Jest o czym pisać

Archiwum / 13.03.2008

Są frustrujący i są frustrowani. Jest „chorągwiany beton” i „oddolna inicjatywa”. Jesteśmy „my” i są „oni”. I ciągle nie możemy się dogadać. Wszyscy mamy jednak bardzo głębokie przekonanie, że chodzi nam o to samo, że cel mamy jeden i ten sam. Ten numer Na Tropie poświęcamy motywowaniu i rozwiązywaniu konfliktów. I dedykujemy wszystkim tym, którzy nie wiedzą, że mają z tymi zagadnieniami problem.

Jest postęp! Mogę zawołać nie bez dumy. Czytam ogłoszenie o poszukiwaniu współpracowników Wydziału Nowych Technologii i megalomańsko sobie przypisuję część jego treści. W poprzednim  numerze napisałem bowiem felieton ściśle związany z WNT. (dla tych co nie czytali dostępny on jest tutaj-  http://natropie.zhp.pl/content/view/686/49/…).W skrócie chodziło o ogłoszenie zamieszczone na stronie głównej ZHP. Nasza organizacja poszukiwała szefa Wydziału Nowych Technologii. Określała zakres obowiązków, zarysowywała wymagania względne i bezwzględne jakie spełniać musiał kandydat, ale nie proponowała nic w zamian. Straszliwie mnie to wówczas zirytowało. Więc wysmażyłem felieton. Oczywiście ci, do których tekst był skierowany bezpośrednio, racji mi nie przyznali, ale nikt się tego nie spodziewał. Konkurs wygrał Marcin Wysmułek (gratulujemy!)z niezwykle kadrotwórczego ostatnio hufca Warszawa – Mokotów(gratulujemy komendzie hufca). I już w pierwszym ogłoszeniu jakie zamieścił na stronie ZHP a dotyczącym naboru do swojego zespołu bardzo kwieciście rozpisał się na temat tego, co osobom chcącym z nim współpracować oferuje. Ufam, że Marcin Wysmułek jest na tyle doświadczonym i odpowiedzialnym instruktorem, że i bez ubiegłomiesięcznej interwencji Na Tropie pomyślałby o tym, że tak należy. Nie mogę jednak odebrać sobie tej przyjemności odtrąbienia malutkiego publicystycznego sukcesiku Na Tropie.

A cała rzecz w motywowaniu. O nim i o rozwiązywaniu konfliktów będzie ten numer. Bo w ZHP, zwłaszcza na najwyższych szczeblach mamy z tym problem. Ale co Was, szeregowych(i najważniejszych w tej organizacji) wędrowników może obchodzić jakaś „wojna na górze”(choć wojny nie ma). Sami jednak z pewnością macie problemy z dogadywaniem się w drużynie. Tak już bywa, że gdy spotykają się niezależnie myślące umysły (a takimi mają być wędrownicy) to musi dochodzić do spięć. I nie ma w tym nic złego, wystarczy, że nauczycie się je rozładowywać)

Poprosiliśmy o napisanie tekstów do tego numeru prawdziwych specjalistów. O ich kompetencjach do „wymądrzania” się na te temat motywowania i rozwiązywania konfliktów świadczyć może jeden prosty fakt. Strasznie trudno wejść z tymi osobami w poważny, ostry konflikt czy spór. To właściwie niemożliwe. Zawsze tak rozładują sytuację, znajdą kompromis, że rozstajemy się z uśmiechem i poczuciem, że udało się nam coś zbudować, nie niszcząc niczego

W tym tkwi sekret umiejętnego współdziałania w zespole. Mam wielką nadzieję, że po lekturze tego numeru NT spojrzycie na relacje w Waszych zespołach. Może postanowicie zadziałać, poszukacie wspólnie rozwiązania zamiast obstawać przy swoim. Gdyby tak się stało, Na Tropie mogłoby odtrąbić kolejny malutki sukces. Ale ten sukces będzie należał głównie do Was.

  pwd. Filip Springer – redaktor naczelny „Na Tropie”, współpracownik Zespołu Wędrowniczego GK ZHP, szef zespołu promocji Wyprawy Wędrowniczej 2007, były drużynowy 79 Poznańskiej Drużyny Harcerskiej „Wilki”. Dziennikarz i fotoreporter współpracujący z prasą ogólnopolską.