Na ratunek nie tylko ratownikom!

Archiwum / 10.05.2008

Czy pośród gazet takich jak „Na tropie” czy „Pobudka” jest jeszcze miejsce na jedną poświęconą specjalności ratowniczej? Nowy numer Harcerskiego Eskulapa mówi wyraźne TAK i wskazuje, że to jeszcze nie wszystko!

 

Harcerski Eskulap już od dobrych kilku lat pozwala szybko i pewnie zorientować się z każdego miejsca w Polsce, co dzieje się w całej Harcerskiej Szkole Ratownictwa. Poprzez artykuły i wywiady każdy instruktor mógł przez lata zarówno poznać szefostwo, jak i dowiedzieć się, co się ostatnio wydarzyło w innych inspektoratach. No właśnie: instruktor…

To, co było mocną stroną starego „HE”, było też jego piętą achillesową: czytali go jedynie instruktorzy zainteresowani życiem i działaniem inspektoratów. Prócz relacji z odbytych szkoleń i zapowiedzi kolejnych, ciężko było znaleźć artykuł, przy którym zatrzymałby się harcerz nie związany ze Szkołą.

Stąd pytanie (a zarazem wyzwanie), które stoi przed nowym Eskulapem: jak połączyć opis życia specjalności ratowniczej z artykułami, które równie chętnie będzie czytał instruktor HSR, ratownik, a nawet drużynowy nie mający pomysłu na zbiórkę o pierwszej pomocy? Odpowiedź na nie jest oczywista. Równie oczywista jak to, że sporo pracy będzie wymagało sprostanie temu wyzwaniu. Potrzebne będą dalsze wywiady, tak by w naszym szefostwie każdy był łatwo rozpoznawalny. Zresztą nie tylko członkowie szefostwa HSRu będą mieli szanse wypowiedzieć się na łamach Eskulapa. Prócz tego zagoszczą na łamach „HE” propozycje dla drużynowych, którzy chcą przekazać swoim harcerzom podstawy pierwszej pomocy, a niekoniecznie wiedzą, jak to zrobić. Zresztą kopalnia pomysłów to także nie koniec pomysłów na nowy Harcerski Eskulap! Prócz relacji z wydarzeń byłych i ogłoszeń o przyszłych, pojawią się felietony i artykuły o tematyce różnej. Z pewnością jednak będą na bieżąco opisywać co w HSR piszczy!

Niewyobrażalne jednak, aby podołała temu jedna osoba. Nawet dwie. Może z tego właśnie powodu „HE” tworzą ratownicy z całej Polski! Podobnie jak „Na tropie”, „Pobudka” czy „Harcownik”, Eskulapa tworzą sami harcerze, a do tego głównie ratownicy. To właśnie artykuły płynące z kursów, szkoleń, akcji i inspektoratów muszą stać się motorem zmian. Zmian na lepsze.

Nie będą one jednak rewolucyjne. Będzie to raczej ewolucja, powolna metamorfoza, tak, by nie utracić dotychczasowego dorobku i wszystkiego, co dobre w „HE”. Niemniej jednak zmiany nastąpią. Jak to będzie wyglądać?

Najlepiej zobaczyć to samemu, pierwszy numer po przerwie już w maju!

Marcin Maryl, drużynowy 328 WDH, tegoroczny maturzysta i naczelny nowego „HE”.