Druhu, Druhno – a kim ja będę, jak dorosnę?

Ważny Trop / Maja Olejnik / 22.10.2026

„A gdy dorosnę, będę…” – to zdanie, choć z pozoru proste, kryje w sobie całą gamę dziecięcych i nastoletnich marzeń, oczekiwań rodziców/opiekunów oraz dylematów edukacyjnych. Współczesny rynek pracy zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, a tradycyjne doradztwo zawodowe w szkołach często ogranicza się do testów predyspozycji i chłodnej analizy wyników liczbowych, realizowanych grupowo, całą klasą.

Tymczasem prawdziwe odkrywanie swoich pasji i kompetencji przyszłości odbywa się tam, gdzie młodzi ludzie mogą działać, eksperymentować i brać odpowiedzialność za siebie oraz innych. W tym kontekście harcerstwo okazuje się jednym z najskuteczniejszych, choć często niedocenianych, narzędzi nowoczesnego doradztwa zawodowego. Jak ruch skautowy przygotowuje naszych podopiecznych do ról, których dziś jeszcze nie ma, i dlaczego biwak pod namiotem może być lepszą lekcją zawodową lub biznesową niż wykład w niejednej sali lekcyjnej?

Doradztwo zawodowe w szkołach

Choć oficjalne wytyczne i papierowe plany w polskiej oświacie wyglądają nowocześnie, to w praktyce szkolne doradztwo zawodowe wciąż boryka się z ogromną przepaścią między teorią a rzeczywistością. W większości placówek podstawowych i ponadpodstawowych funkcja doradcy zawodowego jest spychana na margines – często pełnią ją nauczyciele innych przedmiotów „z nadgodzin”, którzy dysponują marginalną liczbą godzin (często zaledwie jedną w tygodniu w wybranych klasach) i nie mają ani przestrzeni, ani narzędzi na głębszą, zindywidualizowaną pracę z młodzieżą. Według przepisów w szkole podstawowej musi się odbyć min. 10 godzin lekcyjnych doradztwa w każdej z klas (a więc w 7. i 8., czyli łącznie 20h w 2 lata), podobnie w szkołach średnich, min. 10h lekcyjnych w całym cyklu kształcenia. To, dla mnie osobiście, dość symboliczna liczba. Zamiast nowoczesnego wsparcia opartego na analizie kompetencji przyszłości czy współpracy z biznesem, zajęcia w wielu szkołach nadal sprowadzają się do teorii z podręcznika, wypełniania schematycznych testów raz na rok czy nudnych pogadanek, przez co młodzież traktuje je jako kolejny formalny „przedmiot do odhaczenia”, a realną pomoc znajduje na własną rękę lub u prywatnych specjalistów – takich jak ja.

Jako psycholog i doradczyni zawodowa (i, jak to się dziś raczej mówi, coach kariery) czytam na swoim profilu na TikToku komentarze, że „całej klasie (w testach) wyszło, że mają być listonoszami” albo że nauczyciel, będący jednocześnie doradcą zawodowym, zalecił karierę sportowca na bazie testów osobie po kontuzji, która wykluczała większą aktywność fizyczną. Dołączmy do tego nowy kawałek, czyli dostosowywanie procesu doradczego nie tylko pod indywidualne przypadki, ale również uczniów neuroatypowych bądź z niepełnosprawnościami, chorującymi przewlekle (to mój ulubiony typ klienta). A gdzie dzieci i młodzież poznaje siebie w praktyce, przez działanie – poza placówkami edukacyjnymi? U nas w harcerstwie właśnie!

Doradztwo zawodowe w harcerstwie

Nie trzeba mieć skończonych studiów kierunkowych, by umieć świadomie (bądź mniej) wesprzeć wychowanków w rozwoju zawodowym. Jak to przebiega?

O co chodzi w doradztwie zawodowym?

To więcej niż tylko wybór szkoły czy gotowej ścieżki kariery. W praktyce obejmuje ono kluczowe filary takie jak:

  • Budowanie samoświadomości: pomaganie w odkrywaniu własnych predyspozycji, unikalnych mocnych stron, wartości, zainteresowań oraz stylów działania – idealnie realizuje się to przez podejmowanie różnych aktywności na zbiórkach czy realizację stopni, sprawności, tropów.
  • Rozwijanie kompetencji przyszłości: przygotowywanie do poruszania się w dynamicznie zmieniającym się świecie, w którym elastyczność, krytyczne myślenie i chęć ciągłej nauki (lifelong learning) liczą się bardziej niż jeden wyuczony zawód.
  • Nawigacja po rynku pracy: dostarczanie rzetelnej wiedzy o aktualnych trendach gospodarczych, nowych profesjach, zapotrzebowaniu na specyficzne umiejętności oraz realiach form zatrudnienia. W przypadku zuchów (do których mi bliżej), przez zdobywanie tropów i sprawności związanych z zawodami, w tym także przez wycieczki, poznają one możliwości kariery.
  • Projektowanie ścieżki edukacyjno-zawodowej: łączenie kropek między tym, kim młody człowiek jest dzisiaj, a dostępnymi wyborami szkół, kierunków studiów, kursów czy alternatywnych form startu w dorosłość (tu działamy mniej świadomie, choć można i o tym zrobić zbiórkę!). Zdobywanie przez wędrowników i akademików Mian Kadry Wspierającej pozwala zdobyć kompetencje twarde.
  • Trening decyzyjny i radzenie sobie ze stresem: nauka podejmowania świadomych decyzji pod wpływem oczekiwań otoczenia, a także budowanie odporności psychicznej w obliczu pierwszych porażek i zwrotów akcji na ścieżce zawodowej.
  • Budowanie sprawczości i odpowiedzialności: zachęcanie do aktywnego testowania siebie – poprzez wolontariat, projekty społeczne czy inicjatywy takie jak ruch harcerski – zamiast biernego czekania na gotowe scenariusze.

Jak Ty jako wychowawca możesz wspierać swoich podopiecznych w wyborze ścieżki kształcenia i zawodowej?

ZUCHY

W świecie zuchów doradztwo zawodowe opiera się na zabawie, ciekawości świata i oswajaniu różnorodności ról dorosłych.

  • Zdobywanie sprawności i tropów: zachęcaj zuchy do wybierania sprawności nawiązujących do zawodów. To bezpieczna przestrzeń do testowania zainteresowań bez presji wyników.
  • Wycieczki i „żywe” spotkania: zamiast opowiadać o zawodach, zabierz zuchy do straży pożarnej, biblioteki, piekarni czy małego warsztatu rzemieślniczego. Pozwól im zadawać pytania typu: „Co pan/pani lubi w swojej pracy najbardziej?”.
  • Docenianie różnorodności i inkluzywność: Pokaż, że w świecie dorosłych każdy może robić różne rzeczy, niezależnie od stereotypów płciowych czy cech indywidualnych. Zuchy chłoną postawy tolerancji i otwartości na to, że inni mogą funkcjonować i pracować inaczej (w tym osoby neuroatypowe czy z niepełnosprawnościami).

HARCERZE

W metodyce harcerskiej wkraczamy w moment intensywniejszego odkrywania własnych mocnych stron, testowania odpowiedzialności i pierwszych ról w zespole. Młodzi ludzie zaczynają zadawać sobie pytanie: „W czym jestem dobry i co przychodzi mi z łatwością?”.

  • System zastępowy jako inkubator kompetencji miękkich: powierzanie funkcji zastępowego, oboźnego czy kwatermistrza to pierwsza w życiu lekcja zarządzania projektami, logistyki i przywództwa. Zwracaj uwagę harcerzom na to, jakie talenty w tym procesie u siebie zauważają (np. organizacyjne, artystyczne, techniczne).
  • Prace na rzecz szczepu/środowiska oraz zdobywanie sprawności i stopni: realizując zadania na stopnie, stwarzaj okazje do prób opartych na konkretnych umiejętnościach – przygotowaniu biuletynu, zaprojektowaniu pionierki obozowej czy prowadzeniu budżetu patrolu.
  • Rozmowy przy ognisku o pasjach: stwarzaj przestrzeń do dzielenia się tym, co harcerze lubią robić poza szkołą. Pomagaj im dostrzec, że ich hobby (programowanie, rysowanie, majsterkowanie, sport) to zalążki przyszłych kompetencji zawodowych.

HARCERZE STARSI

Harcerze starsi stoją u progu pierwszej poważnej decyzji edukacyjnej – wybór szkoły ponadpodstawowej. To moment, w którym doradztwo zawodowe przestaje być zabawą, a staje się realnym planowaniem przyszłości, często naznaczonym lękiem przed błędem i presją rówieśników/opiekunów.

  • Bezpieczna przestrzeń na „błąd i zmianę”: jako instruktor uświadamiaj im, że wybór liceum czy technikum to nie wyrok na całe życie. Opowiadaj o własnych zakrętach edukacyjnych i zawodowych – młodzież potrzebuje dowodu, że dorośli też zmieniają zdanie i szukają swojej drogi. Bądź ich inspiracją, wzorem do naśladowania – ze swoimi sukcesami i błędami.
  • Projektowanie realnych wyzwań: zachęcaj ich do podejmowania ról liderów mniejszych akcji (np. zorganizowanie gry terenowej dla młodszych osób, poprowadzenie warsztatów). Obserwuj ich i daj feedback.
  • Demistyfikacja mitów o rekrutacji: rozmawiajcie o tym, czym różnią się szkoły branżowe, technika i licea, z uwzględnieniem realiów współczesnego rynku pracy. Pomagaj im oddzielić oczekiwania rodziców od ich własnych predyspozycji (szczególnie uwzględniając młodzież neuroatypową, dla której standardowe systemy szkolne bywają bezwzględne, a harcerstwo daje często zrozumienie).

WĘDROWNICY

Wędrownicy to młodzi dorośli, którzy wchodzą na rynek pracy, wybierają studia, zakładają pierwsze firmy lub szukają swojej drogi życiowej. Harcerstwo w tej grupie działa jak poligon doświadczalny i inkubator kariery.

  • Profesjonalizacja przez służbę i projekty: zdobywanie wyższych stopni wędrowniczych oraz Mian Kadry Wspierającej to moment na budowanie twardego CV. Organizowanie dużych przedsięwzięć (rajdów, obozów, projektów społecznych) uczy pozyskiwania sponsorów, rozliczania budżetów, marketingu i zarządzania zespołem ludzi o różnych profilach.
  • Mentoring i sieciowanie kontaktów (networking): wędrownictwo to doskonałe miejsce na łączenie pokoleń. Wykorzystujcie sieć kontaktów starszej kadry i przyjaciół szczepu, organizując spotkania z profesjonalistami z różnych branż (w formie warsztatów, a nie nudnych wykładów).
  • Świadome projektowanie kariery (i plan B): prowadźcie biografie wędrownicze i rozmowy oparte na refleksji: Kim chcę być? Jakie wartości chcę realizować w pracy? Jak pogodzić ambicje z dbałością o zdrowie psychiczne? Pomóż im dostrzec, że ich harcerskie doświadczenie to gotowy zestaw unikalnych kompetencji (tzw. kompetencji przyszłości), których pracodawcy szukają ze świecą na współczesnym rynku pracy – np. poprzez formy pracy wzmagające refleksyjność takie jak kuźnice.

Harcerski kompas na rynku przyszłości

Gdy zuch pyta z uśmiechem: „A kim ja będę, jak dorosnę?”, a wędrownik ze znużeniem patrzy na arkusz rekrutacyjny, pamiętajmy, że najlepszego doradztwa zawodowego nie dają algorytmy ani szkolne testy wkuwane na pamięć. Daje je życie.

Ruch harcerski od pokoleń robi to, co współczesna edukacja dopiero próbuje zdefiniować: uczy sprawczości przez działanie, odporności na błędy i odwagi w szukaniu własnych ścieżek. Biwak pod namiotem, nocny bieg patrolu czy logistyka obozowej kuchni to poligon, na którym rodzą się przyszłe talenty menedżerskie, społeczne i innowacyjne.

Nie musimy mieć kwitu na bycie doradcą zawodowym, by wesprzeć młodego człowieka. Wystarczy, że damy mu przestrzeń do prób, błędów i refleksji przy wieczornym ognisku. Bo kiedy pytają: „Kim będę?”, najlepsza odpowiedź brzmi: będziesz sobą – a my pomożemy ci odkryć, jak tę moc przekuć w dobrą, satysfakcjonującą przyszłość, nie tylko zawodową.

 

Przeczytaj też:

Maja Olejnik - psycholożka, w procesie wracania do organizacji, była przewodniczką, szefową kręgu akademickiego i członkinią ZHA.