{"id":19702,"date":"2013-05-11T20:58:51","date_gmt":"2013-05-11T18:58:51","guid":{"rendered":"http:\/\/natropie.zhp.pl\/?p=10854"},"modified":"2015-04-03T21:56:46","modified_gmt":"2015-04-03T19:56:46","slug":"w-swiecie-dysku-i-okolicach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/w-swiecie-dysku-i-okolicach\/","title":{"rendered":"W \u015awiecie Dysku i okolicach"},"content":{"rendered":"<p><b><i>Na \u015bwiecie istniej\u0105 podobno dwa rodzaje ludzi. Jedni [&#8230;.] m\u00f3wi\u0105: \u201eTa szklanka jest w po\u0142owie pe\u0142na\u201d. Ci drudzy m\u00f3wi\u0105: \u201eTa szklanka jest w po\u0142owie pusta\u201d. Jednak\u017ce \u015bwiat nale\u017cy do tych, kt\u00f3rzy patrz\u0105 na szklank\u0119 i m\u00f3wi\u0105: \u201eCo jest z t\u0105 szklank\u0105? Przepraszam bardzo&#8230; No przepraszam&#8230; To ma by\u0107 moja szklanka? Nie wydaje mi si\u0119. Moja szklanka by\u0142a pe\u0142na. I wi\u0119ksza od tej!\u201d*<\/i><\/b><\/p>\n<p>Przypomina troch\u0119 \u015aw. Miko\u0142aja, troch\u0119 czarodzieja \u2013 na wielu zdj\u0119ciach ma d\u0142ug\u0105, siwiute\u0144k\u0105 brod\u0119, du\u017ce, okr\u0105g\u0142e okulary, czarne ubranie. I zawsze, ale to koniecznie, kapelusz na g\u0142owie, czasem kowbojski, czasem jest to cylinder. I du\u017co si\u0119 \u015bmieje. Nawet jego oczy potrafi\u0105 si\u0119 szeroko \u015bmia\u0107.<br \/>\nDzi\u015b to starszy pan z nietypow\u0105 odmian\u0105 Alzhaimera. Jego fani ka\u017cd\u0105 now\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 przyjmuj\u0105 z dr\u017ceniem, bo nie wiadomo, kt\u00f3ra b\u0119dzie jego ostatni\u0105.<br \/>\nJego ksi\u0105\u017cki dla wielu s\u0105 czytelnicz\u0105 uczt\u0105, ale te\u017c wielu jego \u017carty nie \u015bmiesz\u0105, a ksi\u0105\u017cki s\u0105\u2026 nie s\u0105 warte czytania.<\/p>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"right\"><i>\u00a0\u2013\u00a0Zadziwiaj\u0105ce \u2013\u00a0powiedzia\u0142 znowu \u2013\u00a0Tylko wygl\u0105da, jakby my\u015bla\u0142, tak?<br \/>\n\u2013\u00a0No&#8230; tak.<br \/>\n\u2013\u00a0Ale naprawd\u0119 nie my\u015bli?<br \/>\n\u2013\u00a0No&#8230; nie.<br \/>\n\u2013\u00a0Czyli&#8230; sprawia wra\u017cenie, \u017ce my\u015bli, ale to tylko na pokaz?<br \/>\n\u2013\u00a0No&#8230; tak.<br \/>\n\u2013\u00a0Czyli w\u0142a\u015bciwie tak jak ka\u017cdy.<\/i><\/p>\n<p>Terry Pratchett, bo o nim mowa, to dla mnie pisarz nieprzeci\u0119tny. Uwielbiam jego humor, od lutego urz\u0105dzi\u0142am sobie powr\u00f3t do jego ksi\u0105\u017cek, jest dla mnie \u015bwietn\u0105 odskoczni\u0105 od codzienno\u015bci. Bywa, \u017ce trudno oderwa\u0107 mi si\u0119 od czytania i rezygnuj\u0119 na przyk\u0142ad z godziny snu. Jego postacie s\u0105 barwne, pe\u0142ne \u017cycia, niezwyczajne, a jednocze\u015bnie czasem tak bardzo mi bliskie. Jego ksi\u0105\u017cki s\u0105 \u015bmieszne, pe\u0142ne dowcipu, a jednocze\u015bnie, je\u015bli wgry\u017a\u0107 si\u0119 w nie g\u0142\u0119biej \u2013 zawieraj\u0105 wiele trafnych spostrze\u017ce\u0144 o \u015bwiecie, celnych pyta\u0144, cho\u0107 bez odpowiedzi, s\u0105 spojrzeniem na \u015bwiat jakby spod wody, kiedy wiele rzeczy jest nagle wyra\u017aniejszych, a jednocze\u015bnie wszystko wydaje si\u0119 d\u0142u\u017csze lub kr\u00f3tsze, z\u0142amane w dziwnych miejscach\u2026<\/p>\n<p>Jednak jego humor jest specyficzny, a przez to nie dla ka\u017cdego. Nie do wszystkich trafia. Mi nie przeszkadza, kiedy czytam dwudziest\u0105 jego ksi\u0105\u017ck\u0119 i trafiam kt\u00f3ry\u015b raz na podobny \u017cart \u2013 ale dla wielu to jedna z wi\u0119kszych wad Pratchetta.<\/p>\n<p>Dla niego wszystko jest wielkim kot\u0142em, z kt\u00f3rego wyci\u0105ga rzeczy na chybi\u0142-trafi\u0142 i tworzy histori\u0119. Niekiedy zupe\u0142nie, wydawa\u0142oby si\u0119, bez sensu. Najcz\u0119\u015bciej ciut szalon\u0105, zupe\u0142nie nierealn\u0105 i po trosze filozoficzn\u0105, mo\u017ce.\u00a0 W jego \u015bwiecie \u2013 \u015awiecie Dysku w przewa\u017caj\u0105cej liczbie przypadk\u00f3w \u2013 miesza si\u0119 fantastyka, nasza historia i kultura. Kto b\u0119dzie chcia\u0142 przeczyta\u0107 zwyk\u0142\u0105 opowie\u015b\u0107 po stresuj\u0105cym dniu \u2013 znajdzie co\u015b dla siebie w bogatym dorobku Pratchetta.\u00a0 Ale i poszukiwacze drugiego dna i sensu w literaturze nie powinni si\u0119 na nim zawie\u015b\u0107.<\/p>\n<p>\u015awiat Pratchetta jest naszym \u015bwiatem \u2013 przekszta\u0142conym na podobie\u0144stwo ba\u015bni, dopasowanym do reali\u00f3w fantastyki, ale wci\u0105\u017c mo\u017cna w nim dostrzec nasz\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107. To nie \u015bwiat w krzywym zwierciadle, ale \u015bwiat, kt\u00f3ry mog\u0142oby zobaczy\u0107 dziecko o umy\u015ble m\u0119drca.<\/p>\n<h3><b>Bohaterowie<\/b><\/h3>\n<p>Pratchett to fantastyka, ale bardzo szczeg\u00f3lna. Nie znajdziemy u niego elf\u00f3w, jakie znamy z innych ksi\u0105\u017cek. S\u0105 zimnymi, okrutnymi postaciami, kt\u00f3re boj\u0105 si\u0119 \u017celaza (st\u0105d wzi\u0119\u0142o si\u0119 na wsiach trzymanie podkowy nad drzwiami). Trolle tylko w zimnych temperaturach s\u0105 inteligentne, a krasnoludy s\u0105, owszem, niskie, \u017cyj\u0105 w wi\u0119kszo\u015bci w kopalniach i s\u0105 wojownikami, ale:\u00a0 \u201eKa\u017cda rasa istot trzystopowego wzrostu, kt\u00f3ra preferuje topory i rusza do bitwy jak do konkursu drwali, wkr\u00f3tce staje si\u0119 znana.\u201d Ale Pratchett porusza te\u017c temat krasnolud\u00f3w-kobiet, chocia\u017cby. Czy kto\u015b o tym kiedy\u015b my\u015bla\u0142?<\/p>\n<p style=\"text-align: left;\" align=\"right\"><i>Krasnoludy nie s\u0105 osobnikami z natury religijnymi, ale w \u015bwiecie, gdzie kopalniane stemple mog\u0105 p\u0119kn\u0105\u0107 bez najmniejszego ostrze\u017cenia, gdzie nagle mo\u017ce wybuchn\u0105\u0107 metan, bogowie s\u0105 potrzebni jako rodzaj nadprzyrodzonego odpowiednika kasku ochronnego. Poza tym, kiedy kto\u015b uderzy si\u0119 w palec o\u015bmiofuntowym m\u0142otem, przyjemnie jest rzuci\u0107 jakie\u015b blu\u017anierstwo. Tylko wyj\u0105tkowy ateista o bardzo zdecydowanych pogl\u0105dach potrafi w takiej sytuacji podskakiwa\u0107, wsuwaj\u0105c d\u0142o\u0144 pod pach\u0119, i krzycze\u0107: \u201eA niech to przypadkowe fluktuacje w kontinuum czasoprzestrzennym!\u201d albo \u201eAargh, prymitywna i przestarza\u0142a koncepcja na krzy\u017cu!\u201d.<\/i><\/p>\n<p>W ksi\u0105\u017ckach Pratchetta jest kilka \u00a0najbardziej charakterystycznych postaci. Vimes \u2013 komendant Stra\u017cy Miejskiej, cz\u0142owiek walcz\u0105cy z alkoholizmem, kt\u00f3ry miasto rozpoznaje przez podeszwy swoich but\u00f3w i zupe\u0142nie nie potrafi si\u0119 odnale\u017a\u0107 w \u015bwiecie arystokracji, do kt\u00f3rego trafi\u0142 poprzez \u015blub. Jego szef, przeciwnik, najwi\u0119kszy wr\u00f3g i cz\u0142owiek, kt\u00f3ry jako jedyny potrafi zmusi\u0107 Vimesa do dzia\u0142ania nie robi\u0105c w\u0142a\u015bciwie nic \u2013 Vetinari, patrycjusz Ank-Morpork. S\u0105 Czarownice \u2013 babcia Weatherwax, niania Ogg i ta trzecia. By\u0107 mo\u017ce ksi\u0105\u017cki o przygodach trzech wszechobecnych kobiet s\u0105 najbardziej pouczaj\u0105ce \u2013 na \u015bwiecie niewiele jest magii, najwi\u0119cej jest \u201eg\u0142owologii\u201d, wystarczy pozna\u0107 drugiego cz\u0142owieka, by zacz\u0105\u0107 tworzy\u0107 niezb\u0119dn\u0105 w \u017cyciu odrobin\u0119 czar\u00f3w. S\u0105 tak\u017ce magowie, grupa ludzi, o kt\u00f3rych nie mo\u017cna powiedzie\u0107 trafniej ni\u017c oddaje to ten fragment: \u201eGdyby w jakiej\u015b grocie umie\u015bci\u0107 du\u017cy prze\u0142\u0105cznik z tabliczk\u0105: <em>Prze\u0142\u0105cznik Ko\u0144ca \u015awiata! NIE DOTYKA\u0106!<\/em>, farba na niej nie zd\u0105\u017cy\u0142aby nawet wyschn\u0105\u0107.\u201d Postacie, kt\u00f3re wejd\u0105 wsz\u0119dzie, gdzie nie powinny, dotkn\u0105 wszystkiego, co tylko troch\u0119 wygl\u0105da na zakazane, i wytwarzaj\u0105 w\u0142asn\u0105 aur\u0119, kt\u00f3ra oznajmia ca\u0142emu otoczeniu, \u017ce mag jest w\u0142a\u015bnie tu, gdzie powinien. I jest, prawdopodobnie m\u00f3j ulubiony, \u015amier\u0107, kt\u00f3ry zawsze m\u00f3wi wy\u0142\u0105cznie drukowanymi literami. \u201eW ciep\u0142ym mroku stajni bia\u0142y rumak \u015amierci uni\u00f3s\u0142 \u0142eb znad owsa i zar\u017ca\u0142 kr\u00f3tko na powitanie. Mia\u0142 na imi\u0119 Pimpu\u015b i by\u0142 prawdziwym koniem. \u015amier\u0107 zrezygnowa\u0142 z ognistych wierzchowc\u00f3w i ko\u0144skich szkielet\u00f3w, bo stwierdzi\u0142 \u017ce s\u0105 niepraktyczne. Zw\u0142aszcza te ogniste. Stale podpala\u0142y w\u0142asn\u0105 pod\u015bci\u00f3\u0142k\u0119, a potem sta\u0142y w \u015brodku po\u017caru z zak\u0142opotan\u0105 min\u0105.\u201d<\/p>\n<h3><b>Wok\u00f3\u0142 \u015bwiat\u00f3w<\/b><\/h3>\n<p>Najwi\u0119cej ksi\u0105\u017cek Pratchetta dzieje si\u0119 w \u015awiecie Dysku. Ale na szcz\u0119\u015bcie dla tych, kt\u00f3rych nudzi powtarzalno\u015b\u0107 \u017cart\u00f3w albo w og\u00f3le nie \u015bmieszy jego humor, s\u0105 r\u00f3wnie\u017c inne cykle czy \u015bwiaty. Ksi\u0105\u017cki Pratchetta s\u0105 r\u00f3\u017cne, chocia\u017c wszystkie cechuje podobne spojrzenia na \u015bwiat \u2013 lekko skrzywione, z przymru\u017ceniem oka, zawadiackie, ironiczne.<\/p>\n<p><b>\u015awiat Dysku<\/b> \u2013 wyobra\u017acie sobie \u015bwiat b\u0119d\u0105cy p\u0142askim dyskiem, p\u0142yn\u0105cym przez Wszech\u015bwiat na grzbiecie czterech s\u0142oni, kt\u00f3re stoj\u0105 na skorupie wielkiego \u017c\u00f3\u0142wia, A\u2019Tuina. To w\u0142a\u015bnie nasz Dysk. Jedna z g\u0142\u00f3wnych zasad, kt\u00f3ra rz\u0105dzi tym \u015bwiatem, zosta\u0142a ju\u017c opisana: \u201eUczeni wyliczyli, \u017ce jest tylko jedna szansa na bilion, by zaistnia\u0142o co\u015b tak ca\u0142kowicie absurdalnego. Jednak magowie obliczyli, \u017ce szanse jedna na bilion sprawdzaj\u0105 si\u0119 w dziewi\u0119ciu przypadkach na dziesi\u0119\u0107.\u201d Centrum \u015awiata Dysku zdaje si\u0119 by\u0107 Ank-Morpork, miasto miliona przypadk\u00f3w, gdzie wszystko mo\u017cna kupi\u0107 i znale\u017a\u0107 cz\u0142owieka do najdziwniejszych zada\u0144. W tym \u015bwiecie \u017cyj\u0105 w\u0142a\u015bnie Czarownice, Vimes, \u015amier\u0107 (cho\u0107 trudno zaliczy\u0107 go do \u017cywych), ale tak\u017ce Wolni Ciutludzie \u2013 male\u0144cy ludzie, cali niebiescy, kt\u00f3rzy my\u015bl\u0105, \u017ce ich \u017cycie teraz to ju\u017c stan po \u015bmierci, a kt\u00f3rych organizacja podobna jest do pszcz\u00f3\u0142 lub mr\u00f3wek.<\/p>\n<p>Do ksi\u0105\u017cek z cyklu \u015awiata Dysku zalicza si\u0119 \u201eZadziwiaj\u0105cego Maurycego i jego uczone szczury\u201d, cho\u0107 jest to ksi\u0105\u017cka raczej z obrze\u017cy tego \u015bwiata.<br \/>\nTrzeba te\u017c zaznaczy\u0107, \u017ce spos\u00f3b pisania o zdarzeniach w \u015awiecie Dysku zmienia\u0142 si\u0119 w czasie. W pierwszych ksi\u0105\u017ckach z tego cyklu Pratchett nigdy nie pisze wprost, kiedy kto\u015b umiera \u2013 \u015amier\u0107 si\u0119 pojawia, by przeci\u0105\u0107 ni\u0107 \u0142\u0105cz\u0105c\u0105 \u201edusz\u0119\u201d od cia\u0142a, czasem rozmawia z cz\u0142owiekiem, ale \u015bmier\u0107 nie jest dos\u0142owna. Wszystko jest jakby niedopowiedziane, dla doros\u0142ych oczywiste, dla dzieci nie do odczytania. Im p\u00f3\u017aniejsza ksi\u0105\u017cka, tym bardziej s\u0105 w niej dos\u0142owne: \u015bmier\u0107, seks, zadawanie ran\u2026<\/p>\n<p>Ksi\u0105\u017ck\u0105, od kt\u00f3rej warto rozpocz\u0105\u0107 przygod\u0119 z Pratchettem, szczeg\u00f3lnie je\u015bli jest si\u0119 kociarzem, jest<b> \u201eKot w stanie czystym\u201d <\/b>\u2013 kwintesencja kociej istoty bycia z domieszk\u0105 humoru. \u00a0To przewodnik po Prawdziwych Kotach.<\/p>\n<p>\u201eCho\u0107by kot by\u0142 ca\u0142kiem zdrowy, zawsze nadejdzie chwila, kiedy trzeba mu poda\u0107 tabletk\u0119. Och, jak m\u0105drze kiwamy g\u0142ow\u0105, jak wygl\u0105damy na odpowiedzialnych, zatroskanych w\u0142a\u015bcicieli, kiedy weterynarz podaje nam ma\u0142e pude\u0142ka (jedna szara co pi\u0119\u0107 dni, potem br\u0105zowa po dziesi\u0119ciu dniach, czy mo\u017ce na odwr\u00f3t?). Niegdy\u015b wszyscy byli\u015bmy naiwni i s\u0105dzili\u015bmy, \u017ce przecie\u017c kocia karma i tak pachnie jak co\u015b wygrzebanego z dna sadzawki. Kot w \u017caden spos\u00f3b nie zauwa\u017cy, je\u015bli pokruszymy troch\u0119 to paskudztwo i wymieszamy z jedzeniem&#8230; (\u2026) nadchodzi faza realistyczna. Bierzemy pigu\u0142k\u0119 do r\u0119ki, kota do drugiej&#8230; Ehm&#8230; Bierzemy pigu\u0142k\u0119, drug\u0105 r\u0119k\u0105 trzymamy du\u017c\u0105 \u015bcierk\u0119 z wystaj\u0105c\u0105 po jednej stronie w\u015bciek\u0142a g\u0142ow\u0105 kota. Trzeci\u0105 r\u0119k\u0105 rozwieramy ma\u0142e szcz\u0119ki, wciskamy pigu\u0142k\u0119, zaciskamy pyszczek, a czwart\u0105 r\u0119k\u0105 \u0142askoczemy w gard\u0142o, a\u017c cichy odg\u0142os prze\u0142ykania za\u015bwiadczy, \u017ce tabletka posz\u0142a w d\u00f3\u0142. Chcieliby\u015bcie\u2026.\u201d<\/p>\n<p>Jest tak\u017ce <b>trylogia o Nomach<\/b> \u2013 ma\u0142ych istotach zupe\u0142nie nie dostrzeganych przez ludzi. W posiadaniu Nom\u00f3w jest Rzecz, komputer pok\u0142adowy ze statku kosmicznego. Nomy s\u0105 bowiem uwi\u0119zione na Ziemi w wyniku katastrofy ich l\u0105downika. Pr\u00f3buj\u0105 nauczy\u0107 ludzi wszystkiego a\u017c do etapu, kiedy ci b\u0119d\u0105 potrafili wys\u0142a\u0107 satelity w kosmos\u2026<\/p>\n<p><b>Johnny Maxwell<\/b> to dwunastolatek, kt\u00f3remu przytrafiaj\u0105 si\u0119 niestworzone rzeczy. Musi radzi\u0107 sobie z postaciami z gry komputerowej, kt\u00f3re usi\u0142uj\u0105 zmieni\u0107 swoje \u017cycie; pomaga zmar\u0142ym, kt\u00f3rym w\u0142adze miasteczka chc\u0105 zabra\u0107 cmentarz\u2026 Chwilami infantylna, zwariowana opowie\u015b\u0107 o kosmitach, obcych. A dla co dociekliwszych \u2013 mo\u017cna w niej odkry\u0107 motywy p\u00f3\u017aniej rozwijane w \u015awiecie Dysku.<\/p>\n<p><b>\u201eNacja\u201d <\/b>to dla mnie najmniej pratchettowska ksi\u0105\u017cka. Owszem, mo\u017cna w niej znale\u017a\u0107 troch\u0119 jego humoru, jego spojrzenie na \u015bwiat, ale jednak nie jest podobna do \u017cadnej ksi\u0105\u017cki o \u015awiecie Dysku. To pi\u0119kna, wywa\u017cona historia o tym, jak trudno si\u0119 porozumie\u0107 z samym sob\u0105, z drugim cz\u0142owiekiem, z bogami. O tym, jak trudne jest zadawanie podstawowych pyta\u0144 o \u017cyciu, o wierze i o ile trudniejsze jest znalezienie na nie odpowiedzi.<\/p>\n<p>W \u015bwiecie podobnym naszemu wybucha epidemia. Nacj\u0119 oraz mniejsze wysepki niszczy ogromna fala. Przy \u017cyciu pozostaje ma\u0142y Mau, kt\u00f3ry wyp\u0142yn\u0105\u0142 z Nacji, by sta\u0107 si\u0119 m\u0119\u017cczyzn\u0105. I nie zd\u0105\u017cy\u0142. Zgubi\u0142 si\u0119 gdzie\u015b mi\u0119dzy byciem dzieckiem a doros\u0142ym. Musi w jednej chwili sta\u0107 si\u0119 wodzem dla ocala\u0142ych \u2013 dziewczynki spodniowc\u00f3w, czyli ludzi \u201ecywilizowanych\u201d oraz tych, kt\u00f3rzy prze\u017cyli fal\u0119 na innych wyspach. Czuje w sobie z\u0142o\u015b\u0107 na bog\u00f3w, zadaje im pytania, a ich g\u0142osy brzmi\u0105 mu w g\u0142owie ka\u017cdego dnia.<\/p>\n<p>Po ksi\u0105\u017cki Pratchetta\u00a0 warto si\u0119gn\u0105\u0107 i samemu przekona\u0107 si\u0119, czy to jest w\u0142a\u015bnie ta literatura, kt\u00f3r\u0105 chce si\u0119 czyta\u0107. I nie warto rezygnowa\u0107 po pierwszej niedoczytanej ksi\u0105\u017cce, bo mo\u017ce oka\u017ce si\u0119, \u017ce kolejna, z innego cyklu, w\u0142a\u015bnie b\u0119dzie t\u0105 najlepsz\u0105.<\/p>\n<p align=\"right\"><i>+++ B\u0142\u0105d Dzielenia Przez Og\u00f3rek. Zainstaluj Wszech\u015bwiat Ponownie I Rebutuj +++<\/i><\/p>\n<p>*wszystkie cytaty wykorzystane w tek\u015bcie pochodz\u0105 z ksi\u0105\u017cek Pratchetta<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na \u015bwiecie istniej\u0105 podobno dwa rodzaje ludzi. Jedni [&#8230;.] m\u00f3wi\u0105: \u201eTa szklanka jest w po\u0142owie pe\u0142na\u201d. Ci drudzy m\u00f3wi\u0105: \u201eTa szklanka jest w po\u0142owie pusta\u201d. Jednak\u017ce&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":10872,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[199],"tags":[],"class_list":["post-19702","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-ntk"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19702","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=19702"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19702\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":20994,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/19702\/revisions\/20994"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10872"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=19702"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=19702"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=19702"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}