Mężni

Instruktorski Trop / Grzegorz Skonieczny / 16.10.2026

Czym jest męskość? Pytanie brzmi prosto, a odpowiedź zwykle nie jest taka oczywista.

Dla jednych męskość to siła mięśni i twardy charakter. Dla innych to odpowiedzialność, słowność i gotowość, by wziąć na siebie ciężar, który ktoś inny woli odłożyć. Jeszcze inni powiedzą, że to zestaw stereotypów, od których warto się uwolnić. Każda z tych odpowiedzi ma coś w sobie, ale żadna nie jest pełna. Zawsze można spojrzeć na to z innej strony.

Zacznijmy od tego, czym męskość nie jest. Nie jest agresją, bo agresja jest łatwa. Nie jest też głośnym udowadnianiem, że jest się „prawdziwym mężczyzną”, bo ten, kto musi to udowadniać, ten zwykle sam w to wątpi. Nie jest wreszcie brakiem emocji. Tłumienie ich nie czyni człowieka silnym, tylko samotnym.

Bliżej prawdy jest chyba to, że męskość to sztuka panowania nad własną siłą. Siłę ma każdy chłopak, a pytanie brzmi, jak ją wykorzysta: czy będzie ona służyć jemu samemu czy innym. Dojrzały mężczyzna chroni słabszych zamiast ich wykorzystywać, dotrzymuje słowa, gdy to kosztuje i przyznaje się do błędu. Jest odważny nie dlatego, że się nie boi, lecz dlatego, że działa mimo strachu, znając go i opanowując tę emocję.

Chłopcy dorastają w świecie, w którym wzorce męskości bywają karykaturalne i rozmyte. Wychowawcami są częściej kobiety, niedostępni emocjonalnie ojcowie i ekrany niż mężczyźni, którzy mogliby pokazać własnym życiem, jakim trzeba być. Sztuczni, wypromowani, głośni i kontrowersyjni to materiały na idoli dzieci i młodzieży. Harcerze od ponad stu lat odpowiadają na to pytanie, czym jest męskość, nie definicją, a czynem. Służba, odpowiedzialność za zastęp, wędrówka, w której trzeba się nawzajem podtrzymywać, są po prostu praktycznym uczeniem się tego, co to znaczy być mężczyzną.

W ZHP osoby zauważają problem męskości i feminizacji związku, a wraz z tym brak wzorców potrzebnych młodym chłopcom. Według statystyk Tipi w naszej organizacji 66% to kobiety, a wśród drużynowych ta różnica jest jeszcze większa (szczególnie u zuchów). Rozwiązanie problemu męskości stało się celem jednego z ruchów w organizacji.

Ruch Programowo-Metodyczny ZHP „Mężni” to, jak czytamy w jego Konstytucji, ogólnopolski męski ruch działający z inicjatywy kilku instruktorów, którym przewodzi harcmistrz Maciej Szafrański. Cele ruchu opisano w sześciu punktach, które razem układają się w spójną myśl.

Pierwszy z nich to budowanie męskiej tożsamości i wzmacnianie wychowania mężczyzn w ZHP, z odpowiedzią na „męskie potrzeby” i przestrzenią dla „serc pełnych energii i witalności”. Drugi to głębokie rozumienie Harcerskiego Systemu Wychowawczego i umiejętne stosowanie go w drużynach, z uwzględnieniem zdrowego współzawodnictwa. Trzeci to inspirowanie liderów do mocnych, przygodowych i nietuzinkowych pomysłów. Cele te stworzono, aby bardzo obrazowo wprowadzać męskość wśród chłopców praktycznie, a nie poprzez teoretyczne dywagacje.

Ciekawa jest lista wartości, jakie Ruch chce kształtować. Są na niej rzeczy oczywiste: honor, siła ducha i ciała, rycerskość, patriotyzm, męstwo, służba. Są też te rzadziej wymieniane głośno: odpowiedzialność i proaktywność, zaradność, dbanie o zdrowie i aktywność fizyczną oraz umiejętność współpracy. Najbardziej intrygujące wydaje mi się jednak sformułowanie o „umiejętności przegrywania i powstawania z upadków” oraz „mądrości w wykorzystaniu porażki”. To męskość bez pozy niezwyciężoności, taka, która traktuje porażkę jako materiał do pracy. Żeby dobrze zrozumieć te cechy napiszę, że męskość to nie superbohaterowie bez porażek, a ludzie, którzy pomimo nich stojący twardo na świecie.

Dwa kolejne cele pokazują, że Ruch patrzy nie tylko na chłopców, ale też na samych wychowawców. Czwarty zakłada stworzenie przestrzeni do „szczerych i nieskrępowanych męskich rozmów” o problemach wychowania oraz do budowania trwałych relacji między członkami. Piąty mówi o wzmacnianiu męskich wzorców i autorytetów, wspieraniu wychowawczego wpływu mężczyzn na mężczyzn i dbaniu o spójność deklarowanych wartości z życiem. To ostatnie jest chyba najtrudniejszym wymaganiem: nie wystarczy mówić o honorze, trzeba go po prostu mieć.

Wszystko to sprawia, że Ruch nie jest tylko źródłem pomysłów na zbiórki. Jest też wspólnotą dorosłych mężczyzn, którzy pytają siebie nawzajem, czy sami są takimi wzorcami, jakich szukają ich podopieczni.

Zadania Ruchu to organizowanie kursów, warsztatów, szkoleń, konferencji i seminariów metodycznych, tworzenie propozycji programowych, szukanie nowych form pracy odpowiadających na współczesne wyzwania wychowawcze oraz przedsięwzięcia kierowane tylko do członków. Takim działaniem jest Turniej Drużyn Męskich. Formuła turnieju od samego początku zakłada dwa etapy współzawodnictwa. Pierwszy etap to całoroczna praca drużyny harcerskiej, oparta na realizacji planu pracy zgodnie z odpowiednią dla danej jednostki metodyką. Do udziału mogą zgłaszać się drużyny, naturalnie, męskie, jak również tak zwane „drużyny turniejowe” (połączone zastępy męskie z drużyn koedukacyjnych działających w rodzimych środowiskach). Na tym etapie nie ma ograniczenia co do liczby drużyn, jakie mogą brać udział w Turnieju.  Później odbywa się zlot podsumowujący, podczas, którego uczestnicy pokazują swój hart ducha. O tej i innych inicjatywach można poczytać pod linkiem https://scouting4men.pl.

Członkiem Ruchu może zostać pełnoletni instruktor ZHP lub pełnoletni członek pełniący funkcję instruktorską, po rekomendacji innego członka Ruchu i pisemnej lub elektronicznej deklaracji. Co roku, przed Zbiórką Ruchu, trzeba potwierdzić swoją przynależność, więc członkostwo nie jest wpisem raz na zawsze, lecz kwestią aktywnego udziału. Ruch ma też własny sąd koleżeński i zasady wykluczenia za naruszenie Konstytucji, co pokazuje, że traktuje swoje wartości poważnie.

Konstytucja mówi wprost, że z „istoty celów i środowiskowego charakteru Ruchu” członkami mogą być wyłącznie mężczyźni. Dla jednych będzie to oczywiste, dla innych kontrowersyjne. Warto jednak zauważyć, że uzasadnienie dotyczy samej formuły: chodzi o przestrzeń do rozmów, które, jak twierdzą autorzy, najłatwiej prowadzić w gronie, gdzie nikt nie musi się tłumaczyć ani udawać. Ruch nie odmawia nikomu wychowania, lecz organizuje wspólnotę wychowawców jednej płci.

Wróćmy do pytania z początku: czym jest męskość? Z lektury Konstytucji Mężnych wynika odpowiedź, którą trudno streścić jednym zdaniem, ale można ją opisać: to połączenie siły i służby, odwagi i pokory, energii i odpowiedzialności, a przede wszystkim zgodności słów z czynami. Całość zmierza do tego, by chłopcy mieli kogoś, kto im to pokaże własnym życiem. Dlatego uważam, że bycie Mężnym, męskim, to obowiązek w dzisiejszych czasach. Dlatego też jestem w RPM “Mężni” i pracuję, aby kolejne pokolenia też mogły być męskie.

Przeczytaj też:

Grzegorz Skonieczny - Były Kierownik Referatu Wędrowniczego Chorągwi Białostockiej „Pierwsza Iskra”. Były Komendant Wędrowniczej Watry – edycji 2022 „Iskra z Podlasia”. Były Instruktor Wydziału Wędrowniczego przy GK ZHP. Tutor programu Odznaki Skautów Świata (SWA). Organizator i instruktor przedsięwzięć wędrowniczych oraz współprowadzący ogólnopolskich webinarów metodycznych dla kadry ZHP "Było sobie wędrownictwo". Związany z Chorągwią Białostocką ZHP. Na funkcjach się bywa człowiekiem się jest. Także jestem człowiekiem, którego musicie poznać, żeby samemu określić kim jestem.