{"id":19323,"date":"2011-01-19T22:12:22","date_gmt":"2011-01-19T20:12:22","guid":{"rendered":"http:\/\/natropie.zhp.pl\/?p=3072"},"modified":"2015-06-26T12:18:11","modified_gmt":"2015-06-26T10:18:11","slug":"u-najwyzszego-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/u-najwyzszego-2\/","title":{"rendered":"U Najwy\u017cszego"},"content":{"rendered":"<p><strong>Nie mogli\u015bmy tego przegapi\u0107. Cho\u0107 betonowy Jezus Chrystus b\u0119dzie sta\u0142 w \u015awiebodzinie pewnie bardzo d\u0142ugo, to lepiej \u2013 na wszelki wypadek \u2013 jak najszybciej to prze\u017cy\u0107. Emocji by\u0142o du\u017co. Bo by\u0142o bosko<\/strong>.<\/p>\n<p>A by\u0142o tak. Spotkali\u015bmy si\u0119 w poci\u0105gu w Poznaniu i nie przeszkadza\u0142o nam pie\u0107dziesi\u0119siominutowe op\u00f3\u017anienie, bowiem natchni\u0119ci byli\u015bmy my\u015bl\u0105 o rych\u0142ym spotkaniu z Jezusem. S\u0142yszeli\u015bmy, \u017ce jest boski. Jechali\u015bmy w\u015br\u00f3d g\u00f3r i dolin (prawie) i filozoficznie podchodz\u0105c do sprawy pr\u00f3bowali\u015bmy okre\u015bli\u0107 konsekwencje zbli\u017caj\u0105cego si\u0119 prze\u017cycia. Jak to wp\u0142ynie na nasze dalsze losy? Co si\u0119 zmieni? Co si\u0119 przewarto\u015bciuje? Co zrozumiemy? A mo\u017ce w\u0142a\u015bnie zupe\u0142nie si\u0119 pogubimy? Jak te owieczki&#8230;<\/p>\n<p>W \u015awiebodzinie ju\u017c na peronie poczuli\u015bmy powiew zbawienia. Po to tu zreszt\u0105 przyjechali\u015bmy (mi\u0119dzy innymi) \u2013 \u017ceby grzechy zosta\u0142y nam odpuszczone, \u017ceby trafi\u0142 nas grom z jasnego nieba, kt\u00f3ry za\u015bwieci w naszych g\u0142owach my\u015bl: \u201eOto jest \u017cycie\u201d. Szli\u015bmy bia\u0142ymi ulicami napawaj\u0105c si\u0119 tym miejscem i coraz wi\u0119cej by\u0142o w nas niecierpliwo\u015bci. Niesamowita rado\u015b\u0107 przeplata\u0142a si\u0119 z niepewno\u015bci\u0105; dr\u017celi\u015bmy ze szcz\u0119\u015bcia, dr\u017celi\u015bmy z l\u0119ku. Mia\u0142o si\u0119 wydarzy\u0107 co\u015b du\u017cego, a my nie wiedzieli\u015bmy, czy jeste\u015bmy na to gotowi. Od spotkania z Nim dzieli\u0142y nas jeszcze Wa\u017cne Sprawy, kt\u00f3re \u2013 zupe\u0142nie przypadkowo \u2013 musieli\u015bmy za\u0142atwi\u0107 w polskim Rio de Janeiro. Wa\u017cne Sprawy zaj\u0119\u0142y Do\u015b\u0107 Du\u017co Czasu, wi\u0119c \u015blady od niecierpliwych paznokci wbijanych w d\u0142onie ju\u017c niemal krwawi\u0142y. Rado\u015b\u0107 ros\u0142a, niepewno\u015b\u0107 ros\u0142a; byli\u015bmy w jakim\u015b dziwnym \u015bnie \u2013 dziwnym, ale boskim przecie\u017c.<\/p>\n<p>Po za\u0142atwieniu Wa\u017cnych Spraw ruszyli\u015bmy nie\u015bmia\u0142o w stron\u0119&#8230; w\u0142a\u015bnie, nie za bardzo wiedzieli\u015bmy, w kt\u00f3r\u0105 stron\u0119 mamy ruszy\u0107, wi\u0119c obrali\u015bmy Jakikolwiek Kierunek, bo podobno w tym mie\u015bcie wszystkie drogi prowadz\u0105 do Chrystusa. W ko\u0144cu wezwali\u015bmy taks\u00f3wk\u0119 (spodnie na kolanach kompletnie by przesi\u0105k\u0142y, a o chorob\u0119 nietrudno) i mieli\u015bmy nadziej\u0119, \u017ce b\u0119dzie do nas jecha\u0107 jak najd\u0142u\u017cej (niepewno\u015b\u0107, niepewno\u015b\u0107 chwili, kt\u00f3ra mia\u0142a nast\u0105pi\u0107!), a jednocze\u015bnie jak najkr\u00f3cej (ach, Wielka Chwila by\u0142a tu\u017c-tu\u017c!). Pan Taks\u00f3wkarz zaprosi\u0142 nas mi\u0142osiernym gestem do \u015brodka, rozsiedli\u015bmy si\u0119 skromnie, zdziwi\u0142 nas od\u015bwie\u017cacz powietrza w kszta\u0142cie choinki dyndaj\u0105cy weso\u0142o, bowiem innego symbolu si\u0119 spodziewali\u015bmy, lecz zbyt natchnieni byli\u015bmy, by si\u0119 oburza\u0107 b\u0142ahostkami. Jechali\u015bmy przez pola i lasy (prawie), a\u017c oczom naszym, w oddali, ukaza\u0142 si\u0119 On.<\/p>\n<p>W\u0142a\u015bciwie widzieli\u015bmy tylko po\u0142yskuj\u0105c\u0105 koron\u0119, bo ca\u0142y by\u0142 tak bia\u0142y, \u017ce od nieba i \u015bniegu nie m\u00f3g\u0142 by\u0107 odr\u00f3\u017cnion. \u00a0Nie by\u0142o jednak wa\u017cne ile widzimy \u2013 czuli\u015bmy Jego obecno\u015b\u0107, czuli\u015bmy nadchodzenie chwili. Pan Taks\u00f3wkarz r\u00f3wnie mi\u0142osiernym gestem jak uprzednio przyj\u0105\u0142 zap\u0142at\u0119 i po\u017cegna\u0142 nas niemal\u017ce znak krzy\u017ca kre\u015bl\u0105c w b\u0142ogos\u0142awionym powietrzu.<\/p>\n<p>Teraz ju\u017c widzieli\u015bmy Go dok\u0142adnie, prawie w pe\u0142nej krasie, bo jednak nieco za mg\u0142\u0105. Mg\u0142a spowi\u0142a go celowo, aby oczy \u015bmiertelnika nie nap\u0142yn\u0119\u0142y \u0142zami w pierwszej chwili spotkania. Zacz\u0119li\u015bmy kroczy\u0107, wci\u0105\u017c niepewnie, jednak mimo wszystko nie mog\u0105c si\u0119 ju\u017c doczeka\u0107.<\/p>\n<p>Czeka\u0142a nas jeszcze do\u015b\u0107 daleka droga, przez zaspy i wyboje, ku g\u00f3rze, bo przecie\u017c na g\u00f3rze zosta\u0142 wzniesiony, by panowa\u0107 nad miastem i by\u0107 bli\u017cej nieba. Uwa\u017cnie st\u0105pali\u015bmy, noga za nog\u0105, bowiem ka\u017cdy krok zbli\u017ca\u0142 nas do momentu, na kt\u00f3ry czekali\u015bmy i na kt\u00f3ry czeka\u0107 powinni wszyscy.<\/p>\n<p>W ko\u0144cu dotarli\u015bmy najbli\u017cej jak si\u0119 da\u0142o (a zbyt blisko si\u0119 nie da\u0142o, niestety) i wyci\u0105gaj\u0105c ku niemu raz r\u0119ce, a raz aparat, b\u0142ogostan czuli\u015bmy niebotyczny. Napawali\u015bmy si\u0119 chwil\u0105. W\u0142a\u015bciwie nie by\u0142o takiej rzeczy, kt\u00f3r\u0105 by\u015bmy si\u0119 nie mogli wtedy napawa\u0107. Nie, nie p\u0142akali\u015bmy, \u0142zy zamarz\u0142yby nam na policzkach zanim dotkn\u0119\u0142yby cudownej \u2013 w tym miejscu \u2013 ziemi. Postanowili\u015bmy obej\u015b\u0107 Zbawc\u0119 33 razy dooko\u0142a, \u017ceby u\u015bwi\u0119ci\u0107, lecz niestety R\u0119ka Boska (czyli parkan) nam na to nie pozwoli\u0142a.<\/p>\n<p>Chodzili\u015bmy tam, gdzie jeszcze nikt nie chodzi\u0142 (przynajmniej tego dnia), st\u0105pali\u015bmy po dziewiczym \u015bniegu i zapadali\u015bmy si\u0119 w nim po kolana. Wtedy czuli\u015bmy si\u0119, jakby\u015bmy kl\u0119kali przed Najwy\u017cszym (s\u0142owo to, prosz\u0119 zauwa\u017cy\u0107, ma tu podw\u00f3jne znaczenie). Gdzie nie stali\u015bmy, z kt\u00f3rego miejsca nie robili\u015bmy Mu zdj\u0119cia, On na nas zerka\u0142, ramiona ku nam rozk\u0142ada\u0142 i otula\u0142 nas namiastk\u0105 zbawienia, czuli\u015bmy to. Czuli\u015bmy, prawda? A on pozostawa\u0142 w swojej chwale.<\/p>\n<p>Uciecha przeogromna musia\u0142a kiedy\u015b dobiec ko\u0144ca, musieli\u015bmy zostawi\u0107 troch\u0119 zbawienia dla innych wiernych pod\u0105\u017caj\u0105cych w stron\u0119 Cudu. Po\u017cegnali\u015bmy si\u0119 (lub prze\u017cegnali\u015bmy, ju\u017c nie pami\u0119tam z tych emocji) i zacz\u0119li\u015bmy schodzi\u0107 w d\u00f3\u0142, ju\u017c wolniej, nieco jakby posmutniali. Noga ci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119 za nog\u0105, ci\u0119\u017cko tak dost\u0105pi\u0107 zaszczytu, a potem wychodzi\u0107 z tego blasku i odsuwa\u0107 si\u0119 w szar\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107, powraca\u0107 ku dolinom ludzkich niedoli. Tam by\u0142o tak, jakby\u015bmy nieba odrobin\u0119 uszczkn\u0119li. Ten skrawek nosi\u0107 mo\u017cemy w sercach, jednak Jezus z Betonu to Jezus namacalny, zosta\u0107 by si\u0119 chcia\u0142o, na wieki wiek\u00f3w!<\/p>\n<p>I odeszli\u015bmy w sin\u0105 dal, a wsz\u0119dzie by\u0142o bia\u0142o i bia\u0142o&#8230;<\/p>\n<p>(A tak Bogiem a prawd\u0105, \u017ce si\u0119 tak wyra\u017c\u0119, ten w Rio jest sto razy lepszy \u2013 zerka na przepi\u0119kne miasto z przepi\u0119knej g\u00f3ry, a ten \u201enasz\u201d widzi tylko nudne TESCO 24 h i pustk\u0119.)<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie mogli\u015bmy tego przegapi\u0107. Cho\u0107 betonowy Jezus Chrystus b\u0119dzie sta\u0142 w \u015awiebodzinie pewnie bardzo d\u0142ugo, to lepiej \u2013 na wszelki wypadek \u2013 jak najszybciej to prze\u017cy\u0107. Emocji by\u0142o du\u017co. Bo by\u0142o bosko.<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-19323","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19323","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=19323"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19323\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21586,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19323\/revisions\/21586"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=19323"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=19323"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=19323"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}