{"id":18966,"date":"2009-10-03T14:53:46","date_gmt":"2009-10-03T12:53:46","guid":{"rendered":"http:\/\/Planyg&oacute;rskienawakacjeby\u0142yr&oacute;\u017cne.Wko\u0144custan\u0119\u0142onaokolicachZermattwAlpachWalijskich,najbardziejobfitymwczterotysi\u0119cznikipa\u015bmienajwy\u017cszychg&oacute;rEuropy.Planyitowarzyszesi\u0119zmieniali,a\u017cwko\u0144cuwykrystalizowa\u0142si\u0119"},"modified":"2015-07-01T10:59:26","modified_gmt":"2015-07-01T08:59:26","slug":"monte-rosa-2009-3","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/monte-rosa-2009-3\/","title":{"rendered":"Monte Rosa 2009"},"content":{"rendered":"<p><strong>Plany g\u00f3rskie na wakacje by\u0142y r\u00f3\u017cne. W ko\u0144cu stan\u0119\u0142o na okolicach Zermatt w Alpach Walijskich, najbardziej obfitym w czterotysi\u0119czniki pa\u015bmie najwy\u017cszych g\u00f3r Europy. Plany i towarzysze si\u0119 zmieniali, a\u017c w ko\u0144cu wykrystalizowa\u0142 si\u0119 nasz duet: Marcin i ja. Transport na miejsce \u2013 autostop. Czas wyprawy \u2013 na ile starczy frank\u00f3w. I wyruszyli\u015bmy&#8230;<\/strong><\/p>\n<p>Po trzech dniach jazdy przez Polsk\u0119, Czechy, Niemcy i Szwajcari\u0119 dotarli\u015bmy do T\u00e4sch. Do Zermatt udali\u015bmy si\u0119 ju\u017c kolej\u0105, poniewa\u017c pojazdy spalinowe \u2013 ze wzgl\u0119d\u00f3w ekologicznych \u2013 nie maj\u0105 tam wst\u0119pu. Przywita\u0142 nas widok Matterhornu, najpi\u0119kniejszej g\u00f3ry Europy (oczywi\u015bcie zaraz po naszym Giewoncie). Drobne doposa\u017cenie i spa\u0107. Po noclegu w starym sza\u0142asie wyruszyli\u015bmy kolejk\u0105 z\u0119bat\u0105 do Gornergrat, a potem przez lodowiec do schroniska Monte Rosa, powy\u017cej kt\u00f3rego roz\u0142o\u017cyli\u015bmy biwak.<\/p>\n<p>Rano o 5:00 pobudka, o 6:00 wymarsz w g\u00f3r\u0119. Cel: Dufourspitze, 4620 m n.p.m. Niestety, Marcin \u017ale spa\u0142 tej nocy; du\u017co kas\u0142a\u0142 i narzeka\u0142 na b\u00f3l gard\u0142a. Mimo to postanowi\u0142 atakowa\u0107 szczyt. Po przekroczeniu pasa szczelin na wysoko\u015bci oko\u0142o 3900 m n.p.m. powiedzia\u0142: \u201ePas, dalej idziesz sam. Ja tu poczekam\u201d. Realnie oceni\u0142 swoje i moje szanse, nie chcia\u0142 pozbawia\u0107 mnie mo\u017cliwo\u015bci wej\u015bcia na wierzcho\u0142ek. Pogoda by\u0142a dobra, a on czu\u0142 si\u0119 w miar\u0119 dobrze, wi\u0119c ruszy\u0142em dalej sam.<\/p>\n<p>Bez asekuracji przeskoczy\u0142em dwie szczeliny i w ko\u0144cu dotar\u0142em do grani szczytowej. Stamt\u0105d jeszcze godzina wspinaczki po \u015bnie\u017cnych nawisach i mik\u015bcie*. Oddech znacznie si\u0119 skr\u00f3ci\u0142, nadci\u0105gn\u0119\u0142y te\u017c chmury, kt\u00f3re momentami ogranicza\u0142y widoczno\u015b\u0107 do kilkunastu metr\u00f3w. Na szczycie jednak si\u0119 rozproszy\u0142y, ods\u0142aniaj\u0105c niezapomniane krajobrazy. Kilka fotek i w d\u00f3\u0142. Zn\u00f3w trzeba pokona\u0107 eksponowan\u0105 gra\u0144 i nawisy. Potem b\u0119dzie ju\u017c z g\u00f3rki. Po oko\u0142o czterech godzinach doszed\u0142em do Marcina. Podobno ptaki ju\u017c nad nim kr\u0105\u017cy\u0142y\u2026<\/p>\n<p>Razem troch\u0119 id\u0105c, troch\u0119 zje\u017cd\u017caj\u0105c, dotarli\u015bmy do pasa szczelin. W tym czasie chmury zg\u0119stnia\u0142y i b\u0142ysn\u0119\u0142o, a chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej us\u0142yszeli\u015bmy wielki huk odbijaj\u0105cy si\u0119 kilkukrotnie echem od Lisskamu, Breithornu, Nordendu i innych \u015bcian w masywie Monte Rosy. Adrenalina zdecydowanie podskoczy\u0142a \u2013 tak, jak i nasze tempo. Burza na 3500 m n.p.m. nie jest tak przyjemnym zjawiskiem, jak na nizinach. Szcz\u0119\u015bliwie dotarli\u015bmy do namiotu, kt\u00f3ry jednak nie wytrzyma\u0142 ca\u0142onocnych opad\u00f3w i rano czeka\u0142o nas d\u0142ugie suszenie.<\/p>\n<p>Po porannej naradzie postanowili\u015bmy zako\u0144czy\u0107 wypraw\u0119 na jednym czterotysi\u0119czniku. G\u00f3ry nie uciekn\u0105, a zdrowie ma si\u0119 tylko jedno. Nocleg na polu namiotowym i prysznic&#8230; Kto si\u0119 nie my\u0142 przez pi\u0119\u0107 dni inaczej, jak tylko p\u0142ucz\u0105c si\u0119 w lodowatym potoku, nie docenia prysznica. I zn\u00f3w autostop. Kartka z napisem \u201eHome\u201d niezbyt dzia\u0142a\u0142a \u2013 po kilku godzinach nieca\u0142e 200 km. A\u017c tu polska rejestracja. Zagada\u0142em i si\u0119 uda\u0142o. Do Polski jechali\u015bmy mocno przytuleni do plecak\u00f3w i do siebie, ale za to przez W\u0142ochy i S\u0142oweni\u0119 do Chorwacji. Tam ma\u0142y biwak pod chmurk\u0105, k\u0105piel w Adriatyku i przez W\u0119gry i S\u0142owacj\u0119 do Polski.<\/p>\n<p>Wyprawa ta wiele nas nauczy\u0142a. Mn\u00f3stwo do\u015bwiadcze\u0144, wniosk\u00f3w, wra\u017ce\u0144 oraz przekonanie, \u017ce ch\u0119ci i determinacja pozwalaj\u0105 na wszystko.<\/p>\n<p>* <strong>Mikst<\/strong> jest to rodzaj terenu g\u00f3rskiego o mieszanym skalno-\u015bnie\u017cno-lodowym charakterze.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Plany g\u00f3rskie na wakacje by\u0142y r\u00f3\u017cne. W ko\u0144cu stan\u0119\u0142o na okolicach Zermatt w Alpach Walijskich, najbardziej obfitym w czterotysi\u0119czniki pa\u015bmie najwy\u017cszych g\u00f3r Europy. Plany i towarzysze si\u0119 zmieniali, a\u017c w ko\u0144cu wykrystalizowa\u0142 si\u0119 nasz duet: Marcin i ja. Transport na miejsce \u2013 autostop. Czas wyprawy \u2013 na ile starczy frank\u00f3w. I wyruszyli\u015bmy&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[320],"tags":[230],"class_list":["post-18966","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-wws","tag-podroze"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18966","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18966"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18966\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21858,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18966\/revisions\/21858"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18966"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18966"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18966"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}