{"id":19658,"date":"2012-06-30T14:07:10","date_gmt":"2012-06-30T12:07:10","guid":{"rendered":"http:\/\/natropie.zhp.pl\/?p=7886"},"modified":"2015-04-03T22:41:42","modified_gmt":"2015-04-03T20:41:42","slug":"karakorum-coraz-blizej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/karakorum-coraz-blizej\/","title":{"rendered":"Karakorum coraz bli\u017cej"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: left;\"><strong>Pisali\u015bmy ju\u017c o tym na czym pojedziemy, co znajdzie si\u0119 w sakwach, ile to wszystko b\u0119dzie kosztowa\u0107, ale nie by\u0142o najwa\u017cniejszego &#8211; gdzie jedziemy? I sk\u0105d pomys\u0142 na tak\u0105 konstrukcj\u0119 trasy.<\/strong><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"ngg-singlepic ngg-none aligncenter\" src=\"https:\/\/natropie.zhp.pl\/wp-content\/gallery\/03-2012\/map_himalaya1.gif\" alt=\"map_himalaya1\" width=\"600\" height=\"445\" \/><\/p>\n<p>Idea jest prosta \u2013 trzy najwy\u017csze pasma g\u00f3rskie \u015bwiata na jednej wyprawie. Proste? No niby tak, sp\u00f3jrzmy na globus i na kontynent azjatycki. Ta brunatna wst\u0119ga oddzielaj\u0105ca Chiny od p\u00f3\u0142wyspu Indyjskiego to Himalaje \u2013 szerokie na 2,5 tys. kilometr\u00f3w, najwy\u017csze na \u015bwiecie. Tu\u017c na lewo, s\u0105siaduje z nimi pasmo Karakorum, a jeszcze bardziej na lewo i lekko do g\u00f3ry to Pamir. Razem tworz\u0105 wyra\u017anie widoczny z kosmosu p\u00f3\u0142ksi\u0119\u017cyc. Wszystko, co najwy\u017csze znajduje si\u0119 wi\u0119c w relatywnie bliskim s\u0105siedztwie. Tyle, \u017ce mazanie palcem po mapie to jedno, drugie i trudniejsze, to wyznaczenie realnej trasy, kt\u00f3ra uwzgl\u0119dnia\u0107 b\u0119dzie mo\u017cliwo\u015bci przejazdu i uwarunkowania administracyjne. Teraz sp\u00f3jrzcie na szkic naszej trasy:<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"ngg-singlepic ngg-center\" src=\"https:\/\/natropie.zhp.pl\/wp-content\/gallery\/06_2012\/418153_266470493423987_992919747_n.jpg\" alt=\"418153_266470493423987_992919747_n\" \/><\/p>\n<p>Powik\u0142any i pokr\u0119cony w\u0105\u017c, kt\u00f3ry a\u017c prosi si\u0119, by \u015bci\u0105\u0107 w pewnych momentach. No nie da si\u0119, cho\u0107 bardzo by\u015bmy chcieli, nie da rady. Infrastruktura w niekt\u00f3rych miejscach istnieje, ale twarde realia polityczne cz\u0119\u015bciowo zwa\u015bnionych pa\u0144stw, reguluj\u0105 przep\u0142yw turystyczny do jednego, dw\u00f3ch przej\u015b\u0107. St\u0105d taki, a nie inny uk\u0142ad dr\u00f3g.<\/p>\n<div style=\"margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; width: 600px; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: 9px; color: #535353; background-color: #ffffff; border: 2px solid #2a88ac; font-style: normal; text-align: right; padding: 0px; padding-bottom: 3px !important;\"><iframe loading=\"lazy\" src=\"http:\/\/www.bikemap.net\/route\/1326150\/widget?width=600&amp;height=400&amp;maptype=ts_terrain&amp;extended=true&amp;unit=km&amp;redirect=no\" width=\"600\" height=\"515\" frameborder=\"0\" marginwidth=\"0\" marginheight=\"0\" scrolling=\"no\"><\/iframe><br \/>\nTrasa rowerowa <a style=\"color: #2a88ac; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/www.bikemap.net\/route\/1326150\">1326150<\/a> &#8211; powered by <a style=\"color: #2a88ac; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/www.bikemap.net\">Bikemap<\/a><\/div>\n<p>Zaczynamy w Taszkiencie, stolicy Uzbekistanu. Nominalnie, nasza wyprawa mia\u0142a zacz\u0105\u0107 si\u0119 z Duszanbe, ale elastyczno\u015b\u0107 bud\u017cetowa zmusi\u0142a nas do przesuni\u0119cia startu o niespe\u0142na 600 km na p\u00f3\u0142noc. Pow\u00f3d? Linie lotnicze AirBaltic zlikwidowa\u0142y po\u0142\u0105czenia ze stolic\u0105 Tad\u017cykistanu. Inne opcje by\u0142y zdecydowanie zbyt drogie, wi\u0119c zdecydowali\u015bmy si\u0119 &#8222;nadrobi\u0107&#8221; dodatkowe kilometry. Co to oznacza? \u017be powy\u017csze 600 kilometr\u00f3w b\u0119dziemy musieli dodatkowo \u201eprzepeda\u0142owa\u0107\u201d, w ramach &#8222;Prologu&#8221;. Po drodze \u2013 pierwszy oddech Pamiru \u2013 b\u0119dziemy przekracza\u0107 zachodni masyw Pamiro-A\u0142taju. Niby nic, ale czeka nas drapanie na 3000 m n.p.m. Dalej ze stolicy Duszanbe lecimy na wsch\u00f3d, ju\u017c w stron\u0119 g\u0142\u00f3wnego, centralnego masywu Pamiru. Nie jest lekko, bo raz, \u017ce temperatury w lipcu i sierpniu dla Tad\u017cykistanu si\u0119gaj\u0105 40 stopni Celsjusza, dwa, \u017ce d\u0142ugie, mozolne podjazdy stan\u0105 si\u0119 codzienno\u015bci\u0105 na co najmniej trzy tygodnie. B\u0119dzie bole\u0107, ale otulina z pamirskich \u015bcian, sze\u015bcio- i siedmiotysi\u0119cznik\u00f3w to jest to, po co tam jedziemy. Na ca\u0142ym obszarze tad\u017cyckiego Pamiru, obejmuj\u0105cego mniej wi\u0119cej po\u0142ow\u0119 obszaru Polski, spotkamy jedynie kilkana\u015bcie skromnych osad. Po\u015br\u00f3d nich Ishkashim \u2013 pere\u0142k\u0119 pogranicza tad\u017cycko-afga\u0144skiego, kt\u00f3ra wita podr\u00f3\u017cnik\u00f3w w Korytarzu Wacha\u0144skim. Wachan, to zdaje si\u0119, jedyny aktywny turystycznie rejon pogr\u0105\u017conego w konfliktach zbrojnych Afganistanu. Je\u017celi czas pozwoli, udamy si\u0119 na drug\u0105 stron\u0119 rzeki Piand\u017c, by uszczkn\u0105\u0107 cho\u0107 odrobink\u0119 niesamowitej kultury tego kraju. Z Wachanu odbijamy z powrotem na Pamir Highway. Chc\u0119 napisa\u0107, \u017ce b\u0119dzie pi\u0119knie, ale to zakl\u0119cie dla niemal ka\u017cdego kilometra naszej trasy. Tutaj b\u0119dzie pi\u0119knie, bo wysoko. Obieramy 3000 m i z podjazdami si\u0119gaj\u0105cymi 4200 m n.p.m. dobijamy do Kashgaru w Chinach. Pamir Highway za nami, miesi\u0105c min\u0105\u0142, \u017cyjemy, nogi padaj\u0105. To dobrze, bo moc b\u0119dzie potrzebna.<\/p>\n<div style=\"margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; width: 600px; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: 9px; color: #535353; background-color: #ffffff; border: 2px solid #2a88ac; font-style: normal; text-align: right; padding: 0px; padding-bottom: 3px !important;\"><iframe loading=\"lazy\" src=\"http:\/\/www.bikemap.net\/route\/1326170\/widget?width=600&amp;height=400&amp;maptype=ts_terrain&amp;extended=true&amp;unit=km&amp;redirect=no\" width=\"600\" height=\"515\" frameborder=\"0\" marginwidth=\"0\" marginheight=\"0\" scrolling=\"no\"><\/iframe><br \/>\nTrasa rowerowa <a style=\"color: #2a88ac; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/www.bikemap.net\/route\/1326170\">1326170<\/a> &#8211; powered by <a style=\"color: #2a88ac; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/www.bikemap.net\">Bikemap<\/a><\/div>\n<p>Przed nami Karakoram Highway, konstrukcyjny kosmos \u2013 magistrala drogowa przecinaj\u0105ca pasmo Karakorum, \u0142\u0105cz\u0105ca zachodnie Chiny z Indiami. Kosmos, bo to jedyna na tym obszarze nitka o strategicznym znaczeniu. I cho\u0107 ledwie raz wspinamy si\u0119 na 4000 m, to prowadzi spionowanymi, ekscytuj\u0105cymi dolinami. Na Khunjerab Pass przekraczamy granic\u0119 Chi\u0144sko Pakista\u0144sk\u0105, mijaj\u0105c po drodze pi\u0119trz\u0105ce si\u0119 turnie siedmiotysi\u0119cznik\u00f3w i dziewi\u0105tego szczytu \u015bwiata \u2013 Nangi Parbat. L\u0105dujemy w Lahore, kulturalnym centrum Pakistanu, wielobarwnego tygla, kt\u00f3ry wprowadza nas do Indii. Mo\u017ce dwa dni luzu na, tak bardzo potrzebn\u0105, regeneracj\u0119 organizm\u00f3w i sprz\u0119tu?<\/p>\n<div style=\"margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; width: 600px; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: 9px; color: #535353; background-color: #ffffff; border: 2px solid #2a88ac; font-style: normal; text-align: right; padding: 0px; padding-bottom: 3px !important;\"><iframe loading=\"lazy\" src=\"http:\/\/www.bikemap.net\/route\/1326191\/widget?width=600&amp;height=400&amp;maptype=ts_terrain&amp;extended=true&amp;unit=km&amp;redirect=no\" width=\"600\" height=\"515\" frameborder=\"0\" marginwidth=\"0\" marginheight=\"0\" scrolling=\"no\"><\/iframe><br \/>\nTrasa rowerowa <a style=\"color: #2a88ac; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/www.bikemap.net\/route\/1326191\">1326191<\/a> &#8211; powered by <a style=\"color: #2a88ac; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/www.bikemap.net\">Bikemap<\/a><\/div>\n<p>Bo w Indiach czekaj\u0105 na nas Himalaje. Najwi\u0119ksze i najtrudniejsze podjazdy na wyprawie. Prawie 2000 kilometr\u00f3w po bezdro\u017cach Ladakhu i Kaszmiru. Wiele prze\u0142\u0119czy po 4 i 5 tysi\u0119cy metr\u00f3w. I du\u017cy strach, czy nie z\u0142apie nas wczesny podmuch jesieni. Najtrudniejszy odcinek tego etapu, s\u0142ynne Leh &#8211; Manali, b\u0119dziemy bowiem przemierza\u0107 w pierwszej po\u0142owie pa\u017adziernika. Bywa\u0142o, \u017ce ju\u017c wtedy pi\u0119ciotysi\u0119czne prze\u0142\u0119cze znika\u0142y pod grub\u0105 warstw\u0105 \u015bniegu, blokuj\u0105c tym samym przejazd na wiele dni. Jesie\u0144 dla tego rejonu to druga po\u0142owa listopada, ale suche, zimne masy powietrza mog\u0105 incydentalnie utrudnia\u0107 przejazd. Potrzebny b\u0119dzie \u0142ut szcz\u0119\u015bcia, ale przede wszystkim pot\u0119\u017cna \u0142ydka i sporo determinacji &#8211; im szybciej, tym lepiej. No i Kashmir, i Ladakh. Wp\u0142ywy muzu\u0142ma\u0144skie przenikaj\u0105 si\u0119 i niejednokrotnie krwawo konfrontuj\u0105 z tybeta\u0144skim buddyzmem. Niewielka liczba skromnych osad to zazwyczaj centra kultu z widocznymi z wielu kilometr\u00f3w Gompami \u2013 buddyjskimi klasztorami wbitymi w strome \u015bciany i ska\u0142y. I przestrze\u0144, ogromna, nietkni\u0119ta przestrze\u0144.<\/p>\n<div style=\"margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; width: 600px; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: 9px; color: #535353; background-color: #ffffff; border: 2px solid #2a88ac; font-style: normal; text-align: right; padding: 0px; padding-bottom: 3px !important;\"><iframe loading=\"lazy\" src=\"http:\/\/www.bikemap.net\/route\/1326212\/widget?width=600&amp;height=400&amp;maptype=ts_terrain&amp;extended=true&amp;unit=km&amp;redirect=no\" width=\"600\" height=\"515\" frameborder=\"0\" marginwidth=\"0\" marginheight=\"0\" scrolling=\"no\"><\/iframe><br \/>\nTrasa rowerowa <a style=\"color: #2a88ac; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/www.bikemap.net\/route\/1326212\">1326212<\/a> &#8211; powered by <a style=\"color: #2a88ac; text-decoration: underline;\" href=\"http:\/\/www.bikemap.net\">Bikemap<\/a><\/div>\n<p>Szcz\u0119\u015bliwie ko\u0144czymy ten etap w indyjskiej Shimli. Za nami ju\u017c mocno zasypane prze\u0142\u0119cze i niska temperatura. Teraz ju\u017c l\u017cej. Ostatni etap to droga prosto na wsch\u00f3d \u2013 do nepalskiego Kathmandu. Lekko ponad 1200 kilometr\u00f3w, bez wielkich prze\u0142\u0119czy, za to w bliskim s\u0105siedztwie Annapurny, dziesi\u0105tego szczytu \u015bwiata. Je\u017celi czas i si\u0142y pozwol\u0105, udamy si\u0119 tam na kr\u00f3tki trekking. Rozkoszujemy si\u0119 Nepalem, blisko\u015bci\u0105 Wielkich Himalaj\u00f3w, w tym najwy\u017cszego Everestu. Kilka dni w stolicy i powr\u00f3t do Polski, przez Delhi i Mediolan.<\/p>\n<p>Za miesi\u0105c ostatni odcinek przygotowa\u0144, w kt\u00f3rym ju\u017c zabraknie technicznych detali, za to wi\u0119cej b\u0119dzie &#8230; intymno\u015bci. Napiszemy o tym, czego si\u0119 boimy, jak zamierzamy wytrzyma\u0107 ze sob\u0105 przez cztery miesi\u0105ce w trudnych warunkach, b\u0119dzie te\u017c o motywacji i potrzebie podejmowania wyzwa\u0144.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pisali\u015bmy ju\u017c o tym na czym pojedziemy, co znajdzie si\u0119 w sakwach, ile to wszystko b\u0119dzie kosztowa\u0107, ale nie by\u0142o najwa\u017cniejszego &#8211; gdzie jedziemy? I sk\u0105d pomys\u0142 na tak\u0105 konstrukcj\u0119 trasy.<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[320],"tags":[],"class_list":["post-19658","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-wws"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19658","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=19658"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19658\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21034,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19658\/revisions\/21034"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=19658"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=19658"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=19658"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}