{"id":18856,"date":"2009-03-23T17:05:39","date_gmt":"2009-03-23T15:05:39","guid":{"rendered":"http:\/\/Zesportup\u0142ynieodwaga,sportw\u017cyciupomaga&hellip;Tyczka,hantle,pi\u0142eczkapalantowa&ndash;ka\u017cdychocia\u017crazpowinientegospr&oacute;bowa\u0107.Aleoszczep?W\u0142a\u015bnie,oszczep&ndash;oto,czymzajmowa\u0142si\u0119Robercik,gdygonieby\u0142o.Chocia\u017ctaknapr"},"modified":"2015-07-01T21:36:00","modified_gmt":"2015-07-01T19:36:00","slug":"robercik-czyli-przygody-ostatniego-skauta-czesc-kolejna-3","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/robercik-czyli-przygody-ostatniego-skauta-czesc-kolejna-3\/","title":{"rendered":"Robercik, czyli przygody ostatniego skauta. Cz\u0119\u015b\u0107 kolejna"},"content":{"rendered":"<p><strong>Ze sportu p\u0142ynie odwaga, sport w \u017cyciu pomaga\u2026 Tyczka, hantle, pi\u0142eczka palantowa \u2013 ka\u017cdy chocia\u017c raz powinien tego spr\u00f3bowa\u0107. Ale oszczep? W\u0142a\u015bnie, oszczep \u2013 oto, czym zajmowa\u0142 si\u0119 Robercik, gdy go nie by\u0142o. Chocia\u017c tak naprawd\u0119 by\u0142, tylko \u017ce gdzie indziej.<\/strong><\/p>\n<h3 style=\"text-align: center;\"><strong>I<\/strong><\/h3>\n<p>Puk, puk. Dok\u0142adnie to us\u0142yszeli\u015bmy, gdy kto\u015b uderzy\u0142 lekko w drzwi\u00a0przy pomocy zgi\u0119tego palca.<br \/>\n\u2013 Robercik! \u2013 zawo\u0142ali\u015bmy jednog\u0142o\u015bnie. Bo Robercik mia\u0142 ten g\u0142upi zwyczaj, \u017ce zawsze puka\u0142, chocia\u017c obok by\u0142 dzwonek. Dlaczego? Nikt tego nie wiedzia\u0142, ale na pewno doskonale to do niego pasowa\u0142o, jako element jego niezno\u015bnie g\u0142upiego stylu bycia. Czym pr\u0119dzej otworzyli\u015bmy drzwi i przywitali\u015bmy przybysza. Nieco dziwna by\u0142a ta wylewno\u015b\u0107, ale z drugiej strony, gdy si\u0119 nie widzi kogo\u015b przez dwa miesi\u0105ce\u2026 Chwil\u0119 potem ju\u017c siedzia\u0142 za sto\u0142em. Czemu ci\u0119 nie by\u0142o tak d\u0142ugo? \u2013 chcieli\u015bmy zapyta\u0107, ale nie zd\u0105\u017cyli\u015bmy, bo zacz\u0105\u0142 m\u00f3wi\u0107:<br \/>\n\u2013 Pewnie ciekawi was, czemu mnie nie by\u0142o tak d\u0142ugo\u2026 Zajmowa\u0142em si\u0119 sportem.<br \/>\n\u2013 Ty?! Sportem? \u2013 Robercik zawsze by\u0142 cherlawy, nawet poranna gimnastyka wykonywana co rano, dzie\u0144 w dzie\u0144, z masochistycznym uporem, nie pomaga\u0142a. Teraz te\u017c: \u017caden jego mi\u0119sie\u0144 nie wygl\u0105da\u0142 na rozwini\u0119ty bardziej ni\u017c przedtem.<br \/>\n\u2013 Dok\u0142adnie tak, sportem. A by\u0142o to tak\u2026 (W tym momencie zacz\u0119\u0142a rozwiewa\u0107 si\u0119 mg\u0142a, a gdy rozwia\u0142a si\u0119 ca\u0142kiem, ujrzeli\u015bmy dworzec kolejowy \u2013 najzwyczajniejszy, lekko woniej\u0105cy. W barze siedzia\u0142 jaki\u015b przyjezdny i jad\u0142 kotleta, a naprzeciwko siedzia\u0142a babcia w chustce i szuka\u0142a czego\u015b w ogromnej pasiastej torbie. Na peronie zatrzymywa\u0142 si\u0119 w\u0142a\u015bnie poci\u0105g po\u015bpieszny \u201eS\u0142owiniec\u201d relacji S\u0142upsk\u2013Przemy\u015bl, przez Koszalin, Pi\u0142\u0119, Pozna\u0144, Leszno, Wroc\u0142aw, Opole, K\u0119dzierzyn-Ko\u017ale, Katowice, Krak\u00f3w, Tarn\u00f3w, Rzesz\u00f3w. Wje\u017cd\u017ca\u0142 na tor pierwszy przy peronie trzecim. Wagony klasy pierwszej znajdowa\u0142y si\u0119 w \u015brodkowej cz\u0119\u015bci sk\u0142adu. Z poci\u0105gu wysiad\u0142 Robercik).<br \/>\n\u2013 Wysiad\u0142em z poci\u0105gu i szed\u0142em do domu \u2013 opowiada\u0142 Robercik. \u2013 Przechodzi\u0142em przez park, gdy nagle\u2026 P\u00f3\u0142 metra ode mnie spad\u0142 oszczep!<br \/>\n\u2013 Oszczep!<br \/>\n\u2013 Tak.<br \/>\n\u2013 Oszczep?<br \/>\n\u2013 Zgadza si\u0119. D\u0142ugi, zako\u0144czony ostro z obu stron oszczep. Drga\u0142y w nim jeszcze leciutko te wszystkie si\u0142y, kt\u00f3rych nie umiem opisa\u0107, gdy w\u0142a\u015bnie wbi\u0142 si\u0119 w ziemi\u0119. Wtedy pomy\u015bla\u0142em, \u017ce gdyby nieco inaczej polecia\u0142, toby mnie ju\u017c nie by\u0142o\u2026<br \/>\n\u2013 A szkoda\u2026<br \/>\n\u2013 Ale jestem.<br \/>\n\u2013 Te\u017c szkoda\u2026<br \/>\n\u2013 No, ch\u0142opaki, kie\u0142bas\u0119 dosta\u0142em dobr\u0105 od cioci! \u2013 rzuci\u0142em pojednawczo, a gdy towarzystwo zacz\u0119\u0142o chrz\u0105ka\u0107 i potrz\u0105sa\u0107 g\u0142owami ze s\u0142owami \u201eno, no, kie\u0142baska\u201d, Robercik wykorzysta\u0142 chwil\u0119 rozpr\u0119\u017cenia i m\u00f3wi\u0142 dalej.<br \/>\n\u2013 C\u00f3\u017c mia\u0142em robi\u0107, chwyci\u0142em go mocno w d\u0142o\u0144. W tym momencie poczu\u0142em, \u017ce to bardzo kusz\u0105ce\u2026<br \/>\n\u2013 Stanie z oszczepem w r\u0119ku po\u015brodku parku?<br \/>\n\u2013 Nie! Postanowi\u0142em sobie rzuci\u0107, ot tak, przed siebie. Wi\u0119c rzuci\u0142em w kierunku najbli\u017cszego stadionu, bo zdaje si\u0119 stamt\u0105d przylecia\u0142. Zaraz potem us\u0142ysza\u0142em niewiarygodne sapanie.<br \/>\n\u2013 Hej, to ty rzuci\u0142e\u015b tym oszczepem?<br \/>\n\u2013 \u017baden z nas \u2013 odpowiedzieli\u015bmy ch\u00f3rem.<br \/>\n\u2013 To ja! \u2013 Przyzna\u0142 si\u0119 Robercik.<br \/>\n\u2013 O, dobrze\u00a0\u2013 ucieszy\u0142 si\u0119 ma\u0142y zasapany cz\u0142owieczek w kolorowym dresie, wskazuj\u0105cym na zwi\u0105zek cz\u0142owieczka ze sportem. \u2013 Widz\u0119, \u017ce masz talent, kolego.<br \/>\n\u2013 Nie w\u0105tpi\u0119 \u2013 mrukn\u0105\u0142em znad garnka z gor\u0105c\u0105 wod\u0105. Faktycznie, musia\u0142em mie\u0107 spore mo\u017cliwo\u015b\u0107, skoro czasem mi si\u0119 udawa\u0142o wy\u017cywi\u0107 t\u0119 weso\u0142\u0105 kompani\u0119 o \u017co\u0142\u0105dkach bez dna.<br \/>\n\u2013 Nie ty! \u2013 oburzy\u0142 si\u0119 ma\u0142y i wskaza\u0142 na Robercika. \u2013 On!\u00a0Jak to zobaczy\u0142em, od razu przybieg\u0142em, a widzicie, ci\u0119\u017cko by\u0142o, jako \u017ce forma ju\u017c nie ta! Wspania\u0142y rzut! Nazywam si\u0119 Konstanty. Giewont Konstanty. B\u0119d\u0119 twoim trenerem!<\/p>\n<h3 align=\"center\"><strong>II<\/strong><\/h3>\n<p>Gdy tylko poczu\u0142em to wyzwanie, nie by\u0142o odwrotu. Zdecydowa\u0142em: pan Giewont za\u0142atwi\u0142 wszelkie formalno\u015bci na uczelni, tak \u017ce mog\u0142em zaj\u0105\u0107 si\u0119 tylko treningiem. Za miesi\u0105c by\u0142y mistrzostwa Polski, a tak si\u0119 nieszcz\u0119\u015bliwie z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce ca\u0142a ekipa gdzie\u015b przepad\u0142a. Pan Giewont nie m\u00f3g\u0142 ich znale\u017a\u0107, wi\u0119c ca\u0142\u0105 nadziej\u0119, jak\u0105 mia\u0142, pok\u0142ada\u0142 we mnie. I tak: rano pobudka, rozgrzewka, rzuty, obiad, rzuty, sen, pobudka\u2026 Mija\u0142y dni i tygodnie, a dok\u0142adniej jeden tydzie\u0144, kiedy to pierwszy raz zemdla\u0142em. Wtedy to trener uzna\u0142, \u017ce uwzgl\u0119dni w planie dnia \u015bniadania i kolacje. Troch\u0119 pomog\u0142o.<\/p>\n<p>By\u0142em mocny. Nie wiem, sk\u0105d si\u0119 ta moc bra\u0142a. Oszczep lecia\u0142 i nie chcia\u0142 spada\u0107, a trener d\u0142ugo patrzy\u0142 w niebo i mrucza\u0142: \u201ezjad\u0142oby si\u0119 co\u201d. Zaraz te\u017c szed\u0142 do sklepu, by\u00a0zakupi\u0107 p\u00f3\u0142 kilo podwawelskiej, a gdy wraca\u0142 i jeszcze zd\u0105\u017cy\u0142 zje\u015b\u0107 kawa\u0142ek do po\u0142owy, oszczep wreszcie spada\u0142. Trener jad\u0142 coraz wi\u0119cej, a w przerwach dawa\u0142 mi wskaz\u00f3wki. \u201eRzucaj mocniej\u201d albo \u201erzucaj dalej\u201d \u2013 mawia\u0142.<\/p>\n<p>Po dw\u00f3ch tygodniach trener stwierdzi\u0142, \u017ce skoro ma by\u0107 ze mnie zawodnik, to przyda mi si\u0119 promocja.<br \/>\n\u2013 Przyda ci si\u0119 promocja, m\u0142ody \u2013 i poklepa\u0142 mnie mocno po ramieniu jedn\u0105 r\u0119k\u0105, a drug\u0105 si\u0119gn\u0105\u0142 do kieszeni i wyj\u0105\u0142 s\u0142uszny kawa\u0142ek kaszanki.<br \/>\n\u2013 Zap\u0142owaaabwe we wb\u0142wawwwhm \u2013 stwierdzi\u0142 jeszcze zaraz po wsadzeniu go do ust, po czym ruszyli\u015bmy w miasto. Zatrzymali\u015bmy si\u0119 dopiero przed solidn\u0105 kamienic\u0105 w nieznanej mi dzielnicy. Weszli\u015bmy do \u015brodka, na klatce trener zapuka\u0142 do pierwszych drzwi.<br \/>\n\u2013 Wchoooooodzi\u0107, drzwiiiii zamyyyyka\u0107!<br \/>\n\u2013 Magdalena Ja\u015bkowiak! \u2013 wyrwa\u0142 nam si\u0119 okrzyk znad talerzy. Szefowa promocji w pi\u015bmie harcerskim \u201ePo \u015aladach\u201d. Znali\u015bmy ten g\u0142os do\u015b\u0107 dobrze z radia, kt\u00f3re nadawa\u0142o na bli\u017cej nieokre\u015blonych falach, a kt\u00f3rych cz\u0119stotliwo\u015b\u0107 zna\u0142 tylko Robercik. Szefowa promocji zapowiada\u0142a tam co tydzie\u0144 gry patrolowe i inne harcerskie wydarzenia. Tyle dobrego, \u017ce wiedzieli\u015bmy, kiedy nie wychodzi\u0107 na miasto\u2026<br \/>\n\u2013 Zepsu\u0142 mi si\u0119 dzwonek i domofon \u2013 wyt\u0142umaczy\u0142a swoje okrzyki druhna Magdalena. \u2013\u00a0O co chodzi?<br \/>\n\u2013 Jest pani\u00a0najlepsza od promocji w tym mie\u015bcie, a ja mam tutaj najlepszego go\u015bcia od oszczepu \u2013 wyt\u0142umaczy\u0142 Giewont Konstanty. I rzuci\u0142 na st\u00f3\u0142 ca\u0142e kilo baleronu.<br \/>\n\u2013 Kilo? \u2013 zamarli\u015bmy z przera\u017cenia nad sto\u0142em w kuchni. Dawno nikt nie rzuca\u0142 mi\u0119sem tak dotkliwie.<br \/>\n\u2013 Kilo baleronu \u2013 wyszepta\u0142 Giewont. \u2013 Wi\u0119cej nie mam.<br \/>\n\u2013 Hmmm \u2013 szefowa poci\u0105gn\u0119\u0142a po baleronie palcem. \u2013 T\u0142u\u015bciutki\u2026<br \/>\n\u2013 I co?<br \/>\nZasch\u0142o nam w gardle. Chwile zamienia\u0142y si\u0119 w wieczno\u015b\u0107, a trener cudem powstrzymywa\u0142 si\u0119 przed harczeniem. Pot sp\u0142ywa\u0142 nam po plecach. Ciurkiem.<br \/>\n\u2013 Dostaniecie banner \u201ePo Sladach\u201d. A teraz zmiatajcie st\u0105d, bo musz\u0119 promowa\u0107 W\u0119drownicz\u0105 Watr\u0119. No ju\u017c!<br \/>\nTrener powoli odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119, wci\u0105\u017c patrz\u0105c na baleron. Po chwili napotka\u0142 wzrok szefowej.<br \/>\n\u2013 Nie mam dzi\u015b humoru, wi\u0119c powoli, uwa\u017caj\u0105c na mieszkanie, bo jest nowe, zmyjcie si\u0119 st\u0105d\u2026 \u2013 wycedzi\u0142a przez zaci\u015bni\u0119te z\u0119by. Po chwili nas tam ju\u017c nie by\u0142o, szli\u015bmy ulic\u0105, a Giewont Konstanty wyciera\u0142 twarz chusteczk\u0105.<br \/>\n\u2013 Ciesz si\u0119, \u017ce si\u0119 uda\u0142o za\u0142atwi\u0107 promocj\u0119, teraz ju\u017c b\u0119dzie z g\u00f3rki.<\/p>\n<h3 align=\"center\"><strong>III<\/strong><\/h3>\n<p>Ostatnia\u00a0\u0142opata ziemi wyl\u0105dowa\u0142a tam, gdzie by\u0142o jej miejsce, zasypuj\u0105c trenera, kt\u00f3ry te\u017c znalaz\u0142 si\u0119 w miejscu, kt\u00f3re czeka na ka\u017cdego z nas, wcze\u015bniej czy p\u00f3\u017aniej. Maniek opar\u0142 si\u0119 na \u0142opacie i wyci\u0105gn\u0105\u0142 zza ucha papierosa.<br \/>\n\u2013 Kto to by\u0142 ten facet?<br \/>\n\u2013 Trener rzutu oszczepem, nawet\u2026 Podobno mu oszczep taki malutki w\u0142o\u017cyli\u2026 Do trumny na pami\u0105tk\u0119 albo co\u015b\u2026 \u2013 \u015aruba robi\u0142 pauzy, przyklepuj\u0105c to tu, to tam, a\u017c w ko\u0144cu spojrza\u0142 na ca\u0142\u0105 robot\u0119.<br \/>\n\u2013 Asinus asinorum in saecula saeculorum \u2013 stwierdzi\u0142 sentencjonalnie.<br \/>\n\u2013 Amen \u2013 zako\u0144czy\u0142 zgrabnie Maniek.<\/p>\n<p>Grabarze rozejrzeli si\u0119 niepewnie. By\u0142o po wszystkim, a jako\u015b nikt nie zap\u0142aci\u0142 im za robot\u0119. C\u00f3\u017c by\u0142o robi\u0107, spojrzeli po sobie. A potem spojrzeli na kwiaty le\u017c\u0105ce na grobie. Ledwo co \u015bci\u0119te r\u00f3\u017cyczki, klasyczne cmentarne chryzantemy. Nie wiadomo czemu by\u0142y te\u017c dwa chabry. Do wieczora jeszcze sporo czasu, szli wi\u0119c we dw\u00f3ch ob\u0142adowani tymi kwiatami w stron\u0119 rynku miasteczka. Akurat by\u0142o Marianny.<\/p>\n<h3 align=\"center\"><strong>IV<\/strong><\/h3>\n<p>Robercik sm\u0119tnie szed\u0142 wzd\u0142u\u017c muru. Na ca\u0142ej d\u0142ugo\u015bci kr\u00f3lowa\u0142 niepodzielnie jeden plakat: \u201eW\u0119drownicza Watra \u2013 czy ju\u017c si\u0119 zapisa\u0142e\u015b?\u201d. \u201ePromocja dobra\u201d \u2013 Robercik po raz pierwszy pomy\u015bla\u0142 o sobie, o wszystkich zdarzeniach ostatnich dni i o mistrzostwach, kt\u00f3re mia\u0142y by\u0107 za tydzie\u0144. I o bannerze. Nie ka\u017cdy ma taki patronat, g\u0142upio by by\u0142o zmarnowa\u0107 szans\u0119. A nawet \u201enie wolno zmarnowa\u0107 szansy\u201d.<\/p>\n<p>By\u0142a jednak zasadnicza trudno\u015b\u0107 \u2013 do tej pory trener prowadzi\u0142 go za r\u0119k\u0119, m\u00f3wi\u0142, co ma robi\u0107. Wystarczy\u0142o, \u017ce rzek\u0142 \u201erzucaj z ca\u0142ej si\u0142y przed siebie\u201d i ju\u017c wi\u0119cej nie trzeba by\u0142o. Przedwczoraj znalaz\u0142 Giewonta Konstantego z twarz\u0105 w niedojedzonej porcji \u017ceberek. D\u0142ugo patrzy\u0142 potem na jego zoran\u0105 bruzdami twarz \u2013 teraz widzia\u0142, \u017ce trener by\u0142 starszy ni\u017c mu si\u0119 wydawa\u0142o. Przed \u015bmierci\u0105 zdo\u0142a\u0142 jeszcze napisa\u0107 na karteczce: \u201erozwal ich!\u201d. To by\u0142o jego ostatnie przes\u0142ani; do ko\u0144ca wierzy\u0142 w swojego ucznia.<\/p>\n<h3 align=\"center\"><strong>V<\/strong><\/h3>\n<p align=\"center\">Watra to nie skoki przez ognisko,<br \/>\nBy\u0107 mo\u017ce wszystko inne, lecz co to, to nie!<br \/>\nWatra, przyjacielu, to jest w \u017cyciu wszystko,<br \/>\nNa Watrze by\u0107 mo\u017ce\u2026 Spotkasz mnie!<\/p>\n<p align=\"center\">A promocja to nie jest zabawa,<br \/>\nBy\u0107 mo\u017ce wszystko inne, lecz zabawa \u2013 nie!<br \/>\nJak umiesz promowa\u0107, wypromujesz wszystko,<br \/>\nJak nie umiesz, popro\u015b. W\u0142a\u015bnie mnie!<\/p>\n<p align=\"center\">Gdy Watra z promocj\u0105 nagle si\u0119 spotkaj\u0105,<br \/>\nBy\u0107 mo\u017ce wtedy wszystko, wszystko \u2013 to si\u0119 wie.<br \/>\nLecz wszystko szlag trafia, gdy si\u0119 przypalaj\u0105,<br \/>\nNiestety *** przypalaj\u0105 si\u0119!<\/p>\n<p>I druhna Ja\u015bkowiak rzuci\u0142a si\u0119 w stron\u0119 kuchenki,\u00a0lecz by\u0142o ju\u017c za p\u00f3\u017ano. Zapami\u0119ta\u0142a si\u0119 w \u015bpiewie i zupe\u0142nie zapomnia\u0142a o trzech *** na patelni. Teraz tylko pozosta\u0142o jej jedno \u2013 odbi\u0107 sobie to niepowodzenie w kolejnej promocji. Wzi\u0105wszy pod pach\u0119 \u015bwie\u017cutk\u0105 parti\u0119 plakat\u00f3w, ruszy\u0142a przed siebie.<\/p>\n<h3 align=\"center\"><strong>VI<\/strong><\/h3>\n<p>Zjedli\u015bmy ju\u017c wszystko, a Robercik otar\u0142 chusteczk\u0105 usta i m\u00f3wi\u0142 dalej.<br \/>\n\u2013 Pewnie ciekawi was, jak sko\u0144czy\u0142 si\u0119 ta historia\u2026 By\u0142em w trudnej sytuacji, moje jedyne oparcie umar\u0142o z przejedzenia, ja sam nie wiedzia\u0142em, co ze sob\u0105 pocz\u0105\u0107. Termin mistrzostw zbli\u017ca\u0142 si\u0119 nieub\u0142aganie, a ja nawet nie mia\u0142em dresu\u2026 W\u0142\u00f3czy\u0142em si\u0119 bez celu, pogwizduj\u0105c smutn\u0105 piosenk\u0119, a\u017c w ko\u0144cu zasn\u0105\u0142em gdzie\u015b na dworcu. I wtedy mia\u0142em sen, naprawd\u0119 dobry sen. A to by\u0142o tak: le\u017ca\u0142em w wannie, spa\u0142em we \u015bnie. Nagle otworzy\u0142em oczy i zobaczy\u0142em ogromnego pomara\u0144czowego paj\u0105ka, kt\u00f3ry zsuwa\u0142 si\u0119 po swojej sieci prosto na mnie. I gdy zbli\u017cy\u0142 si\u0119 dostatecznie blisko, zobaczy\u0142em, \u017ce ma twarz mojego trenera!<br \/>\n\u2013 Naprawd\u0119 g\u0142upi sen, ty masz nier\u00f3wno pod sufitem.<br \/>\n\u2013 Pewnie by\u0142e\u015b chory przez ten czas, a teraz zmy\u015blasz jakie\u015b nieprawdopodobne historie. Nie wiem, czemu jeszcze ci\u0119 s\u0142uchamy! \u2013 tak przekrzykiwali\u015bmy si\u0119 wzajemnie, a Robercik siedzia\u0142 spokojnie i zupe\u0142nie nie reagowa\u0142 na nasze zaczepki. Gdy ju\u017c si\u0119 wykrzyczeli\u015bmy, zapyta\u0142:<br \/>\n\u2013 Nie chcecie us\u0142ysze\u0107, jak si\u0119 sko\u0144czy\u0142o?<\/p>\n<h3 align=\"center\"><strong>VII<\/strong><\/h3>\n<p>Tymczasem w zupe\u0142nie innym miejscu kuli ziemskiej, nadredaktor Monika Maxxx wr\u00f3ci\u0142a do domu po dniu pe\u0142nym zmaga\u0144. Skupiaj\u0105c si\u0119 na konkretach, od razu zajrza\u0142a do lod\u00f3wki. Co\u015b by\u0142o nie tak. Zajrza\u0142a jeszcze raz. Po chwili echo ponios\u0142o krzyk oburzenia.<br \/>\n\u2013 Gdzie s\u0105 moje ***?! \u2013 s\u0142ycha\u0107 by\u0142o nawet na ulicy.<\/p>\n<h3 align=\"center\"><strong>VIII<\/strong><\/h3>\n<p>O dziwo, nawet chcieli\u015bmy.<br \/>\n\u2013 To by\u0142o tak, \u017ce poszed\u0142em tam, bez \u017cadnego treningu, nawet nie mia\u0142em stroju sportowego. Wyobra\u017acie sobie, stadion pe\u0142en ludzi, nade mn\u0105 banner magazynu harcerskiego \u201ePo \u015aladach\u201d \u2013 stoi i mnie promuje. A ja chwytam ten oszczep, patrz\u0119 w lewo, patrz\u0119 w prawo. I rzucam, bez \u017cadnego rozp\u0119du. Publika si\u0119 \u015bmieje, ale zaraz potem miny im rzedn\u0105, bo oszczep leci, leci, leci\u2026<br \/>\n\u2013 G\u0142upi jeste\u015b \u2013 powiedzia\u0142 kt\u00f3ry\u015b. \u2013 Ta historia nie mog\u0142a si\u0119 zdarzy\u0107.<br \/>\n\u2013 Mo\u017ce i nie \u2013 rzek\u0142 Robercik. Po czym wsta\u0142 i zdj\u0105\u0142 z szyi co\u015b b\u0142yszcz\u0105cego, potem powiesi\u0142 to co\u015b na gwo\u017adziu, na kt\u00f3rym by\u0142 zawieszony ju\u017c jaki\u015b obrazek. I wtedy zobaczyli\u015bmy. Z\u0142oty medal Lekkoatletycznych Mistrzostw Polski. Przecierali\u015bmy oczy ze zdumienia. A Robercik w odpowiedzi na nasze spojrzenia wyszepta\u0142 tylko:<br \/>\n\u2013 Jedni co\u015b maj\u0105, inni nigdy nie dostan\u0105, cho\u0107by zrobili wszystko albo i jeszcze wi\u0119cej. Ja to mam i ju\u017c, nikt nie wie, dlaczego. Ja te\u017c nie wiem, nawet si\u0119 nie pr\u00f3buj\u0119 dowiedzie\u0107.<\/p>\n<p>I wyszed\u0142 kupi\u0107 par\u00f3wki na kolacj\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ze sportu p\u0142ynie odwaga, sport w \u017cyciu pomaga\u2026 Tyczka, hantle, pi\u0142eczka palantowa \u2013 ka\u017cdy chocia\u017c raz powinien tego spr\u00f3bowa\u0107. Ale oszczep? W\u0142a\u015bnie, oszczep \u2013 oto, czym zajmowa\u0142 si\u0119 Robercik, gdy go nie by\u0142o. Chocia\u017c tak naprawd\u0119 by\u0142, tylko \u017ce gdzie indziej.<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-18856","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18856","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18856"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18856\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21944,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18856\/revisions\/21944"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18856"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18856"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18856"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}