{"id":19166,"date":"2010-04-12T18:02:58","date_gmt":"2010-04-12T16:02:58","guid":{"rendered":"http:\/\/O\u017cyciewalczysi\u0119wszpitalu.Skrajnailo\u015b\u0107tlenujestpodwod\u0105.Zaburzeniamy\u015bleniaspotykasi\u0119naoddzia\u0142achpsychiatrii.Minuspi\u0119\u0107dziesi\u0105tstopnizdarzasi\u0119naAntarktydzie.Cz\u0142owiekspadazsetekmetr&oacute;w,kiedyskaczezespadochronem.Jest"},"modified":"2015-06-26T13:57:32","modified_gmt":"2015-06-26T11:57:32","slug":"oddac-zycie-za-marzenie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/oddac-zycie-za-marzenie\/","title":{"rendered":"Odda\u0107 \u017cycie za marzenie"},"content":{"rendered":"<p><strong>O \u017cycie walczy si\u0119 w szpitalu. Skrajna ilo\u015b\u0107 tlenu jest pod wod\u0105. Zaburzenia my\u015blenia spotyka si\u0119 na oddzia\u0142ach psychiatrii. Minus pi\u0119\u0107dziesi\u0105t stopni zdarza si\u0119 na Antarktydzie. Cz\u0142owiek spada z setek metr\u00f3w, kiedy skacze ze spadochronem. Jest jednak miejsce, gdzie mo\u017cna znale\u017a\u0107 to wszystko naraz. Mount Everest.<\/strong><\/p>\n<p>Po tybeta\u0144sku \u201eCzomolungma\u201d, czyli \u201eBogini Matka \u015bniegu\u201d, po nepalsku \u201eSagarmatha\u201d, czyli \u201eCzo\u0142o nieba\u201d. Mount Everest jest najwy\u017cszym szczytem \u015bwiata od 1852 roku, kiedy to zosta\u0142 odkryty przez brytyjskich geodet\u00f3w. Pierwsza pr\u00f3ba podboju szczytu mia\u0142a miejsce dopiero w roku 1904. Dwana\u015bcie ekspedycji musia\u0142o wr\u00f3ci\u0107 do domu z poczuciem kl\u0119ski, zanim pierwszemu cz\u0142owiekowi uda\u0142o si\u0119 stan\u0105\u0107 na Dachu \u015awiata. Dokona\u0142 tego w 1953 roku Edmund Hillary z Nowej Zelandii. Od tej pory na najwy\u017cszy szczyt naszego globu ci\u0105gn\u0105 setki wspinaczy. Zwyk\u0142e wej\u015bcie spowszednia\u0142o, dlatego kolejni zdobywcy pragn\u0105 ustanawia\u0107 nowe rekordy i podnosi\u0107 poprzeczk\u0119, by ich zapami\u0119tano. Jedni wchodz\u0105 bez dodatkowego tlenu, inni pr\u00f3buj\u0105 wej\u015b\u0107 jak najszybciej, jeszcze inni maj\u0105 nadziej\u0119 na wytyczenie nieznanej dot\u0105d trasy.<\/p>\n<p>Ksi\u0105\u017cka \u201eWszystko za Everest\u201d zosta\u0142a napisana przez ameryka\u0144skiego dziennikarza i wspinacza, Jona Krakauera. W 1996 roku na zlecenie czasopisma \u201eOutside\u201d do\u0142\u0105czy\u0142 on do komercyjnej wyprawy na najwy\u017cszy szczyt \u015bwiata. Pocz\u0105tkowo po ekspedycji mia\u0142 powsta\u0107 jedynie kilkustronicowy artyku\u0142, jednak wszystkie prze\u017cyte wydarzenia tak wstrz\u0105sn\u0119\u0142y Krakauerem, \u017ce nie wyobra\u017ca\u0142 sobie \u017cycia bez stworzenia z tego d\u0142u\u017cszej opowie\u015bci. Ksi\u0105\u017cka da\u0142a autorowi mi\u0119dzynarodow\u0105 s\u0142aw\u0119, zosta\u0142a przet\u0142umaczona na 24 j\u0119zyki, a w 1998 roku zosta\u0142a nominowana do nagrody Pulitzera.<\/p>\n<p>W trakcie lektury od razu polecia\u0142am z bohaterami do Nepalu. By\u0142am w samolocie, na lotnisku, s\u0142o\u0144ce razi\u0142o mnie w oczy, wiatr smaga\u0142 mnie po twarzy. To bardzo uprzejme ze strony pana Krakauera, \u017ce ka\u017cdego czytelnika zabiera ze sob\u0105\u2026 Wspina\u0142am si\u0119 razem z nimi, cho\u0107 przyznam szczerze, \u017ce by\u0142o mi du\u017co l\u017cej. Za to tak samo, jak oni, podziwia\u0142am widoki. Dobrze, \u017ce dogadywanie si\u0119 z miejscow\u0105 ludno\u015bci\u0105 spocz\u0119\u0142o na ich barkach \u2013 ja bym pewnie nie da\u0142a rady. Podczas pokonywania kolejnych setek metr\u00f3w w g\u00f3r\u0119 aklimatyzowa\u0142am si\u0119 tak samo, jak oni, cho\u0107 by\u0142 to zupe\u0142nie inny rodzaj aklimatyzacji. Wspinacze musieli uczy\u0107 si\u0119 oddycha\u0107 coraz rzadszym powietrzem, ja oddycha\u0142am coraz wi\u0119ksz\u0105 przygod\u0105. Gdy dotarli\u015bmy wszyscy do bazy u podn\u00f3\u017ca Everestu, wszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119 naprawd\u0119. Oni wiedzieli, \u017ce musz\u0105 doj\u015b\u0107 na szczyt, ja wiedzia\u0142am, \u017ce musz\u0119 doj\u015b\u0107 do ko\u0144ca ksi\u0105\u017cki. Oni musieli wch\u0142ania\u0107 kolejne metry, ja kolejne s\u0142owa.<\/p>\n<p>Wszystko, co dzia\u0142o si\u0119 tam na g\u00f3rze, wydawa\u0142o si\u0119 nie do pisania. Ja tak nadal uwa\u017cam. Dlatego gdy siedzia\u0142am nad zszytymi kartkami, nie czu\u0142am, \u017ce czytam ksi\u0105\u017ck\u0119. Prze\u017cywa\u0142am ka\u017cd\u0105 burz\u0119, ka\u017cdy deficyt tlenu, ka\u017cdy wiatr, ka\u017cdy spadek temperatury, g\u0142\u00f3d, wymioty, walk\u0119. Nie mog\u0142am pom\u00f3c, na szcz\u0119\u015bcie te\u017c nie przeszkadza\u0142am. Siedzia\u0142am cicho w swoim namiocie, nieco oddalonym, i obserwowa\u0142am kolejne zmagania zbli\u017caj\u0105ce do granic ludzkiej wytrzyma\u0142o\u015bci. Kiedy dotar\u0142am razem z uczestnikami do dnia ataku szczytowego, siedzia\u0142am wieczorem przy biurku. Spojrza\u0142am na zegarek. Spojrza\u0142am na liczb\u0119 stron, kt\u00f3ra mi zosta\u0142a. Godzina 23:17. stron 120. \u201eNie ma mowy\u201d, pomy\u015bla\u0142am. \u201eJutro musz\u0119 bardzo wcze\u015bnie wsta\u0107, ksi\u0105\u017cka nigdzie nie ucieknie\u201d. Po\u0142o\u017cy\u0142am si\u0119 do \u0142\u00f3\u017cka. Niestety przewraca\u0142am si\u0119 tylko niespokojnie z boku na bok. By\u0142am zm\u0119czona. Nie wiedzia\u0142am, czemu sen nie nadchodzi. Po ponad godzinie wiercenia si\u0119 odkry\u0142am, o co chodzi. Pomy\u015bla\u0142am, \u017ce nie mog\u0119 le\u017ce\u0107 w ciep\u0142ym \u0142\u00f3\u017cku, kiedy oni tam walcz\u0105 o \u017cycie w najwi\u0119kszej burzy i przy najni\u017cszych temperaturach, jakie cz\u0142owiek jest sobie w stanie wyobrazi\u0107. Wsta\u0142am, usiad\u0142am zn\u00f3w przy biurku i \u2013 cho\u0107 oczy mi si\u0119 zamyka\u0142y \u2013 doczyta\u0142am ksi\u0105\u017ck\u0119 do ko\u0144ca. Posz\u0142am spa\u0107 o 4:40, daj\u0105c sobie tym samym dwie godziny snu. Dwie godziny wspinania si\u0119, zapadania si\u0119 w \u015bnieg, stania nad z\u0142owrogo ziej\u0105c\u0105 przepa\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>T\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 trzeba przeczyta\u0107. Dzi\u0119ki profesji autora ksi\u0105\u017cka jest napisana jak trzymaj\u0105ca w napi\u0119ciu powie\u015b\u0107. Bardzo dobra powie\u015b\u0107. R\u00f3\u017cnica jest taka, \u017ce to zdarzy\u0142o si\u0119 naprawd\u0119. Tam naprawd\u0119 gin\u0119li ludzie, inni wygrywali z potworn\u0105 si\u0142\u0105 natury. \u201eWszystko za Everest\u201d wywo\u0142a\u0142o u mnie dr\u017cenie. Bli\u017cej nieokre\u015blone dr\u017cenie. Ka\u017cdemu takiego dr\u017cenia \u017cycz\u0119!<\/p>\n<p>Najlepszy opis w trzech s\u0142owach? WSZYSTKO ZA EVEREST. Po prostu.<\/p>\n<p>Ach, wspomn\u0119 jeszcze o filmie. Polskiemu wydaniu ksi\u0105\u017cki towarzyszy jedyny film paradokumentalny nakr\u0119cony na jej podstawie. \u201eWszystko za Everest\u201d z udzia\u0142em Petera Hortona i Christophera McDonalda. Obejrza\u0142am po lekturze, tak dla por\u00f3wnania. Skomentuj\u0119 to tak\u2026 B\u0142agam Was, nie ogl\u0105dajcie tego filmu przed przeczytaniem ksi\u0105\u017cki! Po przeczytaniu najlepiej te\u017c nie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O \u017cycie walczy si\u0119 w szpitalu. Skrajna ilo\u015b\u0107 tlenu jest pod wod\u0105. Zaburzenia my\u015blenia spotyka si\u0119 na oddzia\u0142ach psychiatrii. Minus pi\u0119\u0107dziesi\u0105t stopni zdarza si\u0119 na Antarktydzie. Cz\u0142owiek spada z setek metr\u00f3w, kiedy skacze ze spadochronem. Jest jednak miejsce, gdzie mo\u017cna znale\u017a\u0107 to wszystko naraz. Mount Everest.<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-19166","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19166","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=19166"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19166\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21697,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19166\/revisions\/21697"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=19166"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=19166"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=19166"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}