{"id":18911,"date":"2009-05-25T08:58:33","date_gmt":"2009-05-25T06:58:33","guid":{"rendered":"http:\/\/Jedenzarzuci\u0142harmoni\u0119naplecy,drugiwzi\u0105\u0142podpach\u0119b\u0119ben,trzecibrzd\u0105ka\u0142co\u015bnastarejgitarze&hellip;Tomia\u0142aby\u0107dop&oacute;\u017anejstaro\u015bciwspominanapodr&oacute;\u017c\u017cycia.Jednaktaksi\u0119z\u0142o\u017cy\u0142o,\u017ceka\u017cdychcia\u0142jaknajszybciejoniejzapomnie\u0107"},"modified":"2015-07-01T11:43:03","modified_gmt":"2015-07-01T09:43:03","slug":"wielka-podroz-roberta-3","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wielka-podroz-roberta-3\/","title":{"rendered":"Wielka podr\u00f3\u017c Roberta"},"content":{"rendered":"<p><strong>Jeden zarzuci\u0142 harmoni\u0119 na plecy, drugi wzi\u0105\u0142 pod pach\u0119 b\u0119ben, trzeci brzd\u0105ka\u0142 co\u015b na starej gitarze\u2026 To mia\u0142a by\u0107 do p\u00f3\u017anej staro\u015bci wspominana podr\u00f3\u017c \u017cycia. Jednak tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce ka\u017cdy chcia\u0142 jak najszybciej o niej zapomnie\u0107. I nie by\u0142oby \u015bladu po tej historii, gdyby kto\u015b jej kiedy\u015b nie zapisa\u0142\u2026<\/strong><\/p>\n<p>Jecha\u0142em tramwajem \u2013 zdarza si\u0119 to w miastach, kt\u00f3re maj\u0105 komunikacj\u0119 tramwajow\u0105. A jest ich niema\u0142o, bo 32 w ca\u0142ej Polsce. Nie b\u0119d\u0119 ich tutaj wymienia\u0142. Jecha\u0142 ze mn\u0105, jak to zwykle bywa, Przekr\u00f3j Spo\u0142ecze\u0144stwa. Ust\u0119powa\u0142 miejsca, b\u0105d\u017a z racji wieku je zajmowa\u0142, skar\u017cy\u0142 si\u0119 na sw\u00f3j los, lub odbiera\u0142 telefon, m\u00f3wi\u0105c \u201es\u0142ucham ci\u0119 skarbie\u2026\u201d. Czasem mia\u0142 na sobie najlepsze ubrania, a czasem ludzie odsuwali si\u0119 jak najdalej, odwracaj\u0105c wzrok\u2026<\/p>\n<p><em>Jak d\u0142ugo na Wawelu<br \/>\nZygmunta bije dzwon<br \/>\nTak d\u0142ugo w sercach naszych<br \/>\nRozbrzmiewa\u0107 b\u0119dzie ton!<\/em><\/p>\n<p>&#8211; zabrzmia\u0142a melodia, a mia\u0142a du\u017co zawijas\u00f3w i do\u015b\u0107 \u017cwawa by\u0142a, a weso\u0142a! Chudy jak patyk, wysoki ch\u0142opina, z dolepionym do akordeonu kubeczkiem, przepycha\u0142 si\u0119 przez ca\u0142y wagon, dzi\u0119kuj\u0105c za grosze wrzucane przez obecny Przekr\u00f3j. Chc\u0105c, nie chc\u0105c, musia\u0142 doj\u015b\u0107 i do mnie. Doceniaj\u0105c Sztuk\u0119, u\u015bmiechn\u0105\u0142em si\u0119, a naturaln\u0105 reakcj\u0105 kubeczka by\u0142o wymowne zbli\u017cenie si\u0119 do mojej twarzy. Wtedy powiedzia\u0142em, ze wspaniale wy\u0107wiczon\u0105 szczero\u015bci\u0105:<\/p>\n<p>&#8211; Przepraszam, ale nie mam drobnych.<\/p>\n<p>&#8211; A w domu nie masz? \u2013 Zapyta\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; W domu mam \u2013 odpowiedzia\u0142em zaskoczony, zanim jeszcze zastanowi\u0142em si\u0119, co powinienem odpowiedzie\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; No to szybko skoczymy, przecie\u017c zaraz tu mieszkasz, to przy herbatce si\u0119 rozliczymy!<\/p>\n<p>&#8211; Przy herbatce\u2026 &#8211; zd\u0105\u017cy\u0142em powt\u00f3rzy\u0107 tylko, bo oto ju\u017c mnie prowadzi\u0142 pod rami\u0119 do domu, a drug\u0105 r\u0119k\u0105 wygrywa\u0142 radosne takty krakowiaka, pod\u015bpiewuj\u0105c pod nosem \u201eszabla zardzewia\u0142a, wojny nie widzia\u0142a\u2026\u201d. Wszystko za\u015b dzia\u0142o si\u0119 tak szybko, \u017ce nie zd\u0105\u017cy\u0142em zaprotestowa\u0107 ani si\u0119 zdziwi\u0107\u2026 I ju\u017c siedzieli\u015bmy w pokoju.<\/p>\n<p>M\u0119\u017cczyzna najpierw zdj\u0105\u0142 z krzes\u0142a Bonifacego, mojego kota, m\u00f3wi\u0105c \u201eczarny on jest jak smo\u0142a\u201d, nast\u0119pnie pos\u0142odzi\u0142 dwie \u0142y\u017ceczki, rozejrza\u0142 si\u0119 i szepn\u0105\u0142:<\/p>\n<p>&#8211; Ja brzoza, ja brzoza\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Grab, s\u0142yszysz mnie?! \u2013 Wykrzykn\u0105\u0142em ze zdziwieniem i rado\u015bci\u0105 jednocze\u015bnie. Teraz ju\u017c wszystko rozumia\u0142em.<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie, \u017ce ci\u0119 s\u0142ysz\u0119, jeszcze nie og\u0142uch\u0142em! \u2013 Za\u015bmia\u0142 si\u0119 \u00f3w, a ja ju\u017c wiedzia\u0142em, \u017ce to Druh G.! Jak mog\u0142em go wcze\u015bniej nie rozpozna\u0107? Mo\u017ce dlatego, \u017ce mia\u0142 sztuczne w\u0105sy, okulary i \u015bniad\u0105 karnacj\u0119, kt\u00f3r\u0105 w\u0142a\u015bnie \u015bciera\u0142 serwetk\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze, \u017ce Druh przyszed\u0142, nie mog\u0142em si\u0119 ju\u017c doczeka\u0107 \u2013 postanowi\u0142em wszystko m\u00f3wi\u0107 od razu. \u2013 Nie mam zupe\u0142nie pomys\u0142u na nowy odcinek, opisa\u0142em wszystkie znane mi przygody Robercika, wi\u0119cej nie mog\u0119 sobie przypomnie\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Nic si\u0119 nie martw, przynios\u0142em ci co\u015b \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 G. i zagra\u0142 niezmiernie fa\u0142szywy akord na swoim akordeonie. Od razu otwar\u0142a si\u0119 tajemna zapadka, a on wsun\u0105wszy r\u0119k\u0119 g\u0142\u0119boko do miecha wyci\u0105gn\u0105\u0142 kilka zapisanych kartek papieru.<\/p>\n<p>\u2013 Konkurencja nie \u015bpi \u2013 wyja\u015bni\u0142, gdy spojrza\u0142em zdziwiony. Mia\u0142 takie przyzwyczajenie, jeszcze z lat okupacji. Poza tym, kto wie\u2026 By\u0107 mo\u017ce jaka\u015b inna harcerska gazetka chcia\u0142a t\u0119 histori\u0119 przechwyci\u0107\u2026 Harcerscy wrogowie, tak w\u0142a\u015bnie: czuwaj\u0105 zawsze. G. nigdy nie opowiada\u0142 o swoich ucieczkach przez miasto i niebezpiecznych misjach \u2013 zostawia\u0142 to dla siebie. A teraz ja trzyma\u0142em w r\u0119kach nieznan\u0105 histori\u0119 o Roberciku. Najch\u0119tniej bym siad\u0142 i zacz\u0105\u0142 czyta\u0107. G. chyba to rozumia\u0142, bo zapyta\u0142 szeptem:<\/p>\n<p>&#8211; Czy s\u0105 tu jakie\u015b tylne drzwi?<\/p>\n<p>&#8211; Nie, ale mo\u017cesz zjecha\u0107 zsypem, tak jak wtedy\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Mog\u0119.<\/p>\n<p>Przebra\u0142 si\u0119 za worek pe\u0142en \u015bmieci, odprowadzi\u0142em go do zsypu. Potem oddali\u0142 si\u0119, z \u0142agodnym poszumem\u2026 Dok\u0142adnie takim, jaki wydaje spadaj\u0105cy worek pe\u0142en \u015bmieci. By\u0142 niesamowity. \u201eCiekawe, kiedy zn\u00f3w go spotkam\u2026\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142em i wr\u00f3ci\u0142em do mieszkania, \u017ceby jak najszybciej to mo\u017cliwe, zasi\u0105\u015b\u0107 do lektury. Wyra\u017ane, dopracowane przez lata pismo bieg\u0142o po linijkach, lekko si\u0119 chwiej\u0105c. A na samej g\u00f3rze tytu\u0142, a potem ju\u017c wspomnienia Druha G\u2026<\/p>\n<p>NIEZNANA HISTORIA PEWNEJ KAPELI<\/p>\n<p>\u201eJak dzi\u015b pami\u0119tam, to by\u0142 maj. Drzewa zieleni\u0142y si\u0119 po obu stronach drogi, a bez kwit\u0142 i pachnia\u0142 intensywnie. Szli\u015bmy przed siebie \u2013 ja z akordeonem, Robercik z gitar\u0105, a Tadek z b\u0119bnem. W niedu\u017cym plecaku ka\u017cdy mia\u0142 sw\u00f3j dobytek, czyli szczoteczk\u0119 do z\u0119b\u00f3w, zeszyt z nutami i z\u0142o\u017cony w kostk\u0119 mundur. Bo szli\u015bmy na s\u0142ynny w\u00f3wczas przegl\u0105d harcerskich zespo\u0142\u00f3w. Cz\u0142owiek by\u0142 m\u0142ody mia\u0142 pomys\u0142y\u2026 Wyruszyli\u015bmy wi\u0119c kilka tygodni wcze\u015bniej \u2013 od wsi do wsi, od domu ludowego do \u015bwietlicy wiejskiej, grali\u015bmy, zarabiaj\u0105c przy okazji jakie\u015b grosze, \u015bpi\u0105c w stodo\u0142ach, czy te\u017c rozstawiaj\u0105c namiot gdzie\u015b na \u0142\u0105ce. Czasem \u0142apali\u015bmy okazj\u0119 \u2013 jaki\u015b w\u00f3z, telepi\u0105cy si\u0119 po wsp\u00f3lnym kraju trudem odbudowuj\u0105cych si\u0119 drogach powiatu.<\/p>\n<p>Pewnego razu stan\u0105\u0142 nam na drodze kot. Nie by\u0142oby w tym nic dziwnego, tysi\u0105ce kot\u00f3w biega tu i tam, gdyby nie to, \u017ce by\u0142 to dziwny kot. W dodatku nie przebieg\u0142, a stan\u0105\u0142 i na nas patrzy\u0142. Jakby dwa razy wi\u0119kszy od zwyk\u0142ego kota i intensywnie czarny, mo\u017cna by\u0142o zobaczy\u0107 niemal\u017ce granatowe b\u0142yski w jego sier\u015bci. Sta\u0142 i u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 ironicznie &#8211; taki mia\u0142 wyraz pyszczka i ka\u017cdy z nas poczu\u0142 si\u0119 dziwnie.<\/p>\n<p>&#8211; Co si\u0119 \u015bmiejesz? \u2013 nie wytrzyma\u0142 Tadek, chwyci\u0142 le\u017c\u0105cy na ziemi kamie\u0144 i rzuci\u0142 w kota. Kamie\u0144 upad\u0142 jakie\u015b p\u00f3\u0142 metra od zwierz\u0119cia, kt\u00f3re nawet si\u0119 nie poruszy\u0142o. Potem wolnym krokiem zesz\u0142o z drogi i znik\u0142o w krzakach.<\/p>\n<p><em>O ho ho, przechy\u0142y i przechy\u0142y!<br \/>\nO ho ho, za fal\u0105 fala mknie!<\/em><\/p>\n<p>&#8211; zacz\u0105\u0142 \u015bpiewa\u0107 Robercik, od razu strasznie fa\u0142szuj\u0105c, \u017ca\u0142o\u015bnie staraj\u0105c si\u0119 nada\u0107 swojemu g\u0142osowi radosny i beztroski ton. Po chwili \u015bpiewali\u015bmy ju\u017c wszyscy:<\/p>\n<p><em>O ho ho, trzymajcie si\u0119 dziewczyny!<br \/>\nAle wiatr \u00f3semka chyba dmie!<br \/>\n<\/em><br \/>\nNie pomog\u0142o nam to za bardzo, czuli\u015bmy si\u0119 bardzo niepewnie, ale kilka kilometr\u00f3w p\u00f3\u017aniej natkn\u0119li\u015bmy si\u0119 na wie\u015b. Po\u015br\u00f3d ludzi by\u0142o ra\u017aniej, zaraz zacz\u0119li\u015bmy nasz program i szybko zapomnieli\u015bmy o k\u0142opotach. Ludzie wychodzili do furtek, a my id\u0105c drog\u0105 dawali\u015bmy naprawd\u0119 pi\u0119knie:<\/p>\n<p><em>Czarowa\u0107 masy mog\u0105 tylko arty\u015bci<br \/>\nPi\u0119knymi s\u0142owy wdzi\u0119kiem ujmowa\u0107<br \/>\nZa to tak kochamy, lubimy ich wszyscy<br \/>\nByle tego innym nie darowa\u0107<br \/>\nArty\u015bci mog\u0105 masy robi\u0107 w balona<br \/>\nW os\u0142a i w barana og\u00f3\u0142em w konia<br \/>\nA kto inny nasz\u0105 mask\u0119 ubierze<br \/>\nTo takiego&#8230; a\u017c poleci pierze<\/em><\/p>\n<p>Ludzie klaskali, a Tadek przebiega\u0142 i zbiera\u0142 drobne do dziury w b\u0119bnie, kt\u00f3ry z minuty na minut\u0119 brz\u0119cza\u0142 coraz bardziej\u2026<\/p>\n<p>Do miasta K., w kt\u00f3rym mia\u0142 si\u0119 odby\u0107 przegl\u0105d by\u0142o coraz bli\u017cej. Tylko czasem gdzie\u015b z daleka dochodzi\u0142o nas miauczenie kota. I wtedy ka\u017cdemu robi\u0142a si\u0119 g\u0119sia sk\u00f3rka. Oczywi\u015bcie, nikt si\u0119 nie przyznawa\u0142. Raz nawet Robercik powiedzia\u0142:<\/p>\n<p>&#8211; Ot, koty si\u0119 marcuj\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Tak tak, marcuj\u0105 si\u0119, ot, co! \u2013 Odpowiedzieli\u015bmy. Chocia\u017c ka\u017cdy, opr\u00f3cz mo\u017ce Robercika, kt\u00f3ry zwyk\u0142 takie rzeczy m\u00f3wi\u0107 szczerze, wiedzia\u0142 dobrze: mieli\u015bmy maj. W maju koty mog\u0142yby si\u0119 co najwy\u017cej majowa\u0107, ale marco<br \/>\nwa\u0107 \u2013 to nie!<\/p>\n<p>Pewnego razy zatrzymali\u015bmy si\u0119 przed lasem. Mieli\u015bmy do wyboru dwie drogi: kr\u00f3tsz\u0105, kt\u00f3ra przeze\u0144 prowadzi\u0142a i d\u0142u\u017csz\u0105, kt\u00f3ra go omija\u0142a. Od razu wybrali\u015bmy t\u0119 d\u0142u\u017csz\u0105, bo nie wiadomo, co tam w lesie czyha, a wiecz\u00f3r si\u0119 zbli\u017ca\u0142\u2026 I ju\u017c, ju\u017c stawiali\u015bmy pierwszy krok, gdy Tadek powiedzia\u0142:<\/p>\n<p>&#8211; Nie jestem frajerem i si\u0119 nie boj\u0119. Id\u0119 przez las.<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie, przez las szybciej\u2026 Kto by si\u0119 tam ba\u0142 \u2013 stwierdzi\u0142em, odwracaj\u0105c si\u0119 w odpowiednim kierunku.<\/p>\n<p>&#8211; Mam trzy pi\u00f3ra. Poprowadz\u0119 was! \u2013 Robercik wysun\u0105\u0142 si\u0119 na pocz\u0105tek pochodu i gorliwie ruszy\u0142 przed siebie, starannie ukrywaj\u0105c zdenerwowanie. Spanikowa\u0142by zupe\u0142nie, gdyby zobaczy\u0142 te dwa \u017c\u00f3\u0142te \u015blepia pod\u0105\u017caj\u0105ce za nami. Ale nie by\u0142o w tym nic dziwnego, przecie\u017c tysi\u0105ce kot\u00f3w biega tu i tam\u2026<\/p>\n<p>Ledwo weszli\u015bmy do lasu, rozp\u0119ta\u0142a si\u0119 prawdziwa burza. Przestali\u015bmy gra\u0107 \u2013 gitara si\u0119 rozstroi\u0142a, akordeon zamiast d\u017awi\u0119k\u00f3w wydmuchiwa\u0142 fontanny wody. B\u0119ben wydawa\u0142 d\u017awi\u0119k uderzania mokrym kapciem o brzeg wanny. Bacz\u0105c, aby nie uderzy\u0142 w nas piorun, parli\u015bmy naprz\u00f3d. Robercik co rusz proponowa\u0142 post\u00f3j i zrobienie namiotu z pa\u0142atek, ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, \u017ce w oddali pojawi\u0142a si\u0119 le\u015bnicz\u00f3wka. A w progu przywita\u0142 nas jej gospodarz, czyli Le\u015bniczy.<\/p>\n<p>&#8211; Po choler\u0119? \u2013 zapyta\u0142 od razu, spojrzawszy na przemoczon\u0105 kompani\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nie przenocuje nas pan? \u2013 Zapyta\u0142 niemal\u017ce p\u0142acz\u0105c Robercik.<\/p>\n<p>&#8211; Nie! \u2013 I trzasn\u0105\u0142 drzwiami.<\/p>\n<p>Jeden zarzuci\u0142 harmoni\u0119 na plecy, drugi wzi\u0105\u0142 pod pach\u0119 b\u0119ben, trzeci brzd\u0105ka\u0142 co\u015b na starej gitarze\u2026 Struna wyj\u0119cza\u0142a \u017ca\u0142osne solo na tle deszczowej perkusji.<\/p>\n<p>&#8211; Hej, fajansiarze! \u2013 Us\u0142yszeli\u015bmy za sob\u0105 g\u0142os Le\u015bniczego \u2013 chod\u017acie tutaj, ja tylko robi\u0142em sobie jaja! Przenocuj\u0119 was, pewnie, \u017ce tak!<\/p>\n<p>W podskokach wr\u00f3cili\u015bmy pod drzwi.<\/p>\n<p>&#8211; Pod warunkiem, \u017ce za\u015bpiewacie mi piosenk\u0119 z pro\u015bb\u0105 o nocleg!<\/p>\n<p>&#8211; To te\u017c \u017cart?<\/p>\n<p>Le\u015bniczy zacz\u0105\u0142 si\u0119 \u015bmia\u0107. I nagle przesta\u0142, taksuj\u0105c nas spojrzeniem.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, to nie \u017cart.<\/p>\n<p>W kominku p\u0142on\u0105\u0142 weso\u0142y ogie\u0144, nasze ubrania prawie ju\u017c wysch\u0142y. Nie chcieli\u015bmy moczy\u0107 ich zn\u00f3w, a Le\u015bniczy prawdopodobnie m\u00f3wi\u0142 o tej piosence zupe\u0142nie serio. Nic nam nie zosta\u0142o opr\u00f3cz\u2026 Improwizacji. Zabrzmia\u0142 akord i zacz\u0105\u0142em:<\/p>\n<p><em>Poduszek mi si\u0119 chce, i ko\u0142dry lub \u015bpiwora<br \/>\nI prze\u015bcierad\u0142a te\u017c i mo\u017ce jeszcze\u2026<br \/>\n<\/em><br \/>\nZaci\u0105\u0142em si\u0119. Nie mog\u0142em znale\u017a\u0107 rymu. Uratowa\u0142 mnie Robercik:<\/p>\n<p>Wora! \u2013 Doko\u0144czy\u0142 fraz\u0119. Bardzo niefortunnie, bo w\u00f3r to mo\u017ce by\u0107 na ziemniaki. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie uratowa\u0142 sytuacj\u0119, jak na niego, to w do\u015b\u0107 zr\u0119czny spos\u00f3b:<\/p>\n<p><em>A dok\u0142adniej m\u00f3wi\u0105c worka, w kt\u00f3rym s\u0105 prezenty,<br \/>\nBo chcia\u0142bym, by mi si\u0119 przy\u015bni\u0142 dzi\u015b w nocy Miko\u0142aj \u015awi\u0119ty!<br \/>\nBo mi\u0142o, gdy w \u015brodku maja \u015bni\u0105 si\u0119 renifery,<br \/>\nSanie i kominy i\u2026<br \/>\n<\/em><br \/>\nKaloryfery! \u2013 Doko\u0144czy\u0142 Tadek. A z braku lepszych pomys\u0142\u00f3w, zacz\u0105\u0142 stepowa\u0107, pod\u015bpiewuj\u0105c:<\/p>\n<p><em>Kaloryfery, kaloryfery, kaloryfery odkr\u0119ca\u0107 czas!<br \/>\nGdy przyjdzie zima, ta straszna zima,<br \/>\nKaloryfery ogrzej\u0105 nas!<br \/>\nGdy Ci ch\u0142\u00f3d zimy serce rozdziera<\/em><br \/>\n<em>Przytul si\u0119 przytul, do kaloryfera! <\/em>\u2013 Za\u015bpiewali\u015bmy ju\u017c wszyscy razem, robi\u0105c na koniec przed Le\u015bniczym muzykuj\u0105c\u0105 piramid\u0119 wieloosobow\u0105. Bardzo si\u0119 ucieszy\u0142 i pozwoli\u0142 nam zosta\u0107 na noc.<\/p>\n<p>Prawie zasypiali\u015bmy, gdy Le\u015bniczy wszed\u0142 do pokoju. Za oknem wci\u0105\u017c trzaska\u0142y pioruny, wiatr chwia\u0142 ca\u0142ym lasem.<\/p>\n<p>&#8211; Ja te\u017c chcia\u0142bym wam co\u015b za\u015bpiewa\u0107.<\/p>\n<p>Zaskoczy\u0142 nas, nie powiedzieli\u015bmy ani s\u0142owa. On za\u015b usiad\u0142 na krze\u015ble, odchrz\u0105kn\u0105\u0142 i spokojnym g\u0142osem zanuci\u0142:<\/p>\n<p><em>Raz skrzypek by\u0142 i nios\u0142a si\u0119 wie\u015b\u0107,<br \/>\n\u017be nie gra nikt pi\u0119knie tak<br \/>\nI ca\u0142a szepta\u0142a wie\u015b<br \/>\n\u201eTen skrzypek z czartem ma pakt\u201d<br \/>\nBo i pewno, mia\u0142 z czartem pakt!<br \/>\nSam wiesz, co ludzie tam mogli ple\u015b\u0107,<br \/>\nLecz tym razem by\u0142 to fakt,<br \/>\nLedwo si\u0119 ksi\u0119\u017cyc wznie\u015b\u0107<br \/>\nzd\u0105\u017cy\u0142, on ju\u017c mia\u0142 pakt!<br \/>\nW czas pe\u0142ni mia\u0142 z czartem pakt!<br \/>\nWarunek wszak tylko jeden mia\u0142:<br \/>\nNa ka\u017cd\u0105 z nut by\u0142o go sta\u0107,<br \/>\nLecz gdyby wesele gra\u0142<br \/>\nTo dusz\u0119 musia\u0142by da\u0107!<br \/>\nTo swoj\u0105 dusz\u0119 musia\u0142by da\u0107!<br \/>\nMia\u0142 skrzypek pi\u0119kn\u0105 c\u00f3rk\u0119, a\u017c strach!<br \/>\nNie wiedzia\u0142a nic o pakcie tym<br \/>\nOjcu rzecze raz tak:<br \/>\nTato, graj na weselu mym!<br \/>\nProsz\u0119, graj na weselu mym!<\/em><\/p>\n<p>Nagle pie\u015b\u0144 si\u0119 urwa\u0142a. Za oknem sko\u0144czy\u0142a si\u0119 burza, w ciemno\u015bci trwa\u0142a cisza. Le\u015bniczy wyszed\u0142 z pokoju, a my zapadli\u015bmy w niespokojny, p\u0142ytki sen.<\/p>\n<p>Rano zastali\u015bmy tylko kartk\u0119 od Le\u015bniczego, \u017ce poszed\u0142 na obch\u00f3d i \u017ceby si\u0119 nie przejmowa\u0107, zamkn\u0105\u0107 drzwi, a klucz zostawi\u0107 w doniczce. Ruszyli\u015bmy dalej, ciesz\u0105c si\u0119 ze s\u0142o\u0144ca i strzepuj\u0105c ogromne krople wody z li\u015bci, pozosta\u0142e po burzy.<\/p>\n<p>&#8211; Ciekawe, co by\u0142o dalej z tym skrzypkiem\u2026 &#8211; zastanawia\u0142 si\u0119 Tadek. Nas to te\u017c ciekawi\u0142o, ale widocznie Le\u015bniczy nie sko\u0144czy\u0142 jeszcze tej ballady. A mo\u017ce tak mia\u0142o by\u0107, bez zako\u0144czenia? \u017beby ludzie si\u0119 zastanawiali, co dalej si\u0119 zdarzy\u0142o?<\/p>\n<p>&#8211; A mo\u017ce panna m\u0142oda zdo\u0142a\u0142a uprosi\u0107 tego diab\u0142a, \u017ceby nie zabiera\u0142 duszy ojca tylko\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Co ty Tadek ci\u0105gle t\u0119 demonologi\u0119 uprawiasz?<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c to tylko bajka, nic wi\u0119cej\u2026 Wyobra\u017acie sobie, \u017ce on t\u0119 dusz\u0119\u2026 &#8211; i tu Tadek zrobi\u0142 straszn\u0105 min\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Zamkn\u0105\u0142 j\u0105 w ciele tego ogromnego czarnego kocura, ha ha! \u2013 Robercik rzuci\u0142 b\u0142yskotliwy \u017cart. \u015amiali\u015bmy si\u0119 d\u0142ugo. Trzeba przyzna\u0107: ludowe legendy maj\u0105 sw\u00f3j niezwyk\u0142y urok, fascynuj\u0105 do dzi\u015b.<\/p>\n<p>&#8211; Poza tym, to ja m\u00f3g\u0142bym, chocia\u017c raz, na takim weselichu zagra\u0107 \u2013 zako\u0144czy\u0142 dyskusj\u0119 Tadek.<\/p>\n<p>I Tadek mia\u0142 szcz\u0119\u015bcie. W nast\u0119pnej wsi przywita\u0142y nas kolorowe balony na bramie i og\u00f3lne podekscytowanie ca\u0142ej spo\u0142eczno\u015bci. Od razu na siebie zwr\u00f3cili\u015bmy uwag\u0119 \u2013 przecie\u017c szli\u015bmy z muzyk\u0105! Przyj\u0119to nas go\u015bcinnie i nie zwa\u017caj\u0105c na nasze protesty, nawet odwo\u0142ywanie si\u0119 do Prawa Harcerskiego \u2013 postawiono \u201ena bramce\u201d.<\/p>\n<p>Szefem dowodzenia bramk\u0105 by\u0142 Pan W\u0142adys\u0142aw, zapewne dlatego, \u017ce posiada\u0142 traktor. \u201eJedzie para m\u0142oda, jedzie, a ja \u2013 uwa\u017cacie \u2013 wyje\u017cd\u017cam traktorem. Traktorem. I jest bramka\u201d \u2013 t\u0142umaczy\u0142 zgromadzonym procedur\u0119. A i bez tego ka\u017cdy wiedzia\u0142, co robi\u0107 \u2013 my zacz\u0119li\u015bmy gra\u0107 oberka, para m\u0142oda zosta\u0142a zatrzymana, pan m\u0142ody przyszed\u0142 za\u0142atwia\u0107 spraw\u0119, za\u0142atwia\u0142, za\u0142atwia\u0142, potem jeszcze zdrowie te\u015bcia, w ko\u0144cu spojrza\u0142 na nas okiem jasnym i rzek\u0142:<\/p>\n<p>&#8211; Jak spod ziemi \u017ce\u015bcie si\u0119 tu pojawili, a akurat mia\u0142 by\u0107 zesp\u00f3\u0142 z Ostrowca, a im si\u0119 bus zepsu\u0142 w drodze\u2026 Ch\u0142opaki\u2026<\/p>\n<p>Tadek mia\u0142 szcz\u0119\u015bcie. A my z nim \u2013 przyj\u0119li\u015bmy propozycje bez wahania. M\u0142oda para ruszy\u0142a dalej, za ni\u0105 ruszy\u0142 traktor, co przesta\u0142 ju\u017c by\u0107 bramk\u0105. Za traktorem fura, a na niej my i dwana\u015bcie skrzynek \u201eweselnej\u201d.<\/p>\n<p>Remiza sta\u0142a na ko\u0144cu wsi i ju\u017c po kilku minutach zacz\u0119\u0142a rozbrzmiewa\u0107 ra\u017anym przytupywanie i rytmami tak bliskimi sercu. I od razu, jak to na weselu, sztuka wysoka miesza\u0107 si\u0119 zacz\u0119\u0142a z t\u0105 nieelitarn\u0105, ale szczer\u0105. Zacz\u0119\u0142y si\u0119 przy\u015bpiewki:<\/p>\n<p><em>Biegnie pies przez pole, ogonem wywija<br \/>\nPewnie nie zonaty, szcz\u0119\u015bliwa bestyja!<br \/>\n<\/em><br \/>\nSzybko przychodzi\u0142a odpowied\u017a od drugiej cz\u0119\u015bci sali:<\/p>\n<p><em>Nie \u015bpiwoj, nie \u015bpiwoj, nie otwieroj gemby<br \/>\nBo wezne kaminia, powybijom zemby!<\/em><\/p>\n<p>Trwa\u0142a zabawa, wirowa\u0142 \u015bwiat, a<br \/>\nremiza dr\u017ca\u0142a w posadach!<\/p>\n<p><em>Niech si\u0119 stopi, niech si\u0119 spali<br \/>\nbyle \u0142adnie grajcy grali,<br \/>\nbyle grali na wesele.<br \/>\nJak si\u0119 ta muzyka miele,<br \/>\nJak na \u017carnach, hula, dzwo\u0144czy,<br \/>\nNiech zahuka, stuka, puka,<br \/>\nPl\u0105sa, bije, przybasuje,<br \/>\nPiska skrzypiec strun\u0105 cienk\u0105,<br \/>\nTak podskocznie tak mile\u0144ko;<br \/>\nNiech si\u0119 miele jak m\u0142yn wodny<br \/>\nW noc miesi\u0119czn\u0105, w czas pogodny<br \/>\nSzumiej\u0105ca, niech si\u0119 snuje,<br \/>\nA niech w d\u017awi\u0119kach si\u0119 nie ko\u0144czy!<\/em><\/p>\n<p>Nios\u0142a si\u0119 muzyka po nocy, Tadek zbiera\u0142 w b\u0119ben coraz wi\u0119cej pieni\u0119dzy, tak, \u017ce po kilku godzinach ci\u0119\u017cko by\u0142o ju\u017c go nosi\u0107. My za\u015b czasem robili\u015bmy przerw\u0119. Akurat siedzia\u0142em ko\u0142o pana m\u0142odego, jedz\u0105c co\u015b na kszta\u0142t \u015bledzika w \u015bmietanie, gdy przysz\u0142o mi do g\u0142owy zada\u0107 pytanie:<\/p>\n<p>&#8211; Panie m\u0142ody\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Waldemar. M\u00f3w mi Waldek &#8211; wyci\u0105gn\u0105\u0142 ku mnie prawic\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; S\u0142uchaj, Waldek, nie widzia\u0142em ojca panny m\u0142odej, bo zdaje si\u0119, siedz\u0119 na jego miejscu.<\/p>\n<p>W sekundzie zapad\u0142a grobowa cisza, a wszystkie oczy zwr\u00f3ci\u0142y si\u0119 w nasz\u0105 stron\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nie tw\u00f3j interes \u2013 powiedzia\u0142, nie u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 ju\u017c wcale a wcale.<\/p>\n<p>&#8211; A gdzie Tadek? \u2013 Zapyta\u0142 Robercik znad roso\u0142u. Przejmuj\u0105cym szeptem. Wtedy zmrozi\u0142 nas krzyk, gdzie\u015b na zewn\u0105trz. I brzd\u0119k rozsypywanych monet.<\/p>\n<p>&#8211; ***** ***! \u2013 Zakl\u0105\u0142em pod nosem i wybieg\u0142em przed remiz\u0119, w mrok.<\/p>\n<p>Czasem mo\u017cna dok\u0142adnie stwierdzi\u0107, kiedy pojawi\u0142 si\u0119 pierwszy siwy w\u0142os. U mnie pojawi\u0142 si\u0119 wtedy, gdzie\u015b we fryzurze, kt\u00f3ra stan\u0119\u0142a d\u0119ba. W oddali bieg\u0142 Tadek, z b\u0119bna wypada\u0142y mu z\u0142ote monety i spada\u0142y w b\u0142oto drogi, do rowu i gdzie popadnie. A za nim bieg\u0142 ogromny czarny kocur, z oczami p\u0142on\u0105cymi \u017c\u00f3\u0142tym blaskiem.<\/p>\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce na nogach z plasteliny wr\u00f3ci\u0142em do sali, jedn\u0105 r\u0119k\u0105 wyrwa\u0142em Robercika z towarzystwa dam, drug\u0105 chwyci\u0142em akordeon. I biegli\u015bmy, oby dalej, oby szybciej, a mi ci\u0105gle zdawa\u0142o si\u0119, \u017ce s\u0142ysz\u0119 muzyk\u0119 \u2013 skrzypce gra\u0142y \u017cwawego oberka, a b\u0119ben gra\u0142 swoje \u201epam pam, pam-pam-pam\u201d\u2026<\/p>\n<p>Co\u017c, doszli\u015bmy w ko\u0144cu do tego miasta. Tadek ju\u017c do nas nie do\u0142\u0105czy\u0142, musieli\u015bmy zagra\u0107 bez niego, wi\u0119c zaj\u0119li\u015bmy drugie miejsce. Pierwszy by\u0142 hufiec Warszawa \u2013 Mokot\u00f3w, jak dzi\u015b pami\u0119tam. Taka to historia\u2026\u201d<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Od\u0142o\u017cy\u0142em kartk\u0119 i do siebie powiedzia\u0142em: \u201ec\u00f3\u017c za brednie, nie dam tego do Na Tropie przecie\u017c\u2026\u201d. Wtedy poczu\u0142em na sobie wzrok Bonifacego \u2013 kot wpatrywa\u0142 si\u0119 we mnie wymownie i wiedzia\u0142em dobrze: dawa\u0142 co\u015b do zrozumienia.<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c, ju\u017c przepisuj\u0119 \u2013 westchn\u0105\u0142em i siad\u0142em do komputera.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wykorzystano fragmenty utwor\u00f3w:<\/p>\n<p>\u201ePrzechy\u0142y\u201d \u2013 s\u0142., muz.: Pawe\u0142 Orkisz<br \/>\n\u201eWielcy arty\u015bci\u201d \u2013 Kabaret TEY<br \/>\n\u201eWesele\u201d \u2013 Stanis\u0142aw Wyspia\u0144ski<br \/>\nPonadto przy\u015bpiewki ludowe nieznanego autorstwa.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jeden zarzuci\u0142 harmoni\u0119 na plecy, drugi wzi\u0105\u0142 pod pach\u0119 b\u0119ben, trzeci brzd\u0105ka\u0142 co\u015b na starej gitarze\u2026 To mia\u0142a by\u0107 do p\u00f3\u017anej staro\u015bci wspominana podr\u00f3\u017c \u017cycia. Jednak tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce ka\u017cdy chcia\u0142 jak najszybciej o niej zapomnie\u0107. I nie by\u0142oby \u015bladu po tej historii, gdyby kto\u015b jej kiedy\u015b nie zapisa\u0142\u2026<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-18911","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18911","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18911"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18911\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21900,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18911\/revisions\/21900"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18911"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18911"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18911"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}