i skarpety. W lekkich i suchych b\u0119dzie wygodnie i komfortowo. Reszta ubioru i plecak wyschn\u0105 w upale. Mam nadziej\u0119, \u017ce lampka nie zamok\u0142a. Nadziej\u0119 dawa\u0142a kom\u00f3rka, kt\u00f3ra cho\u0107 \u0142ykn\u0119\u0142a wody &#8211; wci\u0105\u017c dzia\u0142a\u0142a. Jeszcze tylko uzupe\u0142niamy zapasy baton\u00f3w, bu\u0142a w r\u0119k\u0119 i w drog\u0119! Gonimy!<\/p>\n<p>Buty + woda w buk\u0142aku ci\u0105\u017c\u0105 na plecach. Nic to, truchtamy. Prze\u0142ajem, \u015bcie\u017ck\u0105. Kierujemy si\u0119 na g\u00f3rk\u0119. Od strony wyci\u0105gu. U jego st\u00f3p czeka nas pierwsze zadanie specjalne: wspinaczka po \u015bcianie ok. 5 m. Tego jeszcze nie pr\u00f3bowa\u0142am.<br \/>\nZapatrzy\u0142am si\u0119 na te wszystkie paj\u0105ki w tv i realu wspinaj\u0105ce si\u0119 w specjalistycznym obuwiu. Jak mnie mia\u0142o si\u0119 to uda\u0107 w za du\u017cych (przepisowe 0,5-1cm) szerokich, amortyzowanych butach trailowych? Kolejka do liny pozwala nam na drobne, acz konieczne szale\u0144stwo. Napoje nam si\u0119 sko\u0144czy\u0142y, wi\u0119c uzupe\u0142nili\u015bmy wod\u0119 w pobliskiej restauracji.<\/p>\n<p>I ju\u017c mam uprz\u0105\u017c na sobie. Stoj\u0119 pod \u015bcian\u0105, wtedy p\u0142aczu ;), co ja mam zrobi\u0107? No tak, do g\u00f3ry. Ale jak?! Marek stoi tu\u017c pod i podpowiada: r\u0119ka na \u017c\u00f3\u0142ty, lewa stopa na niebieski, dobrze, prawa na czerwony. Widzisz pomara\u0144czowy po prawej? Tam stopa. Nie dostan\u0119! Odbij si\u0119. Jak!? Z lewej nogi. O rany! Dobrze! Teraz lewa na niebieski, widzisz u g\u00f3ry? Za wysoko! Niech j\u0105 Pan podci\u0105gnie, pierwszy raz! Nie mog\u0119. Lina troch\u0119 si\u0119 troch\u0119 napi\u0119\u0142a, ale nie podci\u0105ga. Musz\u0119 sama\u2026 Eh\u2026 gdzie teraz? Prawa stopa na zielony! Nie mog\u0119! Dasz rad\u0119! Do g\u00f3ry! Dostaniesz do \u0142a\u0144cucha? Si\u0119gam r\u0119k\u0105. Jeszcze tylko kawa\u0142ek, jeden ruch. Jest! \u015aciana zdobyta. Zje\u017cd\u017cam.<br \/>\nUff.<\/p>\n<p>Idziemy. Pod g\u00f3rk\u0119. Kolejny punkt znajduje si\u0119 na samym szczycie. Na horyzoncie majaczy wielka czarna ci\u0119\u017cka chmura. Wali wprost na nas. Nie u\u015bmiecha mi si\u0119 zosta\u0107 z\u0142apan\u0105 w burzy i ulewnym deszczu\u2026 jako\u015b nie bardzo\u2026 Mo\u017ce sobie p\u00f3jdzie\u2026. Tylko czemu wiatr wci\u0105\u017c wieje w jedynym nies\u0142usznym kierunku? Ch\u0142opaki i dziewczyny! Ognia!<\/p>\n<p>Dalej z g\u00f3rki, kolejne punkty, a\u017c do zadania specjalnego, kt\u00f3re okazuje si\u0119 chwil\u0105 wytchnienia. Przeprawa przez rzek\u0119. M\u00f3wili, \u017ce max p\u00f3\u0142tora metra, okazuje si\u0119, \u017ce g\u0142\u0119biej i trzeba p\u0142yn\u0105\u0107. Plecaki i buty zostawiamy na brzegu. P\u0142yniemy. Woda jest ch\u0142odna, przyjemnie orze\u017awia w upalny dzie\u0144. Szybko ko\u0144czymy. A szkoda\u00a0 zosta\u0142o by si\u0119 tu na d\u0142u\u017cej.<\/p>\n<p>Przed nami odcinek specjalny, szukamy tasiemek wyznaczaj\u0105cych tras\u0119 po najwi\u0119kszych i najg\u0119stszych chyba krzakach w okolicy, po rurach i w poprzek kana\u0142\u00f3w odwadniaj\u0105cych. Przedzieramy si\u0119 schyleni, czasem w kucki. Hm\u2026. W kr\u00f3tkiej sp\u00f3dnicy w tygodniu chyba nie pochodz\u0119\u2026\u00a0 \u017be te\u017c komu\u015b z organizator\u00f3w chcia\u0142o si\u0119 t\u0119dy przeciska\u0107\u2026<\/p>\n<p>Docieramy do punktu, w kt\u00f3rym mamy przesi\u0105\u015b\u0107 si\u0119 na rowery.<br \/>\nNadrobili\u015bmy. Jeste\u015bmy \u00f3smym zespo\u0142em.<\/p>\n<p>Pocz\u0105tek ostatniego etapu to zjazd z g\u00f3rki doskona\u0142ym asfaltem. Droga pusta, w weekendy nikt t\u0119dy nie je\u017adzi. Delektuj\u0119 si\u0119 zapachem lasu, rower rozp\u0119dza si\u0119 do 70km\/h. Pi\u0119knie. Jak to m\u00f3wi\u0105\u2026 mi\u0142e z\u0142ego pocz\u0105tki.<\/p>\n<p>Bardzo \u017ale jednak nie by\u0142o\u2026 naprawd\u0119 poruszali\u015bmy si\u0119 szybko i sprawnie, asfaltami wci\u0105\u017c \u015brednia z 30 nie schodzi\u0142a. W dw\u00f3ch miejscach tylko troch\u0119 \u015bcie\u017cka nie chcia\u0142a wygl\u0105da\u0107 na t\u0119 w\u0142a\u015bciw\u0105, przez co stracili\u015bmy troch\u0119 czasu. Z<br \/>\nm\u0119czenie ju\u017c mocno dawa\u0142o zna\u0107 o sobie. Panowie Nawigatorzy: g\u0142\u0119boki oddech i koncentracja. Uff. Pomog\u0142o. Punkty zaliczone.<\/p>\n<p>Jeszcze ostatnie zadanie specjalne i do mety. Zjazd linowy z wiaduktu z rowerem. 25m. Bu\u0142ka z mas\u0142em, nos ju\u017c wyczuwa zapach dania, kt\u00f3re organizator zapewnia po rajdzie.<\/p>\n<p>Tu\u017c za nami kolejny zesp\u00f3\u0142\u2026 Nie damy si\u0119 wyprzedzi\u0107! Gazu do mety.<br \/>\nOstatecznie ko\u0144czymy po 12 h na 10 pozycji. Dwa zespo\u0142y wyprzedzi\u0142y nas w lesie. Uczymy si\u0119. Jest dobrze<\/p>\n<p>Doskona\u0142e leczo zrekompensowa\u0142o brak prysznica (mo\u017cna by ten stan rzeczy podci\u0105gn\u0105\u0107 pod kolejne zadanie specjalne &#8211; co to dla rajdowc\u00f3w pozosta\u0107 brudnym troch\u0119 d\u0142u\u017cej\u2026 albo zmy\u0107 trudy trasy w umywalce).<\/p>\n<p>Sko\u0144czyli\u015bmy do\u015b\u0107 wcze\u015bnie, wi\u0119c postanowili\u015bmy wr\u00f3ci\u0107 do domu. Pakujemy si\u0119 sprawnie niczym na przepaku. Jutro regeneracja. Jutro przeanalizujemy b\u0142\u0119dy. Dzi\u015b b\u0119dziemy delektowa\u0107 si\u0119 satysfakcj\u0105 uko\u0144czenia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na rowerze \u2013 \u015bwietny asfalt pozwalaj\u0105cy rozp\u0119dzi\u0107 si\u0119 do 70 km\/h. Na kajakach \u2013 silny pr\u0105d i pozwalane drzewa. Na bieganiu \u2013 ci\u0105\u017c\u0105cy plecak z buk\u0142akiem i butami rowerowymi. Przed nami \u2013 widoczna z ka\u017cdej strony \u2013 wysoka ha\u0142da z wiatrakami i kominami. Zaczyna si\u0119 zabawa! Zaczyna si\u0119 Szarpanina!<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-18606","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18606","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18606"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18606\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":22158,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18606\/revisions\/22158"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18606"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18606"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18606"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}