Szybciej siedzę, niż Ty biegniesz

Ważny Trop / Julia Gierasimiuk / 21.01.2023

Machanie nogą, kręcenie długopisem, miliony galopujących myśli. Trzecia kawa nie działa, karuzela emocji, ciągłe roztargnienie, wpadanie na meble, które przecież od dawna stoją w tym samym miejscu. Gdzie zostały klucze i telefon?

Jeśli utożsamiasz się z większością tych zachowań, to jest spora szansa, że działasz na wysokich obrotach i twój organizm jest już zmęczony. Albo jest też szansa, że należysz do spektrum neuroróżnorodności. Spokojnie, to nic dziwnego, a tym bardziej niebezpiecznego.

Neuroróżnorodność to termin określający zróżnicowanie ludzkich mózgów w takich sferach, jak towarzyskość, umiejętność uczenia się, zachowanie koncentracji, czy nastrój. W przypadku takiego mózgu myśli wybierają inną drogę działania niż w przypadku neurotypowości (która dotyczy większości ludzi). W zakres neuroróżnorodności wlicza się przede wszystkim: dysleksja, zespół Touretta, spektrum autyzmu, czy ADHD – bohater dzisiejszego artykułu.

Neuroróżnorodność w żadnym wypadku nie przekreśla szansy na szczęśliwe życie, czy sukces. Przykładów mamy na pęczki – Simone Biles jest czterokrotną złotą medalistką olimpijską, której nikt by nie ocenił, jako osobę zmagającą się z ADHD; podobnie jak aktorkę Emmę Watson. Do popularnych i odnoszących sukcesy neuroróżnorodnych osób zalicza się także, chociażby amerykańska piosenkarka Billie Eilish, która cierpi na zespół Touretta (zespół tików głosowych i ruchowych).

To ADHD istnieje?

W przeszłości bardzo dużo słyszałam teorii, jak to rodzice twierdzą, że ich dziecko zmaga się ADHD, a w rzeczywistości przecież to zdrowe dziecko, tylko oni nie potrafią nad nim zapanować. Na studiach też słyszałam od starszej wykładowczyni, że wymyślam z tą diagnozą. A jest to bardzo krzywdzące stanowisko. ADHD, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (od ang. attention deficit hyperactivity disorder) jak najbardziej istnieje i ma swoje miejsce w medycznej klasyfikacji ICD 10.

Symptomy ADHD diagnozuje się około trzy razy częściej u chłopców, ale nie oznacza to, że rzadziej występują wśród płci żeńskiej

Odmianą ADHD jest ADD (ang. attention-deficit disorder, czyli zaburzenie objawiające się deficytem uwagi), gdzie nadpobudliwość nie występuje, zwłaszcza u dorosłych. Symptomy ADHD diagnozuje się około trzy razy częściej u chłopców, niż u dziewcząt, co jest dość ciekawe, bo zaburzenia autystyczne również dużo rzadziej się stwierdza u dziewczynek. Nie oznacza to jednak, że rzadziej występują wśród płci żeńskiej! Przykładowo autyzm diagnozuje się u jednej dziewczynki na czterech chłopców. Nie wynika to z mniejszej podatności genów żeńskich na tę mutację, a z błędów w badaniach, oczekiwań społeczeństwa (przecież obsesja dziewczynki na punkcie lalek nie brzmi dziwnie), ale i lepszych umiejętności kamuflażu. Jeśli chodzi o badania nad autyzmem wśród kobiet, polecam te dość świeże (2019) badanie wykonane przez polskie naukowczynie.

Jak to jest mieć ADHD?

Trochę jakby w przeglądarce odpalić 30 kart, nie wiesz, z której leci muzyka, ktoś z drugiego pokoju do Ciebie woła, do tego prowadzisz kalkulacje matematyczne, pisząc dziennik i jednocześnie musisz kręcić hula hop, żeby nie spadło. Ale jak to zwykle bywa, każdy organizm jest inny.

Zaburzenie przybiera różne formy i występuje w różnych stopniach natężenia. U wielu osób, szczególnie dorosłych, objawy są maskowane przez inne problemy, jak depresja (chociaż sprawa się komplikuje – w przypadku bagatelizowania objawów ADHD może dojść do stanów depresyjnych) czy alkoholizm, przez co samo ADHD może pozostać nierozpoznane.

Objawy dotyczą najczęściej trzech sfer – ruchowej, poznawczej i emocjonalnej. Najpopularniejszymi objawami są: trudności w skupieniu uwagi, brak wytrwałości w przypadku małego zainteresowania i niedostrzeganie bezpośredniej korzyści z działania, pobieżność myślenia, przerzucanie uwagi z obiektu na obiekt, udzielanie nieprawidłowych, nieprzemyślanych odpowiedzi na pytania lub nieprawidłowe rozwiązywanie zadań, brak umiejętności planowania, nieopanowanie, nieraz bardzo silne reakcje emocjonalne, wzmożona ekspresja uczuć, zwiększona wrażliwość emocjonalna na bodźce otoczenia, częste przerywanie wypowiedzi innych, niedostatecznie rozwinięta pamięć robocza (krótkotrwała), niecierpliwość, gwałtowne zmiany emocjonalne, zapominanie ustalonych terminów, intensywne, lecz często nietrwałe relacje z innymi.

Skąd to i co z tym fantem zrobić?

Zaburzenie ma podłoże biologiczne – nie wynika ono z błędów wychowawczych

Niestety przyczyna nie jest jednoznacznie znana, chociaż zauważono zdolność do dziedziczenia deficytu koncentracji. Na występowanie zaburzeń ze spektrum ADHD ma wpływ wiele różnych genów, z których wiele powiązanych jest z neuroprzekaźnictwem dopaminy. Zaburzenie ma podłoże biologiczne – to znaczy, że nie wynika ono z błędów wychowawczych ani czynników psychogennych. Mówienie zatem, że problemy czyjegoś dziecka wynikają wyłącznie z bezstresowego wychowania rodziców, jest krzywdzące dla każdej ze stron.

Na ADHD nie ma lekarstwa, z tym się po prostu żyje. Można uczęszczać na terapię lub brać leki z grupy stymulantów, które pomagają w kontroli poziomu dopaminy i noradrenaliny (których brakuje w organizmie u osób z ADHD). Najczęściej jednak wystarcza uzyskanie samej diagnozy, zaakceptowanie tego stanu i próby znalezienie najlepszych warunków do funkcjonowania.

Jak żyć z (osobą, która ma) ADHD?

Życie z deficytem koncentracji polega przede wszystkim na planowaniu. Dobrze rozplanowany kalendarz, sporo przypomnień i notatki potrafią zdziałać cuda (czyt. praca jest wykonywana na czas). Jeśli działasz lub pracujesz z osobą neurotypową – porozmawiajcie i ustalcie schemat pracy, który najlepiej będzie pasował obu stronom.

Ja na przykład lubię być bombardowana przypomnieniami, a deadline wolę mieć z zapasem. Nie lubię pracować w środowisku pełnym ludzi (kawiarnia, biblioteka, biuro), bo i tak ciężko mi się skupić. Zazwyczaj muzyka w tle odpada. Najlepiej mi się myśli wieczorami, gdzie jest już cisza i spokój, a domownicy leżą grzecznie w łóżeczkach.

Warto zastanowić się, w czym tkwi problem, przez który ktoś nie wywiązuje się z obowiązków

Prawdopodobnie ktoś inny potrzebuje zupełnie innych warunków, także serdecznie polecam rozmowę i ustalenie wspólnych warunków pracy, tak aby każdy był zadowolony. Domyślam się, że ciągle usprawiedliwiająca się osoba może frustrować, ale czasami warto zastanowić się, w czym tkwi problem, przez który nie wywiązuje się z obowiązków.  Skoro w świecie występują neuroatypowi ludzie, to znajdziemy ich też w harcerskich szeregach. Może nawet nie wiesz, że to ta pełna energii do działania wędrowniczka, zapracowany instruktor, czy roztrzepany podopieczny, który potrafiłby cały zastęp obdarować swoimi pomysłami. Żadne z nich nie jest dziwne, ale prawdopodobnie każde będzie potrzebowało trochę innego systemu pracy niż pozostali.

Szybkie polecajki

Świadomość ludzi wzrasta i w Internecie zaczyna pojawiać się coraz więcej treści związanych z owym tematem. Trzeba się liczyć jednak z tym, że większość treści jest po angielsku – polskie konta dopiero zaczynają się w tym kierunku rozwijać. Najwięcej materiałów (szczególnie life hacków) widziałam na Tiktoku. Bardzo lubię też memy, których na pęczki można znaleźć na Instagramie.  Z polskiego podwórka polecam film Hani Sywuli – magister psychologi, aktualnie przyszłej psychoterapeutki – o ADHD u dorosłych, objawach i jej drodze związanej z diagnozą. Z lektur polecam Jak mniej myśleć Christera Petitcollina, ponieważ pomogła mi się oswoić z myślą, że nie tylko ja mam problemy z nadmiernym analizowaniem wszystkiego w głowie i jak mogę nad tym pracować, by się tak z tym nie męczyć. Dla miłośników prac naukowych podrzucam również badania i opracowania, na których bazowałam, pisząc ten tekst: ADHD u osób dorosłych – rozpoznawanie, przyczyny i skutki (2017) oraz ZESPÓŁ HIPERKINETYCZNY (ADHD) U OSÓB DOROSŁYCH (2012) Pamiętajcie, że ten artykuł, jak i polecajki, w żadnym wypadku nie mają na celu diagnozy – to może wykonać tylko osoba uprawniona, jak psychiatra lub psycholog, przy pomocy służących do tego narzędzi.

Wszędzie powtarzane każdy jest inny i tutaj ma swoje zastosowanie. Nie dość, że występuje inność na poziomie neurobiologicznym, to jeszcze każda neuroróżnorodna osoba może różnić się swoimi przyzwyczajeniami, zachowaniami, potrzebami. Wniosek jest taki, że nie warto pakować wszystkich do jednego worka i od wszystkich wymagać jednakowego systemu pracy. Warto próbować, eksperymentować, a może i my sami zaczniemy bardziej lubić organizację, planowanie, czy naukę. Wszystko zależy od tego, jak potraktujemy swój mózg.

 

Przeczytaj też:

Julia Gierasimiuk - instruktorka szukająca miejsca, gdzie jeszcze jej nie ma, a gdzie mogłaby być. Studentka polonistyki zafascynowana mnóstwem rzeczy, ale zbyt podekscytowana nimi, by zdecydować się na tylko jedno. Lubi tylko czerwone dżemy.