Filipino time!
Na odprawie Komendant opowiadał o planie pracy. Gdy wspomniał o projekcie na Filipinach, puściłam to mimo uszu. Trzęsienia i tajfuny? To nie dla mnie! Po tygodniu nie myślałam już o niczym innym.
Czytaj więcejDewiza wędrownicza zobowiązuje. Popycha nas do poszerzania horyzontów i otwartości na świat. To nie jest dział wyłącznie podróżniczy. To miejsce na opowieści o tym, co można spotkać gdzieś daleko, poza granicami kraju, ale też poza granicami swojego światopoglądu.
Na odprawie Komendant opowiadał o planie pracy. Gdy wspomniał o projekcie na Filipinach, puściłam to mimo uszu. Trzęsienia i tajfuny? To nie dla mnie! Po tygodniu nie myślałam już o niczym innym.
Czytaj więcejMówi się, że 98% „chcieć” to „móc”. Mimo że w 2012 roku nie kierowaliśmy się dokładnie tymi słowami, to można je w 100% odnieść do pomysłu wyjazdu na Roverway.
Czytaj więcejCzasem przyjeżdża z matką do kraju importu, czasami wystarczy uważne przestudiowanie zdjęć i atrakcyjna cena. Oczywiście płaci, więc wymaga.
Czytaj więcejChcieliśmy połączyć wszystko w jedno. Zrobić nie tylko wędrowny, ale także wędrowniczy obóz. Służba, wyczyn, praca nad sobą… Dwa tygodnie tak pełne wrażeń, że aż ciężko uwierzyć, że to tylko 14 dni!
Czytaj więcej