To jest rozkaz! 

Ważny Trop / Jacek Grzebielucha / 08.11.2020

Emocje w ostatnich dniach sięgały zenitu, co nie pozostało bez wpływu na kadrę ZHP. A gdy społeczeństwo uległo podziałowi, nie pozostało to bez wpływu na wędrowników i instruktorów. Co jednak, gdy jedni z nich wykorzystują nacisk organizacyjny wobec innych? 

Opiszę wam kilka sytuacji, z którymi można było spotkać się w ostatnich latach, a następnie spróbujemy się z nimi zmierzyć. Są to realne, ale zanonimizowane zdarzenia, które wydarzyły się w środowiskach naszego Ruchu.

Pierwsza sytuacja. Komendantka szczepu nie lubiła się z jedną drużynową – kandydatką na instruktorkę, ledwo pełnoletnią wychowawczynią na obozie. W związku z tym zlecała jej dużo nadprogramowych zadań, do których niekoniecznie drużynowa była przygotowana, a następnie wskutek niewykonania zadań, otrzymywała kary. Tak, dobrze czytacie – na przykład naganę w rozkazie obozowym. Albo robienie pompek za karę w czasie porannego apelu, w mundurze i przy wszystkich uczestnikach. Sytuacja trwała przez cały obóz.

Druga sytuacja. Drużynowy stosuje forsowne ćwiczenia, naruszając dobową normę snu oraz stosując odpowiedzialność zbiorową na swoich harcerzach. Raporty karne, 2205 i inne formy przywracania dyscypliny usprawiedliwia prawem Harcerz jest karny i posłuszny.

Trzecia sytuacja. Komendantka chorągwi dyscyplinuje komendantów hufców za popieranie strajków na swoich profilach w mediach społecznościowych, gdyż jej zdaniem może to doprowadzić do utraty dofinansowań z sektora publicznego. Jest w tym skuteczna – komendanci hufców się poddają i usuwają wpisy. Nie chcą mieć problemów z przełożoną, która nie znosi sprzeciwu, ale niesmak pozostał. Poczuli się ocenzurowani za cenę kilku złotych, które zostaną przekazane ich środowiskom.

Zjawisko stare jak świat

W każdej z tych sytuacji mamy do czynienia ze zjawiskiem mobbingu

W każdej z sytuacji mamy do czynienia ze stosunkiem podporządkowania – jest przełożony i jest podwładny. Żadne z powyższych zdarzeń nie ma zaś nic wspólnego z naszą działalnością wiodącą (programem i pracą z kadrą). Przedstawieni przełożeni nie wywierają długoterminowego, pozytywnie wzmacnianego wpływu wychowawczego na swoich wychowanków, zaś kadra nie motywuje swoich wolontariuszy za pomocą narzędzi znanych z Systemu pracy z kadrą w ZHP. W każdej z tych sytuacji mamy do czynienia ze zjawiskiem mobbingu. Jakie jest jednak źródło tego zjawiska w naszej organizacji? Zadałem to pytanie dyplomowanej psycholożce, phm. Katarzynie Zgódko* z Chorągwi Podkarpackiej.

Przyczyny mobbingu to m.in. nieumiejętność zbudowania autorytetu

Z mobbingiem możemy mieć do czynienia wszędzie tam, gdzie pojawiają się grupy ludzi, w których występuje nierównowaga sił (np. funkcjonowanie w relacji podwładny-przełożony) – i ZHP spełnia to podstawowe kryterium – odpowiada. Jako przyczyny mobbingu Kasia wskazuje m.in. nieumiejętność zbudowania autorytetu inaczej niż za pomocą zastraszania, brak kompetencji społecznych, w tym w szczególności zdolności komunikacyjnych. Pisze, że podejmowanie działań mobbingowych może wynikać z lęku i zagrożenia poczucia własnej wartości wynikającego ze strachu przed utratą pozycji, czy władzy.

Osoby dopuszczające się mobbingu mogą cechować się niską tolerancją odmienności i niezgodności na swoje racje, nie potrafić się skutecznie komunikować, być nastawionymi mocno rywalizacyjnie, czy też posiadać niski poziom empatii. Tak jak istnieje wiele rodzajów mobbingu, tak i jego przyczyny są szerokie – wyjaśnia psycholożka.

Przykro to przyznać, ale mobbing to zjawisko powszechnie występujące. Według raportu Bezpieczeństwo w pracy w Polsce 2019. Mobbing, depresja, stres w miejscu pracy 63% ankietowanych doświadczyło nieodpowiedniego traktowania przez przełożonego, zaś 46% – wprost deklarowało się, jako ofiary mobbingu w pracy. Źródłami stresu w miejscu pracy były przede wszystkim presja czasowa (dla 39% badanych) i nadmiar obowiązków (37%). Krytyka przełożonego wywoływała stres u 25% ankietowanych. Czy te stresogenne czynniki nie brzmią znajomo?

Zrozumienie, że w harcerstwie mobbing też występuje, pozwala otworzyć pole do rozmowy

Nie jesteśmy środowiskiem pracy – ruch harcerski opiera się przede wszystkim na wolontariuszach. Dlaczego więc w organizacji, której podstawowym celem jest wychowanie, zdarzają się takie sytuacje? Katarzyna Zgódko wskazuje, iż aby móc skutecznie reagować na mobbing i przestrzec się przed nim, konieczne jest posiadanie świadomości istnienia tego zjawiska. Zrozumienie, że u nas, w harcerstwie mobbing też występuje, pozwala otworzyć pole do rozmowy i realnego przeciwdziałania takim zachowaniom.

Niestety wiele sytuacji, które w innej sytuacji czy realiach zapaliłyby nam już lampkę alarmową, traktowanych bywa jako element tradycji, wyrazu karności i szanowania swoich przełożonych, czy element źle rozumianego harcerskiego wychowania. Jedynie zwiększając naszą świadomości i zrozumienia tego zjawiska, jesteśmy w stanie skutecznie się przed nim chronić – pracując nad rozwojem kompetencji kadry i jasno wskazując i piętnując niewłaściwe, mające znamiona mobbingu zachowania – wskazuje.

Rola liderów środowisk

Jednym z ważniejszych czynników w zwalczaniu złego traktowania wolontariuszy, jest postawa instruktorska. Wiemy, że harcerski lider XXI wieku powinien inspirować, a nie zmuszać. Powinien motywować, a nie zastraszać. Powinien przecierać szlak w drodze do celu, a nie poganiać gdzieś z oddali. Pandemia, jak żadne inne wyzwanie (a dla harcerek i harcerzy okazja do służby) pokazała, jak różne typy liderów radzą sobie z organizowaniem działań. W całej Polsce mieliśmy liderów, którzy organizowali oddolne akcje, angażując lokalne społeczności do zbierania pomocy materiałowych dla szpitali, osób starszych. Mieliśmy instruktorów koordynujących pracę innych, czy to będąc jednoosobowym centrum informacji i dystrybucji zadań do wykonania. Wydaje się, że złożyło się na to wiele pojedynczych czynników – znajomość i przywiązanie do misji, pozytywne doświadczenia z wdrażaniem w życie idei harcerskiej, czy sprawność w działaniu.

Mitem jest, że żelazna dyscyplina zawsze daje wręcz hollywoodzkie rezultaty

Przyczynami konkretnych zachowań wspomnianych na początku może być wiele kwestii. Komendantka szczepu mogła cierpieć na frustrację bądź depresję. Chroniczną złość musiała przelewać na młodszą współpracowniczkę. Wygórowane oczekiwania stawiane nieprzeszkolonej kadrze mogą doprowadzić nie tylko do niewykonywania zadań, złego samopoczucia zlecającej, ale także drastycznego spadku motywacji dopiero uczącej się kadry. Wychowankowie traktowani ostro mają swoją wytrzymałość. Mitem jest, że żelazna dyscyplina zawsze daje wręcz hollywoodzkie rezultaty – w naszych realiach młodzież zapisująca się do dobrowolnej organizacji po prostu będzie rezygnować ze zbiórek czy wyjazdów, które nie dają im nic poza chronicznym zmęczeniem, stresem i poczuciem braku sensu.

Tłumienie inicjatywy własnej i swobody wypowiedzi nie opłaci się komendantce chorągwi nigdy. Za cenę kilkuset złotych z funduszy publicznych kupi chwilę spokoju i zbuduje kordon niepolityczności wokół swojej chorągwi, jednak zapłaci za to frustracją i poczuciem braku zaufania.  Będą one trwać co najmniej do końca kadencji komend hufców. Źródła naukowe opisują podobne spostrzeżenia – osobowość mobbera należy opisać, jako jednostkę często nadmiernie kontrolującą, neurotyczną, tchórzliwą, głodną władzy, zazdrosną czy zawistną.

Recepta

Tak jak zaproponowała Katarzyna Zgódko, rozwiązanie jest proste – musimy wiedzieć, jak rozpoznawać znamiona mobbingu . Piętnować każdorazowo, gdy my albo znajomi będziemy jego celem. No i od deski do deski przypomnieć sobie Harcerski System Wychowania, System Pracy z Kadrą w ZHP – które będą podstawowym źródłem odpowiedzi na pytania, jak współpracować z ludźmi w ZHP. Niech za najprostszą odpowiedź na jak? służy jedna z cech metody harcerskiej – pozytywność.

 

*phm. Katarzyna Zgódko – psycholog, doradca biznesowy. Szefowa nowo powstającego zespołu ds. wsparcia psychologicznego w organizacji i koordynatorka harcerskiego telefonu zaufania, pod który może zadzwonić każdy instruktor potrzebujący wsparcia psychologa rozumiejącego realia naszej codziennej, harcerskiej służby. Więcej informacji o telefonie zaufania dostępne będzie już wkrótce na stronie internetowej zhp.pl/wracamy.

 

Przeczytaj też:

Jacek Grzebielucha - były drużynowy 7 GIDH "Keja", sercem w Chorągwi Gdańskiej - ciałem we Wrocławiu. Prawnik i urzędnik, pasjonat za dużej liczby rzeczy. Znawca memów.