{"id":20376,"date":"2014-09-11T19:00:40","date_gmt":"2014-09-11T17:00:40","guid":{"rendered":"http:\/\/natropie.zhp.pl\/?p=20376"},"modified":"2014-09-11T17:00:44","modified_gmt":"2014-09-11T15:00:44","slug":"gruzja-kilka-nieobiektywnych-lekcji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/gruzja-kilka-nieobiektywnych-lekcji\/","title":{"rendered":"Gruzja &#8211; kilka nieobiektywnych lekcji"},"content":{"rendered":"<p><strong>Ma\u0142y kraik na przedmurzu chrze\u015bcija\u0144skiego \u015bwiata od niedawna ma lotnicze po\u0142\u0105czenia z Polsk\u0105. Mo\u017cecie go odwiedzi\u0107 r\u00f3wnie\u017c z harcerskim bud\u017cetem.<\/strong><\/p>\n<h3>Lotnisko w Kutaisi przywita\u0142o nas z przej\u0119ciem i staranno\u015bci\u0105.<\/h3>\n<p>W ko\u0144cu byli\u015bmy jedynym lotem tego dnia. I nie by\u0142o w tym nic niezwyk\u0142ego &#8211; malutki, nowoczesny port im. Kr\u00f3la Dawida Budowniczego odwiedza jedynie kilka maszyn tygodniowo, w tym wyj\u0105tkowo tanie po\u0142\u0105czenia z Warszaw\u0105 i Katowicami. Gdy si\u0119 o tym dowiedzieli\u015bmy, popatrzyli\u015bmy na siebie z towarzyszk\u0105 w\u0142\u00f3cz\u0119g, Ol\u0105, znacz\u0105co &#8211; jak mogliby\u015bmy z tego nie skorzysta\u0107?<\/p>\n<p>Jako \u017ce mieli\u015bmy wyl\u0105dowa\u0107 p\u00f3\u017ano wieczorem, instynkt autostopowicza kaza\u0142 mi zaznajomi\u0107 si\u0119 z wsp\u00f3\u0142podr\u00f3\u017cnikami ju\u017c na pok\u0142adzie i znale\u017a\u0107 w\u015br\u00f3d nich okazj\u0119 na pierwszy nocleg. Tak trafili\u015bmy do Kotego &#8211; przedsi\u0119biorczego Gruzina m\u00f3wi\u0105cego po polsku, kt\u00f3ry &#8211; z racji braku wolnych pokoi w jego pensjonacie &#8211; przenocowa\u0142 nas na kanapie w holu. Tam, niejako z musu, do\u0142\u0105czyli\u015bmy si\u0119 do polsko-gruzi\u0144skiej kompanii ucztuj\u0105cej kilka metr\u00f3w od nas i rozpocz\u0119li\u015bmy nauk\u0119 o dziwnym kraju, w kt\u00f3rym si\u0119 znale\u017ali\u015bmy.<\/p>\n<p>Okazuje si\u0119, \u017ce podr\u00f3\u017cowanie po Gruzji nie jest dla harcerza ani niebezpieczne, ani szczeg\u00f3lnie trudne, je\u017celi odkryje si\u0119 kilka praw. Postaram si\u0119 opowiedzie\u0107 Wam o paru z nich &#8211; dotycz\u0105cych Czaczy, Marszrutek, Go\u015bcin, jedzenia, czy &#8211; przede wszystkim &#8211; Gruzin\u00f3w.<\/p>\n<h3>Go\u015bciny<\/h3>\n<blockquote><p>Gdy znajdziecie si\u0119 w Gruzji, nie \u015bpijcie na dziko w namiotach. Nie uciekajcie do anonimowych hosteli czy moteli. Poznajcie Gruzin\u00f3w.<\/p><\/blockquote>\n<p>Gdy znajdziecie si\u0119 w Gruzji, nie \u015bpijcie na dziko w namiotach. Nie uciekajcie do anonimowych hosteli czy moteli. Poznajcie Gruzin\u00f3w.<\/p>\n<p>Pomimo pewnego wydatku (nie tak strasznego zreszt\u0105), nie do\u015bwiadczycie prawdziwej Gruzji, je\u017celi nie poznacie zwyk\u0142ych ludzi, kt\u00f3rzy wynajmuj\u0105 pokoje w swoich domach przyjezdnym. Bo Gruzja to przede wszystkim ludzie.<\/p>\n<p>W Kutaisi, opr\u00f3cz Kotego, spotkali\u015bmy niani\u0119, kt\u00f3ra przenocowa\u0142a nas w pokoju z \u201coknem\u201d wychodz\u0105cym na inn\u0105 sypialni\u0119 zamiast dworu. W Mestii zatrzymali\u015bmy si\u0119 u dw\u00f3ch nauczycielek angielskiego i niemieckiego, mieszkaj\u0105cych na ulicy imienia ich ojca, historyka i inwestora. Maj\u0105 wspania\u0142\u0105, wieloj\u0119zykow\u0105 biblioteczk\u0119, w przepastnym, taniutkim i niedogrzanym poza sezonami pokoju. W Tibilisi urocza starsza pani Dodo przynosi\u0142a nam rano parzon\u0105 po turecku kaw\u0119 w ma\u0142ym tygielku i wyrzeka\u0142a na innego lokatora, niezaradnego Francuza hipochondryka.<\/p>\n<p>Gruzi\u0144ska go\u015bcinno\u015b\u0107 to nie tylko noclegi. Gdy kupilismy dwa jab\u0142ka i weszli\u015bmy do gospody by je umy\u0107, w\u0142a\u015bciciel bez s\u0142owa zabra\u0142 nam je z r\u0105k, umy\u0142, obra\u0142, pokroi\u0142 na kawa\u0142eczki i przez godzin\u0119 opowiada\u0142 nam o swoich synach studiuj\u0105cych w stolicy. Gdy w Kutaisi, pod adresem gdzie spodziewali\u015bmy si\u0119 go\u015bciny znale\u017alismy dziwn\u0105 piekarni\u0119, \u017cona pana piekarza przez dziesi\u0119\u0107 minut szuka\u0142a z nami po mapie tej drugiej ulicy Tabidze (oczywi\u015bcie, by\u0142o dw\u00f3ch s\u0142awnych Tabidze &#8211; Galaksij i Tikan, a ich ulice opisano na mapie tak samo). Na po\u017cegnanie da\u0142a nam jeszcze Dziwny Chlebowy Przedmiot. Ze wszystkimi mo\u017cna si\u0119 by\u0142o ze spokojem dogada\u0107 po polsko-rosyjsku, gdy\u017c &#8211; przy dobrej woli bariera j\u0119zykowa nie jest problemem. A dobrej woli w Gruzji nie braknie. M\u00f3wcie du\u017co \u201charaszo\u201d.<\/p>\n<h3>Czacza<\/h3>\n<p>Czacza to zdecydowanie najwi\u0119ksze zagro\u017cenie, jakie znajdziecie w tym kraju. To jedna z pierwszych rzeczy, o kt\u00f3rych s\u0142yszeli\u015bmy pytaj\u0105c o Gruzj\u0119 wiele os\u00f3b, oraz jedna z pierwszych, kt\u00f3rymi interesowa\u0142o si\u0119 wielu lec\u0105cych z nami Polak\u00f3w. To s\u0142owo oznacza ni mniej ni wi\u0119cej jak gruzi\u0144ski 50-60% bimber z wyt\u0142oczek winogron, kt\u00f3ry mozna znale\u017a\u0107 na ka\u017cdym kroku i w ka\u017cdym zak\u0105tku kraju, kt\u00f3rym cz\u0119stuje z zaskoczenia co drugi autochton, i kt\u00f3rego &#8211; cho\u0107 wielu uwa\u017ca inaczej &#8211; da si\u0119 zazwyczaj unikn\u0105\u0107.<\/p>\n<p>Przyznaj\u0119, \u017ce by\u0142em do\u015b\u0107 przera\u017cony, gdy pierwszy raz j\u0105 zobaczy\u0142em. Przedstawiono mi j\u0105 w pi\u0119ciolitrowej, poobijanej butli i nazwano niewinnie \u201cniee, wuoda\u201d. Okazuje si\u0119 jednak, \u017ce najcz\u0119\u015bciej mo\u017cna si\u0119 od niej wykr\u0119ci\u0107 &#8211; t\u0142umaczeniami, zaproponowaniem bezalkoholowej alternatywy dla harcerzy, b\u0105d\u017a oszukiwaniem i wlewaniem jej do podawanej obok szklanki wody ;] W drastycznych przypadkach pr\u00f3bujcie wytargowa\u0107 \u201cmniejsze z\u0142o\u201d i spyta\u0107 o gruzi\u0144skie wino &#8211; jest go tak samo pe\u0142no, a jest mniejsza szansa, \u017ce zabije na miejscu.<\/p>\n<h3>Marszrutki<\/h3>\n<blockquote><p>Marszrutki gruzi\u0144skie s\u0105 zdezelowanymi mikrobusami kursuj\u0105cymi po wyznaczonych trasach o niewyznaczonych godzinach.<\/p><\/blockquote>\n<p>Po Gruzji najpro\u015bciej porusza\u0107 si\u0119 w\u0142a\u015bnie nimi &#8211; wyst\u0119puj\u0105 w ca\u0142ym dawnym zwi\u0105zku radzieckim, w podobnej formie i stanie. Pos\u0142uchajcie opisu Ziemowita Szczerka, kt\u00f3ry widzia\u0142 je na Ukrainie: <i>\u201c(&#8230;) to by\u0142y stare mercedesy sprintery, fiaty ducato czy volkswageny transportery. By\u0142y jak wo\u0142y poci\u0105gowe: wielkie, zakurzone, szeroko rozklap\u0142e od ci\u0105g\u0142ego przeci\u0105\u017cenia. Na bokach niekt\u00f3rych wypisane by\u0142o co\u015b po niemiecku: a to KREUZBERG KEBAB MUSTAFA, a to WURST UND SCHINKEN GmBH. Wygl\u0105da\u0142y jak sprzedane w jasyr. Musia\u0142y zapomnie\u0107 o swoim dawnym, szcz\u0119\u015bliwym \u017cyciu na Zachodzie, o r\u00f3wnych szosach i automatycznych myjniach, o gara\u017cach i odkurzaniu tapicerki mi\u0119kkimi d\u0142o\u0144mi. Tutaj zaprz\u0119gni\u0119te by\u0142y do wolej pracy w brudzie i znoju a\u017c do \u015bmierci. Los rabski. Ich metalowe ko\u015bci mia\u0142y w to b\u0142oto ju\u017c na wieki wsi\u0105kn\u0105\u0107 i nigdy nawet niczego nie u\u017cy\u017ani\u0107. Mercedesy sprintery i volkswageny transportery ju\u017c nigdy nie mia\u0142y ujrze\u0107 wylizanego vaterlandu, alles ist verloren, alles ist kaputt. I sta\u0142y teraz, kaputni\u0119te takie, w tym \u017c\u00f3\u0142tym upale (&#8230;)\u201d<\/i><\/p>\n<p>Teoretycznie &#8211; marszrutki gruzi\u0144skie s\u0105 w\u0142a\u015bnie tym samym: zdezelowanymi mikrobusami kursuj\u0105cymi po wyznaczonych trasach o niewyznaczonych godzinach. Jednak, gruzi\u0144ski klimat wprowadza w nie inn\u0105 dusz\u0119. Gdy zaszli\u015bmy na dworzec, nawo\u0142ywacze (\u201cTibilisi! Tibilisi!\u201d) natychmiast wychwytywali nas z t\u0142umu i pytali o cel podr\u00f3\u017cy. Byli\u015bmy ustawiani i przydzielani do autochtona, kt\u00f3ry pilnowa\u0142, by\u015bmy si\u0119 nie zgubili. Nie zebra\u0142 si\u0119 komplet? Kolega podjedzie mniejszym autkiem. Nie masz got\u00f3wki? Kierowca wysadzi ci\u0119 przy bankomacie. Gruzini to nie s\u0105 ludzie, kt\u00f3rzy robiliby z czegokolwiek problemy. Jedna z maszyn, kt\u00f3rymi jechali\u015bmy z lotniska do Kutaisi zderzy\u0142a si\u0119 czo\u0142owo z wo\u0142g\u0105? (sic!) Szybko przepakujemy pasa\u017cer\u00f3w i baga\u017ce do innej, a kierowc\u00f3w zostawimy na miejscu, by dope\u0142nili formalno\u015bci.<\/p>\n<p>Najmilej wspominam przejazd do Mestii &#8211; ma\u0142ego, g\u00f3rskiego miasteczka, gdzie nasza marszrutka dostarczy\u0142a nie tylko ludzi. Siedzieli\u015bmy upakowani pomi\u0119dzy dwumetrowym lustrem a balami papieru toaletowego, otoczeni listami i paczkami do ca\u0142ej Svanetii i zagadywani po rosyjsku przez pana Mestijczyka, kt\u00f3ry opowiada\u0142 o mijanych krajobrazach. Nie wiem, jak gruzi\u0144ska poczta dogada\u0142a si\u0119 z kierowcami marszrutek, ale w jaki\u015b przewrotny spos\u00f3b &#8211; dzia\u0142a\u0142o to wy\u015bmienicie i nikt nie mia\u0142 \u017cadnego problemu.<\/p>\n<p>By\u0107 mo\u017ce b\u0119dziecie chcieli je\u017adzi\u0107 po Gruzji autostopem. By\u0107 mo\u017ce we\u017amiecie do niej rowery. Ale i tak gor\u0105co was zach\u0119cam &#8211; przejed\u017acie si\u0119 chocia\u017c raz marszrutk\u0105. Warto.<\/p>\n<h3>Haczapuri<\/h3>\n<blockquote><p>Bro\u0144 Bo\u017ce nie bierzcie w\u0142asnego prowiantu! W Gruzji nie spos\u00f3b by\u0107 g\u0142odnym!<\/p><\/blockquote>\n<p>I bro\u0144 Bo\u017ce nie bierzcie w\u0142asnego prowiantu! W Gruzji nie spos\u00f3b by\u0107 g\u0142odnym &#8211; chocia\u017cby dzi\u0119ki sprzedawanym wsz\u0119dzie gor\u0105cym chaczapuri, dzi\u0119ki piero\u017ckom chinkali, kt\u00f3re trzeba je\u015b\u0107 odpowiedni\u0105 technik\u0105 (nadgry\u017a\u0107, wyssa\u0107, wr\u0105ba\u0107 reszt\u0119), dzi\u0119ki ich winogronom, kt\u00f3re ju\u017c dawno przegoni\u0142y nasze winogrona , dzi\u0119ki wielkim targom przypominaj\u0105cym klimatem bliskowschodnie, dzi\u0119ki ostrym pastom z papryk i cukierki z suszonego syropu\u2026 Paprykarza w puszce zostawcie w domu!<\/p>\n<h3>Konkluzja<\/h3>\n<p>Je\u017celi napisz\u0119 jeszcze wi\u0119cej, ta \u015bciana tekstu stanie si\u0119 nieprzebijalna dla internauty. A przecie\u017c jeszcze nie wspomnia\u0142em o gruzi\u0144skiej pobo\u017cno\u015bci, o ma\u0142ym ch\u0142opcu ca\u0142uj\u0105cym krucyfiks na szyi brodatego popa, o wizycie w meczecie, o tym, jak krowy spotykaj\u0105 si\u0119 na wymuskanym ryneczku turystycznego miasteczka Mestia, by wy\u017cera\u0107 karton ze \u015bmietnik\u00f3w, o tym, jak jechali\u015bmy poci\u0105giem, kt\u00f3ry zostawi\u0142 nasz wagon w \u015brodku niczego i pojecha\u0142 dalej, o pucybutach pracuj\u0105cych w stolicy\u2026<\/p>\n<p>Gruzja ca\u0142y czas jest autentyczna. Powoli otwiera si\u0119 na \u015bwiat, powoli nap\u0142ywa do niej fala turyst\u00f3w i biznesu, lecz &#8211; ma jeszcze siln\u0105, charakterystyczn\u0105 dusz\u0119. Do\u015bwiadczcie jej.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ma\u0142y kraik na przedmurzu chrze\u015bcija\u0144skiego \u015bwiata od niedawna ma lotnicze po\u0142\u0105czenia z Polsk\u0105. Mo\u017cecie go odwiedzi\u0107 r\u00f3wnie\u017c z harcerskim bud\u017cetem.<\/p>\n","protected":false},"author":152,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[320],"tags":[],"class_list":["post-20376","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-wws"],"acf":{"attached_posts":null},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/20376","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/152"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=20376"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/20376\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":20377,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/20376\/revisions\/20377"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=20376"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=20376"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/natropie.zhp.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=20376"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}