Jak pracować z siłą ducha?
W ostatnim czasie na mapie kursów i warsztatów w naszej organizacji pojawiły się „Ogólnopolskie warsztaty w obszarze rozwoju duchowego dla wszystkich metodyk w ZHP Duch+”, które 14 lutego odbyły się w Kielcach, a ich kolejne edycje będą odbywać się w różnych częściach Polski.
O tym, dlaczego warto wziąć udział w „Duch+” porozmawiałem z jego uczestniczką phm. Julią Muchą z Hufca ZHP Jawor.
Franciszek Linke: Co sprawiło, że zdecydowałaś się wziąć udział w warsztatach „Duch+”?
Julia Mucha: Zdecydowałam się wziąć udział, dlatego że uważam, że na kursach i w ogóle w harcerstwie kwestia rozwoju duchowego jest trochę pomijana. Rozwój intelektualny, społeczny czy fizyczny to sfery tłumaczone bardziej dogłębnie, a rozwój duchowy dotykany jest w moim odczuciu powierzchownie, a w dodatku mówi się o nim najczęściej w kontekście religijności. Poza kultywowaniem religii, często duchowość sprowadzana jest tylko do refleksji czy medytacji i na tym się kończy – bez świadomości tego, że dotyka każdego aspektu życia.
Gdy sama byłam drużynową, miałam problem ze świadomą pracą z duchowością. Stwierdziłam dlatego, że aktualnie jako zastępczyni komendanta hufca ds. programu i pracy z kadrą, chcę wesprzeć drużynowych w tym ważnym aspekcie i sama zasięgnęłam tej wiedzy na warsztatach „Duch+”.
Z jakimi pytaniami lub wątpliwościami przyjechałaś na warsztaty?
Moim głównym pytaniem było: “jak wychowywać duchowo bez Boga?”. Później okazało się, że kwestia ta jest oficjalnie częścią programu, co jeszcze bardziej zachęciło mnie do wzięcia udziału w warsztatach.
Czy towarzyszyły Ci jakieś obawy przed warsztatami?
Przez kojarzenie wychowania duchowego z religią miałam obawę, że aspekty religijne będą wszechobecne na warsztatach. Na szczęście tak nie było, a były one przedstawione w jasny i klarowny sposób.
Czym dla Ciebie – po tych warsztatach – jest wychowanie duchowe?
Po warsztatach mogę stwierdzić, że wychowanie duchowe w harcerstwie można bazować na trzech poziomach. Pierwszym z nich i najbardziej podstawowym są zachowania, szczególnie widoczne u zuchów. Zuchy rozróżniają dobro od zła bez rozumienia ich filozoficznego konceptu – wiedzą, że przybicie koledze piątki jest dobre, a bicie go złe. Drugi etap to wartości, które w zasadzie pojawiają się w harcerstwie na etapie prawa harcerskiego i kształtują pewne postawy. Trzeci poziom to dojście do wniosku, że wartości bazują na aksjomatach, czyli głębszych przekonaniach na temat świata, w które wiary nie potrafimy uzasadnić. W zasadzie ten zestaw przekonań zwany duchowością wpływa na wszystko co robimy, jak zachowujemy się w stosunku do ludzi i do świata.
Czy zmieniło się Twoje rozumienie różnicy między duchowością a religijnością? Jeśli tak, to w jaki sposób?
Na pewno był taki okres w moim życiu, kiedy stawiałam znak równości między tymi terminami. Teraz jednak wiem, że religijność jest tylko częścią duchowości. Na warsztatach poznałam wiele innych czynników, które kształtują naszą duchowość, m.in.: biologia, nasz rytm dobowy, język i kultura jakimi się otaczamy.
Który moment lub temat podczas warsztatów był dla Ciebie najbardziej poruszający albo przełomowy?
Najbardziej przełomowym momentem w trakcie warsztatów były dyskusje na temat źródła podstawowych wartości zakorzenionych w naszej kulturze. Zastanawialiśmy się jak wartości, które dla nas mogą wydawać się uniwersalne, mogą być skrajnie odbiegające od norm, jeśli znajdziemy się na drugim końcu świata. Rozmawialiśmy głównie o prawdzie, przebaczeniu i dobru jednostki ponad dobru społeczeństwa. Chociażby w kulturze Azji białe kłamstwa są dobre, jeśli chronimy swoją rodzinę czy społeczność, a w naszej zachodniej kulturze takie zachowanie postrzegane jest raczej negatywnie.
Toczyliśmy również dywagacje czy istnieją wartości prawdziwie uniwersalne i próbowaliśmy dotrzeć do ich źródła, którym okazało się chrześcijaństwo. Termin chrześcijaństwo powinniśmy tu rozumieć nie jako religijność, a wpływ religii na kształtowanie przekonań w naszym kręgu kulturowym na przestrzeni wieków. Każdy system przekonań jest pod znaczącym wpływem kulturowym religii odpowiedniej dla danego regionu niezależnie czy jest to chrześcijaństwo, islam, buddyzm czy religie pierwotne.
Jak warsztaty wpłynęły na Twoje spojrzenie na Prawo Harcerskie i wartości w harcerstwie?
JM: Zaczęłam zastanawiać się głównie nad pracą w metodyce harcerskiej, ponieważ właśnie w niej gruntują się wartości poprzez Prawo Harcerskie. Każdy człowiek ma inne tempo rozwoju. Musimy się zastanowić jak bardzo koncept wartości jest przyswajalny dla osoby w tym wieku – dla harcerza nieoczywistym może być co znaczy „po rycersku”. Myślę, że powinniśmy się przyjrzeć temu, jak tłumaczymy wartości, a również być świadomym, że jako instruktorzy powinniśmy poszukiwać ich źródeł. W ten sposób, będziemy w stanie wspierać wychowanie duchowe dużo efektywniej jako odpowiedzialni wychowawcy.
Czy czujesz się dziś bardziej gotowa do rozmów o światopoglądzie i wartościach w swoim środowisku?
Na pewno! Warto rozmawiać o wartościach i o tym co się wyznaje i w co się wierzy. Nie możemy wychodzić z założenia, że jest to w 100% prywatna sprawa, jeśli chcemy realnie wspierać rozwój harcerzy. Warto zachęcać ich, aby byli szczerzy ze samym sobą, ale również pokazywać, że warto dzielić się sobą z innymi. A przy okazji, może trafić nam się bardzo ciekawy i pouczający dialog na temat przekonań.
W jaki sposób planujesz wykorzystać to, czego doświadczyłaś na „Duch+”, w pracy instruktorskiej?
Na pewno mogę szczerze polecić warsztaty wszystkim wędrownikom i instruktorom. Chciałabym się podzielić zdobytą wiedzą przede wszystkim z drużynowymi w hufcu, aby mogli świadomie i efektywnie pracować z rozwojem duchowym.
Gdybyś miała jednym zdaniem powiedzieć, co „Duch+” dał Tobie jako wędrowniczce i instruktorce – co by to było?
Duch+ ugruntował mój pogląd duchowości jako niezbywalnego produktu naszej egzystencji mającego ogromny potencjał dla samorozwoju.

Fot. Daniel Iwanicki
Przeczytaj też:
Franciszek Linke - instruktor Hufca ZHP Poznań-Wilda, drużynowy 222 Poznańskiej Drużyny Wędrowniczej, członek Zespołu Zagranicznego Chorągwi Wielkopolskiej i Rady Młodych ZHP. Student gospodarki przestrzennej na Politechnice Wrocławskiej, zakochany w miastach, mapach i podróżach (najlepiej na harcerskie eventy międzynarodowe). Poszukuje przestrzeni (nie tylko miejskiej) do zmian.
Julia Mucha - instruktorka Hufca ZHP Jawor, zastępczyni komendanta hufca ds. programu i pracy z kadrą, członkini Rady Młodych ZHP. Studentka geografii na Uniwersytecie Wrocławskim. Pasję odnajduje w podróżach, głównie w harcerskie środowiska międzynarodowe. Szczególnie fascynuje się wielokulturowością, religioznawstwem i celami zrównoważonego rozwoju.
