Po co Czechowi sznur?

Na Tropie Środowisk / Piotr Górniak / 30.06.2015

Jest ich o połowę mniej niż nas, nie mają stopni i składają slib. Czym różni się skauting tworzony w ojczyźnie Szwejka i Krecika od tego naszego?

Godzina 8:40. Wszyscy uczestnicy obozu stoją ubrani w mundury dookoła masztu, na który właśnie została wciągnięta flaga. Nie, to nie opis kolejnego obozu odbywającego się w bazie na Mazurach. To początek dnia na obozie skautów z czeskiego Junáka – największej organizacji skautowej u naszych południowych sąsiadów. Czyż nie brzmi znajomo? Bo tak jest.

Na początek trochę liczb. Wspomniany Junák, powstały w 1911 roku, obecnie zrzesza 50 tys. skautów oraz skautek i jest największą organizacją w kraju. Jest więc o 7 lat starszy, ale też o połowę mniejszy od ZHP. Jednocześnie w Czechach statystycznie łatwiej trafić na skauta niż w Polsce. Za naszą południową granicą co 200 obywatel nosi mundur, a u nas „zaledwie” co 380.

Te same ideały

Porównując tych dziesięć punktów z naszym Prawem już na pierwszy rzut widać, że brzmią podobnie

Prawo skautowe Junaka, tak jak nasze, składa się z 10 punktów. Brzmią one:

  1. Skaut je pravdomluvný. (Skaut mówi prawdę)
  2. Skaut je věrný a oddaný. (Skaut jest lojalny i można mu zaufać)
  3. Skaut je prospěšný a pomáhá jiným. (Skaut jest pożyteczny i niesie pomoc innym)
  4. Skaut je přítelem všech lidí dobré vůle a bratrem každého skauta. (Skaut jest przyjacielem wszystkich ludzi dobrej woli i bratem wszystkich skautów)
  5. Skaut je zdvořilý. (Skaut jest uprzejmy)
  6. Skaut je ochráncem přírody a cenných výtvorů lidských. (Skaut jest obrońcą natury i wartościowych dzieł ludzkości)
  7. Skaut je poslušný rodičů, představených a vůdců. (Skaut jest posłuszny rodzicom, przełożonym i przywódcom chodzi tu o przełożonych skautowych)
  8. Skaut je veselé mysli. (Skaut jest pogodny)
  9. Skaut je hospodárný. (Skaut jest oszczędny)
  10. Skaut je čistý v myšlenkách, slovech i skutcích. (Skaut jest czysty w myślach, słowach i czynach)

Porównując tych dziesięć punktów z naszym Prawem już na pierwszy rzut widać, że brzmią podobnie. Może z wyjątkiem dziesiątego, który nie zawiera żadnej wzmianki o nałogach, nie wspominając już o abstynencji.

Harcerskie lato po czesku

Zestawiając czeskie obozy z naszymi akcjami letnimi na pewno na pierwszym miejscu wśród różnic musimy wymienić brak koedukacyjności u naszych czeskich sąsiadów

Jak już wspomniałem, obozy Czechów nie różnią się zasadniczo od tych organizowanych u nas. Trwają one 2 tygodnie (kiedyś były to 3 tygodnie), a uczestnicy podzieleni są na 2 podobozy – męski i żeński – z vedouci taborem (komendantem) na czele. Kiedyś podobozy znajdowały się w pewnym oddaleniu od siebie, obecnie są położone jeden obok drugiego.

Dzień rozpoczyna pobudka i gimnastyka. O 8 śniadanie, po którym następuje wspomniany już apel. Zasadniczo nie różni się od tego znanego z naszych obozów, z kilkoma drobnymi wyjątkami. Obok części doskonale nam znanych (meldowanie, wciągnięcie flagi narodowej, odczytanie rozkazu) następuje na przykład wbicie siekiery w ustawiony na środku placu apelowego pieniek, co oznacza początek dnia pracy. Flaga wciągana na maszt każdego z podobozów to flaga z herbem miasta, z którego pochodzi drużyna. Na koniec drużyny razem wykrzykują motto swojego miasta. Po apelu wszyscy zabierają się do pracy. Do obiadu trwa pionierka (starsi) i ozdabianie obozu (młodsi). A po obiedzie – gra, która nawiązuje do tematyki obozu i jest przeprowadzana w patrolach mieszanych (międzydrużynowo i międzypłciowo). Dzień kończy się apelem. Ciszę nocną ogłasza ukryty w lesie skaut grający na trąbce. W ciągu nocy wartę wystawiają na przemian co drugi dzień podobozy męski i żeński.

Zestawiając czeskie obozy z naszymi akcjami letnimi na pewno na pierwszym miejscu wśród różnic musimy wymienić brak koedukacyjności u naszych czeskich sąsiadów. Podsumowanie dnia w formie apelu też jest nam raczej obce. Jesteśmy przyzwyczajeni do wieczornych rozmów, czasami obudowanych obrzędowo.

Mundur – strój roboczy

Czesi do swojego kroju zakładają klapki, kalosze, krótkie hawajskie spodenki i wszystko to, czego polski harcerz nigdy by nie założył

Mówiąc o mundurach, nie zaczniemy od nich samych, tylko od czegoś zupełnie innego – od grup wiekowych, na które dzieleni są czescy skauci. Jest ich cztery:

  • Benjamínci – předškoláci (5–7 lat)
  • Vlčata i světlušky (8–10 lat)
  • Skauti i skautky (11–14 lat)
  • Roveři i rangers (15+)

Każdą z nich na mundurze wyróżnia charakterystyczny sznur w kolorze odpowiadającym danej grupie. Funkcję w drużynie oznaczane są za pomocą krokiewek na rękawie. Dla Czechów mundur nie stanowi tak ważnego elementu tożsamości i obrzędowości, jak w ZHP. Nie istnieje tam regulamin mundurowy, który określałby co można, a czego nie można nosić czy robić w tym stroju. Dlatego Czesi do swojego kroju zakładają klapki, kalosze, krótkie hawajskie spodenki i wszystko to, czego polski harcerz nigdy by nie założył. To, co łączy nasze umundurowania to zwyczaj przyszywania i przypinania pamiątek z obozów, symboli przynależności, plakietek drużyn itp.

„Slibuji na svou čest…”

Opcjonalnie na końcu można dodać „Tak mi dopomóż Bóg”

Przejście do starszej grupy wiekowej łączy się złożenie slibu, czyli przyrzeczenia. Jego rota jest bardzo podobna do przyrzeczenia skautowego.

„Slibuji na svou čest, jak dovedu nejlépe: sloužit nejvyšší Pravdě a Lásce věrně v každé době, plnit povinnosti vlastní a zachovávat zákony skautské, duší i tělem být připraven pomáhat vlasti a bližním.”

„Przysięgam na mój honor, że zrobię wszystko co w mojej mocy, aby o każdej porze służyć najwyższej Prawdzie i Miłości, wypełniać wszystkie moje obowiązki i przestrzegać prawa skautowego, duszą i ciałem być gotowym do pomocy ojczyźnie i bliźnim.”

Opcjonalnie na końcu można dodać „ K tomu mi dopomáhej Bůh”(Tak mi dopomóż Bóg).

Każdy slib jest ważny, jednak szczególne miejsce w pamięci skauta ma ten pierwszy, składany, gdy wstępuje się do wilków (Vlčata – chłopcy) lub świetlików (Světlušky – dziewczęta). Ma on miejsce w obozowym tipi, w którym pali się ognisko. Składa się go na ogień, flagę Czech i książkę Jana Karafiáta „Broučci” (to pierwsza bajka dla dzieci napisana po czesku, przez Czecha dla Czechów). Po złożeniu slibu skaut może nosić odznakę skautową.

Czeskie samodoskonalenie opiera się na sprawnościach. Stopnie nie istnieją

Wszyscy składaliśmy przyrzeczenie, ale było to jednorazowe wydarzenie. Nikt nie kazał nam tego powtarzać przy zmianie metodyki. My mamy swoje próby na stopnie, dostosowane do poziomu dojrzałości, jaki osiągamy wraz z wiekiem. Natomiast czeska praca z samodoskonaleniem opiera się przede wszystkim na sprawnościach.

Pięć stosów – jeden ogień

Ceremoniałem, który nieco stracił na znaczeniu w porównaniu z tym, jak był traktowany kiedyś, jest obrzędowy ogień – taborak. Największą doniosłość ma ten rozpalany na początku i na końcu obozu. Na środku placu ustawia się wtedy duży stos ogniskowy, a wokół cztery mniejsze. Symbolizują one cztery strony świata, a także siłę, prawdę, miłość i piękno. Przed rozpaleniem ognia wszyscy zgromadzeni muszą stać i zachować ciszę. Na początku wybrani skauci przykładają płonące pochodnie do czterech małych ognisk przypominając jednocześnie ich znaczenie. Na końcu komendant rozpala największy stos, a wszyscy obecni wypowiadają słowa „Przysięgamy, że nigdy nie zgaśnie z naszej winy”. Nad ogniem czuwa specjalnie wyznaczony strażnik ognia, podczas gdy pozostali śpiewają i grają na gitarach. Na koniec następuje związanie kręgu.

Trudno przytoczyć podobny rytuał w polskim harcerstwie. Można odnieść to do standardowego ogniska obrzędowego na obozie, jednak brak w nim tak złożonej symboliki, z jaką mamy do czynienia w przypadku taboraka. Aczkolwiek część środowisk otacza ogień szczególną czcią, co widać chociażby w salutowaniu płomieniom przed dorzuceniem do ognia.

ObRok – impreza ruchoma

ObRok co roku organizowany jest w innej części Czech i co ciekawe, nie ma stałego terminu

W Polsce mamy Wędrowniczą Watrę, a w Czechach.. no właśnie, co? ObRok to zlot dla rangers i rovers (skauci i skautki powyżej 15 lat) z całego kraju. Co roku organizowany jest w innej części Czech i co ciekawe, nie ma stałego terminu. Trwa cztery dni, ale czy wypadają one w czerwcu, w kwietniu czy we wrześniu, zależy od roku. Każda edycja ma swoje hasło przewodnie i nawiązuje do konkretnego bloku tematycznego czeskiego skautingu (np. służba). Program, podobnie jak na Watrze, jest bardzo zróżnicowany – od koncertów i pokazów filmowych, przez sport i różne zabawy ruchowe, aż do paneli dyskusyjnych i działań prowadzonych na rzecz społeczności lokalnej.

O czeskim skautingu można by jeszcze wiele napisać, ale po co, skoro można to zobaczyć na własne oczy? Na takich zlotach jak InterCamp czy Cental European Jaboree można spotkać masę naszych południowych sąsiadów. Może warto złapać jakiegoś i samemu go wypytać o to jak wygląda ich skauting?

 

Jeśli wasze drużyny wędrownicze mają ciekawe tradycje i zwyczaje związane z obrzędami, to zachęcamy do podzielenia się nimi. Dzięki temu inne środowiska będą mogły czerpać z was inspiracje. Wystarczy napisać na [email protected]

Piotr Górniak - drużynowy 335 KDSH „Niewidzialni” i zastępca szefa HKR „Puls” z hufca Kraków-Nowa Huta. Prywatnie uczeń drugiej klasy liceum. W wolnym czasie czyta, biega, filozofuje i snuje plany napisania książki.