{"id":19269,"date":"2010-10-17T13:03:14","date_gmt":"2010-10-17T11:03:14","guid":{"rendered":"http:\/\/natropie.zhp.pl\/?p=2294"},"modified":"2015-06-26T12:42:25","modified_gmt":"2015-06-26T10:42:25","slug":"filary-i-fundamenta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/filary-i-fundamenta\/","title":{"rendered":"Filary i fundamenta"},"content":{"rendered":"<p><strong>Przed Wami druga cz\u0119\u015b\u0107 cyklu Rzeczpospolita Szlachetna. Tym razem po\u015bwi\u0119cona \u201eprotopla\u015bcie polskiej literatury politycznej\u201d Janowi Ostrorogowi.<\/strong><\/p>\n<p>Nie by\u0142 Jan Ostror\u00f3g najgenialniejszym z polskich pisarzy politycznych, nie by\u0142 te\u017c z nich najzwinniejszy w pi\u015bmie, \u201edo wysoko\u015bci teorii\u201d te\u017c si\u0119 z regu\u0142y nie wznosi\u0142, odegra\u0142 on jednak bardzo szczeg\u00f3ln\u0105 rol\u0119 w dziejach naszej literatury.<\/p>\n<p>Stanis\u0142aw Tarnowski kilkukrotnie w swych \u201ePisarzach politycznych XVI wieku\u201d nazywa go \u201eojcem\u201d b\u0105d\u017a \u201etradycyjnym ojcem\u201d rodzimego pisarstwa politycznego. Dlaczego? Z jednej strony bowiem, tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Ostroroga jest niczym \u201eziarno, kt\u00f3re w ma\u0142ej obj\u0119to\u015bci zawiera w sobie wszystkie pierwiastki kwiatu i owocu\u201d po\u017aniejszej literatury politycznej dawnej Polski. Opr\u00f3cz tego jest Ostror\u00f3g wiernym pomnikiem swej epoki. A by\u0142 to okres kiedy, by uj\u0105\u0107 to metaforycznie &#8211; w gotycki gmach Corona Regni Poloniae wpada\u0142y pierwsze promienie renesansu, w kt\u00f3rych to promieniach dojrzewa\u0107 zacz\u0119\u0142a Rzeczpospolita Obojga, a praktycznie wielu, Narod\u00f3w. Nie jest to jeszcze czas polskich Demostenes\u00f3w, kt\u00f3rzy cytuj\u0105c lub wr\u0119cz parafrazuj\u0105c Cycerona, po\u015bwi\u0119cali si\u0119 poszukiwaniom jakiego\u015b idealnego republikanizmu, kt\u00f3rego to w\u0142a\u015bnie Polska, jako (w prostej linii) spadkobierczyni Aten i Rzymu, mia\u0142a by\u0107 depozytariuszem. Ale jest to ju\u017c okres kiedy kolejne pokolenia m\u0142odzie\u017cy znad Wis\u0142y, chowane by\u0142y nie tylko w murach Akademii Krakowskiej, ale kszta\u0142ci\u0142y si\u0119 r\u00f3wnie\u017c na najlepszych uniwersytetach ca\u0142ej Europy.<\/p>\n<p>W tym w\u0142a\u015bnie czasie, mi\u0119dzy Husem a Lutrem, Jan Ostror\u00f3g, potomek, nieco niech\u0119tnych krakowskiej szlachcie, mo\u017cnow\u0142adc\u00f3w wielkopolskich, studiowa\u0142 w Erfurcie i Bolonii. Uzyskawszy przed uko\u0144czniem trzydziestki tytu\u0142 doktora obojga praw, zafascynowany \u201eantycznymi nowinkami\u201d wr\u00f3ci\u0142 do ojczyzny. Na pocz\u0105tku pracowa\u0142 w kr\u00f3lewskiej kancelarii, potem pe\u0142ni\u0142 liczne misje dyplomatyczne do Watykanu a tak\u017ce negocjowa\u0142 pok\u00f3j toru\u0144ski z Krzy\u017cakami, w ko\u0144cu piastowa\u0142 szereg urz\u0119d\u00f3w: podskarbiego koronnego, kasztelana, starosty generalnego i wojewody.<\/p>\n<p>By\u0142 to taki specyficzny typ statysty \u2013 m\u0119\u017ca stanu tego okresu. S\u0105 to ju\u017c ostatnie chwile \u015bredniowiecza i w Europie powoli zaczyna si\u0119 renesansowy prze\u0142om. Antyczni mistrzowie powracaj\u0105 (cho\u0107 prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c nigdy Europy na dobre nie opu\u015bcili) ze swoimi teoriami pa\u0144stwa i prawa by inspirowa\u0107 ch\u0142onne umys\u0142y, jak cho\u0107by ten Ostroroga, s\u0142u\u017c\u0105c tworzeniu si\u0119 poj\u0119\u0107 narodowej niezawis\u0142o\u015bci, racji stanu, co rewolucjonizowa\u0142o \u015bwiat \u201e\u015bredniowiecznego uniwersum\u201d.<\/p>\n<p>Najwa\u017cniejszym dzie\u0142em Ostroroga a zarazem, jak to okre\u015bli\u0142 Julian Krzy\u017canowski \u201eniezwykle znamienn\u0105 ilustracj\u0105 drogi przebytej w ci\u0105gu w. XV przez my\u015bl polsk\u0105\u201d jest \u201eMonumentum pro Reipublicae ordinatione\u201d \u2013 \u201eMemoria\u0142 o urz\u0105dzeniu\/uporz\u0105dkowaniu Rzeczypospolitej\u201d, przygotowany na sejm piotrkowski roku 1477.<\/p>\n<p>Broszura ta porusza wiele materii: od relacji pa\u0144stwo \u2013 ko\u015bci\u00f3\u0142, przez regulacje podatkowe, reform\u0119 administracji cywilnej jak i wojskowej a\u017c do refleksji na temat kwestii spo\u0142ecznych, prawa i s\u0105downictwa. Niekt\u00f3re z postulat\u00f3w Ostrorga \u201esprawi\u0142y skutek\u201d podczas sejmu inne nie. Ja jednak postaram si\u0119 przede wszystkim wy\u0142uska\u0107 z tych licznych my\u015bli (zawartych r\u00f3wnie\u017c w jego \u201ePami\u0119tniku\u201d) te, kt\u00f3re ciekawi\u0105 a nawet zaskakuj\u0105 czytelnika mimo dystansu pi\u0119ciu stuleci.<\/p>\n<p>Do czego wi\u0119c <em>\u201eupomina nas i pobudza\u201d <\/em>(charakterystyczne sformu\u0142owanie Ostroroga) ojciec polskiej literatury politycznej?<\/p>\n<p><em>\u201eCo za niedbalstwo nasze, co za wstyd i zel\u017cywo\u015b\u0107 i sromota niewidziana, co za g\u0142upstwo, \u017ce w tym s\u0142awnym i wolnym kr\u00f3lestwie z pogard\u0105 kr\u00f3la, rad i ca\u0142ego znacznych ludzi og\u00f3\u0142u, szuka si\u0119 prawa i s\u0105du w Magdeburgu u wyrobnik\u00f3w pod\u0142ych i ostatniego rz\u0119du ludzi, jak\u017ceby u nas w ca\u0142ym kr\u00f3lestwie s\u0119dzi sprawiedliwego i roztropnego, ani ludzi uczonych i rozumnych nie by\u0142o!&#8230; Zrzu\u0107cie\u017c raz z siebie ten wstyd smrodliwy, nie dajcie si\u0119 nim d\u0142u\u017cej wala\u0107; zawstyd\u017acie si\u0119 raz, b\u0142agam, tej ma\u0142oduszno\u015bci waszej\u201d<\/em><\/p>\n<p>Jakiej to ma\u0142oduszno\u015bci powinni\u015bmy si\u0119 zawstydzi\u0107? Dzisiejszym j\u0119zykiem powiedzia\u0142oby si\u0119 \u201ebraku podmiotowo\u015bci\u201d i samolubnym dbaniu tylko o interes prywatnym, kosztem dobra wsp\u00f3lnego. W 1477 roku Ostror\u00f3g, przenikni\u0119ty specyficznym, budz\u0105cym si\u0119, reneseansowym uczuciem narodowym, ubolewa\u0142, \u017ce w tak \u201es\u0142awnym i wolnym kr\u00f3lestwie\u201d jakim by\u0142a Polska, prawo obowi\u0105zuj\u0105ce w miastach, pochodzi z Niemiec (g\u0142\u00f3wnie Magdeburg i Lubeki, w wyniku tzw. lokacji na prawie niemieckim). Opr\u00f3cz tego najwy\u017csza instancja odwo\u0142awcza w sprawch regulowanych tym prawem, r\u00f3wnie\u017c mia\u0142a swoje miejsce za Odr\u0105. Czy\u017c Polacy s\u0105 g\u0119\u015bmi (p\u00f3\u017aniej nieco w miejscu g\u0119si wyl\u0105dowa\u0142y papugi), kt\u00f3re swojego j\u0119zyka nie maj\u0105?<\/p>\n<p>To <em>\u201ezawstydzenie si\u0119 ma\u0142oduszno\u015bci swojej\u201d<\/em>, kt\u00f3re przenika pisma Ostroroga konstytuuje charakter kszta\u0142tuj\u0105cej si\u0119 to\u017csamo\u015bci politycznej dawnej Rzeczypospolitej. Taka specyficzna, czasem nawet zawadiacka (cho\u0107by w dialogach G\u00f3rnickiego, o kt\u00f3rym b\u0119dzie jeszcze w kolejnych odcinkach cyklu) odwaga w realizacji w\u0142asnego, bezprecedensowego projektu jakim by\u0142a ta nasza dziwna, rodzima republika. Sama nazwa \u2013 \u201eRzeczpospolita\u201d. Chyba jedno z najciekawszych s\u0142\u00f3w w polszczy\u017anie, wzi\u0119te Rzymianom, lecz \u201eswoim j\u0119zykiem\u201d nazwane. Samo to s\u0142owo jest najlepszym pomnikiem swego znaczenia. Rzecz \u2013 dobro, sprawa, przedmiot (przestrze\u0144) troski, dzia\u0142ania. Pospolita \u2013 wsp\u00f3lna, powszechna, po spo\u0142u. Nieprzypadkowo Ostror\u00f3g dla okre\u015blenia swojego kr\u00f3lestwa wybiera akurat te dwa epitety \u201es\u0142awne i wolne\u201d, nie na przyk\u0142ad \u201eniezwyci\u0119\u017cone\u201d, itp. Nieprzypadkowo te\u017c Ostror\u00f3g zaczyna od s\u0142\u00f3w <em>\u201eco za niedbalstwo nasze\u201d<\/em> \u2013 nie czyje\u015b inne, albo \u201eobiektywnie odziedziczone\u201d. Suwerenem \u2013 podmiotem, mog\u0105cym d\u017awign\u0105\u0107 <em>\u201es\u0142awne i wolne kr\u00f3lestwo\u201d<\/em> mog\u0105 by\u0107 tylko obywatele, kt\u00f3rzy prze\u0142ami\u0105 swe \u201ema\u0142oduszne niedblastwo\u201d(samolubne, dbanie tylko o prywatny interes \u2013 zaniedbanie wsp\u00f3lnego dobra) i \u201ewstyd smrodliwy\u201d kompleks\u00f3w, resentyment\u00f3w, pretensji.<\/p>\n<p>Kolejnym ciekawym w\u0105tkiem, kt\u00f3ry przy okazji refleksji nad \u201er\u00f3\u017cno\u015bci\u0105 praw\u201d, porusza Ostror\u00f3g, bodaj jako jeden z pierwszych w Europie, jest kwestia powszechno\u015bci prawa.<br \/>\n<em>\u201eTaka r\u00f3\u017cno\u015b\u0107 praw z\u0142a jest, \u017ce innym s\u0105dzi si\u0119 szlachta, innym plebeje, jedno si\u0119 polskim zowie, drugie niemieckim&#8230; Niech b\u0119dzie jedno prawo powszechnym dla wszystkich, bez r\u00f3\u017cnicy os\u00f3b(&#8230;)Gdyby za\u015b podoba\u0142o si\u0119 koniecznie inne prawo dla szlachty, a inne dla plebejusz\u00f3w z powodu r\u00f3\u017cnicy stan\u00f3w, to niechby tamto nazywano cywilnym, nie niemieckim, cho\u0107 moim zdaniem mogliby\u015bmy i powinni, wszyscy jednego kr\u00f3lestwa mieszka\u0144cy, jednym rz\u0105dzi\u0107 si\u0119 prawem\u201d<\/em><\/p>\n<p>Pomin\u0105wszy pewn\u0105 ostro\u017cno\u015b\u0107 naruszania stanowego status quo w\u0142a\u015bciwego w. XV, i tak Ostror\u00f3g swymi pogl\u0105dami spo\u0142ecznymi ustawia si\u0119 jako sojusznik Ko\u0142\u0142\u0105taja, krytykuj\u0105cego ponad trzy stulecia p\u00f3\u017aniej zbytni\u0105 zachowawczo\u015b\u0107 Konstytucji 3 maja. Godnymi odnotowania s\u0105 r\u00f3wnie\u017c <em>\u201ejednego kr\u00f3lestwa mieszka\u0144cy\u201d<\/em>, kt\u00f3rych Ostror\u00f3g pragnie bez wzgl\u0119du na spo\u0142eczne pochodzenie zr\u00f3wna\u0107 w prawach, a poprzez to rozszerzy\u0107 \u201eszlacheck\u0105\u201d definicj\u0119 narodu. Co prawda nie nale\u017cy mu tu ju\u017c dopisywa\u0107 jakiego\u015b szczeg\u00f3lnego \u201ejakobinizmu\u201d, ale fakt pozostaje niezmienny, \u017ce i 300, a i 400 lat po \u201eswym ojcu\u201d, polscy pisarze polityczni (cho\u0107by Ko\u015bciuszko) wci\u0105\u017c musieli podkre\u015bla\u0107 wag\u0119 rozszerzenia poj\u0119cia \u201enar\u00f3d\u201d na \u201emasy ludowe\u201d.<\/p>\n<p>Analiza dzie\u0142 Ostroroga, cho\u0107by tak nik\u0142ej wnikliwo\u015bci, pozwala nam zaczerpn\u0105\u0107 troch\u0119 tej atmosfery \u201esejmu piotrkowskiego\u201d, odetchn\u0105\u0107 powietrzem rodz\u0105cej si\u0119 Rzeczypospolitej. Jan Ostror\u00f3g, od kt\u00f3rego \u201eMemoria\u0142u&#8230;\u201d zwyk\u0142o si\u0119 zaczyna\u0107 opowie\u015b\u0107 o rodzimym pisarstwie politycznym, zarysowuje mimochodem kszta\u0142t, podstawy budowli, rzeczy \u2013 sprawy wsp\u00f3lnej, do kt\u00f3rej postanowili si\u0119 wzi\u0105\u0107 razem, po swojemu, odwa\u017cnie i bez kompleks\u00f3w nasi przodkowie. Dzi\u0119ki niemu mo\u017cemy dostrzec, co tak na prawd\u0119 stanowi\u0142o o tym <em>\u201es\u0142awnym i wolnym kr\u00f3lestwie\u201d<\/em>, na czym sie ono opiera\u0142o. Nie zapominajmy jednak, przygl\u0105daj\u0105c si\u0119 tym naszym rozpolitykowanym przodkom, tu i \u00f3wdzie podkr\u0119caj\u0105cym w\u0105sa panom braciom, \u017ce Ostror\u00f3g w swych dzie\u0142ach nie tylko pokazuje, na\u015bwietla itp., ale te\u017c a mo\u017ce przede wszystkim <em>\u201eupomina i pobudza\u201d.<\/em><\/p>\n<p><em>\u201eWy, przezacni Panowie, filary i fundamenta ojczyzny, starajcie si\u0119 (jake\u015bcie czyni\u0107 zwykli), aby\u015bcie w radach i uczynkach waszych wi\u0119cej ojczyzn\u0119 ni\u017c siebie, wi\u0119cej rzecz publiczn\u0105 ni\u017celi prywatn\u0105 kochali, wi\u0119cej ni\u017celi dzieci waszych albo braci, wi\u0119cej ni\u017c wszystko zgo\u0142a, co mie\u0107 mo\u017cecie. Tym sposobem w publicznym dobru wzmaga si\u0119 i ka\u017cdego w\u0142asne, i dobrze zasadzone mocno si\u0119 utrwala. A gdy za\u015b publiczne dobro raz si\u0119 ku upadkowi nachyli, podupada\u0107 z nim musi poszczeg\u00f3lne dobro ka\u017cdego, coraz gorzej i\u015b\u0107 zacznie, i za tamtym zawali si\u0119 w nag\u0142\u0105 ruin\u0119.\u201d<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przed Wami druga cz\u0119\u015b\u0107 cyklu Rzeczpospolita Szlachetna. Tym razem po\u015bwi\u0119cona \u201eprotopla\u015bcie polskiej literatury politycznej\u201d Janowi Ostrorogowi.<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-19269","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19269","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=19269"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19269\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21627,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19269\/revisions\/21627"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=19269"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=19269"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=19269"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}