{"id":19690,"date":"2013-03-27T17:57:29","date_gmt":"2013-03-27T15:57:29","guid":{"rendered":"http:\/\/natropie.zhp.pl\/?p=10601"},"modified":"2015-04-03T22:08:41","modified_gmt":"2015-04-03T20:08:41","slug":"karolina-polnocna-lekcja-odpowiedzialnosci-ze-szczypta-przygody","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/karolina-polnocna-lekcja-odpowiedzialnosci-ze-szczypta-przygody\/","title":{"rendered":"Karolina P\u00f3\u0142nocna \u2013 Lekcja odpowiedzialno\u015bci ze szczypt\u0105 przygody"},"content":{"rendered":"<p><strong>Jecha\u0107 samemu czy w grupie? Planowa\u0107 ka\u017cdy dzie\u0144, ka\u017cd\u0105 minut\u0119 ze wszystkimi szczeg\u00f3\u0142ami, czy raczej podda\u0107 si\u0119 losowi? Pozwoli\u0107, by kto\u015b inny kierowa\u0142 wycieczk\u0105 czy samemu by\u0107 przewodnikiem? Oto Karolina P\u00f3\u0142nocna \u2013 czyli jak czasem warto wzi\u0105\u0107 odpowiedzialno\u015b\u0107 za w\u0142asne czyny.<\/strong><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-10602\" title=\"karolina p\u00f3\u0142nocna_sxc.hu\" src=\"https:\/\/natropie.zhp.pl\/wp-content\/uploads\/karolina-p\u00f3\u0142nocna_sxc.hu_.jpg\" alt=\"\" width=\"1280\" height=\"960\" srcset=\"https:\/\/natropie.zhp.pl\/wp-content\/uploads\/karolina-p\u00f3\u0142nocna_sxc.hu_.jpg 1280w, https:\/\/natropie.zhp.pl\/wp-content\/uploads\/karolina-p\u00f3\u0142nocna_sxc.hu_-300x225.jpg 300w, https:\/\/natropie.zhp.pl\/wp-content\/uploads\/karolina-p\u00f3\u0142nocna_sxc.hu_-1024x768.jpg 1024w\" sizes=\"auto, (max-width: 1280px) 100vw, 1280px\" \/><\/p>\n<p>Na pocz\u0105tku musz\u0119 Wam si\u0119 do czego\u015b przyzna\u0107 \u2013 szcz\u0119\u015bcie zazwyczaj mi dopisuje. Przed rokiem zg\u0142osi\u0142em si\u0119 do programu wymiany studenckiej, w ramach kt\u00f3rego mog\u0142em wyjecha\u0107 do Miami na Florydzie. I co? I uda\u0142o mi si\u0119! (nie wiem jak, ale si\u0119 uda\u0142o). Wszystkich zaintrygowanych musz\u0119 niestety rozczarowa\u0107, \u017ce nie by\u0142 to \u017caden program prowadzony przez polski uniwersytet, a angielski University of Leicester, gdzie jestem studentem. Jako harcerza wsz\u0119dzie mnie nosi \u2013 g\u00f3ry, lasy, wycieczki d\u0142ugie i kr\u00f3tkie, miesi\u0119czny autostop po Hiszpanii czy weekendowy wypad na wietrzne wzg\u00f3rza Walii. Wszystko mnie wo\u0142a. Chyba to wynios\u0142em te\u017c z domu, gdy\u017c odk\u0105d sko\u0144czy\u0142em dziewi\u0119\u0107 lat, nie mieszka\u0142em w jednym miejscu d\u0142u\u017cej ni\u017c kilkana\u015bcie miesi\u0119cy. Tak\u017ce skoro po roku na Florydzie wracam do Europy, warto wyrwa\u0107 si\u0119 z &#8222;Magicznego Miasta&#8221;\u00a0(&#8222;Magic City&#8221; \u2013 jedno z wielu przezwisk Miami) szalonych klub\u00f3w nocnych, wiecznego latynoskiego karnawa\u0142u i pi\u0119knych jacht\u00f3w bogaczy i zobaczy\u0107, co jeszcze Stany Zjednoczone maj\u0105 do zaoferowania.<\/p>\n<p>Koniec semestru. W Polsce pi\u0119kna zima \u2013 \u015bnieg po pas, syberyjska temperatura. A u mnie? 80 stopni w cieniu. Gwoli \u015bcis\u0142o\u015bci, 80 stopni Fahrenheita, ale i w przeliczeniu na Celsjusza brzmi nie\u017ale (27). Zat\u0119skni\u0142em za zim\u0105. W Miami mawiaj\u0105: <em>\u015awieci s\u0142o\u0144ce? Id\u017a na pla\u017c\u0119! Pada deszcz? Te\u017c id\u017a na pla\u017c\u0119! Bo zanim tam dotrzesz, po deszczu pozostanie ju\u017c tylko wspomnienie<\/em>. Nie bez kozery na wszystkich tablicach rejestracyjnych na Florydzie jest napisane <em>sunny state<\/em>. Po p\u00f3\u0142 roku wygrzewania si\u0119 na pla\u017cy, gdzie chmury zasnuwaj\u0105 niebo tylko po to, \u017ceby pi\u0119tnastominutowy subtropikalny deszcz przeszed\u0142 r\u00f3wnie szybko, jak przyszed\u0142, zacz\u0105\u0142em t\u0119skni\u0107 za widokiem \u015bniegu.<\/p>\n<p>Kolega wraz ze swoj\u0105 dziewczyn\u0105 jad\u0105 akurat do Karoliny P\u00f3\u0142nocnej\u00a0odwiedzi\u0107 kuzyna przed \u015awi\u0119tami. Szybkie spojrzenie na map\u0119 przekonuje mnie, \u017ce chocia\u017c Karolina P\u00f3\u0142nocna to historyczne Po\u0142udnie, Appalachy w zachodniej cz\u0119\u015bci stanu z pewno\u015bci\u0105 dostarcz\u0105 wyt\u0119sknionych zimowych wra\u017ce\u0144. Wi\u0119c zabieram si\u0119 z nimi. W drog\u0119! Zale\u017cny od kolegi, jego samochodu i jego kuzyna, u kt\u00f3rego b\u0119dziemy nocowa\u0107, nie powinienem grymasi\u0107. Przejmuj\u0105 wi\u0119c kierownictwo, a ja z boku obserwuj\u0119, co si\u0119 dzieje, i z ka\u017cdym dniem coraz bardziej \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce zda\u0142em si\u0119 na \u0142ask\u0119 i nie\u0142ask\u0119 zmotoryzowanego kolegi. Z niewiadomych do tej pory przyczyn odwlekamy wyjazd o jeden dzie\u0144. Potem kolejny. I kolejny. W ko\u0144cu jest, jedziemy. Po m\u0119cz\u0105cej i d\u0142ugiej podr\u00f3\u017cy dzie\u0144 odpoczynku nikogo nie dziwi. Potrzebujemy dnia relaksu. Tylko dlaczego dzie\u0144 zamienia si\u0119 w tydzie\u0144?! Podczas gdy reszta \u015bpi (po ca\u0142ej nocy grania w Zombie na x-boksie), ja wybieram spacery po okolicy. Ale w ko\u0144cu m\u00f3wi\u0119: do\u015b\u0107! Wsiadam w autokar i jad\u0119 szuka\u0107 przygody. Najpierw jednak musz\u0119 j\u0105 znale\u017a\u0107, co nie jest takie proste bez w\u0142asnych czterech k\u00f3\u0142ek.<\/p>\n<p>Ameryka to dziwny kraj. Tutaj albo masz samoch\u00f3d, albo nie nale\u017cysz do spo\u0142ecze\u0144stwa. Tu\u017c obok pi\u0119knych limuzyn i sznura samochod\u00f3w marek GMC, Buick, Lincoln, Cadillac, Audi, raz na jaki\u015b czas przemknie autobus, pe\u0142en tych, kt\u00f3rym w \u017cyciu si\u0119 nie poszcz\u0119\u015bci\u0142o. Dziwnym zrz\u0105dzeniem losu 90% z nich to Murzyni, Mulaci, Latynosi i wszyscy inni kolorowi. Bia\u0142ych \u2013 garstka. Jednak jestem na Po\u0142udniu, wi\u0119c odsetek rasy bia\u0142ej jest znacznie zredukowany w stosunku do \u015bredniej krajowej \u2013 warto o tym pami\u0119ta\u0107. Rozk\u0142adu autobus\u00f3w pr\u00f3\u017cno szuka\u0107 na przystankach. Je\u017celi jeste\u015bmy w odpowiednim mie\u015bcie, to rozk\u0142ad mo\u017cemy znale\u017a\u0107 w Internecie lub na stacji metra (tylko dlaczego rozk\u0142ad jazdy autobus\u00f3w mo\u017cna znale\u017a\u0107 w metrze? &#8211; tego nikt nie wie), ale to i tak nie ma \u017cadnego znaczenia, bo komunikacja miejska je\u017adzi, jak chce. Jedynym w miar\u0119 rzetelnym \u015brodkiem transportu publicznego jest metro. I tu ju\u017c liberalizm rasowy jest troch\u0119 wi\u0119kszy. Ale tylko troch\u0119. Podobnie w miastach, np. Charlotte na po\u0142udniu stanu: tylko kilka przecznic od pi\u0119knych biurowc\u00f3w i szklanego centrum stoi dworzec autobusowy. I nie by\u0142oby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt wspomniany powy\u017cej. Korzystasz z autobusu mi\u0119dzymiastowego zamiast pick-upem po\u0142yka\u0107 kilometry \u2013 jeste\u015b nikim. Naoko\u0142o dworca ci\u0105gn\u0105 si\u0119 rozleg\u0142e, puste parkingi i na wp\u00f3\u0142 wyburzone hale zak\u0142adowe. Gdzie\u015b wok\u00f3\u0142 grilla na \u015brodku placu zgromadzi\u0142a si\u0119 weso\u0142a gromadka, gdzie indziej na \u0142aweczce zakapturzeni mi\u0142o\u015bnicy zielarstwa oddaj\u0105 si\u0119 swojej pasji. Malutki dworzec zapachami i wygl\u0105dem przypomina Dworzec Centralny w Warszawie sprzed remontu. Moje pojawienie si\u0119 z du\u017cym turystycznym plecakiem budzi s\u0142abo skrywane zainteresowanie innych podr\u00f3\u017cnych. Rozgl\u0105dam si\u0119 \u2013 znudzona pani w okienku k\u0142\u00f3ci si\u0119 o co\u015b z dwumetrowym wielkoludem, tr\u00f3jka m\u0142odzie\u017cy g\u0142o\u015bno puszcza <em>beat<\/em> z telefonu kom\u00f3rkowego. Kilka os\u00f3b \u015bpi po k\u0105tach z r\u00f3\u017cnego rozmiaru i kszta\u0142tu baga\u017cem. Plecaki, paczki, obwi\u0105zane pude\u0142ka i pe\u0142no toreb foliowych \u2013 wszystko, co tylko mo\u017cna sobie wyobrazi\u0107. Udaje mi si\u0119 bez wi\u0119kszych przeszk\u00f3d kupi\u0107 bilet. I nie dajcie sobie wm\u00f3wi\u0107, \u017ce jest jeden j\u0119zyk angielski. Kto\u015b, kto pr\u00f3bowa\u0142 si\u0119 dogada\u0107 z Murzynem z Po\u0142udnia z krokiem poni\u017cej kolan, b\u0119dzie wiedzia\u0142, o czym m\u00f3wi\u0119. Ale co ja bzdury opowiadam! Murzyn z obrze\u017cy miast, bia\u0142y <em>redneck <\/em>z Po\u0142udnia, Meksykanin z Kalifornii, Kuba\u0144czyk z Miami, Kreol czy hindus B\u00f3g wie sk\u0105d \u2013 z \u017cadnym z nich pewnie bym si\u0119 nie dogada\u0142. Getta tworz\u0105 swoje w\u0142asne gwary oraz slangi i trzeba czasami wielkiego wysi\u0142ku woli, by wszystkich zrozumie\u0107.<\/p>\n<p>Uwolniony od znajomych wsiadam w pierwszy autobus jad\u0105cy w kierunku Appalach\u00f3w. Nie wiem, gdzie b\u0119d\u0119 spa\u0107, co b\u0119d\u0119 robi\u0107, ale cel jest jasny \u2013 g\u00f3ry. Jad\u0119 do Boone w poszukiwaniu \u015bniegu i przygody. Jestem te\u017c zdeterminowany sp\u0119dzi\u0107 nast\u0119pn\u0105 noc w lesie \u2013 sprawdzi\u0107, czy zim\u0105 w g\u00f3rach jest to w og\u00f3le mo\u017cliwe. Szcz\u0119\u015bcie na razie mi nie dopisuje. Doje\u017cd\u017cam p\u00f3\u017ano wieczorem do deszczowej dziury w ziemi, gdzie jest wprawdzie wielki <em>mall<\/em>, ale nic poza tym. \u015anieg owszem, by\u0142 \u2013 ale kilka dni temu. Teraz strugi deszczu sp\u0142ukuj\u0105 ostatnie resztki brudnej brei. P\u00f3\u017ana noc, czarne chmury zawieszone gro\u017anie nad miastem i wszechobecna przygn\u0119biaj\u0105ca plucha uniemo\u017cliwiaj\u0105 stwierdzenie, czy miasto znajduje si\u0119 w dolinie czy na wy\u017cynie. Niemniej zewsz\u0105d b\u0142yskaj\u0105 rzadko rozrzucone \u015bwiate\u0142ka. Czy to lampki zawieszone na gankach g\u00f3rskich chatek? Czy mo\u017ce tylko refleksy miejskich \u015bwiate\u0142 odbijaj\u0105cych si\u0119 od bia\u0142ych czap \u015bniegu pokrywaj\u0105cych szczyty? A mo\u017ce to reflektory samochod\u00f3w snuj\u0105cych si\u0119 uwa\u017cnie g\u00f3rskimi serpentynami?<\/p>\n<p>Poranek ods\u0142ania jeszcze zamglone i przykryte chmurami grzbiety g\u00f3r wsz\u0119dzie wok\u00f3\u0142. W ko\u0144cu los si\u0119 do mnie u\u015bmiecha. Jeszcze tylko \u015bniadanie w ma\u0142ym barze przy szosie i w las! I tu mi\u0142y polski akcent \u2013 sprzedawca proponuje mi <em>Polish sausage<\/em> za kilka dolar\u00f3w. Smakuje wprawdzie jak kiepskiej jako\u015bci par\u00f3wka, ale jako posi\u0142ek w Wigili\u0119 na obcej ziemi \u2013 w sam raz.<\/p>\n<p>W ko\u0144cu czuj\u0119, \u017ce jestem w swoim \u017cywiole. Coraz wy\u017cej, coraz zimniej, \u015bniegu coraz wi\u0119cej. Mijam niszczej\u0105ce gospodarstwa, za\u015bmiecone podw\u00f3rka. Zupe\u0142nie jak w Polsce. Kto\u015b wychodzi na ganek i bacznie mnie obserwuje, gdzie indziej szczeka pies. Z czasem droga zamienia si\u0119 w \u015bcie\u017ck\u0119, domostwa zanikaj\u0105, a ludzi nie ma w zasi\u0119gu mojego wzroku. Wychodz\u0119 na szczyt, ale niewiele wida\u0107 &#8211; wszystko spowija mg\u0142a i ci\u0119\u017ckie chmury. Zbli\u017ca si\u0119 ju\u017c wiecz\u00f3r, najwy\u017csza pora znale\u017a\u0107 miejsce na nocleg.<\/p>\n<p>Noc jest wyzwaniem samym w sobie. Temperatura spada poni\u017cej zera, po kilkudniowych deszczach wszystko mokre, mg\u0142a powoduje, \u017ce wilgotno\u015b\u0107 si\u0119ga 100%. Silny wiatr co chwila zrywa brezent, a skostnia\u0142e z zimna r\u0119ce bezskutecznie pr\u00f3buj\u0105 rozpali\u0107 ognisko. Zapada zmrok. Niedaleko przebiega sarna, w oddali wyj\u0105 kojoty. Po kilku pr\u00f3bach ognisko w ko\u0144cu b\u0142yska najpierw nie\u015bmia\u0142o, p\u00f3\u017aniej podsycane podmuchami powietrza z moich p\u0142uc coraz \u015bmielej i wy\u017cej, a\u017c w ko\u0144cu rozb\u0142yska weso\u0142o. Wkr\u00f3tce siedz\u0119 ciep\u0142o i przytulnie pod zwalonym pniem zajadaj\u0105c ciasteczka \u2013 kolacj\u0119 wigilijn\u0105. Morale od razu si\u0119 poprawia.<\/p>\n<p>Noc da si\u0119 przetrwa\u0107, jednak robienie tego w pojedynk\u0119 nie nale\u017cy do najprzyjemniejszych do\u015bwiadcze\u0144 . Ognisko szybko ga\u015bnie, wi\u0119c co p\u00f3\u0142 godziny budz\u0119 si\u0119 z zimna i dorzucam drew do ognia. Bardzo wa\u017cnym jest, by zawczasu przygotowa\u0107 drzewo i to tak, by by\u0142o na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki. Z\u0142ota zasada: je\u015bli my\u015blisz, \u017ce masz ju\u017c wystarczaj\u0105c\u0105 ilo\u015b\u0107 chrustu na ca\u0142\u0105 noc \u2013 zbierz dwa razy tyle. Wstawanie o czwartej nad ranem po wi\u0119cej drewna nie jest niczym przyjemnym.<\/p>\n<p>Noc przetrwa\u0142em. I rano zostaj\u0119 wynagrodzony. Nie ma nic bardziej uszcz\u0119\u015bliwiaj\u0105cego jak przywitanie pierwszych promieni s\u0142o\u0144ca na g\u00f3rskim szczycie, siedz\u0105c na zwalonej k\u0142odzie i zajadaj\u0105c owsiank\u0119 z ogniska. Czuj\u0119, jak po zimnej nocy ciep\u0142o owsianki b\u0142ogo rozchodzi si\u0119 po ciele. Przez polan\u0119 przebiega sarna, ale na m\u00f3j widok po sekundzie wida\u0107 ju\u017c tylko pierzchaj\u0105c\u0105 mi\u0119dzy krzewami bia\u0142\u0105 plam\u0119. Kto\u015b kiedy\u015b powiedzia\u0142, \u017ce sarny maj\u0105 bia\u0142e kupry chyba tylko po to, \u017ceby m\u00f3c dostrzec, jak zwierz\u0119 ju\u017c znika. Chmury, kt\u00f3re wczoraj uniemo\u017cliwia\u0142y jakikolwiek widok, teraz opad\u0142y ods\u0142aniaj\u0105c ca\u0142e pi\u0119kno g\u00f3r. Oto siedz\u0119 na \u015brodku oceanu, a szczyty wyrastaj\u0105 z fal ob\u0142ok\u00f3w tworz\u0105c bajeczn\u0105 sceneri\u0119. Po prostu czekam, by w ka\u017cdej chwili na horyzoncie pojawi\u0142 si\u0119 \u017caglowiec.<\/p>\n<p>Od tamtej nocy ju\u017c mi si\u0119 tylko szcz\u0119\u015bci. Sp\u0119dzam kilka dni w Blowing Rock \u2013 ba\u015bniowej mie\u015bcinie jakby prosto z bajki o \u015awi\u0119tym Miko\u0142aju. W\u015br\u00f3d \u015bniegu i trzaskaj\u0105cego mrozu latarnie roz\u015bwietlaj\u0105 kolorowo g\u0142\u00f3wn\u0105 ulic\u0119, a w tych kilku kawiarniach, kt\u00f3re mo\u017cna tam znale\u017a\u0107, serwowana jest pyszna gor\u0105ca czekolada. Wsz\u0119dzie wok\u00f3\u0142 g\u00f3rskie szlaki, wodospady, mosty zawieszone na prze\u0142\u0119czach, dom, gdzie kr\u0119cono \u201eZielon\u0105 Mil\u0119\u201d oraz s\u0142ynny w ca\u0142ej okolicy \u201ezakr\u0119t Forrest Gumpa\u201d. Ale na pierwszy plan wysuwaj\u0105 si\u0119 ludzie, z kt\u00f3rymi krzy\u017cuj\u0105 si\u0119 moje \u015bcie\u017cki. Kobieta, spotkana na szlaku, kt\u00f3ra po kilku zdaniach oferuje mi nocleg (chyba w odpowiedzi na m\u00f3j wygl\u0105d: dwie lewe r\u0119ce i mina kaczora); CouchSurfer, kt\u00f3ry przez 12 lat pracowa\u0142 w Disneylandzie i okazuje si\u0119 by\u0107 szalenie interesuj\u0105cym i zabawnym gospodarzem; ma\u0142\u017ce\u0144stwo, kt\u00f3re widz\u0105c mnie b\u0142\u0105kaj\u0105cego si\u0119 w\u015br\u00f3d zamkni\u0119tych sklep\u00f3w zaprasza na bo\u017conarodzeniowy lunch; starszy in\u017cynier, kt\u00f3ry napotkany w pubie przez dwie godziny pr\u00f3buje mnie przekona\u0107, \u017ce to w\u0142a\u015bnie ja jestem w stanie wymy\u015bli\u0107 formu\u0142\u0119 matematyczn\u0105 zapewniaj\u0105c\u0105 mi bogactwo i szcz\u0119\u015bcie; czy wreszcie marato\u0144czyk, kt\u00f3ry zapytany przypadkowo w barze o jego sympatie futbolowe (czytaj: futbol ameryka\u0144ski), po pi\u0119tnastu minutach proponuje podwie\u017a\u0107 mnie 600 kilometr\u00f3w na po\u0142udnie. A przyk\u0142ad\u00f3w ludzkiej dobroci i go\u015bcinno\u015bci by\u0142o w tej podr\u00f3\u017cy du\u017co wi\u0119cej.<\/p>\n<p>Z pewno\u015bci\u0105 lepiej wsta\u0107 z kanapy i ruszy\u0107 przed siebie ni\u017c ca\u0142e noce gra\u0107 w x-boksa. Warto te\u017c mie\u0107 plan ramowy i cho\u0107 troch\u0119 mie\u0107 wp\u0142yw na przebieg swojej podr\u00f3\u017cy. Bo potem mo\u017cna sko\u0144czy\u0107 nie robi\u0105c nic przez ca\u0142y tydzie\u0144. Ale czy nale\u017cy wszystko planowa\u0107? Karolina P\u00f3\u0142nocna nie by\u0142a zaplanowana w og\u00f3le. To los mnie tam rzuci\u0142, a ja ch\u0119tnie podda\u0142em si\u0119 wiatrowi i prze\u017cy\u0142em najbardziej nieprawdopodobne \u015awi\u0119ta w \u017cyciu, sprawdzaj\u0105c granice w\u0142asnej wytrzyma\u0142o\u015bci, chyl\u0105c czo\u0142a przed pi\u0119knem Matki Natury, nawi\u0105zuj\u0105c zwariowane przyja\u017anie i ciesz\u0105c si\u0119 ka\u017cd\u0105 chwil\u0105 w tym rozwarstwionym spo\u0142ecznie kraju, jakim jest Ameryka. I o to w\u0142a\u015bnie chodzi \u2013 bo najciekawsze jest to, co czeka nas za zakr\u0119tem.<\/p>\n<p>PS Zdj\u0119\u0107 z wyprawy niestety brak \u2013 przez przypadek utopi\u0142em aparat w pralce&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jecha\u0107 samemu czy w grupie? Planowa\u0107 ka\u017cdy dzie\u0144, ka\u017cd\u0105 minut\u0119 ze wszystkimi szczeg\u00f3\u0142ami, czy raczej podda\u0107 si\u0119 losowi? Pozwoli\u0107, by kto\u015b inny kierowa\u0142 wycieczk\u0105 czy samemu by\u0107 przewodnikiem? Oto Karolina P\u00f3\u0142nocna \u2013 czyli jak czasem warto wzi\u0105\u0107 odpowiedzialno\u015b\u0107 za w\u0142asne czyny.<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[320],"tags":[],"class_list":["post-19690","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-wws"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19690","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=19690"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19690\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":21006,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19690\/revisions\/21006"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=19690"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=19690"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=19690"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}