{"id":18747,"date":"2008-11-05T19:33:37","date_gmt":"2008-11-05T17:33:37","guid":{"rendered":"http:\/\/Dosprawymo\u017cnapodej\u015b\u0107dwojako.Pierwszaopcja,wyj\u0105tkowoprzezemnienegowana,opierasi\u0119nasakramentalnym&bdquo;niedamrady&rdquo;,obfituj\u0105cymwwyj\u0105tkowo\u017ca\u0142osne,niemal\u017cepokutne,umartwianiew\u0142asnejdyspozycjiog&oacute;lnej.Nie,ityle.Konie"},"modified":"2015-09-03T13:41:44","modified_gmt":"2015-09-03T11:41:44","slug":"czy-podjac-wyzwanie-3","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/czy-podjac-wyzwanie-3\/","title":{"rendered":"Czy podj\u0105\u0107 wyzwanie?"},"content":{"rendered":"<p><strong>Przyj\u0105\u0142em ju\u017c jaki\u015b czas temu pozycj\u0119 piewcy wariantu drugiego i to ku jego czci b\u0119dzie ta oto relacja. Dedykowana jest wszystkim w\u0119drownikom \u2013 antagonistom \u201enie dam rady\u201d.<\/strong><\/p>\n<p>Do sprawy mo\u017cna podej\u015b\u0107 dwojako. Pierwsza opcja, wyj\u0105tkowo przeze mnie negowana, opiera si\u0119 na sakramentalnym \u201enie dam rady\u201d, obfituj\u0105cym w wyj\u0105tkowo \u017ca\u0142osne, niemal\u017ce pokutne, umartwianie w\u0142asnej dyspozycji og\u00f3lnej. Nie, i tyle. Koniec rozmowy. Druga za\u015b objawia si\u0119 r\u00f3\u017cnie &#8211; przyspieszonym biciem serca, delikatnie opuszczon\u0105 szcz\u0119k\u0105, nienaturalnie powi\u0119kszonymi oczyma. Generalnie mo\u017ce by\u0107 r\u00f3\u017cnie, ale ko\u0144czy si\u0119 pozytywnie. Troch\u0119 nie do ko\u0144ca pewnym siebie potwierdzeniem, mo\u017ce nie natychmiastowym hura-optymizmem, bo perspektywy mog\u0105 odstrasza\u0107 \u2013 zw\u0142aszcza gdy przed Tob\u0105&#8230; 160 km. Hm, ale wierzcie mi, warto! Warto podj\u0105\u0107 WYZWANIE.<\/p>\n<p>Najpi\u0119kniej jest, gdy \u201eczu\u0107\u201d zesp\u00f3\u0142. Kiedy wida\u0107 realne po\u015bwi\u0119cenie, zaz\u0119bion\u0105 i starann\u0105 wsp\u00f3\u0142prac\u0119, w kt\u00f3rej liczymy si\u0119 my i liczy si\u0119 ka\u017cdy nas. Jest nas czworo \u2013 Czarny, Marek, Mariola i Tomek. Stajemy na starcie do\u015b\u0107 niepewnie, bo przecie\u017c nigdy razem nie startowali\u015bmy, Tomek za\u015b jest ca\u0142kowitym debiutantem w rajdach. Niepewna jest te\u017c dyspozycja fizyczna ca\u0142ego zespo\u0142u. Ale r\u0119kawica rzucona, wyzwanie podj\u0119te. Lekko nie jest \u2013 160 km w postindustrialnym klimacie G\u00f3rnego \u015al\u0105ska. B\u0119dzie wszystko to, z czego s\u0142yn\u0105 tamte tereny \u2013 ha\u0142dy, kopalnie, kominy \u2013 ale znajdzie si\u0119 te\u017c sporo lasu, rzeczu\u0142ki, jary, w\u0105wozy, kamienio\u0142omy, a wszystko to pokonywa\u0107 b\u0119dziemy pieszo, rowerem, kanu i na rolkach. \u015amiesznie, ironicznie, ciekawie jest w\u0142a\u015bciwie do samego startu, bo przecie\u017c nie znamy map, poza kilometra\u017cem wyra\u017conym w schemacie nic nie wiemy. Na zabaw\u0119 mamy okr\u0105g\u0142\u0105 dob\u0119. Za ma\u0142o? Du\u017co? W\u0142a\u015bciwie to nie wiem, ci\u0119\u017cko okre\u015bli\u0107. P\u00f3\u017aniej oka\u017ce si\u0119, \u017ce w sam raz.<\/p>\n<p>Zesp\u00f3\u0142 ruszy\u0142 o godzinie 10:00. Na wst\u0119pie 8 kilometrowa jazda na orientacj\u0119 po chorzowskim parku. By\u0142em tu dwa lata temu, biega\u0142em, mniej-wi\u0119cej znam okolic\u0119, wi\u0119c dok\u0142adam na przelotach do pieca i pewnie zaliczamy wszystkie punkty. Zero wtop \u2013 ko\u0144czymy na osza\u0142amiaj\u0105cym i niebotycznym 3 miejscu, zaraz za tuzami imprezy \u2013 Navigatorem Crisol i 360. A mnie rosn\u0105 skrzyd\u0142a, bo mocno obawiam si\u0119 zawsze pozycji g\u0142\u00f3wnego nawigatora. Dalej lecimy przez centrum Katowic, tutaj do gry wchodzi Mariola, na 3 stawach \u2013 gdzie odb\u0119dzie si\u0119 canoe \u2013 regularnie trenuje, wi\u0119c odpuszczam nawigowanie i zdaj\u0119 si\u0119 na ni\u0105. Po chwili l\u0105dujemy w Dolince, zabieramy canoe i w drog\u0119. Strasznie jako\u015b wolno nam si\u0119 wios\u0142uje, dlatego etap ten zaliczamy bardzo spokojnie. Dalej zmiana but\u00f3w, w r\u0119k\u0119 baton i na 22 kilometrowy trek. Na razie bardzo szybko.<\/p>\n<p>Trekking z niewielkimi nawigacyjnymi problemami ko\u0144czymy w niespe\u0142na 3 godziny. Po raz pierwszy wbiegamy na ha\u0142d\u0119, widoki niebotyczne, mocno niepodobne do tych z innych rajd\u00f3w, rozgrywanych w nieco bardziej dzikich miejscach. Szybko, dalej na rower i&#8230; ju\u017c troch\u0119 wolniej. Czu\u0107 mocny trek, ale zespo\u0142y goni\u0105, wi\u0119c spinamy ostrogi i zahaczaj\u0105c o kolejn\u0105 ha\u0142d\u0119 ci\u015bniemy na przepak. Od treku ju\u017c w\u0142a\u015bciwie do ko\u0144ca rajdu przeciskamy si\u0119 w okolicach 5-7 miejsca. R\u00f3\u017cnice niewielkie, wi\u0119c tniemy si\u0119 na okr\u0105g\u0142o. Ale to dobrze, rywalizacja daj\u0119 kopa, motywuj\u0119 do ci\u0105g\u0142ego spinania si\u0119.<\/p>\n<p>Rolki \u2013 o panie! Jak si\u0119 ba\u0142em! Na prawd\u0119, anachronicznymi, niesymetrycznymi, mocno niepewnymi ruchami dopcha\u0142em jako\u015b do ko\u0144ca tego 7 kilometrowego etapu. Ale to i tak mocny odpoczynek, bo rozruszali\u015bmy troch\u0119 inne partie mi\u0119\u015bni. Tymczasem, prawie niezauwa\u017cenie, zmierzcha. Gdy rozpoczynamy kolejny, 15 kilometrowy trekking jest ju\u017c ca\u0142kiem ciemno. C\u00f3\u017c \u2013 lekko nie b\u0119dzie. Najpierw w wi\u0119kszo\u015bci po drodze, kt\u00f3r\u0105 pokonywali\u015bmy rowerem. Zaczynamy OS \u2013 odcinek specjalny wzd\u0142u\u017c rzeczu\u0142ki. Taka psychiczna rze\u017a, tylko i wy\u0142\u0105cznie na przetrwanie. Nie my\u015ble\u0107 \u2013 po prostu i\u015b\u0107. Wzd\u0142u\u017c dziko poros\u0142ego brzegu, pe\u0142nego je\u017cyn, pokrzyw, poprzewalanych drzew. Wszystko w ciemni, przy \u015bwietle czo\u0142\u00f3wek. Czeszemy pobrze\u017ce w kilka ekip, ale tempo jest kosmicznie wolne. Odcinek 2 kilometrowy pokonujemy w nieco poni\u017cej dw\u00f3ch godzin. Ale poza strat\u0105 czasow\u0105, jeste\u015bmy kompletnie wyzi\u0119bieni, wyniszczeni, mocno obdarci i wyra\u017anie zrezygnowani. Dostali\u015bmy za swoje dokumentnie.<\/p>\n<p>Na koniec jeszcze biegamy po kamienio\u0142omie w poszukiwaniu punkt\u00f3w. Przy jednym mocno wykr\u0119cam kostk\u0119, boli przera\u017aliwie ale to ju\u017c ko\u0144c\u00f3wka, wi\u0119c przy zaci\u015bni\u0119tych z\u0119bach doci\u0105gamy do przepaku. Wrzucamy dodatkow\u0105 warstw\u0119 ciuch\u00f3w i w drog\u0119. Przed nami to, czego boimy si\u0119 najbardziej \u2013 70 km roweru. Zaczynamy pewnie, punkt za punktem, niezbyt szybko, ale \u0142ydka te\u017c ju\u017c nie podaje zbyt \u015bwie\u017co. Sporo szukania lampion\u00f3w, ale wszystko idzie dobrze. Do tego stopnia, \u017ce w kopalni Kr\u00f3lowa Luiza w Zabrzu jeste\u015bmy pi\u0105t\u0105 ekip\u0105. Bomba. Tymczasem wykonujemy ewidentnie najciekawsze zadanie rajdu \u2013 eksploracj\u0119 nieczynnej ju\u017c kopalni. Przy nik\u0142ym \u015bwietle czo\u0142\u00f3wek robi to niesamowite wra\u017cenie, mijamy realne eksponaty po sko\u0144czonej ju\u017c pracy, kombajny, w\u00f3zki, niskie przej\u015bcia \u2013 niesamowite prze\u017cycie, zw\u0142aszcza, \u017ce nigdy w tego typu kopalni nie by\u0142em.<\/p>\n<p>I zaraz po wyj\u015bciu na powierzchni\u0119 p\u0119ka struna. Rozstrajam si\u0119 kompletnie i na prostych, drogowych przelotach gubi\u0119 si\u0119 w pe\u0142ni. Tracimy mas\u0119 czasu. Z ostatniego punktu przed met\u0105 zje\u017cd\u017camy razem z harcerzami z ZHP O\u015bwi\u0119cim. I zaczyna si\u0119 \u2013 sprint do mety, \u017cy\u0142ujemy ile pary w \u0142ydce, wykrzesamy z siebie ostatki b\u0119d\u0105c nieustannie w kontakcie wzrokowym z rywalami. I jest ju\u017c genialnie, i mamy pewn\u0105 przewag\u0119 gdy pod estakadami przed szko\u0142\u0105 skr\u0119cam o jedn\u0105 drog\u0119 za wcze\u015bnie. S\u0105 przed nami jakie\u015b 10 sekund. Na mnie padaj\u0105 gromy, ale to meta. Koniec \u2013 23 h. Za nami 23 godziny w trasie. Sprinterski finisz ko\u0144czy dobow\u0105 epopej\u0119.<br \/>\nAbstrakcyjnie troch\u0119 to brzmi \u2013 wiem. Prawie doba zmaga\u0144 na trasie nie zamknie si\u0119 w kilkunastu zdaniach. Najwi\u0119cej dzia\u0142o si\u0119, gdy trzeba by\u0142o si\u0119 po raz wt\u00f3ry prze\u0142ama\u0107. Na prostych asfaltowych, gdy bra\u0142o znu\u017cenie, apatia, b\u00f3l n\u00f3g, mi\u0119\u015bni. Taki rajd to przygoda nieustanna, ka\u017cda sekunda, minuta to odczuwanie jej w pe\u0142nym sensie. Bo wyzwa\u0144 by\u0142o mn\u00f3stwo, od startu a\u017c po met\u0119.<\/p>\n<p>Dzi\u0119ki doskona\u0142ej kooperacji, zgraniu, uda\u0142o nam si\u0119 przeskoczy\u0107 ka\u017cd\u0105 napotkan\u0105 g\u00f3rk\u0119. I za to swoim kompanom dzi\u0119kuj\u0119, ale te\u017c nie tylko za to. \u0141atwo by\u0142o powiedzie\u0107 \u201enie dam rady\u201d, nie wychylaj\u0105c si\u0119 po cichu podda\u0107, zjecha\u0107 do bazy, p\u00f3j\u015b\u0107 spa\u0107 i czmychn\u0105\u0107 z rana pozostaj\u0105c niezauwa\u017conym, a po wszystkim zaleczy\u0107 kaca moralnego gadkami o limitach, ekstremalnie trudnej nawigacji, trasie, niegraj\u0105cej mapie, itp. itd. \u0141atwo te\u017c by\u0142o z rajdu zrezygnowa\u0107 zanim tak naprawd\u0119 si\u0119 rozpocz\u0105\u0142, brakowa\u0142o czwartego zawodnika, bra\u0142y w\u0105tpliwo\u015bci o form\u0119, o d\u0142ugo\u015b\u0107 trasy itd. To jednak NIC! \u0141atwo si\u0119 o tym zapomina przekraczaj\u0105c lini\u0119 mety, czego wszystkim w\u0119drownikom \u2013 antagonistom \u201enie dam rady\u201d &#8211; \u017cycz\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przyj\u0105\u0142em ju\u017c jaki\u015b czas temu pozycj\u0119 piewcy wariantu drugiego i to ku jego czci b\u0119dzie ta oto relacja. Dedykowana jest wszystkim w\u0119drownikom \u2013 antagonistom \u201enie dam rady\u201d.<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-18747","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18747","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18747"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18747\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":22430,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18747\/revisions\/22430"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18747"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18747"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18747"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}