{"id":19515,"date":"2012-01-14T19:27:02","date_gmt":"2012-01-14T17:27:02","guid":{"rendered":"http:\/\/natropie.zhp.pl\/?p=4955"},"modified":"2015-06-26T09:46:38","modified_gmt":"2015-06-26T07:46:38","slug":"robercik-international","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/robercik-international\/","title":{"rendered":"Robercik international"},"content":{"rendered":"<p><strong>\u017bycie zawsze niesie niespodzianki, ale czasem te niespodzianki przerastaj\u0105 nas tak, \u017ce ju\u017c nie chcemy by\u0107 zaskakiwani i b\u0142agamy dobry los, \u017ceby ju\u017c przesta\u0142. Tak mia\u0142 Robercik.<\/strong><\/p>\n<p>Obudzi\u0142 si\u0119 w kamienicy, a by\u0142a to kamienica ponad stuletnia. Sufit by\u0142 bardzo wysoko, tak, \u017ce gdy stan\u0105\u0142 na pi\u0119trowym \u0142\u00f3\u017cku i wyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119k\u0119 do g\u00f3ry, akurat go dotyka\u0142. Nad pokojem wisia\u0142 pi\u0119kny \u017cyrandol, troch\u0119 zakurzony, ale to tylko mu dodawa\u0142o powagi. Robercik siad\u0142 na \u0142\u00f3\u017cku i spojrza\u0142 za okno. Ulica Starowi\u015blna ju\u017c zacz\u0119\u0142a \u017cy\u0107 swoim rytmem, jecha\u0142 tramwaj i samochody, ludzie szli w r\u00f3\u017cnych kierunkach. Robercik zawsze mieszka\u0142 gdzie\u015b na obrze\u017cach, wi\u0119c nie m\u00f3g\u0142 przez chwile uwierzy\u0107, \u017ce oto budzi si\u0119 i nie musi jecha\u0107 do centrum, bo ju\u017c jest w samym \u015brodku miasta, w samym \u015brodku Kr\u00f3lewskiego Sto\u0142ecznego Miasta K.<\/p>\n<p>Siedzia\u0142 i my\u015bla\u0142 sobie o \u015bnie, kt\u00f3ry mia\u0142 w nocy. By\u0142 oficerem, stacjonowali gdzie\u015b ko\u0142o po\u0142udniowej granicy Polski. Raptem przyjecha\u0142a do nich pi\u0119kna dziewczyna, kt\u00f3ra pilnie potrzebowa\u0142a pomocy przy rozwi\u0105zaniu kwestii niezwykle pal\u0105cej: nie wiedzia\u0142a co znaczy jej imi\u0119. Mia\u0142a na imi\u0119 Hanna, wi\u0119c zarzucili wszelkie zaj\u0119cia i poszli do ogromnej biblioteki pu\u0142kowej, gdzie Robercik znalaz\u0142 wspania\u0142y podr\u0119cznik, gdzie by\u0142y opisane wszelkie imiona, jakie s\u0105 w \u015bwiecie. I by\u0142a te\u017c opisana Hanna, jako \u017ce\u0144ski odpowiednik Roberta \u2013 we \u015bnie za bardzo go to nie zdziwi\u0142o, wr\u0119cz uradowa\u0142o. By\u0142o te\u017c napisane, \u017ce to najodpowiedniejsza para \u015bwiata, tak samo jak Adam i Ewa. Sko\u0144czy\u0142o si\u0119 na ca\u0142owaniu w policzek, a potem przejecha\u0142 tramwaj i skutecznie zako\u0144czy\u0142 marzenie senne.<\/p>\n<p>Robercik zwlek\u0142 si\u0119 z \u0142\u00f3\u017cka i podszed\u0142 do radia. W\u0142\u0105czy\u0142 je z uzasadnion\u0105 obaw\u0105, \u017ce oto zaraz przypomni mu o wszelkich sprawach\u2026. I sta\u0142o si\u0119. Zaraz za\u015bpiewa\u0142 Tadeusz Wo\u017aniak:<\/p>\n<p>A ja mam dziewczyn\u0119 po s\u0142owackiej stronie,<br \/>\nwejd\u0119 na wy\u017cyn\u0119 i zawo\u0142am do niej:<br \/>\nHej, Hanno!<\/p>\n<p>Przez g\u00f3ry zielone,<br \/>\nprzez lasy zielone,<br \/>\ntak zawo\u0142am do niej:<br \/>\nHej, Hanno!<\/p>\n<p>Chcia\u0142 wy\u0142\u0105czy\u0107 radio, ale postanowi\u0142 trwa\u0107 w tym s\u0142odko \u2013 gorzkim stanie. Potem ju\u017c nie s\u0142ysza\u0142 nic, zrobi\u0142 sobie herbat\u0119 i patrz\u0105c na zawalone gratami podw\u00f3rze kamienicy pr\u00f3bowa\u0142 przypomnie\u0107 sobie to, co dzia\u0142o si\u0119 w ostatnim czasie.<\/p>\n<p>By\u0142 stycze\u0144, a zacz\u0119\u0142o si\u0119 to wszystko w sierpniu, pod koniec. Ledwie wyrabiaj\u0105c si\u0119 z rozliczeniem oboz\u00f3w i innymi sprawami jak\u017ce wa\u017cnymi, wyjecha\u0142 do obcego kraju jako student programu ERASMUS. Sam nie wiedzia\u0142, co go tam pchn\u0119\u0142o, ale przyszed\u0142 moment, kiedy si\u0119 dowiedzia\u0142: pozna\u0142 J\u0104. Od tamtej pory, ilekro\u0107 zamyka\u0142 oczy\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Ta woda to jest \u015bwie\u017co zagotowana? \u2013 Zapyta\u0142 Mareczek, staj\u0105c w majtasach nad kuchenk\u0105 i drapi\u0105c si\u0119 po powi\u0119kszaj\u0105cym si\u0119 z roku na roku brzuszku, nie zdaj\u0105c sobie sprawy z tego, \u017ce przerwa\u0142 w\u0142a\u015bnie pi\u0119kn\u0105 opowie\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Ano. \u2013 Odpowiedzia\u0142 Robercik, b\u0119d\u0105c jeszcze w swojej s\u0142owackiej narracji.<\/p>\n<p>Wi\u0119c! Ilekro\u0107 zamyka\u0142 oczy, to mia\u0142 przed oczyma jej s\u0142owia\u0144sk\u0105 urod\u0119, a w uszach, chocia\u017c ich zamkn\u0105\u0107 nijak nie m\u00f3g\u0142, ci\u0105gle brzmia\u0142a mu ta mi\u0142a nuta j\u0119zyka niezwykle podobnego do Reja i Kochanowskiego. Gdy j\u0105 spotka\u0142 pierwszy raz i powiedzia\u0142, \u017ce jest Polakiem, to od razu przeszli z angielskiego na swoje j\u0119zyki. I od razu zrozumieli si\u0119 ca\u0142kiem dobrze. A on rozumia\u0142 nawet wi\u0119cej, niekt\u00f3rzy stwierdzili, \u017ce stanowczo za du\u017co.<br \/>\nDo dzi\u015b wiedzia\u0142 niewiele. Tyle, \u017ce lubi\u0142a si\u0119 \u015bmia\u0107, \u017ce je\u017adzi\u0142a sporo po \u015bwiecie i chodzi\u0142a swoimi drogami. I \u017ce zauwa\u017ca\u0142a szczeg\u00f3\u0142y ca\u0142kiem dla innych nieistotne, na przyk\u0142ad potrafi\u0142a wypatrze\u0107 najciekawsze kszta\u0142ty li\u015bci \u2013 w Robercikowym sercu zwolni\u0142o to wszelkie tamy i magazynowane przez lata pok\u0142ady romantyzmu rozla\u0142y si\u0119 po organizmie w ci\u0105gu nieca\u0142ej minuty.<\/p>\n<p>A potem wesz\u0142o w gr\u0119 wyniesione jeszcze z czas\u00f3w zuchowych zami\u0142owanie do majsterki. Zw\u0142aszcza \u017ce z zaufanych \u017ar\u00f3de\u0142 dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce wszelkie rzemios\u0142o wykonywane si\u0142\u0105 w\u0142asnych r\u0105k cieszy j\u0105 niewymownie. Postanowi\u0142 jej co\u015b da\u0107, wiedzia\u0142 \u017ce tylko takie produkty wchodz\u0105 w gr\u0119. Zaraz uda\u0142 si\u0119 do sklepu z w\u0142\u00f3czkami, a by\u0142 tam du\u017cy wyb\u00f3r, bo takowe rob\u00f3tki cieszy\u0142y si\u0119 w kraju, gdzie przebywa\u0142, ogromn\u0105 popularno\u015bci\u0105. W przeliczeniu na polsk\u0105 walut\u0119 kosztowa\u0142o to tyle co obiady przez dwa tygodnie, wi\u0119c z rado\u015bci\u0105 zrezygnowa\u0142 z frykas\u00f3w i zakupi\u0142 druty oraz kilka w\u0142\u00f3czek i zatopi\u0142 si\u0119 w na d\u0142ugie godziny w swoim nowym hobby. Oczka lewe i prawe mruga\u0142y do niego zalotnie przez nast\u0119pne trzy tygodnie. I to by\u0142 chyba najszcz\u0119\u015bliwszy czas w jego \u017cyciu, tak przynajmniej mu si\u0119 wydawa\u0142o. Dop\u00f3ki\u2026<\/p>\n<p>&#8211; B\u0119dziesz jad\u0142 to? \u2013 Spyta\u0142 Mareczek, nachylaj\u0105c si\u0119 nad bu\u0142k\u0105 z mas\u0142em, kt\u00f3r\u0105 Robercik trzyma\u0142 w r\u0119ku, patrz\u0105c t\u0119po przed siebie.<\/p>\n<p>&#8211; Nie.<\/p>\n<p>&#8211; Pan pozwoli \u2013 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 Mareczek i delikatnie wyj\u0105\u0142 z jego palc\u00f3w napocz\u0119t\u0105 kanapeczk\u0119.<\/p>\n<p>Robercik zacz\u0105\u0142 uprawia\u0107 sporty, robi\u0142 pompki i biega\u0142, generalnie jego sylwetka sta\u0142a si\u0119 szczup\u0142a, a on sam sta\u0142 si\u0119 w kilka dni znawc\u0105 s\u0142owackiej kultury. Dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce wiewi\u00f3rka to \u017caden drevni kocur, \u017ce szmaticzku na paticzku nie ma nic wsp\u00f3lnego z parasolk\u0105, a go\u0142\u0105b to w \u017cadnym wypadku dachovi zasranec. Vevri\u00e8ka, d\u00e1\u017ednik, holub \u2013 tak si\u0119 to m\u00f3wi, i to jest pi\u0119kne (krasne). Nauczy\u0142 si\u0119 kilku piosenek po s\u0142owacku, a nast\u0119pnie wykonywa\u0142 je przy r\u00f3\u017cnych okoliczno\u015bciach spotykaj\u0105c Hann\u0119.<\/p>\n<p>W ostatni dzie\u0144 podarowa\u0142 jej szalik, w gratisie dorzucaj\u0105c troch\u0119 sprz\u0119tu AGD. Ona zostawa\u0142a tam d\u0142u\u017cej, on wraca\u0142 ju\u017c do Polski, po jednym raptem semestrze. Potem by\u0142a podr\u00f3\u017c powrotem do kraju, potem by\u0142y \u015bwi\u0119ta z rodzin\u0105, a dzi\u015b obudzi\u0142 si\u0119 jak co dzie\u0144 i zastanowi\u0142 si\u0119, jak mi\u0142o by\u0142oby zobaczy\u0107 za oknem Bratys\u0142aw\u0119.<\/p>\n<p>Ta historia nie ma mora\u0142u, bo nie ma jeszcze ko\u0144ca. B\u0119dzie jeszcze si\u0119 ci\u0105gn\u0119\u0142a, tak jak spaghetti od Federica, pewnego W\u0142ocha, z kt\u00f3rym Robercik jada\u0142 kolacje, b\u0119d\u0105c jeszcze zagranic\u0105. Prawdopodobnie Robercik do\u0142\u0105czy do grona poet\u00f3w pisz\u0105cych cichcem swoje wiersze o t\u0119skno\u015bci i czekaj\u0105cych na list. I takich historii s\u0105 miliony na \u015bwiecie.<br \/>\nA teraz Robercik ockn\u0105\u0142 si\u0119, akurat kiedy w radiu \u015bpiewa\u0142 Grechuta:<\/p>\n<p>Zas\u0142uchany w g\u0142os szepcz\u0105cy<br \/>\nO czym\u015b lepszym gn\u0119bi mnie<br \/>\nMy\u015bli z\u0142udnej i mami\u0105cej<br \/>\nNie uwierz\u0119 nawet w \u015bnie<\/p>\n<p>Chocia\u017c jemu w my\u015bli gra\u0142o bardzo wyra\u017anie:<\/p>\n<p>Zaspievaj, sl\u00e1vi\u010dku, v zelenom h\u00e1ji\u010dku,<br \/>\na ja si zaspievam k milej po chodn\u00ed\u010dku.<\/p>\n<p>Dobre tebe, mil\u00e1, na perin\u00e1ch le\u017ea\u0165,<br \/>\nale mne je \u0165a\u017eko cez tie vrchy be\u017ea\u0165.<\/p>\n<p>Cesta mil\u00e1, cesta, \u010di \u0165a skoro prejdem,<br \/>\nfrajer\u00f4\u010dka moja, \u010di \u0165a zdrav\u00fa n\u00e1jdem.<\/p>\n<p>To by\u0142a pi\u0119kna historia. A Robercika czeka\u0142y wyzwania jeszcze ci\u0119\u017csze: na przyk\u0142ad sko\u0144czy\u0107 studia i znale\u017a\u0107 prac\u0119. Tymczasem smyczki gra\u0142y z g\u00f3ralska, a chmury zbiera\u0142y si\u0119 i b\u0119dzie chyba pada\u0142o. Ciekawe, czy wszystkie g\u00f3ry mi\u0119dzy Zakopanem a Popradem s\u0105 ju\u017c bia\u0142e?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u017bycie zawsze niesie niespodzianki, ale czasem te niespodzianki przerastaj\u0105 nas tak, \u017ce ju\u017c nie chcemy by\u0107 zaskakiwani i b\u0142agamy dobry los, \u017ceby ju\u017c przesta\u0142. Tak mia\u0142 Robercik.<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[236],"tags":[],"class_list":["post-19515","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-archiwum-2"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19515","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=19515"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19515\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21452,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19515\/revisions\/21452"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=19515"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=19515"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=19515"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}