{"id":19249,"date":"2010-10-17T13:03:14","date_gmt":"2010-10-17T11:03:14","guid":{"rendered":"http:\/\/natropie.zhp.pl\/?p=2252"},"modified":"2010-10-17T13:03:14","modified_gmt":"2010-10-17T11:03:14","slug":"zle-sie-powodzi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/zle-sie-powodzi\/","title":{"rendered":"\u0179le si\u0119 powodzi"},"content":{"rendered":"<p><a class=\"shutterset_\" href=\"https:\/\/natropie.zhp.pl\/wp-content\/gallery\/10_10\/powodz.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"ngg-singlepic ngg-right\" src=\"https:\/\/natropie.zhp.pl\/wp-content\/gallery\/10_10\/thumbs\/thumbs_powodz.jpg\" alt=\"powodz\" \/><\/a><strong>Po majowych powodziach dowiedzieli\u015bmy si\u0119 o akcji pomocowej organizowanej przez tarnobrzeski wolontariat. Zupe\u0142nie spontanicznie zdecydowa\u0142am si\u0119 na pojechanie tam, razem ze mn\u0105 wybra\u0142 si\u0119 kolega Arus. Nie s\u0105dzili\u015bmy, \u017ce jest a\u017c tak \u017ale&#8230;<\/strong><\/p>\n<p><strong>Dzie\u0144 I, sobota<\/strong><\/p>\n<p>Jechali\u015bmy przez noc, wi\u0119c opr\u00f3cz dw\u00f3ch godzin drzemki na jakie\u015b stacji po drodze i nieca\u0142ej godziny drzemki na miejscu \u2013 nie dali\u015bmy naszym organizmom szansy na wypocz\u0119cie. Dojechali\u015bmy na miejsce przed si\u00f3dm\u0105 rano, o 9:00 by\u0142 wymarsz. Ku naszemu zdumieniu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce opr\u00f3cz naszej dw\u00f3jki jest tylko dh. Agnieszka, jej znajoma Zosia i kolega Globus. To wszystko! A spodziewali\u015bmy si\u0119 mega akcji! No nic. Pojechali\u015bmy.<\/p>\n<p>We wsi Sob\u00f3w opad\u0142a ju\u017c troch\u0119 woda, dlatego mogli\u015bmy pomaga\u0107. W gospodarstwie, za kt\u00f3re si\u0119 wzi\u0119li\u015bmy, woda dosz\u0142a do wysoko\u015bci 1,5 m w domu. zala\u0142o ca\u0142y parter, stodo\u0142\u0119, przybud\u00f3wk\u0119, gara\u017ce. Zacz\u0119li\u015bmy od zbierania z ca\u0142ego terenu r\u00f3\u017cnych belek, drewna, palet, kt\u00f3re zosta\u0142y porwane przez wod\u0119 lub sk\u0105d\u015b przyp\u0142yn\u0119\u0142y. Zrzucali\u015bmy to na jedn\u0105 kup\u0119. P\u00f3\u017aniej jedn\u0105 kup\u0119 drewna (porozbijane meble, panele pod\u0142ogowe) przerzucali\u015bmy na drug\u0105. Rozmi\u0119kni\u0119te panele wrzucali\u015bmy na przyczep\u0119 ze \u015bmieciami. Wynosili\u015bmy szafki, wszystko do wyrzucenia. Ca\u0142e zbo\u017ce w stodole i w przybud\u00f3wkach zgni\u0142o. Trzeba by\u0142o je wyrzuci\u0107 na podw\u00f3rko. \u0141adowa\u0142y\u015bmy z dziewczynami \u0142opatami na taczk\u0119, ch\u0142opaki wozi\u0142y. Najgorszy by\u0142 SMR\u00d3D! To zbo\u017ce, gdy zacz\u0119li\u015bmy je przewala\u0107, tak \u015bmierdzia\u0142o, \u017ce stoj\u0105c obok tego mia\u0142o si\u0119 odruchy wymiotne. Naprawd\u0119 nie da\u0142o si\u0119 tego wytrzyma\u0107! Musieli\u015bmy przerywa\u0107 prac\u0119 co kilka sekund (sic!) i biec szybko gdzie\u015b, gdzie nie by\u0142o czu\u0107 tego potwornego zapachu. Co\u015b strasznego! W ko\u0144cu jednak uda\u0142o nam si\u0119 wszystko wygarn\u0105\u0107. Wyrzucali\u015bmy te\u017c b\u0142oto z przybud\u00f3wki i grabili\u015bmy podw\u00f3rko. Zostawili\u015bmy gospodarza z kup\u0105 pracy na g\u0142owie, ale musi zaczeka\u0107, a\u017c woda jeszcze bardziej opadnie \u2013 dopiero wtedy b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 kontynuowa\u0107 prace. Poznali\u015bmy jego jedn\u0105 \u015bwink\u0119, kota z ub\u0142oconym ogonem i samotn\u0105 kur\u0119.<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej przenie\u015bli\u015bmy si\u0119, aby pomaga\u0107 pewnemu Wietnamczykowi i jego \u017conie (Polce) sprz\u0105ta\u0107 ich dom, a raczej to, co z niego zosta\u0142o. Niestety dwie fale zabra\u0142y im WSZYSTKO. Mieli ma\u0142y domek, po cz\u0119\u015bci pan Bin sam go budowa\u0142. Bezlitosny \u017cywio\u0142 sprawi\u0142, \u017ce wyrzuca\u0107 musieli\u015bmy wszystko bez wyj\u0105tku. Arus najbardziej \u017ca\u0142owa\u0142 Play Station 3, kt\u00f3re by\u0142o zupe\u0142nie nowe (jeszcze w pude\u0142ku), a kompletnie zalane. Zabra\u0142 je ze sob\u0105 i b\u0119dzie rozkr\u0119ca\u0142&#8230; Bardzo sympatyczne ma\u0142\u017ce\u0144stwo, z b\u00f3lem serca wyrzucali\u015bmy wszystkie rzeczy ich c\u00f3reczki \u2013 stosy kolorowych ubranek, podr\u0119czniki, gry, zabawki, jakie\u015b listy, pami\u0105tki.. Ja musia\u0142am wyrzuci\u0107 ca\u0142\u0105 szafk\u0119 ich zdj\u0119\u0107 rodzinnych! Wszystko do kontenera. Straszne! Ich dom nadaje si\u0119 tylko do rozbi\u00f3rki. Na razie mieszkaj\u0105 w hoteliku w Tarnobrzegu, ale nie wiadomo, co b\u0119dzie dalej&#8230; Na koniec pan Bin i pani Maria pocz\u0119stowali nas kanapkami i ciastkami, kt\u00f3re dostaj\u0105 od okolicznych grup wsparcia. Ka\u017cdy z ch\u0142opak\u00f3w dosta\u0142 po piwie w puszce (cho\u0107 bardzo si\u0119 bronili), pan Bi nie chcia\u0142 wypu\u015bci\u0107 nas bez konserwy turystycznej i paczki herbatnik\u00f3w w r\u0119ku. Byli bardzo wdzi\u0119czni za nasz\u0105 pomoc. Trzymali si\u0119 dzielnie.<a class=\"shutterset_\" href=\"https:\/\/natropie.zhp.pl\/wp-content\/gallery\/10_10\/pw1.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"ngg-singlepic ngg-right\" src=\"https:\/\/natropie.zhp.pl\/wp-content\/gallery\/10_10\/thumbs\/thumbs_pw1.jpg\" alt=\"pw1\" \/><\/a><\/p>\n<p>Ludzie, kt\u00f3rzy zd\u0105\u017cyli posprz\u0105ta\u0107 wszystko po pierwszej fali, zaraz potem musieli wszystko robi\u0107 jeszcze raz, bo przysz\u0142a kolejna fala&#8230; Byli\u015bmy bardzo blisko i domy, gospodarstwa, s\u0105 w op\u0142akanym stanie. Stwierdzili\u015bmy, \u017ce gdyby nas to spotka\u0142o, to by\u015bmy tylko siedzieli i p\u0142akali. Jak si\u0119 patrzy na sw\u00f3j dom w takim stanie, to wida\u0107 ogrom pracy, jaki jest do wykonania i nie ma si\u0119 si\u0142y na nic&#8230; Ludzie m\u00f3wi\u0105, \u017ce niekt\u00f3rzy tylko pij\u0105 lub siedz\u0105 i p\u0142acz\u0105 &#8211; psychika totalnie siada, nie s\u0105 w stanie nic robi\u0107. Dlatego tak bardzo potrzebuj\u0105 wsparcia z zewn\u0105trz! Ludzi, kt\u00f3rzy przez p\u00f3\u0142 dnia im pomog\u0105 i cokolwiek ruszy z miejsca &#8211; wtedy zobacz\u0105 sens!<\/p>\n<p>Dzi\u015b by\u0142o ci\u0119\u017cko, praca w okropnym upale po nieprzespanej nocy. Do tego okrutne komary, kt\u00f3re nie pozwalaj\u0105 normalnie funkcjonowa\u0107. Jutro o 9:00 ruszamy pomaga\u0107 kolejnym ludziom.<\/p>\n<p><strong>Dzie\u0144 II, niedziela<\/strong><\/p>\n<p>Dzi\u015b niestety nic si\u0119 nie dzia\u0142o\u2026 Zerwali\u015bmy si\u0119 rano i poje\u017adzili\u015bmy po okolicznych domostwach, ale okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ludzie tu w niedziel\u0119 chc\u0105 odpoczywa\u0107 i nikt nie pracuje. Chocia\u017c maj\u0105 jeszcze mn\u00f3stwo roboty przed sob\u0105, to nie ma si\u0119 co dziwi\u0107. Musz\u0105 mie\u0107 czas na z\u0142apanie oddechu. Niekt\u00f3rzy nawet jakby chcieli si\u0119 wzi\u0105\u0107 za jakie\u015b porz\u0105dki, to nie mog\u0105, bo jeszcze stoi u nich woda. Widzieli\u015bmy to. Przejechali\u015bmy ko\u0142o wielu dom\u00f3w wci\u0105\u017c zalanych. Bardzo przykry widok. Meble wywalone z domu dryfuj\u0105 na podw\u00f3rzu, wszystko o takim samym szarym odcieniu (pozosta\u0142o\u015b\u0107 po mule), po\u0142amane, zniszczone&#8230; My\u015bla\u0142am, ze jestem twardzielk\u0105. Ale jak patrzy\u0142am na to wszystko zza szyby samochodu, to \u0142zy sp\u0142yn\u0119\u0142y mi po policzkach&#8230; Jeszcze jutro ruszamy pomaga\u0107, zrobimy wszystko, co w naszej mocy!<\/p>\n<p><strong>Dzie\u0144 III, poniedzia\u0142ek<\/strong><\/p>\n<p>Dzi\u015b zn\u00f3w o 9:00 byli\u015bmy gotowi do wymarszu. Pogoda niezbyt korzystna \u2013 chwil\u0119 przed dziewi\u0105t\u0105 zacz\u0119\u0142o la\u0107, ale przesta\u0142o pada\u0107, jak ju\u017c dojechali\u015bmy na miejsce, wi\u0119c przeszkod\u0105 by\u0142o tylko b\u0142oto. Byli\u015bmy we czw\u00f3rk\u0119 \u2013 ja z Arusem, Globus i pan Edek, kt\u00f3ry zg\u0142osi\u0142 si\u0119 do pomocy. Dzi\u015b rano zjawili\u015bmy si\u0119 zn\u00f3w u Bina i jego \u017cony, ma\u0142\u017ce\u0144stwa, kt\u00f3remu pomagali\u015bmy w sobot\u0119. Wynosili\u015bmy mn\u00f3stwo sprz\u0119t\u00f3w, drewna, strasznie ci\u0119\u017ckich drzwi, mebli, ubra\u0144. Arus zrobi\u0142 imponuj\u0105c\u0105 ilo\u015b\u0107 kurs\u00f3w z taczk\u0105 do stoj\u0105cych przy drodze kontener\u00f3w. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce pan Bin jest z zami\u0142owania elektronikiem i naprawia przer\u00f3\u017cne sprz\u0119ty, jakie s\u0105siedzi mu przynosz\u0105. W efekcie pow\u00f3d\u017a zala\u0142a jakie\u015b 15 telewizor\u00f3w, z 5 komputer\u00f3w\u2026 Ilo\u015b\u0107 kineskop\u00f3w, jakie wrzucili\u015bmy dzi\u015b do kontener\u00f3w, przeros\u0142a nasze wyobra\u017cenia o tego typu hobby! Zape\u0142nili\u015bmy dwa du\u017ce kontenery. Podczas wynoszenia rzeczy spod niewielkiej wiaty na podw\u00f3rku poczuli\u015bmy niesamowity od\u00f3r. P\u00f3\u017aniej okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to zapach kilkunastu paczek makaronu rozpuszczonego w popowodziowym mule&#8230; Smr\u00f3d by\u0142 obrzydliwy, ledwo mogli\u015bmy to powrzuca\u0107 na taczk\u0119, a potem do kontenera. Pan Bin na ko\u0144cu swojej dzia\u0142ki ma ca\u0142kiem poka\u017any sk\u0142adzik wszelkiego sprz\u0119tu elektronicznego i innego niesamowicie potrzebnego oprzyrz\u0105dowania do Nie Wiadomo Czego, kt\u00f3re zalega\u0142o tam zapewne od lat. Dopiero pow\u00f3d\u017a okaza\u0142a si\u0119 dobr\u0105 sposobno\u015bci\u0105 do pozbycia si\u0119 wszystkich tych grat\u00f3w! Wi\u0119c wozili\u015bmy na taczkach ma\u0142e i du\u017ce kineskopy (najwi\u0119kszy mia\u0142 chyba ze 40 cali!) i wyrzucali\u015bmy to wszystko bez \u017calu, jednak z b\u00f3lem kr\u0119gos\u0142upa. Na szcz\u0119\u015bcie nie moralnego. Pan Bin i pani Maria jak zwykle zmusili nas do przerwy \u2013 cz\u0119stowali chlebem, konserw\u0105 turystyczn\u0105, serkami topionymi, herbanikami, kaw\u0105, herbat\u0105, wod\u0105&#8230; Wszystko dostaj\u0105 z banku \u017cywno\u015bci i maj\u0105 tego troch\u0119 za du\u017co, wi\u0119c nie dziwne, \u017ce prawie wk\u0142adali nam jedzenie do ust! Oko\u0142o trzynastej pan Bin powiedzia\u0142, \u017ce to ju\u017c koniec pracy na dzi\u015b. Nie rozumieli\u015bmy, o co chodzi, bo widzieli\u015bmy jak wiele jeszcze roboty przed nimi. Jednak ma\u0142\u017ce\u0144stwo martwi\u0142o si\u0119, \u017ce jeste\u015bmy zm\u0119czeni. My z Arusem mieli\u015bmy jeszcze du\u017co energii i wcale nie chcieli\u015bmy si\u0119 zatrzymywa\u0107! Pan Edek spocony opad\u0142 na krzes\u0142o i podziwia\u0142 nasz\u0105 pracowito\u015b\u0107 (&#8222;Nie mia\u0142em poj\u0119cia, \u017ce oni tacy pracowici! I to z tak daleka przyjechali, \u017ceby pomaga\u0107, niesamowite!&#8221;), a my zrobili\u015bmy jeszcze kilka kurs\u00f3w z taczk\u0105, zanim pan Bin ostatecznie zagrodzi\u0142 nam drog\u0119. Po\u017cegnali\u015bmy si\u0119 z nimi z wielkim \u017calem \u2013 ju\u017c nie b\u0119dziemy mogli im pom\u00f3c, ale chcieliby\u015bmy kiedy\u015b ich odwiedzi\u0107! Powiedzieli, \u017ce chc\u0105 tam zosta\u0107, adres znamy! Zrobili\u015bmy te\u017c sobie z nimi pami\u0105tkowe zdj\u0119cie. No i nie uda\u0142o nam si\u0119 nie zabra\u0107 paczuszki &#8222;na drog\u0119&#8221; od pani Marii &#8211; chce kto\u015b mo\u017ce turystyczn\u0105?<\/p>\n<p>Zanim zaczn\u0119 dalsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 sprawozdania &#8211; czas na dygresj\u0119. Do tej pory wszystkie tereny, na kt\u00f3rych pomagali\u015bmy, nazywa\u0142am przytarnobrzeskimi wsiami i okolicami Tarnogrzega. W rzeczywisto\u015bci jednak s\u0105 to wiejskie DZIELNICE Tarnobrzega. Cho\u0107 ka\u017cd\u0105 z nich dowodzi jeden cz\u0142owiek, to wszystkie te miejsca nale\u017c\u0105 do Tarnobrzega. Kiedy\u015b by\u0142y to niepodleg\u0142e wsie, jednak teraz stanowi\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107. Dzi\u0119ki temu Tarnobrzeg jest jednym z najwi\u0119kszych miast w swoim regionie. Jedn\u0105 z przyczyn przy\u0142\u0105czenia tych wszystkich teren\u00f3w do miasta by\u0142o wype\u0142nienie warunku odnotowania co najmniej 50 tys. mieszka\u0144c\u00f3w, aby Tarnobrzegiem m\u00f3g\u0142 rz\u0105dzi\u0107 prezydent, a nie burmistrz. Mimo zmian administracyjnych, wi\u0119kszo\u015b\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w wiejskich dzielnic ca\u0142y czas m\u00f3wi &#8222;Jestem z Sobowa\/Wielowsi\/Sokolnik\u00f3w&#8221;, a nie &#8222;Jestem z Tarnobrzega&#8221;.<a class=\"shutterset_\" href=\"https:\/\/natropie.zhp.pl\/wp-content\/gallery\/10_10\/pw12.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"ngg-singlepic ngg-right\" src=\"https:\/\/natropie.zhp.pl\/wp-content\/gallery\/10_10\/thumbs\/thumbs_pw12.jpg\" alt=\"pw12\" \/><\/a><\/p>\n<p>Dobrze, kontynuuj\u0119 relacj\u0119&#8230; Zadzwonili\u015bmy po naszego szofera i pojechali\u015bmy dalej pomaga\u0107. Tym razem do dzielnicy Wielowie\u015b, kt\u00f3ra w wi\u0119kszo\u015bci stoi jeszcze w wodzie. Dostali\u015bmy namiar na gospodarstwo, gdzie starszy m\u0119\u017cczyzna sam nie radzi sobie z wyrzuceniem wszystkiego z domu. Nie ma si\u0119 czemu dziwi\u0107 \u2013 zala\u0142o mu WSZYSTKO. Ani jedno pomieszczenie nie ocala\u0142o. Zgin\u0119\u0142y wszystkie zwierz\u0119ta (m.in. mn\u00f3stwo kur i ok. 25 kr\u00f3lik\u00f3w), kt\u00f3re ca\u0142y czas le\u017c\u0105 w stodole i gnij\u0105, bo nie ma si\u0119 kto nimi zaj\u0105\u0107 (nie wolno ich zakopywa\u0107 na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119). Aby\u015bmy mogli dosta\u0107 si\u0119 do domu tego pana, musia\u0142 nam po\u017cyczy\u0107 swoje wodery, w kt\u00f3rych przeprawili\u015bmy si\u0119 przez zalan\u0105 \u015bcie\u017ck\u0119. Sam dom sta\u0142 teraz na ma\u0142ej wysepce, wi\u0119c tam nie musieli\u015bmy brodzi\u0107 w wodzie. Do opr\u00f3\u017cnienia mieli\u015bmy graciarni\u0119. Jeszcze gorzej ni\u017c u pana Bina. Stosy niepotrzebnych rzeczy zbierane przez starsze ma\u0142\u017ce\u0144stwo \u2013  znacie to? Wasi dziadkowie te\u017c to robi\u0105? Pewnie sami to robicie. Oni tez nie przeczuwali zagro\u017cenia. Sk\u0142adowali w tym pomieszczeniu meble, naczynia, przer\u00f3\u017cne sprz\u0119ty, ubrania, zabawki, czasopisma, kt\u00f3re zalegaj\u0105c tam od lat zd\u0105\u017cy\u0142y w niekt\u00f3rych miejscach zaple\u015bnie\u0107. My\u015bleli\u015bmy, \u017ce zapach sobotniego zbo\u017ca by\u0142 nie do zniesienia. Potem trafili\u015bmy na potworny od\u00f3r u pana Bina. Ale tu&#8230; tu by\u0142o najgorzej. Pewnie zrobi\u0105 mi si\u0119 niez\u0142e zmarszczki, bo przez ca\u0142y czas wyrzucania tych grat\u00f3w przez okno mia\u0142am skrzywion\u0105 min\u0119. Smr\u00f3d by\u0142 tak potworny, \u017ce p\u0142aka\u0107 si\u0119 chcia\u0142o. Naprawd\u0119. Nie przesadzam i nie \u017cycz\u0119<br \/>\nnikomu przebywania w takiej atmosferze. Uwija\u0142am si\u0119 sama z robot\u0105, \u017ceby<br \/>\njak najszybciej to sko\u0144czy\u0107. M\u0119\u017cczy\u017ani wymi\u0119kali&#8230;<\/p>\n<p>W czasie, kiedy my zajmowali\u015bmy si\u0119 wiosennymi porz\u0105dkami, Arus poszed\u0142 na zwiad. Przeszed\u0142 si\u0119 wzd\u0142u\u017c ulicy, \u017ceby sprawdzi\u0107, komu jeszcze przyda si\u0119 pomoc. Efekty by\u0142y op\u0142akane. Pomoc przyda si\u0119 tam KA\u017bDEMU! Co prawda niekt\u00f3rzy ludzie nie mog\u0105 wynosi\u0107 jeszcze ze swoich dom\u00f3w \u017cadnych sprz\u0119t\u00f3w, bo wci\u0105\u017c jest zbyt wysoki poziom wody, ale jest mn\u00f3stwo gospodarstw, w kt\u00f3rych woda ju\u017c opad\u0142a i brakuje r\u0105k do pracy! S\u0105 to rodziny ze starszymi osobami, kt\u00f3re nie s\u0105 w stanie same radzi\u0107 sobie ze skutkami powodzi. Zreszt\u0105, jak ju\u017c pisa\u0142am, widz\u0105c ogrom pracy do wykonania cz\u0142owiek czuje tak\u0105 bezsilno\u015b\u0107 i taki bezsens, \u017ce tylko siada i p\u0142acze&#8230; Dlatego tym ludziom na razie nie s\u0105 potrzebne \u017cadne ubrania, \u017cadne po\u015bciele, \u017cadne zabawki i meble. Na razie potrzeba LUDZI!!!<\/p>\n<p>Z wielkim \u017calem stamt\u0105d odje\u017cd\u017cali\u015bmy, bo cho\u0107 sporo pomogli\u015bmy (bez nas nie by\u0142oby prawie nikogo&#8230;), to wiemy, jak ci\u0119\u017ckie zmagania jeszcze przed mieszka\u0144cami zalanych teren\u00f3w. Zadziwiaj\u0105ca jest ludzka oboj\u0119tno\u015b\u0107&#8230; Wolontariat zorganizowany w Tarnobrzegu nie mo\u017ce znale\u017a\u0107 na swoich terenach os\u00f3b ch\u0119tnych do pomocy! Ludzie nie chc\u0105 pomaga\u0107 &#8222;swoim&#8221;!<\/p>\n<p>Wracamy z Arusem z \u017calem i refleksj\u0105. Ka\u017cdemu \u017cyczymy takich prze\u017cy\u0107, bo to bardzo warto\u015bciowe. Ja, zanim tam pojecha\u0142am, siedzia\u0142am w domu i ogl\u0105da\u0142am wszystko w TV. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce rozumiem tych ludzi, \u017ce im wsp\u00f3\u0142czuj\u0119. Jednak dopiero, gdy znalaz\u0142am si\u0119 na miejscu, tak naprawd\u0119 zrozumia\u0142am t\u0119 tragedi\u0119. Zrozumia\u0142am, co znaczy \u201ekoniec\u201d. Potwornie \u017ca\u0142ujemy, ze nie mogli\u015bmy zosta\u0107 d\u0142u\u017cej. My ju\u017c wracamy do ciep\u0142ych dom\u00f3w, a ci ludzie zostaj\u0105 tam siedz\u0105c na p\u0119kni\u0119tych kube\u0142kach umorusani obrzydliwym mu\u0142em i.. p\u0142acz\u0105.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po majowych powodziach dowiedzieli\u015bmy si\u0119 o akcji pomocowej organizowanej przez tarnobrzeski wolontariat. Zupe\u0142nie spontanicznie zdecydowa\u0142am si\u0119 na pojechanie tam, razem ze mn\u0105 wybra\u0142 si\u0119 kolega Arus. Nie s\u0105dzili\u015bmy, \u017ce jest a\u017c tak \u017ale&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-19249","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19249","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=19249"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19249\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=19249"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=19249"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=19249"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}