{"id":18733,"date":"2008-10-06T17:26:28","date_gmt":"2008-10-06T15:26:28","guid":{"rendered":"http:\/\/Obecnieprzedczasopismamistoj\u0105r&oacute;\u017cnezadania.Takiemetafizycznete\u017c.&nbsp;&nbsp;&nbsp;I.Robercikle\u017ca\u0142naziemi&ndash;kr&oacute;tkoibezogr&oacute;dekm&oacute;wi\u0105c,by\u0142mar"},"modified":"2015-07-02T16:12:38","modified_gmt":"2015-07-02T14:12:38","slug":"ostatni-skaut-i-klatwa-lutoslawskiego-3","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/ostatni-skaut-i-klatwa-lutoslawskiego-3\/","title":{"rendered":"Ostatni Skaut i Kl\u0105twa Lutos\u0142awskiego"},"content":{"rendered":"<p><strong>Obecnie przed czasopismami stoj\u0105 r\u00f3\u017cne zadania. Takie metafizyczne te\u017c.<\/strong><\/p>\n<h3 style=\"text-align: center;\">I<\/h3>\n<p>Robercik le\u017ca\u0142 na ziemi \u2013 kr\u00f3tko i bez ogr\u00f3dek m\u00f3wi\u0105c, by\u0142 martwy. Tak ca\u0142kowicie. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas nie styka si\u0119 ze \u015bmierci\u0105 codziennie, wi\u0119c wok\u00f3\u0142 Robercika g\u0119stnia\u0142 z ka\u017cd\u0105 chwil\u0105 rozemocjonowany t\u0142um. Ludzie reagowali tak, jak powinni \u2013 zaraz kto\u015b podj\u0105\u0142 dzia\u0142ania ratunkowe, uciski, wdechy. Karetka przyjecha\u0142a, tak jak powinna, bardzo szybko, ale lekarze pomimo ogromnych stara\u0144 nie mogli wsk\u00f3ra\u0107 nic a nic\u2026 To by\u0142 po prostu koniec.<\/p>\n<p>Kilka dni wcze\u015bniej redakcja magazynu harcerskiego \u201ePo \u015aladach\u201d jecha\u0142a na Zlot.<br \/>\n&#8211; Pod twoj\u0105 obron\u0119 uciekamy si\u0119\u2026 &#8211; szepta\u0142 skulony na siedzeniu pasa\u017cera Redaktor Filip Sprinter. Wskaz\u00f3wka pr\u0119dko\u015bciomierza drga\u0142a pomi\u0119dzy 140 a 150. Monika Maxxx spojrza\u0142a na koleg\u0119 i zapyta\u0142a:<br \/>\n&#8211; Ju\u017c si\u0119 boisz czy jeszcze nie?<br \/>\n&#8211; Zwoooolnij! \u2013 krzykn\u0105\u0142 tylko tamten, bo naprzeciwko pojawi\u0142 si\u0119 ogromny tir. Gdyby chocia\u017c byli po tej stronie wysepki co potrzeba\u2026 Zamkn\u0105\u0142 oczy i oczekiwa\u0142 najgorszego. Gdy je otworzy\u0142, od razu poczu\u0142 si\u0119 w obowi\u0105zku zawo\u0142a\u0107:<br \/>\n&#8211; Fotoradar!<br \/>\n&#8211; Od dwustu pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu podobno nie \u0142apie. Przekonamy si\u0119? \u2013 by\u0142o to pytanie czysto retoryczne. Monika Maxxx otworzy\u0142a czerwon\u0105 klapk\u0119 na desce rozdzielczej, ukazuj\u0105c przycisk \u201eNITRO\u201d. Sprinter zemdla\u0142.<\/p>\n<p>Jeszcze kilka dni wcze\u015bniej Robercik, zupe\u0142nie zdr\u00f3w i bardzo dos\u0142ownie m\u00f3wi\u0105c \u201eciesz\u0105cy si\u0119 \u017cyciem\u201d, zwiedza\u0142 Muzeum Harcerstwa. Ogl\u0105da\u0142 mundury, odznaki, stare zdj\u0119cia i sprz\u0119t biwakowy\u2026 Jako Harcerz Ca\u0142ym Sercem by\u0142 bardzo zainteresowany, tote\u017c po kilku minutach jego grupa oddali\u0142a si\u0119, a on sta\u0142 jeszcze i przygl\u0105da\u0142 si\u0119 zawarto\u015bci gablotek.<br \/>\n-Czuwaj, m\u0142ody cz\u0142owieku! \u2013 Powiedzia\u0142 kto\u015b za nim. Robercik poczu\u0142 dziwny dreszcz, odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i ujrza\u0142 \u015bredniego wzrostu druha, nie najnowszym, ani nie starym mundurze, lat oko\u0142o 45 (czyli mo\u017cna powiedzie\u0107 \u017ce \u015bredni wiek), kt\u00f3ry u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 do niego i zapyta\u0142:<br \/>\n&#8211; Chcesz by\u0107 najprawdziwszym harcerzem ze wszystkich?<\/p>\n<p>Przed mask\u0105 pojawi\u0142a si\u0119 brama Zlotu.<br \/>\n&#8211; Brama Zlotu! \u2013 Wy\u0142 zrozpaczony Sprinter. Widz\u0105c samoch\u00f3d, z budki wartowniczej wyszed\u0142 ch\u0142opiec w pi\u0119knym nowiutkim mundurze, w r\u0119ce dzier\u017c\u0105c lizak, taki, jaki miewaj\u0105 policjanci. Ustawi\u0142 si\u0119 w pozycji m\u00f3wi\u0105cej \u201est\u00f3j\u201d i z pewn\u0105 min\u0105 obserwowa\u0142 w\u00f3z. Chwil\u0119 potem owa pewno\u015b\u0107 si\u0119 ulotni\u0142a, zacz\u0105\u0142 swoim lizakiem leciutko macha\u0107, to w lewo to w prawo \u2013 tak jakby chcia\u0142 delikatnie zasugerowa\u0107, \u017ce jest na drodze. W odpowiedzi us\u0142ysza\u0142 silnik wchodz\u0105cy na wy\u017csze obroty. Dwie sekundy p\u00f3\u017aniej w przydro\u017cnym rowie os\u0142ania\u0142 si\u0119 przed frun\u0105cymi w jego stron\u0119 kawa\u0142kami roztrzaskanej bramy. Wje\u017cd\u017caj\u0105c na g\u0142\u00f3wny plac, auto zahamowa\u0142o ostro, w ruch poszed\u0142 hamulec r\u0119czny i powsta\u0142 idealny okr\u0105g, z brzegami zaznaczonymi \u015bladem przemielonej przez ko\u0142a trawy.<br \/>\n&#8211; Mamy plac pod redakcj\u0119 \u2013 o\u015bwiadczy\u0142a druhna Monika i zgasi\u0142a silnik.<\/p>\n<p>Praca ruszy\u0142a pe\u0142n\u0105 par\u0105 \u2013 stan\u0105\u0142 \u201ePo \u015aladowy\u201d namiot, pod nim za\u015b zamieszka\u0142a redakcja. Owocem ich wysi\u0142k\u00f3w by\u0142a gazetka Zlotu, pod okoliczno\u015bciowym tytu\u0142em \u201eZlot w &lt;Po \u015aladach&gt;\u201d. I by\u0142oby pi\u0119knie, gdyby nie fakt, \u017ce \u201eni st\u0105d\u201d, a nawet \u201eni z ow\u0105d\u201d, zacz\u0119\u0142y si\u0119 dzia\u0107 rzeczy co najmniej dziwne. Wszystko znika\u0142o. Po pierwsze, nieustannie znika\u0142 Romek Wies\u0142awowski \u2013 fotoreporter gazetki. Po drugie \u2013 znika\u0142 gdzie\u015b papier do drukarek. I po trzecie \u2013 znika\u0142y pieni\u0105dze. Chocia\u017c tego akurat nie mo\u017cna zaliczy\u0107 do takich do ko\u0144ca niewyja\u015bnionych zjawisk \u2013 powszechnie wiadome by\u0142o, \u017ce stoi za tym druh Jakub Sieczkenstein. Redakcja polowa mia\u0142a bowiem to do siebie, \u017ce cz\u0119sto potrzebne by\u0142y r\u00f3\u017cne rzeczy, kt\u00f3rych ze wzgl\u0119du na \u00f3w polowy charakter nie by\u0142o. Zawsze jednak dziwnym trafem mia\u0142 je druh Jakub. \u201eHej, Jakubie! \u2013 Wo\u0142a\u0142 kto\u015b \u2013 czy nie po\u017cyczy\u0142by mi Jakub d\u0142ugopisu?\u201d I Jakub m\u00f3wi\u0142 najpierw \u201edwa pi\u0119\u0107dziesi\u0105t\u201d a potem dopiero po\u017cycza\u0142. W wyniku tego powstawa\u0142o napi\u0119cie, kt\u00f3re znalaz\u0142o uj\u015bcie na przyk\u0142ad podczas jednego z obiad\u00f3w. Kto\u015b rzuci\u0142 w niego kotletem wieprzowym. \u201eKto to?\u201d \u2013 Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do sali. Odpowiedzia\u0142a mu tylko cisza.<\/p>\n<p>Pewnego dnia do redakcji przyszed\u0142 druh Mu-Fa. Nikt nie wiedzia\u0142, sk\u0105d wzi\u0105\u0142 si\u0119 jego przydomek, grunt, \u017ce Mu-Fa nie lubi\u0142 nikogo i niczego. Wszyscy ciekawi, co z tego wyniknie, udawali \u017ce pracuj\u0105, a redaktor naczelny rozmawia\u0142.<br \/>\n&#8211; Powiedz mi, bracie, czym chcia\u0142by\u015b si\u0119 zaj\u0105\u0107? \u2013 Zapyta\u0142 druh Sprinter, \u2013 bo skoro nie lubisz nic, to mo\u017cesz zajmowa\u0107 si\u0119 w redakcji tym, czego nikt w zasadzie nie lubi, czyli na przyk\u0142ad przestrzeganiem wszystkich termin\u00f3w\u2026<br \/>\n&#8211; Nie, wola\u0142bym kogo\u015b obsmarowa\u0107 \u2013 stwierdzi\u0142 druh Mu-Fa \u2013 po prostu sobie pojecha\u0107\u2026<br \/>\n&#8211; Gdzie pojecha\u0107?! \u2013 Koniecznie chcia\u0142a si\u0119 dowiedzie\u0107 druhna Maxxx.<br \/>\n&#8211; Tylko nie jecha\u0107\u2026 &#8211; westchn\u0105\u0142 Sprinter \u2013 A Ty niestety nie znajdziesz u nas pracy \u2013 zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do Mu-Fy \u2013 w tym roku b\u0119dziemy\u2026<\/p>\n<p><em>(i tutaj redakcja poderwa\u0142a si\u0119 rado\u015bnie, bo wiedzia\u0142a, \u017ce b\u0119dzie ich hymn. Druhna Anna Pob\u0142aszczak szybko wr\u0119czy\u0142a Jakubowi pi\u0119\u0107 z\u0142otych, on za\u015b us\u0142u\u017cnie w\u0142\u0105czy\u0142 w swoim dy\u017curnym magnetofonie opcj\u0119 \u201ePLAY\u201d, druh Filip zdj\u0105\u0142 sweter, ukazuj\u0105c bawe\u0142nian\u0105 koszulk\u0119 z napisem \u201eKing Of Disco\u201d)<\/em><\/p>\n<p>&#8211; pos\u0142uchaj ch\u0142opie, jaka b\u0119dzie nasza gazetka!<br \/>\nI z pierwszymi nutami melodii zacz\u0105\u0142 \u015bpiewa\u0107:<\/p>\n<p align=\"center\">B\u0119dziemy pozytywni,<br \/>\nW krytyce konstruktywni<br \/>\nI zawsze duchem m\u0142odzi,<br \/>\nBo przecie\u017c o to chodzi!<\/p>\n<p align=\"center\">Bo jest w harcerstwie rado\u015b\u0107, s\u0105 przyjaciele, lecz<br \/>\nGdy wok\u00f3\u0142 ciebie beton \u2013 ach, straszna jest to rzecz!<\/p>\n<p align=\"center\">I zawsze, w ka\u017cdym miejscu<br \/>\nZ Harcerstwem w swoim sercu<br \/>\nB\u0119dziemy maszerowa\u0107<br \/>\nHej, czas ju\u017c zawt\u00f3rowa\u0107!<\/p>\n<p>(tutaj wszyscy rzeczywi\u015bcie wt\u00f3rowali, wykonywali okoliczno\u015bciowy uk\u0142ad choreograficzny, lecia\u0142y z nieba kolorowe papierki i nie by\u0142o nikogo, kto by si\u0119 promiennie nie u\u015bmiecha\u0142).<\/p>\n<p>&#8211; I jak? B\u0119dziesz pozytywny?<br \/>\n&#8211; Spadaj\u2026 &#8211; i tu druh Mu-Fa wyszed\u0142 z namiotu, a \u017ce nie by\u0142o drzwi, kt\u00f3rymi m\u00f3g\u0142by trzasn\u0105\u0107, tupn\u0105\u0142 g\u0142o\u015bno i odszed\u0142.<\/p>\n<p>Robercik te\u017c by\u0142 na Zlocie. Najch\u0119tniej sp\u0119dza\u0142 sw\u00f3j wolny czas w zlotowych kawiarenkach, gdzie gra\u0142y gitary, g\u0142osy stawa\u0142y si\u0119 stylowo zachrypni\u0119te, trwa\u0142y dyskusje, a przer\u00f3\u017cna tre\u015b\u0107 zape\u0142nia\u0142a \u017co\u0142\u0105dki. I zdarzy\u0142o si\u0119, \u017ce druh Mu-Fa zajrza\u0142 tam, akurat po zaj\u015bciu w redakcji. Pogr\u0105\u017cony w negatywnych my\u015blach siedzia\u0142 i mrucza\u0142 swoj\u0105 zaimprowizowan\u0105 anty-piosenk\u0119:<\/p>\n<p align=\"center\">Wci\u0105\u017c my\u015bl\u0119 o \u201ePo \u015aladach\u201d,<br \/>\nO tej gazetce z\u0142ej<br \/>\nO ich rozlicznych wadach<br \/>\nI zemszcz\u0119 si\u0119, \u017ce hej!<\/p>\n<p>Faktycznie chcia\u0142 si\u0119 zem\u015bci\u0107, a gdy spojrza\u0142 na weso\u0142y, kawiarenkowy t\u0142um, w jego g\u0142owie powsta\u0142 szalony plan.<\/p>\n<p>Druh Jakub Sieczkenstein zg\u0142osi\u0142 pewnego dnia do Filipa Sprintera i rzek\u0142:<br \/>\n&#8211; Za dwadzie\u015bcia z\u0142otych got\u00f3w jestem rozwi\u0105za\u0107 zagadk\u0119 znikaj\u0105cego Romka, papieru i\u2026 &#8211; tutaj si\u0119 zaci\u0105\u0142, ale wybrn\u0105\u0142 szcz\u0119\u015bliwie \u2013 dwadzie\u015bcia z\u0142otych \u2013 wyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119k\u0119.<\/p>\n<h3 style=\"text-align: center;\">II<\/h3>\n<p>Zgodnie z planem \u2013 nikt go nie zauwa\u017cy\u0142. Misja polega\u0142a tylko na podmienieniu niestrze\u017conego przez nikogo, \u015bwie\u017cego nak\u0142adu gazetki na zupe\u0142nie nowy, chocia\u017c r\u00f3\u017cni\u0105cy si\u0119 tylko jednym artyku\u0142em\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Pooooo \u015blaaaaadaaaach! \u2013 rozlega\u0142y si\u0119 na terenie ca\u0142ego Zlotu g\u0142osy druhen i druh\u00f3w z redakcji \u2013 noooooowyyyyy nuuuuumeeeeeer! Zaapraaszaamyyy!<br \/>\nPo szcz\u0119\u015bliwym rozdaniu ca\u0142o\u015bci przyszed\u0142 czas na porann\u0105 herbat\u0119 i wtedy smutna prawda zosta\u0142a odkryta.<br \/>\n&#8211; Kto pisa\u0142 artyku\u0142 o kawiarenkach? \u2013 Zapyta\u0142a druhna Przedleska.<br \/>\n-??? \u2013 Zdziwi\u0142a si\u0119 redakcja, bo przecie\u017c czego\u015b takiego nie by\u0142o w ram\u00f3wce. Zaraz wszyscy rzucili si\u0119 na trzymany w r\u0119kach druhny egzemplarz i zacz\u0119li czyta\u0107:<br \/>\n&#8211; Cappuccino podawane jest bez obowi\u0105zkowej pianki\u2026<br \/>\n&#8211; Pozna\u0144skie rogale w spos\u00f3b skandaliczny pokryte s\u0105 makiem koloru czarnego\u2026<br \/>\n&#8211; Obs\u0142uga w wi\u0119kszo\u015bci nie zna j\u0119zyka francuskiego\u2026<br \/>\n&#8211; Kuchnia prowansalska traktowana jest podrz\u0119dnie\u2026<br \/>\n&#8211; Kto pisa\u0142 takie g\u0142upoty? Zamiast cieszy\u0107 si\u0119, \u017ce\u2026 &#8211; zacz\u0119\u0142a druhna Przedleska, ale nie zdo\u0142a\u0142a sko\u0144czy\u0107 zdania, gdy\u017c w jej stoliku utkwi\u0142 ogromny, komandoski n\u00f3\u017c. Zaraz po tym, na ubraniu redaktora naczelnego wyl\u0105dowa\u0142 pomidor, a Monika Maxxx zr\u0119cznie uchyli\u0142a si\u0119 przed ca\u0142kiem dobrze wycelowanym selerem. W stron\u0119 namiotu szed\u0142 g\u0119sty t\u0142um, wymachuj\u0105cy w du\u017cej cz\u0119\u015bci niebezpiecznie wygl\u0105daj\u0105cymi laskami skautowymi. W wielkiej obfito\u015bci lecia\u0142y w r\u00f3\u017cne osoby papierowe kule, zrobione z najnowszego numeru \u201ePo \u015bladach\u201d. Nikogo raczej nie zdziwi\u0142 fakt, \u017ce ten strumie\u0144 ludzi bra\u0142 sw\u00f3j pocz\u0105tek w\u0142a\u015bnie w jednej z kawiarenek\u2026 \u201eMo\u017ce zd\u0105\u017c\u0119 przed \u015bmierci\u0105 zasalutowa\u0107?\u201d \u2013 Zastanawia\u0142 si\u0119 ka\u017cdy cz\u0142onek redakcji, gdy nagle wybuch\u0142o jakie\u015b ogromne zamieszanie. T\u0142um rozst\u0105pi\u0142 si\u0119, na chwil\u0119 zapad\u0142a cisza. Wtedy to nast\u0105pi\u0142o &#8211; na trawie le\u017ca\u0142 martwy Robercik.<\/p>\n<p>Zlot trwa\u0142 w pewnym zawieszeniu \u2013 kr\u0105\u017cy\u0142y ju\u017c plotki, \u017ce ma si\u0119 sko\u0144czy\u0107 wcze\u015bniej. Komenda by\u0142a o krok od zrobienia Apelu, redakcja prowadzi\u0142a skromne dochodzenie, sk\u0105d wzi\u0105\u0142 si\u0119 trefny artyku\u0142, zreszt\u0105 bardzo kr\u00f3tkie, gdy\u017c pod tekstem przeczyta\u0107 mo\u017cna by\u0142o adnotacj\u0119: \u201eI tak mi nic nie zrobicie \u2013 Mu-Fa\u201d.<\/p>\n<p>Na to ca\u0142e rozgor\u0105czkowanie sp\u0142yn\u0105\u0142 wiecz\u00f3r i pomimo wielu emocji ludzie poszli spa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Hej, obud\u017a si\u0119! \u2013 Sieczkenstein potrz\u0105sa\u0142 Sprintera za rami\u0119 \u2013 u Romka dzieje si\u0119 co\u015b dziwnego!<br \/>\nRuszyli wi\u0119c w stron\u0119 namiotu Romka Wies\u0142awowskiego. Pali\u0142o si\u0119 tam \u015bwiat\u0142o, czu\u0107 by\u0142o sw\u0105d dymu i s\u0142ycha\u0107 by\u0142o przyt\u0142umione odg\u0142osy rozmowy. Jakub podbieg\u0142 cichutko i zatrzyma\u0142 si\u0119 pod brezentow\u0105 \u015bciank\u0105, Filip za\u015b nie mia\u0142 tego wyczucia \u2013 zreszt\u0105 by\u0142o ciemno, m\u00f3g\u0142 nie zauwa\u017cy\u0107\u2026 Uderzy\u0142 w Jakuba z ca\u0142\u0105 energi\u0105, jak\u0105 mu tylko dawa\u0142a pr\u0119dko\u015b\u0107 i masa, koniec ko\u0144c\u00f3w wturlali si\u0119 obaj do \u015brodka i\u2026<br \/>\n&#8211; Czuwaj Druhu Przewodnicz\u0105cy! \u2013 Wyduka\u0142 Jakub<br \/>\n&#8211; Czuwaj, czuwaj, wszyscy tylko czuwaj, a robi\u0107 nie ma kto\u2026 &#8211; westchn\u0105\u0142 Druh Przewodnicz\u0105cy \u2013 siadajcie, mo\u017ce si\u0119 przydacie. Usiedli wi\u0119c, wok\u00f3\u0142 ma\u0142ego ogniska, kt\u00f3re pali\u0142o si\u0119 w namiocie. Romek co jaki\u015b czas podk\u0142ada\u0142 drewienko, posypuj\u0105c je mieszanin\u0105 suszonych zi\u00f3\u0142. Chwil\u0119 milczeli. W ko\u0144cu Romek przem\u00f3wi\u0142.<br \/>\n&#8211; Jedno z moich imion to akunaH, otrzyma\u0142em je od ojca, on za\u015b dosta\u0142 je od dziadka, aleuckiego szamana\u2026 Od kilku dni odczuwam co\u015b niedobrego. Druh Przewodnicz\u0105cy w pewien spos\u00f3b podziela m\u00f3j niepok\u00f3j.<br \/>\n&#8211; Jest \u017ale \u2013 stwierdzi\u0142 na to Druh Przewodnicz\u0105cy \u2013 niedawno z Muzeum Harcerstwa ukradziono Krzy\u017c Lutos\u0142awskiego \u2013 orygina\u0142, pierwszy w historii krzy\u017c harcerski. Nie daj\u0119 wiary wszystkim legendom, ale\u2026<br \/>\n&#8211; Ale dzisiaj znaleziono ten krzy\u017c przy Robercie B. \u2013 kontynuowa\u0142 Romek,<br \/>\n&#8211; Tym, kt\u00f3ry niespodziewanie umar\u0142. \u2013 sko\u0144czy\u0142 Druh.<br \/>\n&#8211; A jaka to legenda? \u2013 zapyta\u0142 Jakub \u2013 I co ma wsp\u00f3lnego z nami?<br \/>\n&#8211; Podobno \u2013 Druh Przewodnicz\u0105cy \u015bciszy\u0142 g\u0142os \u2013 Krzy\u017c Lutos\u0142awskiego mo\u017ce nosi\u0107 tylko ten, kto jest idealny, nie ma nic na sumieniu\u2026 Wiadomo, \u017ce nikt taki prawdopodobnie si\u0119 nie urodzi\u0142 ani nie urodzi, bo do doskona\u0142o\u015bci d\u0105\u017cy si\u0119 ca\u0142e \u017cycie! Je\u017celi kto\u015b o tym nie wie i pe\u0142en pychy za\u0142o\u017cy Krzy\u017c Lutos\u0142awskiego, umrze skoro tylko zetknie si\u0119 z jak\u0105kolwiek niegodziwo\u015bci\u0105 wyrz\u0105dzon\u0105 przez harcerzy!<br \/>\n&#8211; Aaaach! \u2013 Krzykn\u0119li Filip z Jakubem.<br \/>\n&#8211; Ciszej! Najgorsze jest to, \u017ce kl\u0105twa b\u0119dzie rozprzestrzenia\u0107 si\u0119, dop\u00f3ki ten, kto zabra\u0142 Krzy\u017c w\u0142asnor\u0119cznie go nie odda! Krzy\u017c zabra\u0142 w\u0142a\u015bnie\u2026 Robert. Ogl\u0105dali\u015bmy nagrania z kamer muzeum, nie ma \u017cadnych w\u0105tpliwo\u015bci. Mamy jakiego\u015b ogromnego wroga, kt\u00f3ry go do tego nam\u00f3wi\u0142, a teraz\u2026<br \/>\n&#8211; I co teraz? Robert nie \u017cyje, nie odda nic w\u0142asnor\u0119cznie. Czeka nas koniec, przecie\u017c ka\u017cdy z nas spotyka si\u0119 z niegodziwo\u015bciami! Niech to szlag! \u2013 rzuci\u0142 Filip. W tym momencie Jakub poblad\u0142 i z\u0142apa\u0142 si\u0119 za serce.<br \/>\n&#8211; Harcerz jest czysty w mowie \u2013 zauwa\u017cy\u0142 Druh \u2013 to ju\u017c dzia\u0142a! Kuba w\u0142a\u015bnie odczuwa twoj\u0105 niedoskona\u0142o\u015b\u0107\u2026<br \/>\n&#8211; Trzeba napisa\u0107 rozkaz. Z wczorajsz\u0105 dat\u0105, tak, aby wszystko cofn\u0105\u0107\u2026 \u2013 Romek przymkn\u0105\u0142 oczy i m\u00f3wi\u0142 bardzo cicho \u2013 Rozkaz dla Robercika, \u017ce ma si\u0119 stawi\u0107 powt\u00f3rnie na Ziemi.<br \/>\n&#8211; Ju\u017c si\u0119 robi \u2013 Druh wyci\u0105gn\u0105\u0142 wieczne pi\u00f3ro i zacz\u0105\u0142 pisa\u0107: \u201eRozkaz S4\/2008\u2026\u201d.<br \/>\nGdy sko\u0144czy\u0142, wyj\u0105\u0142 odpowiedni\u0105 piecz\u0105tk\u0119, chuchn\u0105\u0142 na ni\u0105 i przybi\u0142 w stosownym miejscu.<br \/>\n&#8211; Teraz trzeba go dostarczy\u0107. P\u00f3jdzie Filip.<br \/>\n&#8211; Gdzie p\u00f3jd\u0119?<br \/>\n&#8211; Tam! \u2013 Romek uni\u00f3s\u0142 palec. Przez dziur\u0119, kt\u00f3r\u0105 ucieka\u0142 dym z ogniska zobaczyli rozgwie\u017cd\u017cone niebo.<\/p>\n<p>*<\/p>\n<p>Sprinter obudzi\u0142 si\u0119 z b\u00f3lem w g\u0142owie. Tysi\u0105ce my\u015bli przebiega\u0142o w przestrzeni pomi\u0119dzy jego uszami, lecz wszystkie je przerwa\u0142 g\u0142os Romka:<br \/>\n&#8211; We\u017amiesz jeszcze Piegackiego. Nie m\u00f3w mu tego wprost, ale chodzi o kolor jego w\u0142os\u00f3w. On jest\u2026<br \/>\n&#8211; Rudy? \u2013 Zachrypia\u0142 Filip<br \/>\n&#8211; On jest przez to magiczny \u2013 sprostowa\u0142 Romek \u2013 bez niego nie wr\u00f3cisz. Taki ma w sobie czar.<br \/>\nPrzed namiotem sta\u0142 ju\u017c samoch\u00f3d druhny Moniki. W \u015brodku czeka\u0142a w\u0142a\u015bnie ona, na siedzeniu pasa\u017cera druh Marek Piegacki.<br \/>\n&#8211; Jeszcze jedno! \u2013 Zatrzyma\u0142 Filipa szaman, \u2013 aby wr\u00f3ci\u0107, musicie obaj dotkn\u0105\u0107 tych jego w\u0142os\u00f3w i powiedzie\u0107 \u201ewracam do \u017cycia, kt\u00f3re dzi\u015b oddaje na dozgonn\u0105 s\u0142u\u017cb\u0119 Zwi\u0105zku\u201d.<br \/>\n&#8211; Hmmm \u2013 skrzywi\u0142 si\u0119 Filip. By\u0142 jeszcze zaspany, wi\u0119c da\u0142 si\u0119 wepchn\u0105\u0107 do samochodu. Zd\u0105\u017cy\u0142 jeszcze zauwa\u017cy\u0107 machaj\u0105cego im Przewodnicz\u0105cego, a ju\u017c jego serce nape\u0142ni\u0142o si\u0119 w\u0105tpliwo\u015bciami. Samoch\u00f3d jecha\u0142 coraz szybciej, a zbli\u017ca\u0142 si\u0119\u2026 Do ogromnej przepa\u015bci, tu\u017c obok terenu zlotu. Szarpn\u0105\u0142 za klamk\u0119, lecz drzwi by\u0142y zablokowane! Przepa\u015b\u0107 coraz bli\u017cej\u2026<br \/>\nCzas si\u0119 nagle wyd\u0142u\u017cy\u0142 \u2013 widzia\u0142 jak samoch\u00f3d wypada powoli z drogi, leci w d\u00f3\u0142\u2026 Jak gnie si\u0119 blacha karoserii, jak gdzie\u015b w g\u00f3rze rozwija si\u0119 ogromny, bia\u0142y, dziwnie szeleszcz\u0105cy spadochron i leci na nim Monika Maxxx, jeszcze z kierownic\u0105 w r\u0119ku! I OSTATNIA my\u015bl: \u201eWiem ju\u017c gdzie gin\u0105\u0142 ten papier!\u201d.<\/p>\n<p>*<\/p>\n<p>&#8211; Plask! Plask! Plask!<br \/>\nZnajomy odg\u0142os odzywa\u0142 si\u0119 raz po raz, a potem zwielokrotnia\u0142o go ogromne echo<br \/>\n&#8211; Plask! Plask! Plask!<br \/>\nOtworzyli oczy. Po twarzach uderza\u0142 ich starszy, nieco posiwia\u0142y m\u0119\u017cczyzna z brod\u0105. Zau<br \/>\nwa\u017cy\u0142 ich reakcj\u0119, wi\u0119c odchrz\u0105kn\u0105\u0142 i odezwa\u0142 si\u0119:<br \/>\n&#8211; Nazywam si\u0119 \u015awi\u0119ty Piotr, mo\u017ce panowie s\u0142yszeli? W ka\u017cdym razie witam serdecznie i zapraszam do biura, musimy dope\u0142ni\u0107 kilku formalno\u015bci.<br \/>\n&#8211; Formalno\u015bci? W niebie? \u2013 Zdziwi\u0142 si\u0119 Sprinter.<br \/>\n&#8211; Czy ktokolwiek tu p\u00f3jdzie do nieba, to si\u0119 jeszcze oka\u017ce \u2013 mrukn\u0105\u0142 \u015bwi\u0119ty Piotr, ale zaraz si\u0119 poprawi\u0142:<br \/>\n&#8211; Trzeba odpowiedzie\u0107 na kilka pyta\u0144, do cel\u00f3w statystycznych, my i tak wiemy, mniej wi\u0119cej, wszystko\u2026<br \/>\n&#8211; Szukamy Roberta z harcerstwa \u2013 wychrypia\u0142 przebudzony druh Piegacki.<br \/>\n&#8211; Roberta z harcerstwa\u2026 &#8211; zastanowi\u0142 si\u0119 \u015awi\u0119ty \u2013 znam takiego jednego! W sumie nie musimy si\u0119 spieszy\u0107, bo mamy sporo czasu, mog\u0119 wam chyba pom\u00f3c!<\/p>\n<p>Wsiedli do windy i jechali d\u0142ugo w d\u00f3\u0142, a\u017c na poziom 1907. Gdy wysiedli ich oczom ukaza\u0142 si\u0119 brzeg morza. A nad nim niesko\u0144czona ilo\u015b\u0107 namiot\u00f3w \u2013 i takich du\u017cych i takich zrobionych z pa\u0142atek. Setki maszt\u00f3w apelowych z flagami tysi\u0105ca kolor\u00f3w g\u00f3rowa\u0142o nad tym zgromadzeniem.<br \/>\n&#8211; Brownsea \u2013 wyja\u015bni\u0142 Piotr.<br \/>\n&#8211; Good morning! \u2013 Obok nich stan\u0105\u0142 sympatyczny staruszek w skautowym kapeluszu.<br \/>\n&#8211; Oto i pan Robert \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 \u015awi\u0119ty \u2013 porozmawiajcie sobie z nim, je\u015bli chcecie, ja wr\u00f3c\u0119 za jaki\u015b czas \u2013 rzek\u0142 wsiadaj\u0105c do windy.<br \/>\n&#8211; Czy mogliby\u015bmy zobaczy\u0107 polski ob\u00f3z? \u2013 Zapyta\u0142 nienagann\u0105 angielszczyzn\u0105 Filip<br \/>\n&#8211; Of course! \u2013 Wykrzykn\u0105\u0142 dziarsko Lord Robert i podpieraj\u0105c si\u0119 skautow\u0105 lask\u0105 pomaszerowa\u0142 w stron\u0119 jednego z podoboz\u00f3w. Wtem druh Piegacki szturchn\u0105\u0142 Filipa, szepcz\u0105c \u201emamy go\u201d. Faktycznie \u2013 Robercik rozbija\u0142 w\u0142a\u015bnie sw\u00f3j namiocik ko\u0142o \u015bcie\u017cki.<br \/>\n&#8211; Hej, \u0142ap! \u2013 Filip rzuci\u0142 mu rozkaz. Tamten za\u015b zgrabnie chwyci\u0142 rulonik, zdj\u0105\u0142 gumk\u0119 \u2013 recepturk\u0119, kt\u00f3rym by\u0142o zwi\u0105zane pismo i z zainteresowaniem zacz\u0105\u0142 czyta\u0107. A gdy doszed\u0142 do s\u0142\u00f3w \u201ema si\u0119 stawi\u0107 powt\u00f3rnie na Ziemi w celu\u2026\u201d znikn\u0105\u0142. Saperka, kt\u00f3r\u0105 trzyma\u0142 w drugiej r\u0119ce upad\u0142a z brz\u0119kiem.<br \/>\n&#8211; To, co si\u0119 tu dzieje, zdaje si\u0119 by\u0107 zupe\u0142nie nietypowym zjawiskiem! \u2013 powiedzia\u0142 do siebie po angielsku Lord Robert. Druh Piegacki krzykn\u0105\u0142 tylko \u201eteraz!\u201d i chwyci\u0142 si\u0119 z ca\u0142ej si\u0142y za g\u0142ow\u0119, po sekundzie do\u0142\u0105czy\u0142 do niego Filip. Na ca\u0142e gard\u0142o zawo\u0142ali tre\u015b\u0107 zakl\u0119cia.<\/p>\n<p>*<\/p>\n<p>Zaczyna\u0142 si\u0119 kolejny dzie\u0144 Zlotu.<br \/>\n&#8211; Poooo \u015alaaadaaach! \u2013 Rozlega\u0142o si\u0119 w biwakach. Harcerze brali do r\u0105k \u015bwie\u017c\u0105 gazetk\u0119, a ci, co j\u0105 rozdawali nucili pod nosem:<\/p>\n<p align=\"center\">B\u0119dziemy pozytywni,<br \/>\nW krytyce konstruktywni\u2026<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Obecnie przed czasopismami stoj\u0105 r\u00f3\u017cne zadania. Takie metafizyczne te\u017c.<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-18733","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18733","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18733"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18733\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":22040,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18733\/revisions\/22040"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18733"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18733"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18733"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}